Jak postrzegacie seks ???
Jak postrzegacie seks ???
Mam kilka pytań więc zwracam się bezpośrednio do was dziewczyny.
Otóż ostatnio trafiłem na książkę, która zmieniła moje życie. Zawsze wyobrażałem sobie pocałunek jako coś wspaniałego, jako coś co robi się tylko z osobą, która nam się nie tylko podoba, ale czujemy, że chcemy z nią być, że jesteśmy baaardzo tym człowiekiem zauroczeni. Seks wyobrażałem sobie jako coś wyjątkowego... coś co robi się tylko z osobą, którą kocham i której chciałbym dać siebie aby ją uszczęsliwić - że seks jest oddaniem się sobie dwóch stron z miłości i wcelu wzajemnego uszczęśliwienia a nie tylko przyjemność. Ziązek zaś uważąłem za coś co można nazwać gumką - już wyjaśniam, chodzi o coś co trzyma uczucia dwóch osób ze sobą i spaja je. Że związek jest czymś wyjątkowym, gdzie osoby w nim dają siebie aby sprawić szczęście ukochanej/ukochanemu. Tęsknota, pisanie i wzajemna szczerośc, bez tajemnic oraz chęć spędzenia z "drugą połówką całego dnia, tygodznia, miesiąca i może życia.
AŻ NAGLE ODKRYŁEM strony o uwodzeniu kobiet... W filmach gdzie uwodziciele dają wskazowki mówią zuuuupoełnie co innego niż to co napisałem powyżej;( Mówią, że pocałunek nie ma dla kobiet większego znaczenia... Dlatego, że kobiety całują się terż powszechnie, pisze w ksiązce, że KAŻDA kobieta - nawet ta najbardziej podchmielona próbowała całować się w klubie z obcym facetem ( wystarczy odrobina alkocholu, pożądania i... gotowe) I, że pocałunek nie ma praktycznie żadnego znaczenia i nie musi oznaczać zwiążku - to całkowicie rozwala moje wartości. Pisze, że seks nie jest niczym wyj ątkowym... MOŻE być wyjątkowy jeśli robisz to z osobą, która kochasz ale sam w sobie nie ma wartości. Kobiety niby lubią uprawiać seks z mężczyznami, którzy mają do tego "zdrowe" podejście, i wiedzą że po spędzonej nocy nie będą ich prześladować telefonami. Związek niby jest bardziej długotrwałą relacją i ani to, że podczas randek mogę całować się z dziewczyną, ani to że mogę z nią uprawiać seks nie znaczy związku... nawet to że z nią sypiam nie musi tego oznaczać.
Kobiety, pdobno kochają pewnych siebie mężczyzn, zaradnych i "liderów" rupy oraz twardzieli, bo zapewniają im mnóstwo emocji a nie gustują w miłych koesiach, którzy traktują na piedestale swoją partnerkę. Podobno dla was seks to tylko seks, poacłunek to tylko pocałunek itak dalej. Jak jest to u was i jak wy to postrzegacie? . Nie jestem jakimś nastolatkiem... mam lat tyle ile sugeruje mój nick ale na te strony natknąłem się przypadkiem szukając ksiązki o lotnictwie NAPISZCIE ja to wszystko wygląda z waszej perspektywy dziewczyny i nie traktujcie mnie z góry dlatego, że jestem na tym forum facetem;)
Otóż ostatnio trafiłem na książkę, która zmieniła moje życie. Zawsze wyobrażałem sobie pocałunek jako coś wspaniałego, jako coś co robi się tylko z osobą, która nam się nie tylko podoba, ale czujemy, że chcemy z nią być, że jesteśmy baaardzo tym człowiekiem zauroczeni. Seks wyobrażałem sobie jako coś wyjątkowego... coś co robi się tylko z osobą, którą kocham i której chciałbym dać siebie aby ją uszczęsliwić - że seks jest oddaniem się sobie dwóch stron z miłości i wcelu wzajemnego uszczęśliwienia a nie tylko przyjemność. Ziązek zaś uważąłem za coś co można nazwać gumką - już wyjaśniam, chodzi o coś co trzyma uczucia dwóch osób ze sobą i spaja je. Że związek jest czymś wyjątkowym, gdzie osoby w nim dają siebie aby sprawić szczęście ukochanej/ukochanemu. Tęsknota, pisanie i wzajemna szczerośc, bez tajemnic oraz chęć spędzenia z "drugą połówką całego dnia, tygodznia, miesiąca i może życia.
AŻ NAGLE ODKRYŁEM strony o uwodzeniu kobiet... W filmach gdzie uwodziciele dają wskazowki mówią zuuuupoełnie co innego niż to co napisałem powyżej;( Mówią, że pocałunek nie ma dla kobiet większego znaczenia... Dlatego, że kobiety całują się terż powszechnie, pisze w ksiązce, że KAŻDA kobieta - nawet ta najbardziej podchmielona próbowała całować się w klubie z obcym facetem ( wystarczy odrobina alkocholu, pożądania i... gotowe) I, że pocałunek nie ma praktycznie żadnego znaczenia i nie musi oznaczać zwiążku - to całkowicie rozwala moje wartości. Pisze, że seks nie jest niczym wyj ątkowym... MOŻE być wyjątkowy jeśli robisz to z osobą, która kochasz ale sam w sobie nie ma wartości. Kobiety niby lubią uprawiać seks z mężczyznami, którzy mają do tego "zdrowe" podejście, i wiedzą że po spędzonej nocy nie będą ich prześladować telefonami. Związek niby jest bardziej długotrwałą relacją i ani to, że podczas randek mogę całować się z dziewczyną, ani to że mogę z nią uprawiać seks nie znaczy związku... nawet to że z nią sypiam nie musi tego oznaczać.
Kobiety, pdobno kochają pewnych siebie mężczyzn, zaradnych i "liderów" rupy oraz twardzieli, bo zapewniają im mnóstwo emocji a nie gustują w miłych koesiach, którzy traktują na piedestale swoją partnerkę. Podobno dla was seks to tylko seks, poacłunek to tylko pocałunek itak dalej. Jak jest to u was i jak wy to postrzegacie? . Nie jestem jakimś nastolatkiem... mam lat tyle ile sugeruje mój nick ale na te strony natknąłem się przypadkiem szukając ksiązki o lotnictwie NAPISZCIE ja to wszystko wygląda z waszej perspektywy dziewczyny i nie traktujcie mnie z góry dlatego, że jestem na tym forum facetem;)
Re: Jak postrzegacie seks ???
No ciężko coś odpowiedzieć. Bo jeśli patrzeć na to z (neuro)biologicznego punktu widzenia, to nasze ideały i to, jak patrzymy na pewne rzeczy, ma dość prozaiczne podstawy, jeśli można tak powiedzieć
Ale złudzenia są miłe sercu.
To kobieta wybiera mężczyznę, który ją wybierze.
Re: Jak postrzegacie seks ???
Dwojako fajny jest ten dla sportu i rozładowania napiecia, ale najpiekniejszy jest ten z ukochanym. Polecam wielu jego odmian spróbować.
Re: Jak postrzegacie seks ???
Złudzenia miłe sercu... nie rozumiem, chcesz przez ten artykół powiedzieć, że uprawiasz seks z męzczyznami, z którymi nie jesteś w związku,, randkujesz lub Ci się podoba? Nie odnosisz wrażenia, (oczywiście nie mam zamiaru Was obrazić) że wychodzisz trochę na dziewczynę lekkich obyczajów/ łatwą??? Nie masz jakby odrazy aby obcy mężczyzna "wchodził" w Ciebie??Muffy pisze:No ciężko coś odpowiedzieć. Bo jeśli patrzeć na to z (neuro)biologicznego punktu widzenia, to nasze ideały i to, jak patrzymy na pewne rzeczy, ma dość prozaiczne podstawy, jeśli można tak powiedziećAle złudzenia są miłe sercu.
Re: Jak postrzegacie seks ???
Grizzli, trafiles na to forum, jako mlody chlopak, po twoim nicku moge stwierdzic ze jestes jeszcze bardzo mlody, zapewne prawiczek, oczywiscie nic w tym zlego.. Chodzi mi o to ze dyskutuja tu ze soba KOBIETY, starsze, mlodsze, z roznym bagazem doswiadczen i twoje rozne wypowiedzi na temat tego jakie to niektore z nas nie sa latwe, bo uprawiamy seks z osobami, z ktorymi chcemy, sa zwyczajnie nie na miejscu, jestes tu niejako gosciem i naprawde nie tobie nas oceniac. Byc moze powinienes jednak poszukac forum w rodzaju ,,stowarzyszenie mlodziezy katolickiej" gdzie bylbys w pelni zrozumiany.Poki co jestes moim zdaniem za mlody i za malo jeszcze przazyles aby tak surowo oceniac innych ludzi a zwlaszcza kobiety, o ktorych jak widze nie masz zielonego pojecia. 
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Re: Jak postrzegacie seks ???
Żyjemy w takich czasach, że upada temat tabu, więc seks jest wszędzie i oczywiście masz racje są takie przypadki dla których on nic nie znaczy... Ale nie przesadzajmy, naoglądałeś się za dużo głupot, albo naczytałeś za dużo fikcji literackiej.. Nie pakuj wszystkich do jednego worka, bo jak ty być się poczuł gdybyśmy wszystkie pisały.. Że każdy facet myśli tylko jednym i o jednym..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość