Jestem niczym.

Rozmowy o seksie i seksualności,o naszych pragnieniach, fantazjach erotycznych. Jak zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą? Te i inne tematy związane z seksem i antykoncepcją poruszamy tutaj.
ODPOWIEDZ
Maibritt
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: pt sty 18, 2013 12:07 am

Jestem niczym.

Post autor: Maibritt »

Nie wiedziałam w jakim dziale to założyć. Może ktoś jakoś na to zareaguje, może nie.

W tamtym roku spotkało mnie coś, co nigdy miało się nie zdarzyć. Nigdy nie myślałam, że to mi się przydarzy. Zostałam zgwałcona i to tak brutalnie, że większości z tego co się działo nie pamiętam. Wyparłam to z mózgu. Jak teraz się zastanawiam i próbuję sobie przypomnieć to nie jestem w stanie nawet powiedzieć, czy nie było ich kilku...nie pamiętam...w nocy powraca do mnie twarz albo twarze, wszyskie szczegóły, a gdy się budzę wszystko zapominam. Byłam dziewicą. Chciałam tej jednej jedynej osoby. Tego ukochanego, z którym przeżyję pierwszy raz. Teraz jestem szmatą. Śmieciem. Jestem nic nie warta. Jestem używaną rzeczą. Jestem niczym. Jestem zła. Jestem nieczysta, brudna, ochydna, obrzydliwa, odrażająca, wstrętna. Nienawidzę siebie. Nie mogę na siebie inaczej patrzeć niż z nienawiścią. To wszystko mnie zabija. Nie mam już siły walczyć. Kilka bliskich mi osób wie, ale nie rozumieją bo tego nie przeszły. Kilka z nich mnie opuściło. W tym jedna przyjaciółka, która przeżyła to samo. Liczyłam na to, że mi pomoże, że znając ten ból, wiedząc jak to jest, pomoże mi trochę zmniejszyć to cierpienie, ale gorzkie było moje rozczarowanie.
Moja dusza rozpadła się na strzępki, nie wiem jakim cudem jeszcze żyję. Nie jestem już człowiekiem. Jestem cieniem. Jestem żywym trupem. Boję się wyjść z domu, bo już raz go spotkałam, on mnie śledzi...boję się zostać w domu, bo może mnie znaleźć i zrobić to znowu...boję się zasnąć bo może mi się przyśnić. Nic mi się już nie chce, nie mam apetetu. Boję się. Dzień w dzień udaję, że gwiżdżę na wszystko, że mam zayebiste życie, a w nocy łkam tak długo, aż zasnę. Chcę umrzeć...Wiele razy próbowałam odebrać sobie to popaprane życie...
Przepraszam, że piszę to tu...ale naprawdę nie wiem co mam zrobić...nie powiem o tym nikomu, bo to zbyt okropne.
najgorsze jest to jak widzisz coś takiego a nie masz na to wpływu. I potem to krąży w twojej głowie, nie możesz tego wyrzucić z pamięci, ta potworność obrzydliwość wciąż nęka twoje myśli a ty nie możesz nic zrobić. Już tego nie wytrzymam! Nie mogę o tym zapomnieć! Nigdy nie zaznam spokoju. Myślałam, że już będzie ok...ale po tym co zobaczyłam...Wnętrzności kotłują mi się z obrzydzenia...zastanawiam się dlaczego akurat ja musiałam to widzieć...nie mogę o tym zapomnieć. To było potworne.
Obrzydliwe. Paskudne. Ochydne. Straszne. Przerażające.
Mój Boże nie wytrzymam tego czemu ja musiałam to zobaczyć, czemu akurat obok mnie tak blisko. Dlaczego nie gdzie indziej. Czemu nie wstałam, czemu nie wróciłam innym autobusem...czemu akurat tam...dlaczego ja...czemu nie mogę o tym zapomnieć o Boże czemu...?? On był tak blisko...dotykał mnie kolanem, ramieniem...patrzył się na mnie!
On się patrzył!
Już wcześniej wsiadł do autobusu i patrzył na mnie
a potem usiadł obok mnie...to było okropne nie wiem jakim cudem nie mam mdłości. On tak śmierdział, alhoholem i papierosami. Nie pamiętam twarzy, ze 40 lat miał...był okropny...nie chciałam na niego patrzeć, więc odwróciłam się w drugą stronę a on się cały czas patrzył i ocierał się kolanem o moje kolano...myślałam, że moje oczy nie będą nigdy narażone na takie widoki, ale ten zapamiętam do końca życia.
Nie patrzyłam na niego...nie chciałam, ale to moja wina. nie mogłam się całkiem odwrócić tak by go wgl nie widzieć...a on siedział kilka milimetrów ode mnie...wsadził sobie łapę w gacie...I zaczął to robić...
poruszał ręką...cały czas grzebał sobie w gaciach...a potem, jak już wysiadałam, wyciągnął go ze spodni...zaczął się masturbować na moich oczach, dotykając mnie przelotnie. Mój koszmar wrócił tego dnia, gdy spotkałam go ponownie w tym autobusie.
I teraz już się utwierdziłam w przekonaniu, że nigdy nie pozwolę się tknąć żadnemu facetowi. Co z was za ludzie? Nie wystarczy wam, że kogoś zgwałcicie, musicie jeszcze tę osobę nękać, śledzić a potem robić takie rzeczy...przepraszam, jeśli to trochę chaotyczne, ale już sobie nie daję rady, ten widok przypomniał mi wszystko co do sekundy...Nienawidzę mężczyzn! Jesteście obleśni, obrzydliwi, okropni...Nigdy tego nie zapomnę...Nie mogę zgłosić tego na policję, tam są mężczyźni i też będą się patrzeć...On miał nóż. Zrobił mi nim ranę, gdy mnie gwałcił. Mam bliznę na ręce. Powiedział, że jeśli pójdę na policję, znajdzie mnie i zrobi to samo, jeszcze raz, jeszcze raz i jeszcze. Miałam nadzieję, że już nigdy go nie spotkam a kilka miesięcy po zdarzeniu spotkałam go w autobusie, jak wyciąga swoje przyrodzenie ze spodni. Zrobił to specjalnie! Śledzi mnie...Cały czas mnie obserwuje...nie jestem wariatką!!! Chcę umrzeć... Jestem już nic nie warta...
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Jestem niczym.

Post autor: Adix257 »

Witam Maibritt

Jest mi ogromnie przykro że są takie świnie na świecie które są zdolne dopuścić się do takiego czynu. Dlaczego wrzucasz wszystkich mężczyzn do jednego worka, na pewno znalazł by się taki który by cię pokochał.
Nie jesteś żadną szmatą ani śmieciem!! Ja uważam że jesteś bardzo wartościową kobietą, która nie powinna się poddawać i walczyć o to żeby taki drań zapłacił za swoje czyny. Powinnaś przestać się bać on cie tylko zastraszył i iść na policję na której również pracują kobiety i opowiedzieć im czym prędzej wszystko tak jak odważyła się napisać tutaj.
Liczę że nie był to twój jedyny post i będziesz tu z nami jeszcze.
Adrian
:P
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: elzbieta45 »

Witaj ...
Przykro mi ze spodkała ciebie taka krzywda w swoim zyciu . Ale pamietaj nikt na patrzy na Ciebie jak na niewartosciowego człowieka . To nie TWOJA wina ze tak sie stało . Nie jestes zła , nie jestes szmata czy wiele tego typu okropnych przyrownan . Wydazyło sie to w twoim zyciu ale powinnas sie pozbierac bo zycie jest piekne i TY JESTES WARTOSCIOWA . To prawda ze nie kazdy mezczyzna jest podly . Mozesz z nami tu popisac wyzalic sie my cie wysluchamy bo jestesmy z toba . Powinnas mowic o tym , wiem ze to bardzo trudne ale gorsze jest trzymanie tego w srodku w sobie . To dran ktory Ci to zrobił powinien sie wstydzic powinien poniesc kare bo to nie człowiek tylko bydle .
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: 456 »

Jesteś wartościową osobą, nie możesz myśleć o sobie tak okropnie. Żadna z Ciebie szm... itd. Po prostu wyrządzono Tobie krzywdę, to nie była Twoja wina. Bardzo Ci współczuję... Zamiast myśleć o śmierci pomyśl ile jeszcze w życiu czeka Cię wspaniałych chwil. Wiem, że na razie czarno to widzisz, ale kiedyś sama się przekonasz, że miałam rację.
Powinnaś zgłosić to na policję. Nie można chronić gwałcicieli... Pomyśl ile kobiet może spotkać tragedia, bo ta bestia, która Ci to zrobiła chodzi na wolności.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Lilianka 15
Miła Kobietka
Posty: 39
Rejestracja: sob sty 19, 2013 3:25 pm

Re: Jestem niczym.

Post autor: Lilianka 15 »

Każda ofiara gwałtu wini siebie co jest totalnym absurdem,ale niestety tak to podswiadomie działa znam temat polecałabym psychoterapie skoro sama nie potrafisz sobie z tym dać rady a wiem iż jest bardzo trudno tym bardziej że wtedy poczucie wartości kobiety jest prawie zerowe.
JestemMartyna
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: śr maja 02, 2012 4:01 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: JestemMartyna »

Musisz udać się do specjalisty i na policję.. nie pracują tam sami mężczyźni, są i kobiety, nie pozwól aby ta sama krzywda przydarzyła się innej kobiecie, albo wielu kobietom.
Nie oceniaj siebie w ten sposób, jesteś cudowna i wspaniała, to on jest skur***nem którego trzeba wytępić i zniszczyć za to wszystko co Ci zrobił.
Maibritt
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: pt sty 18, 2013 12:07 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: Maibritt »

Cały czas sobie wmawiam, że to nie moja wina. Ale wiem, że to nie prawda. Mogłam tego uniknąć.
A najbardziej boję się zmian, jakie teraz we mnie zachodzą. Już nie ma dawnej mnie. Przepadła bezpowrotnie.
Poszłam do psychologa, ale to nic nie zmieniło. Wręcz przeciwnie, z dnia na dzień jest coraz gorzej.
Na policję zadzwoniłam. I rozłączyłam się, gdy tylko ktoś odebrał. Nie potrafiłam zmusić warg, by mówiły...A potem przez godziny płakałam.
Niczego nie pragnę jak końca tego koszmaru. Końca tego życia...
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: elzbieta45 »

kochana TO NIE TWOJA WINA . I nie knuj sobie scenariuszy, ze to czy tamto . Masz wartosci ktore cen . Dar zycia ktory posiadakazdy z nas . Spodkala Cie trauma ktora wywze uszczerbek na twoim zyciu . Bo spodkałas drznia ktory z powinien miec to przyrodzenie uciete i rurke wstawiona za taki czyn , to by sie nauczyli nie krzywdzic innych .
Tak jak pisały kolezanki powinnas zgłosic to na policje , ale tez skozystac z porady psychologa aby pomogl Ci przejc przez to .
JestemMartyna
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: śr maja 02, 2012 4:01 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: JestemMartyna »

Ja moja droga trzymam za Ciebie mocno kciuki, aby było już wszystko dobrze, aby przeszłość Cię nie męczyła, abyś już o tym nie myślała, abyś mogła już zapomnieć.. na prawdę bardzo w Ciebie wierzę i życzę Ci całym moim serduszkiem spotkania wielkiego szczęścia na swojej drodze, życzliwych ludzi, dobrych przyjaciół, dla Ciebie WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE!
Maibritt
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: pt sty 18, 2013 12:07 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: Maibritt »

Moi bliscy nie rozumieją, czemu jestem teraz taka agresywna. Tego jak bardzo się zmieniłam. Nikt mnie nie rozumie, nikt nie pocieszy, nie przytuli. To tak boli, a ja wciąż się staczam. Życie zaczyna wymykać mi się z rąk. Nie ufam ludziom. I nade wszystko nienawidzę mężczyzn.
Jestem wariatką, prawda? To nie normalne...moja histeria, płacz, krzyk...to wszystko jest nienormalne...
andżelika34
Jestem tu nowa :)
Posty: 7
Rejestracja: śr sty 23, 2013 12:11 pm

Re: Jestem niczym.

Post autor: andżelika34 »

To wszystko jest takie niespojne, bardzo Ci wspolczuje ze spotkalo Cie cos tak okropnego, ale musisz to komus powiedziec i pojsc na policje, powiedziec jak wyglada, bo nie bedziesz spokojnie mogla zyc. Takiemu meżczyznie to najlepiej uciac hydraulike, zeby juz nikt nie musial cierpiec. Moze wizyta u psychologa, bedzie Ci pomocna, skoro nie bedziesz chciala powiedziec rodzinie. Trzymam kciuki za Ciebie.
Maibritt
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: pt sty 18, 2013 12:07 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: Maibritt »

Nalepiej będzie ze sobą skończyć. Śmierć będzie lepsza niż ten straszny ból.
JestemMartyna
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: śr maja 02, 2012 4:01 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: JestemMartyna »

kochana.. nie zgadzam się, nie zgadzam się, mówię Ci!!
Będzie jeszcze dobrze!! Mam teraz taką wielką ochotę Cię przytulić, abyś mogła zaznać w końcu trochę ciepła, kobiecego ciepła. Kiedyś to wszystko minie, ale nie przez śmierć, przejdziesz przez to, wiem że dasz radę!! 3maj się!
Maibritt
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: pt sty 18, 2013 12:07 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: Maibritt »

Ja mam taką wielką ochotę zostawić to wszystko. I wyjść z domu, położyć się w śniegu i nie wstać już...Prawda jest taka, że nic mnie już tu nie trzyma...
JestemMartyna
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: śr maja 02, 2012 4:01 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: JestemMartyna »

trzyma Cię życie, trzymamy Cię my, i w Ciebie wierzymy, bardzo wierzymy.. wierzymy jak w nikogo innego. Twoim celem powinno być teraz skierowanie chu%$%#ja do pierdla, nabranie odwagi, myślenie o przyszłości, dobrej przyszłości, o wszystkim o czym marzysz, o tym co będzie dobre, o odrobinie przyjemności, wiem że Ci teraz ciężko, ale tak będzie, tak musi być!
Maibritt
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: pt sty 18, 2013 12:07 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: Maibritt »

Miałam tyle planów przed sobą, tyle pięknych marzeń. Teraz jestem zrujnowana i nie ma niczego, na czym mogłabym się oprzeć. Jest już tak późno, a ja mimo zmęczenia boję się zasnąć, bo znów przeżyję ten koszmar. Mam dopiero 18 lat. Powinnam cieszyć się życiem, a pragnę śmierci...
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: elzbieta45 »

kochana Maribritt , Te marzenia sa do realizacji . Mozesz do nich dazyc mimo tego co złego Cie spodkało .
PAMIETAJ ZYCIE TO CENNY DAR SZANUJ GO , BO MASZ JE TYLKO JEDNO .
Skozystaj z porady psychologa , pomoze Ci przez te traume przejsc . Zrobilas pierwszy krok bo napisalas tu na forum podzieliłas sie z nami swa krzywda ktora Cie spodkała . Całym sercem jestesmy z TOBA .
Zgłos to na policje , nie wstdz sie , nie win sie bo to nie jest twoja wina . Ale dran powinien poniesc kare :kwiatek
Burket

Re: Jestem niczym.

Post autor: Burket »

Musiało to byś straszne przeżycie i jedynie mogę domyślać się jak to bardzo tkwi w psychice i jaki jest to ból. Dobre jest to, że wyrzuciłaś to z siebie tu na forum, myślę że jakaś niewielka ulga przyszła. Tak jak przedmówca i sama zauważyłaś masz dopiero 18 lat i całe życie przed Tobą, poważnie nie marnuj tego. Twoje życie jest najcenniejsze!
Maibritt
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: pt sty 18, 2013 12:07 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: Maibritt »

Napisałam na forum w akcie desperacji. Nie oczekuję, że kiedyś moje życie się zmieni. Dlatego odbiorę ję sobie. Nie chcę go nie chcę żyć...czemu mnie to spotkało...zabiję się...
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: elzbieta45 »

dziewczyno szukałas pomocy u psychologa , sama sobie z tym nie poradzisz . prosze nie marnuj swojego zycia tylko poszukaj pomocy
Maibritt
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: pt sty 18, 2013 12:07 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: Maibritt »

to nic nie daje...jestem tak smutna, że mogłabym umrzeć
nic mi już nie pomoże
mam rozmawiać o tym z obcą osobą, która ma wykute na pamięć formułki i najprawdopodobniej nigdy tego nie przeżyła?
iść na policję, a potem patrzeć temu człowiekowi w oczy, i opowiadać o tym przed grupą ludzi, przed policją, sądem...nie...
to jakiś koszmar...
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: elzbieta45 »

ale sama sobie nie poradzisz . warto sprobowac dla wlasnego dobra . nie mozesz tak sie dreczyc . jest to straszne co przezylas ale tez nieda sie od tego uciec . i zdaje sobie sprawe ze trudno jest o tym mowic powtarzac ale nieraz trzeba . odwagi
JestemMartyna
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: śr maja 02, 2012 4:01 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: JestemMartyna »

jeżeli już będziesz po tych wszystkich katorgach.. czy nie sprawi Ci satysfakcji fakt że facet trafił do więzienia?
Jak to mój kolega ujął.. takimi zajmują się od razu.. niech no się tylko po mydło spróbuje schylić..
Maibritt
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: pt sty 18, 2013 12:07 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: Maibritt »

to nie zabierze bólu...a po paru latach wyjdzie, i mnie odnajdzie...przecież mi obiecał...i opisał dokładnie ze szczegółami to, co mi wtedy zrobi...
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Jestem niczym.

Post autor: elzbieta45 »

nie mozesz dac sie zastraszac oprawcy . Bo własnie zalezy oprawcy na zastraszaniu aby ofiara sie bała . NIE BOJ SIE
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość