kastracja kota

Masz jakiegoś pupila? Chcesz się nim pochwalić? Nie wiesz jak go pielęgnować, czym karmić, kiedy zabrać do weterynarza? Tutaj znajdziesz odpowiedzi na nurtujące pytania.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
myszka28
Super Gaduła
Posty: 1544
Rejestracja: ndz wrz 29, 2013 6:46 pm

kastracja kota

Post autor: myszka28 »

Dziewczayny czy to mozliwe aby siadła psycha dla kota po kastracji?? mój kastrowany był w zeszłym roku od jakiegos czasu sika mi pod drzwi wejściowe sra gdzie popadnie i jest agresywny gryzie i atakuję wszystkich :( najgorzej jest w nocy kiedy sie kładę spać jak czuje że zasypiam to mnie atakuje ostatnio mnie w oko ugryzł nie chce go bić bo jeszcze gorzej będzie za karę siedział zamknięty w łazience .
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: kastracja kota

Post autor: Hadassa »

Z tego co wiem różne dziwne akcje moga być
może warto pójść do weterynarza i porozmawiać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
myszka28
Super Gaduła
Posty: 1544
Rejestracja: ndz wrz 29, 2013 6:46 pm

Re: kastracja kota

Post autor: myszka28 »

na pewno będziemy szli poczekam aż mój M przyjedzie i pojedziemy do pani która go zna od małego i ona go kastrowała,zawsze nam mówiła że ten kot jest charakterny od małego nie dawał pazurków obcinać,fuczał i syczał na weterynarkę kiedyś takiej furii dostał na szczepieniu i pazurkach że mi oczy wyszły bo 1 raz widziałam jak kot szczeka ze złości dosłownie jak pies wściekły
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: kastracja kota

Post autor: Hadassa »

więc może wyostrzył mu się charakter...
nasza po kastracji dopóki chodziła w kubraczku to był nie ten kot..
ale teraz dalej jest taka jak była...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
myszka28
Super Gaduła
Posty: 1544
Rejestracja: ndz wrz 29, 2013 6:46 pm

Re: kastracja kota

Post autor: myszka28 »

a u nas sie zmienia z miesiaca na miesiąc i jest co raz gorzej dzis mi na złość nasrał w buty :(
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: kastracja kota

Post autor: Hadassa »

to koniecznie pogadajcie z wetem, bo ja wiem że koty są złośliwe ale wszystko ma granice...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
myszka28
Super Gaduła
Posty: 1544
Rejestracja: ndz wrz 29, 2013 6:46 pm

Re: kastracja kota

Post autor: myszka28 »

no ma ale on już chyba nie zna granic nie słucha się wcale sra gdzie chce i kiedy chce do tego zakrywa to dywanem mi szlak mnie trafia dopóki mój M nie wróci musze się męczyć z nim
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: kastracja kota

Post autor: Adidasowa »

Koty to bardzo złe zwierzaki... Nie rozumiem jak można je trzymac i lubić! Najlepszym przyjacielem człowieka jest pies. Kot kiedy byś umarła (tfu tfu oczywiście) zjadłby Ci paznokcie, oczy, uszy. A pies? Pies zostałby przy Twojej mogile aż sam by zdechł...
Wywal tego kota, albo go uspij.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
myszka28
Super Gaduła
Posty: 1544
Rejestracja: ndz wrz 29, 2013 6:46 pm

Re: kastracja kota

Post autor: myszka28 »

Rozmawiałam z weterynarzem naszym wczoraj wieczorem okazuje się że takie zachowanie mojego kota to zwykła tęsknota za panem domu :o . Przepisze leki dla kota aby się wyciszył ale niestety mój M wyjerzdzając musi go zabrać ze sobą do niemiec.On jest z nim związany mocniej niż ze mną dlatego jest tak złośliwy wobec mnie
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: kastracja kota

Post autor: Hadassa »

Wow... nie wiedziałam że aż tak tesknota może się objawić....
po prostu jestem w szoku..
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
myszka28
Super Gaduła
Posty: 1544
Rejestracja: ndz wrz 29, 2013 6:46 pm

Re: kastracja kota

Post autor: myszka28 »

No ja też w szkoku byłam ona zna naszego kota od małego,doskonale pamiętała o jakiego chodzi i nawet badac go nie musiała od razu wiedziała o co chodzi ,kazała mi wyjąć jakąś koszulkę mariusza gdzie jest jego zapach i połóżyć mu gdzie śpi aby czuł zapach pana.a dzis myślałam że zawału dostane o 6 rano huk i rozbite szkło mój kot wlazł na szafkę w łazience i zwalił zamykaną szafkę mojego M z kosmetykami wszystko w środku się pobiło (perfumy) nie mam siły czasami kocham tego kota ale brakuje mi sił na jego pomysły
josari
Jestem tu nowa :)
Posty: 16
Rejestracja: pn lis 04, 2013 12:48 pm

Re: kastracja kota

Post autor: josari »

Oj, pamiętam kiedy ja kastrowałam swojego Maćka. Na szczęście szybko dszedł do siebie po wszystkim. I był taki śmieszny, jak odchodziła mu narkoza :D
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: kastracja kota

Post autor: Jamelia »

Mysza i co? pomogło jak mu kładłaś ciuchy swojego partnera? Ja pierdziele, koty potrafią być złośliwe, miałam kiedyś takiego. Ale w większości moich kotów to takie przytulachy, tylko się tulić ale nigdy żadnego nie kastrowałam.Natomiast moja znajoma owszem i jej koty przez pierwsze dni były smutne i ospałe a potem "dziecinniały" bawic sie chciały cały czas.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość