jestem z facetem prawie 9 lat ,to dlugi staz do tej pory ciagle sie klocilam ,wymuszlalam ,plakalam, krzyczalam kiedy nie zwracal na mnie uwgi ... bylo naprawde zle ale zawsze sie godzilismy, zalerzalo nam na sobie bardzo ,tak jak bysmy wiedzieli ze jestesmy dla siebie ... on potrafil mi powiedziec ze zle sie czuje z tym co sie stalo ,i ja wyznalam swoje uczucia... wydawalo by sie ze bedzie juz ok, wszystko sie uda ale klotnie po miesiacu wracaly i ten sam rytm co byl przed niby juz rozstaniem a ja znowu sie denrwowalam ,plakalam, przeciez on mogl mnie stracic a dalej robi to samo !!! no ale dzialao to tez w druga stronę, skoro on powiedzial ze mu zalerzy to ja tez sie nie wysilamam zbytnio ... i dni mijaly o tak sobie, czasami bylo fajnie,zabawnie,czasami ktos zaprosil nas na grila ale to taka codziennosc ...bez fajerwerkow,porpstu cos sie wydarzylo, fajnie , ale na codzien kiedy on byl czyms zajty a ja nie potrafilam znalesc sobie zajecia ,nudzialm sie !!! jak by moj czas i zycie bylo zalerzne od NIEGO !!!
Az w koncu postanowilam ze to musi sie zmienic ,to cos we mnie, ze ja gram caly czas wedlug jednego schematu i on wie jak ja zareaguje, wystawial mnie do tej pory na próby ,a ja nie mialam o tym bladego pojecia !!!
Zołza wydawało by się krzyczy, placze i tupe jak czegos chce i powinna to dostac !!! Myliłam się to nie zołza miła dziewczyna tak robi !!! wymusza na facecie milosc,szacunek ,spedzanie czasu z nia, itd jak by tylko on byl w jej zyciu najwazniejszy. Ja jestem własnie miłą dziewczyną, caly swoj czas,i uwage skupiam na swoim facecie. Kiedy on chce kupic jakas nieruchomosc ja sie zloszcze ze dlaczego to robi zamias skonsultowac ze mna co by bylo lepsze, dom czy sklep
I tak stało się tym razem, on pierw mowil ze chyba kupi dom i co ja mysle, ten czy ten a pare dni poznij dzwoni i mowi zebedzie kupowal sklep jednnak. Ja sie wkurzyłam ze zmienia plany i napisalam jemu o znajomych ze wszystko robia razem
Po tym smsie i pretnesjach moj facet mi napisał:
On: wiesz masz racje to koniec, zegnaj, pa
Ja: no przepraszam kotek, co ty piszesz, jestes chory , przyjedz do mnie poprzytulamy sie i ci przejdzie
ale do dzisiaj milcze, bo zaczelam czytac ksiazke, minelo 4 dni juz od kad nie napisalam esa, nie zareagowalam na nic z jego strony no moze tylko na komentarz do zdjecia jakie mi wysłał, choc sie wahalam czy mu cokolwwiek napisac ,no to powiedzmy 2 dni bez sygnalu i tylko komentarz do zdjecia i teraz kolejny dzien kiedy nie zamierzam nic napisac...
no wsumie sama nie wiem ,a jak by postapila zołza ???
Hmmm... to ja go skrytykowałam, ja mu uderzyłam w czuły puntk mówiąc ,ze ma nie kupowac sklepu i go porównałam do swoch znajomych ,a przeciez mnie uprzedził zanim to zrobił a zanim by doszlo jeszcze do kolejnych transakcji pewnie by ze 100 razy zmienil zdanie. Do tej pory wydawalo mi sie ze jego zycie powinno zalerzec ode mnie, a kiedy on stawial na swoim to mnie to bardzo ale to bardzo wsciakalo ,dlaczego on nie ustepuje... tylko jak zrbic by mu pokazac ze ja tez mam zdanie, jak to zrobic nie klocac się ???
