Już nie potrafie tak dalej zyc...

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Amina
Miła Kobietka
Posty: 57
Rejestracja: sob maja 04, 2013 4:21 pm

Już nie potrafie tak dalej zyc...

Post autor: Amina »

Witam
jestem młoda mama , mieszkam wraz z moim B. w jego domu rodzinnym, lecz prócz tesciowej i mojego B. mieszka tutaj jego siosta z rodzina i brat, od narodzin synka teściowa wpierdala sie do nas, niepozwalala mi kapac malego przez 4 miesiece i za wszelka cene chciala go wychowac po swojemu od kiedy sie postawilam ciagle fochy stroi a z moim B. narastaja klotnie, iz on pracuje z delegacji i widujemy sie tylko na weekedy on uwaza ze wracajac do domu chce odpoczac a nie wracaja po to aby zamowac sie dzieckiem, B. chce tylko czasu dla sb, bardzo czesto sa klotnie o brak pieciedzy jak wiadomo zycie w delegacji kosztuje a powiedziawszy zyjemy na dwa rachunki, nie wiem jak sobie radzic z tym wszystkim, bardzo go kocham lecz widze ze sie oddala odemnie , poradzcie comoge zrobic aby byc cierpiliwsza mama i zona ,.... jak znalezc zloty środek rozwiazania
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Już nie potrafie tak dalej zyc...

Post autor: 456 »

Nie wiem czy takowy środek znajdziesz. Czytałam Twój poprzedni wątek. Amina za bardzo uzależniłaś się od tego człowieka. Wiem, że macie dziecko, kochasz go jednak w ogóle nie widzę tej miłości z jego strony. Facet po delegacji -zmęczony czy nie, cieszy się na widok swojego dziecka i żony a nie zajmuje się tylko i wyłącznie sobą, dziecko mu przeszkadza a Ty mogłabyś być wtedy powietrzem, bo dla niego tak by było najlepiej... Żal mi Cię, bo marnujesz sobie życie u boku tego człowieka. Chciałabym żeby faceta olśniło i zmienił stosunek względem Ciebie i dziecka, ale nie jestem cudotwórczynią.
On nie dorósł do bycia ojcem i mężem...

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Już nie potrafie tak dalej zyc...

Post autor: elzbieta45 »

tak złotego srodka niema na to . czytając post tez doszłam do wniosku , ze facet który kocha i cieszy się rodzina to po rozlace chce spedzac z nimi jak najwięcej czasu bo ma tylko te kilka chwil . a widać , ze twój maz nie dazy was zadnym uczuciem nie tęskni za wami .Możesz porozmawiać z mezem ale za wiele to nieda . Tak jak już na wcześniejszy post twój napisałam , ze nieraz warto odejść bo miłości ci nie wystarczy na całe zycie jeśli ona niebedzie odwzajemniona
Amina
Miła Kobietka
Posty: 57
Rejestracja: sob maja 04, 2013 4:21 pm

Re: Już nie potrafie tak dalej zyc...

Post autor: Amina »

Dziewczyny mylicie sie kochamy sie bardzo oboje, ale ja nie wiem moze i go tłumacze, nie chce od niego odchodzic, staram sie jak tylko moge , aby byl szczesliwy nie wiem w ktorym momencie zrobila bład
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Już nie potrafie tak dalej zyc...

Post autor: elzbieta45 »

zastanawia mnie to czemu ty siebie obwiniasz za nieudany związek . tak jak do miłości trzeba dwojga ale tez do bycia partnerami trzeba dwojga tak samo na rowni musicie się toszczyc o siebie na wzajem jak i ty tak i on . a tu tego nie napisałaś napisałaś tylko , ze on po delegacji chce mieć swiety spokoj bez waz bez płaczu dziecka bez problemów twoich bez ciebie . i nie widze tu nic aby mu zalezało czyz tak wygląd miłość tylko jeden daje a drugi tylko bierze
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Już nie potrafie tak dalej zyc...

Post autor: 456 »

elzbieta45 pisze:zastanawia mnie to czemu ty siebie obwiniasz za nieudany związek . tak jak do miłości trzeba dwojga ale tez do bycia partnerami trzeba dwojga tak samo na rowni musicie się toszczyc o siebie na wzajem jak i ty tak i on . a tu tego nie napisałaś napisałaś tylko , ze on po delegacji chce mieć swiety spokoj bez waz bez płaczu dziecka bez problemów twoich bez ciebie . i nie widze tu nic aby mu zalezało czyz tak wygląd miłość tylko jeden daje a drugi tylko bierze
Dokładnie... W poprzednim wątku nie doszukałam się niczego co wskazywałoby, że Twój partner darzy Cię szacunkiem i miłością... Twierdzi, że nie chce z Tobą mieszkać, nie jest szczęśliwy, nie chce Cię wysłuchać bo uważa, że nie ma sensu, narzeka na brak czasu dla siebie i jeszcze podnosi na Ciebie rękę a dzieckiem nie raczy się zająć. Dzieckiem -swoim, waszym, ukochanym maleństwem, waszą cząstką... Tak nie wygląda miłość.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
paula

Re: Już nie potrafie tak dalej zyc...

