Najpierw skrót: ostatnio pożegnaliśmy naszą trzynastoletnią sunię, mieszkała z nami przez prawie całe swoje życie. Moja córa ma 7 lat i nie jest w stanie zrozumieć co się stało i czemu nie ma z nami pieska.
Próbowałam wyjaśniać, tłumaczyć, mówiłam jej o tęczowym moście, założyłyśmy nawet konto na cmentarzu dla zwierząt - mała była zachwycona, bo wiedziała, że przy okazji pomogła schronisku (gdyby ktoś był w podobnej sytuacji to polecam - http://wiecznyogrod.pl/).
Niestety, ona dalej nie jest w stanie tego pojąć.
Co mam jeszcze zrobić, by pomóc jej zrozumieć śmierć zwierzaka i by chociaż trochę się z tym pogodziła?