Jak to zrobić jako Zołza ???
był tak czas ze nie umiałam go namówić na zaden wyjscie, wszedzie bywałam sama u znajomych na grilu bo on mial prace, i nie dzwonił do biura by przelozyc spotkanie,a ja mu wytykalam ze jak by chciał to by to zrbił ...bo ja bym to dla ciebie zrobiła ...
wydawalo mi sie zawsze ze on nie lubi ze mna nigdzie chodzic...
natomiast jak on byl w domu a ja gdzies wychodzialam to czesto slyszalam
ON: " zostawiasz mnie, kiedy wrocisz,nie spedzas ze mna wogule czasu"
ja nie wiedzialam co odpowiedzieć nigdy, robilo sie mi go żal, ze musi biedak zostac sam w domu i mowilam postaram sie jak najszybciej i siedzialam u kolezanki z zegarkiem by sie nie spoznić na dana godzine jaka ustalilismy ...
Gdzie błąd ??? co powinnam zrobić w takiej sytuacji ???
To nie tylko tyczy sie wyjsc ale tez i prac domowych tj. ja robie sobie cos w kuchni ,mam zapal na salatke wiec sobie tam pichce,kroje itd, moj facet lerzy przed tv i tylko gdera
ON: kochanie kiedy ty tu do mnie przyjdziesz, juz tak dlugo czekam na ciebie,kiedy to skonczysz,przyjdz do mnie na sofe ,poprzytulajmy się
JA: zaczynam sie denerwowac ,mowie jemu ze jeszcze chwila, musze to skonczyc po czym zaczynam robić to coraz szybciej ,bo chce byc blisko niego, zalerzy mi na tym by sie przytulic, czasami mowilam ,choc mi pomóc zamiast leżeć ale nie skutkowalo
Dlaczego ??? nie wiem ???
przeciez skoro widział ze nie przybiegłam do niego ,nie zostawiał msałatki to pownien wstać i spedzic ze mna czas na krojen marchewki
czesto odpowiadał : ale ja sie na tym nie znam.
Na czym na krojeniu marchwki ,?? przeciez pomaga mi nieraz w kuchni ,cos robi, ale barkuje mi zebysym robili cos wspolnie !!! czasami zeby pokroil jajka,marchewke ja sie zajme resztą.
pamietam sytuacje jak zrobilam lazanki, moj facet mi powiedział : sa nieprzyprawione,bardzo słabo
ja zacełam ie tlumaczyc : no dalam dosc duzo przypraw, dla mnie bylo dobre
on : próbowałas tego w góle, tu nie ma nic i doprawił to ...
ja: no widzisz tak sie powinno uzupełniac nie moge byc we wszystkim dobra, wydawalo by się że postapilam slusznie a on :
ON: taaaa,jasne ,nastepnym razem sie przyłóż zamiast mi wciskać kit
JA: posmutnialam po prostu ,nie uialam juz sie bronić ... bo taka jestem juz z natury, bronie sie probujac sie tlumaczyc ,a pozniej placze gdzies w kacie
jak stac sie zołzą ??? ( czyli pewna siebie kobietą, umiejaca odpowiiadać na zaczepki faceta, glupie zaczepki, do tego nie przejmowac sie ze czyms go urazilam, jak dopiac swego, zeby nie przekroczył mojego terenu)
i czy zadzwonic do niego ,w koncu to ja koljny raz sie na nim wyzyłam, kolejny raz go chcialam obedrze ze skóry, zamiast byc z nieg dumna, pogratulowac mu wyboru i powiedziec ze sklep zamiast domu moze tez bedzie lepszy, czy przytrzymac go w ryzach i odezwac sie za kolejne 5 dni, czy moze juz teraz ?? czy poczekac na jego telefon ??
( nieraz jak sie klocilismy i ja zrobilam jemu awanture straszna, to on i tak przychodzil do mnie, dzwonil a ja mialam nadal focha, przepraszał itd) ...
wiec nie wiem jak sie zachować ??? Co go bardziej powali na nogi ?? moze odczekam jeszcze kilka dni ???