Kara dla męża ;)
Kara dla męża ;)
Zaznaczam, że będzie z przymrużeniem oka. Chciałam wepchnąć ten post w jakiś istniejący temat, ale nie znalazłam adekwatnego, przynajmniej do grudnia 2013, a głębiej już mi się nie chciało szukać. Do rzeczy. Dziś mój 23-miesięczny nicpoń jadł ze mną zupę, siedząc mi na kolanach. W pewnym momencie łyżka upadła mu na podłogę, więc postawiłam go na nogi, a sama podniosłam łyżkę i skierowałam się do zlewu w wiadomym celu. Nie zrobiłam trzech kroków, gdy mały z wrzaskopłaczem podleciał do ojca z tymi słowami: "Matka zabrała łyżkę!" Moje pytanie brzmi: jaką karę wlepić mężowi?
Liczę na Waszą kreatywność, z pewnością odwrotnie proporcjonalną do "kreatywności" mojego męża w nauczania dziecka nowych słów 
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Kara dla męża ;)
A czego on go złego nauczył ?
Trzeba być trochę podobnym by się rozumieć, nieco różnym by się kochać...
Re: Kara dla męża ;)
kiedyś modne było powiedzenie: " nie bij, wytłumacz", więc może porozmawiaj i dużym, i małym (jeszcze) mężczyzną..
Ale nie bardzo rozumiem, za co chcesz ukarać męża?
Ale nie bardzo rozumiem, za co chcesz ukarać męża?

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Kara dla męża ;)
Fermaglio pisze:A czego on go złego nauczył ?
No cóż, mam tylko jednego podejrzanego w sprawie nauczenia malucha słowa "matka" w odniesieniu do mojej osobytamira pisze:Ale nie bardzo rozumiem, za co chcesz ukarać męża?
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Kara dla męża ;)
Aaaa:-) teraz rozumiem:-)
ale jest i dobra strona tego zamieszania, skoro Tata nauczył syna słowa "matka", to niech nauczy go teraz jak można je zdrobnić: mamusia, mateńka, mamuleńka, mateczka itd. i tym sposobem Twój syn pięknie rozwinie słownictwo oraz umiejętność spieszczeń
ale jest i dobra strona tego zamieszania, skoro Tata nauczył syna słowa "matka", to niech nauczy go teraz jak można je zdrobnić: mamusia, mateńka, mamuleńka, mateczka itd. i tym sposobem Twój syn pięknie rozwinie słownictwo oraz umiejętność spieszczeń

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Kara dla męża ;)
Jest tylko jeden szkopuł: syn zaczął w dobrym kierunku, tj. mama, mamusia, mamuś. A tu nagle wyskoczył z "matką", kiedy w jego rozumowaniu zabrałam mu łyżkę
Charakterek po tatusiu, nie ma co 
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Kara dla męża ;)
No, to "na odwyrtkę"! Niech tata uczy syna zdrobnienia pięknego słowa "ojciec"...
ojczuś, ojczulek, tatuś, tatulek, tatuńcio, tatu - leniek..
ojczuś, ojczulek, tatuś, tatulek, tatuńcio, tatu - leniek..

Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to ty!
Re: Kara dla męża ;)
Kochana, nie od dzis wiadomo , ze dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci to doskonali obserwatorzy ktorzy w blyskawiczny
sposob przyswajaja sobie slowa ktorego wydzwieku nawet czasami nie rozumieja.
Czesto tez dorosli nie zdaja sobie sprawy ile zlego wyrzadzaja takim maluchom uzywajac paskudnych wyrazow .
A pozniej mamy to co mamy, bo dorosly Jas zawsze bedzie mamusie nazywal juz matka , bo zakodowal sobie w swojej ,,lepetynce ,, bedac dzieckiem , ze na mamusie trzeba pochukiwac uzywajac okreslenia matka, bo jego przeswietny tatulek takich uzywal wyrazen w odniesieniu do mamy.
To nie sa dobre wzorce dla dziecka, bo zmiana znaczenia i wydzwieku tego slowa matka juz zamieszka w jego swiadomosci ktora zmienic sie naprawde nie bardzo da.
Nawet jak piszesz to z tzw przymruzeniem oka to wcale na taka ,,lekka,, i nawet smieszna sytuacje nie wyglada.
Czesto pozory myla.
Dlatego moze warto poprosic meza by przy malym ograniczyl uzywanie pewnych wyrazen , bo one naprawde sa szkodliwe.
Wychowywanie dziecka to nie tylko pielegnacja i jedzonko, ale naprawde zmudna praca w jego intelektualna edukacje za ktora odpowiadaja rodzice do spolki.
Dziecko rosnie i pewne nawyki wyniesione z domu rodzinnego beda rosly razem z nim .
A uzywane slowa z pewnoscia beda mialy swoje przelozenie w doroslym zyciu i szacunku dla innych.
Czesto jest tak, ze rodzice ciesza sie z takich roznych lapsusow slownych i uzywaja ich bez opamietania.
Moze warto przystopowac z nimi dla dobra dziecka?
sposob przyswajaja sobie slowa ktorego wydzwieku nawet czasami nie rozumieja.
Czesto tez dorosli nie zdaja sobie sprawy ile zlego wyrzadzaja takim maluchom uzywajac paskudnych wyrazow .
A pozniej mamy to co mamy, bo dorosly Jas zawsze bedzie mamusie nazywal juz matka , bo zakodowal sobie w swojej ,,lepetynce ,, bedac dzieckiem , ze na mamusie trzeba pochukiwac uzywajac okreslenia matka, bo jego przeswietny tatulek takich uzywal wyrazen w odniesieniu do mamy.
To nie sa dobre wzorce dla dziecka, bo zmiana znaczenia i wydzwieku tego slowa matka juz zamieszka w jego swiadomosci ktora zmienic sie naprawde nie bardzo da.
Nawet jak piszesz to z tzw przymruzeniem oka to wcale na taka ,,lekka,, i nawet smieszna sytuacje nie wyglada.
Czesto pozory myla.
Dlatego moze warto poprosic meza by przy malym ograniczyl uzywanie pewnych wyrazen , bo one naprawde sa szkodliwe.
Wychowywanie dziecka to nie tylko pielegnacja i jedzonko, ale naprawde zmudna praca w jego intelektualna edukacje za ktora odpowiadaja rodzice do spolki.
Dziecko rosnie i pewne nawyki wyniesione z domu rodzinnego beda rosly razem z nim .
A uzywane slowa z pewnoscia beda mialy swoje przelozenie w doroslym zyciu i szacunku dla innych.
Czesto jest tak, ze rodzice ciesza sie z takich roznych lapsusow slownych i uzywaja ich bez opamietania.
Moze warto przystopowac z nimi dla dobra dziecka?
Re: Kara dla męża ;)
No jasne, to już załatwione. Obiecał zwracać większą uwagę na słowa, tym bardziej, że mały teraz chłonie nowe wyrazy jak gąbka. Póki co powyższa sytuacja się nie powtórzyła, więc na razie traktujemy ją jako jednorazowy wybrykAstra pisze: Dlatego moze warto poprosic meza by przy malym ograniczyl uzywanie pewnych wyrazen , bo one naprawde sa szkodliwe.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Kara dla męża ;)
heh, oj przy małych dzieciach trzeba zwracać na to uwagę co się mówi i jak.
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Kara dla męża ;)
Mam córkę lat 9... tak dla przypomnienia. Zawsze starałem się panować nad językiem w jej towarzystwie ale chyba coś mi się kiedyś wyrwało. Akcja gdy młoda miała niecałe 4 wiosny, samochód ona w foteliku a ja zgrzytam zębami bo przede mną jakiś patafian wyczynia dziwne rzeczy na drodze. W pewnym momencie moja córka rzuciła hasłem z pełną powagą: no matko i córko kto dał temu ciulowi auto??
wgryzłem się w kierownicę udając powagę i tłumacząc później Młodej że tak się nie mówi... Tak to było na pewno zasłyszane ode mnie.
Kolejne Moda miała około 2,5 roczku i było to krótko po rozstaniu z moją małżonką. Moja ex bardzo mnie próbowała wkur... zdenerwować... Martyna przybiega do mamusi i tak rzecze: gdybyś tatusiowi nie opowiadała takich pierdół to tatuś nie musiał by się wyprowadzać. Umarłem ze śmiechu.
wgryzłem się w kierownicę udając powagę i tłumacząc później Młodej że tak się nie mówi... Tak to było na pewno zasłyszane ode mnie.
Kolejne Moda miała około 2,5 roczku i było to krótko po rozstaniu z moją małżonką. Moja ex bardzo mnie próbowała wkur... zdenerwować... Martyna przybiega do mamusi i tak rzecze: gdybyś tatusiowi nie opowiadała takich pierdół to tatuś nie musiał by się wyprowadzać. Umarłem ze śmiechu.
Re: Kara dla męża ;)
No tak, samochodowe odzywki są niebezpieczne. 2,5-letni synek znajomych wyskoczył z czymś takim: wsiadł na swój ciągnik, jedna ręka na kierownicy, druga w górze i tekst: "no ku.wa jedź". Powód wiadomy - wcześniej tego dnia jechał autem z tatą...
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Kara dla męża ;)
Dzieci mają pewną cechę która mnie rozbraja. Potrafią coś usłyszeć i dopiero po długim czasie w bardzo odpowiednim momencie użyć hasełka.
ZA każdym razem robią to w najlepszej i najbardziej odpowiedniej sytuacji.
Re: Kara dla męża ;)
Przywłaszczyłam sobie kluczyki i jeździ do pracy autobusem
Ma nakaz czytania w nim książek w celu wzbogacania słownictwa, które przekazuje małemu 
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Kara dla męża ;)
Nie powiem , bardzo surowa kara.
A jak maz ja znosi?
Bo pewno nie tryska zadowoleniem ?
A jak maz ja znosi?
Bo pewno nie tryska zadowoleniem ?
Re: Kara dla męża ;)
Widoczne postępy, nawet recytuje małemu Mickiewicza 
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Kara dla męża ;)
Porozmawiaj najpierw z dzieckiem, aby tak nie mówiło, bo sprawia Ci przykrość 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość