Arturowa :) pisze:Lily of the Valley pisze:
"Niczego nie ułatwiaj mężczyźnie. Jeśli cię kocha, to cię znajdzie, choćbyś nie wiem gdzie była, zdobędzie cię nawet spod ziemi. A jak mu będziesz pomagać, to choćbyś podała się na srebrnej tacy nic z tego nie będzie. Pamiętaj, nigdy nie ułatwiaj mężczyźnie"
Dziękuję Ci bardzo

Naprawdę bardzo mi pomogłaś i uświadomiłaś kilka rzeczy. Nie wiem co tak naprawdę powinnam zrobić, mozliwe że nam nie wyjdzie ale tak mi podpowiada serce, żeby spróbować.. A chyba słuchając serca mogę być szczęśliwa..

Owszem, serca warto słuchać, pod warunkiem, że rozum dochodzi do głosu.
Wg mnie byli partnerzy nie powinni ze sobą próbować kolejny raz. W końcu coś kiedyś nie grało, nie szło, jak należy, więc całkiem prawdopodobne, że się to powtórzy. Nie wiem, co wtedy poszło u Was nie tak, chociaż powroty mają też swoje plusy. Nie musi być to odgrzewanie kotleta... znacie już swoje wady, więc będzie Wam prościej uniknąć błędów. Będziecie mieli uczucie poznawania się na nowo - oby, tego Wam życzę.
Powinnaś wysunąć jakieś wnioski z wcześniejszej próby, zastanowić się, co poszło nie tak i jak to możesz zmienić. Jeśli ta decyzja o powrocie jest dojrzała, porozmawiaj na ten temat z chłopakiem i ustalcie jakieś reguły. Może to być nawet zasada: "Zawsze odbieraj ode mnie telefony, bo to może być coś ważnego, mogę potrzebować Twojej pomocy, a nigdy nie wiesz, czy tego właśnie nie będę potrzebować, póki nie podniesiesz słuchawki". Kiedy nie może odebrać, wysyła do Ciebie smsa z wyjaśnieniem.
Ważne jest to, aby nie przesadzić w którąkolwiek ze stron. Nie bądź zbyt pobłażliwa z racji powrotu oraz tego poczucia wyjątkowości. Nie pozwól chłopakowi powtarzać poprzednich błędów, gdyż Wasz powrót będzie mijał się z celem.
Nie powiem, abym była sceptycznie nastawiona - to Ty powinnaś wiedzieć, czego chcesz. Pamiętaj jednak, że bez zaufania, szacunku, a co najważniejsze, cierpliwości nie da się przywrócić Waszego związku do ładu po przejściach. Bez odpowiedniego nastawienia niczego nie zmienicie na lepsze.