Post autor: paula »

bardzo trudno jest porzucić życiową miłość i żyć dalej, jak gdyby nic się nie stało.
A co powiedziałabyś na wyprowadzkę od teściowej?
skoro żyjecie na 2 osobne rachunki, to raczej się utrzymasz sama z dzieckiem tak?
uwierz mi że nie ma sytuacji bez wyjścia Kochana!
teściowa stawia fochy bo jej od początku na za dużo pozwalałaś, facet jest obrażony bo chce mieć w domu spokój i jest między młotem a kowadłem, Ty chciałabyś żyć spokojnie i samodzielnie ale teściowa Ci na to nie pozwala. Więc skoro nie potrafisz sobie z tym poradzić to ja proponuję serio się wyprowadzić i pokazać teściowej że to ona u Ciebie będzie gościem, a Ty będziesz miała prawo z Twoim dzieckiem robić co będziesz chciała - iść na spacer, wykąpać je, pójść do swoich rodziców. A teściowa nie będzie miała nic do gadania.
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Już nie potrafie tak dalej zyc...

Post autor: Jamelia »

Paula ma racę jedyny ratunek lub chociaż próba ratowania Waszej rodziny to wyprowadzka. Ty wiesz najlepiej jak to między Wami jest, ale niestety również czytałam twój poprzedni wpis i nie wygląda to ciekawie. może jest dla Ciebie miły gdy ma ochotę na "barabara" a Ty wtedy myslisz że Ci uczucie okazuje? Z tego co czytam to kawał chama i egoisty jest niestety. Powiedz co myslisz o tej wyprowadzce? Jest jakas szansa na to ?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
paula

Re: Już nie potrafie tak dalej zyc...

Post autor: paula »

Musisz postawić sprawę jasno - albo Ty i dziecko (czyli wyprowadzka) albo jego mamusia. Jeśli wybierze Ciebie tzn że Cię naprawdę kocha. Jeśli natomiast zrobi o to wielką awanturę i w rezultacie się nie wyprowadzi to będziesz miała okazję przekonać się jaki jest naprawdę i na kim mu najbardziej zależy.
Awatar użytkownika
briserlecoeur
Miła Kobietka
Posty: 66
Rejestracja: pn cze 11, 2012 5:13 pm

Re: Już nie potrafie tak dalej zyc...

Post autor: briserlecoeur »

Na wszelki wypadek, gdybyś nie czytała swojego pierwszego posta, wkleję swoja opinię i tu :


Boże ! Kochana ja w ogóle nie ogarnęłam sytuacji. Dopiero Twój drugi post dał mi olśnienie !!

On Cie bije, zwala na Ciebie winę ( bo gdybyś nie robiła tak i tak to by kłótni nie było, i nie uderzył by Cie, wiec sama o bicie się prosisz) OMG !! Robi Ci pranie mózgu !!
Chce Cie pozbawić własnego zdania, masz być jego niewolnikiem !! TO TYRAN !!
TO TOKSYCZNY ZWIĄZEK !! Dziewczyno obudź się !

tak wiem macie dziecko, wiec nie każe Ci go zostawiać już teraz, ale na pewno na Twoim miejscu wyprowadziłabym się do mojej rodziny. Masz taką możliwość ???
Trzeba go nastraszyć, bo On widzi, ze ma Cie w garści i może Tobą pomiatać, a Ty bez jego kasy nic nie zrobisz, nie odejdziesz, bo nie poradzisz sobie sama, wiec warto pokazać, ze DASZ RADĘ !

Co to za tekst w ogóle, ze gdy będzie musiał wybierać miedzy Tobą matką wybierze matkę ???
ŻADEN FACET, KTÓRY KOCHA SWOJĄ KOBIETĘ NIE POWIE CZEGOŚ TAKIEGO !


Błagam, wyprowadź się od niego ! Bo to jakaś patologiczna emocjonalnie rodzina ! Ta matka tez go na pewno nakręca przeciwko Tobie. A jak sama wspomniałaś ona jest dla niego najważniejsza.

WSTRZĄŚNIJ NIM, może się ogarnie. !
Briserlecoeur - Jestem ar­tys­tką ulot­nej chwili.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość