finanse i rodzice
Re: finanse i rodzice
I właśnie tu się mylisz, to nie rodzice go wychowali tylko babcia.
Gdyby nie ona to by nie znał nic oprócz swojej dzielnicy.
To ona wszystko mu kupowała i zabierała na wycieczki.
Gdyby nie babcia to by mieszkał w pokoju wraz z rodzicami.
Daje jej pieniądze w miarę możliwości - w jednym miesiącu 300 a w drugim 200, to źle ?
Nie znasz całej sytuacji w jakiej się znajduję, nic nie jest im winien.
Więc jak sądzisz, że lepiej tylko narzekać to się w ogóle nie wtrącaj i zajmij swoimi sprawami skoro nie potrafisz pomóc.
Gdyby nie ona to by nie znał nic oprócz swojej dzielnicy.
To ona wszystko mu kupowała i zabierała na wycieczki.
Gdyby nie babcia to by mieszkał w pokoju wraz z rodzicami.
Daje jej pieniądze w miarę możliwości - w jednym miesiącu 300 a w drugim 200, to źle ?
Nie znasz całej sytuacji w jakiej się znajduję, nic nie jest im winien.
Więc jak sądzisz, że lepiej tylko narzekać to się w ogóle nie wtrącaj i zajmij swoimi sprawami skoro nie potrafisz pomóc.
Re: finanse i rodzice
Ale powiedz jakiej Ty chcesz pomocy ?? Mamy Cię żałować ??
Wybacz, mój facet stracił pracę.... co robię... ograniczamy wydatki jak możemy, a on szuka pracy...
Więc czego oczekujesz?? że powiemy oooo jak przykro itp... że pojedziemy po jego rodzicach, jacy to źli i niedobrzy....
Wg mnie Twój chłopak jest wygodny i tyle.... Nigdzie indziej nie utrzyma się dając komuś 200-300 zł...
I tak jak napisałam, skoro mu tak źle i tak niedobrze.... To niech się wyprowadzi...
Kazdy rozsądnie myślący czlowiek, kiedy coś mu nie pasuje, szuka rozwiązania....
Miałas tu przez nas podane kilka.... Nie pasują...
Więc prosze bardzo, niech się dalej użera z rodzicami, a Ty dalej użalaj się nad nim.....
Wybacz, mój facet stracił pracę.... co robię... ograniczamy wydatki jak możemy, a on szuka pracy...
Więc czego oczekujesz?? że powiemy oooo jak przykro itp... że pojedziemy po jego rodzicach, jacy to źli i niedobrzy....
Wg mnie Twój chłopak jest wygodny i tyle.... Nigdzie indziej nie utrzyma się dając komuś 200-300 zł...
I tak jak napisałam, skoro mu tak źle i tak niedobrze.... To niech się wyprowadzi...
Kazdy rozsądnie myślący czlowiek, kiedy coś mu nie pasuje, szuka rozwiązania....
Miałas tu przez nas podane kilka.... Nie pasują...
Więc prosze bardzo, niech się dalej użera z rodzicami, a Ty dalej użalaj się nad nim.....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: finanse i rodzice
Jak jesteś mało inteligentna i nie rozumiesz problemu to z łaski swojej się nie wtrącaj z swoimi dennymi radami.
Nie chce pomocy " oj jak przykro" tylko pomysłów jak postępować z jego rodzicami.
Według Ciebie:
nie daje pieniędzy - źle
daje pieniądze - źle bo za mało
wszystko źle, źle, źle.
Pisałam, że nie ma szans na wyprowadzę bo sam przez pewien czas nie miał pracy a teraz musi nadrobić to nie ... i tak ma się wyprowadzić.
Wystarczy trochę pomyśleć kobieto i zrozumieć sytuację.
Nie chce pomocy " oj jak przykro" tylko pomysłów jak postępować z jego rodzicami.
Według Ciebie:
nie daje pieniędzy - źle
daje pieniądze - źle bo za mało
wszystko źle, źle, źle.
Pisałam, że nie ma szans na wyprowadzę bo sam przez pewien czas nie miał pracy a teraz musi nadrobić to nie ... i tak ma się wyprowadzić.
Wystarczy trochę pomyśleć kobieto i zrozumieć sytuację.
-
AnaStazJa
Re: finanse i rodzice
Szczerze? Kayira i Ela mają rację... Dlaczego? Podają Ci najlogiczniejsze i najbardziej konkretne rozwiązania, a Ty dalej upierasz się przy swoim i jeszcze je krytykujesz, że niby jak nie mają Ci nic konkretnego do powiedzenia to lepiej żeby się nie wypowiadały. No WTF?! Co ty dziewczyno chcesz usłyszeć?
Czytam Cię i czytam i zrozumieć nie mogę. Masz w cholerę trudny charakter i wiem to już po tym jak pisałaś nie tak dawno o swoim partnerze w innym dziale. Ale to inna sprawa i nie o to tutaj chodzi...
Jeśli wszystko krytykujesz i nie chcesz przyjąć szczerej rady to po co w ogóle o nią prosisz i zawracasz ludziom głowę. Dziewczyny chcą Ci pomóc i starają się coś wymyślić, a Ty co?
Nie może się wyprowadzić bo wydaje na auto? Ile? 200zł? Do tego 200-300zł daje babci... To ile on zarabia, że nie stać go na wynajęcie pokoju?
Kawalerkę wynajmiesz za 500zł miesięcznie jak dobrze poszukasz i się potargujesz, a co dopiero pokój.
Ale oczywiście lepiej jest się użerać i pruć sobie nerwy niż spokojnie policzyć i pomyśleć...
Czytam Cię i czytam i zrozumieć nie mogę. Masz w cholerę trudny charakter i wiem to już po tym jak pisałaś nie tak dawno o swoim partnerze w innym dziale. Ale to inna sprawa i nie o to tutaj chodzi...
Jeśli wszystko krytykujesz i nie chcesz przyjąć szczerej rady to po co w ogóle o nią prosisz i zawracasz ludziom głowę. Dziewczyny chcą Ci pomóc i starają się coś wymyślić, a Ty co?
Nie może się wyprowadzić bo wydaje na auto? Ile? 200zł? Do tego 200-300zł daje babci... To ile on zarabia, że nie stać go na wynajęcie pokoju?
Kawalerkę wynajmiesz za 500zł miesięcznie jak dobrze poszukasz i się potargujesz, a co dopiero pokój.
Ale oczywiście lepiej jest się użerać i pruć sobie nerwy niż spokojnie policzyć i pomyśleć...
Re: finanse i rodzice
Przede wszystkim nie obrażaj ludzi... Bo to tylko źle o Tobie świadczy...
Widzę że nie ma sensu prowadzić z Tobą dyskusji, bo nie rozumiesz albo nie chcesz, tego co się pisze...
Życzę powodzenia....
Widzę że nie ma sensu prowadzić z Tobą dyskusji, bo nie rozumiesz albo nie chcesz, tego co się pisze...
Życzę powodzenia....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: finanse i rodzice
Tak, też jestem zdania, że jest dla niego wygodniej. Zdecydowanie jak pracuje w innym mieście, to rzeczywiście lepiej by bylo jakby wynajął coś w tym mieście, w którym pracuje i tu odpada już opłata za paliwo te 200 zł o których pisałaś, wtedy nie daje też babci -liczymy niech będzie 200 zł, to za to spokojnie coś znajdzie i jeszcze będzie miał dla siebie coś z pensji. Także rozwiązań jest wiele, przecież nie ma rodziny, dzieci, że musi akurat mieszkać tam gdzie mieszka. I czas by zaoszczędził, bo nie musiał by jeździć tu i z powrotem.
A co potem jak już weźmiecie ślub?? Będziecie mieszkać u Twoich rodziców??
A co potem jak już weźmiecie ślub?? Będziecie mieszkać u Twoich rodziców??
Re: finanse i rodzice
Szkoda mi słów na Wasze płytkie myślenie.
Po pierwsze na auto w najbliższym czasie wyda ok. 2000zł - i nie pieprzcie, że ma je sprzedać bla bla bla. To auto to jego pasja i nie będzie z tego rezygnować przez idiotyzm i kretyństwo rodziców.
Po drugiem w naszym mieście oraz tam gdzie pracuje wynajęcie mieszkania to od 1000zł w górę. I nie pierdol*ie, że 500 zł - chyba na waszych zadupiach.
A gdzie zamieszkamy jak weźmiemy ślub to was nic nie powinno obchodzić.
Na koniec dodam, ze nie chce was obrazić chociaż ciężko wam się tłumaczy pewne rzeczy, wiecznie źle i wiecznie jakiś problem.
Gadacie o czymś innym o co mi chodzi, chcecie zmieniać jego a nie jego rodziców więc nie mamy o czym dyskutować.
Ma popieprzonych rodziców ale to przecież jego wina według was.
Żałosne.
koniec rozmowy z takimi ludźmi jak wy bo szkoda nerwów i czasu.
Po pierwsze na auto w najbliższym czasie wyda ok. 2000zł - i nie pieprzcie, że ma je sprzedać bla bla bla. To auto to jego pasja i nie będzie z tego rezygnować przez idiotyzm i kretyństwo rodziców.
Po drugiem w naszym mieście oraz tam gdzie pracuje wynajęcie mieszkania to od 1000zł w górę. I nie pierdol*ie, że 500 zł - chyba na waszych zadupiach.
A gdzie zamieszkamy jak weźmiemy ślub to was nic nie powinno obchodzić.
Na koniec dodam, ze nie chce was obrazić chociaż ciężko wam się tłumaczy pewne rzeczy, wiecznie źle i wiecznie jakiś problem.
Gadacie o czymś innym o co mi chodzi, chcecie zmieniać jego a nie jego rodziców więc nie mamy o czym dyskutować.
Ma popieprzonych rodziców ale to przecież jego wina według was.
Żałosne.
koniec rozmowy z takimi ludźmi jak wy bo szkoda nerwów i czasu.
Re: finanse i rodzice
Ja nie wiem, nikt przecież nie napisał że to jego wina!!! Tylko, że uwierz mi ich już nie zmienisz chociażby nie wiadomo ile czasu i ile siły im poświęcił, tacy już będą.
I nikt nie mówi że ma sprzedać samochód, bo to byłoby bez sensu, bo i tak pewnie już sporo do niego dołożył.. Chodzi tylko o to że te pasje, marzenia może spełniąć jak już sytuacja się ustabilizuje i będzie sobie mógł na to pozwolić.
Matka mojego męza też jest całkiem popieprzona ale to nie jego wina i też jej już nie zmienimy. Nie bulwersuj się tak bo nikt nie pisze do Ciebie żeby Ci na złość zrobić tylko po prostu każdy dzieli się własnymi opiniami na ten temat i nie masz prawa obrzucać innych błotem jakbyś była kimś lepszym..
A kwestia zamieszkania po ślubie jest rzeczą która pośrednio łączy się z tym tematem. Bo jeśli wprowadzicie się do Twoich rodziców też będziecie musieli ponosić koszty, wiadomo, że będą one niższe niż normalnie jakbyście sami sobie gddzieś mieszkali. Tu chodzi tylko o to czy wy naprawdę jesteście na tyle dorośli żeby się w końcu usamodzielnić i nie patrzeć tylko na rodziców??
I nikt nie mówi że ma sprzedać samochód, bo to byłoby bez sensu, bo i tak pewnie już sporo do niego dołożył.. Chodzi tylko o to że te pasje, marzenia może spełniąć jak już sytuacja się ustabilizuje i będzie sobie mógł na to pozwolić.
Matka mojego męza też jest całkiem popieprzona ale to nie jego wina i też jej już nie zmienimy. Nie bulwersuj się tak bo nikt nie pisze do Ciebie żeby Ci na złość zrobić tylko po prostu każdy dzieli się własnymi opiniami na ten temat i nie masz prawa obrzucać innych błotem jakbyś była kimś lepszym..
A kwestia zamieszkania po ślubie jest rzeczą która pośrednio łączy się z tym tematem. Bo jeśli wprowadzicie się do Twoich rodziców też będziecie musieli ponosić koszty, wiadomo, że będą one niższe niż normalnie jakbyście sami sobie gddzieś mieszkali. Tu chodzi tylko o to czy wy naprawdę jesteście na tyle dorośli żeby się w końcu usamodzielnić i nie patrzeć tylko na rodziców??
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: finanse i rodzice
wiesz dziewczyno ty to niemasz zadnej kultury takie słowa . troche chyba jestes zle wychowana , Ublizasz nam wszystkim i to nieładnie swiadczy własnie o tobie .
Zadnas z nas uzalac sie nad toba i twoim nazeczonym niebedzie . Bo to racja chce zyc wygodnie i tyl .
wiesz szacunek do rodzicow powinien miec i im cos sie od niego tez nalezy za to , ze dali mu zycie , wychowali . A co ty myslisz , ze synalka na rekach mieli nosic i kapac go w kawiorze . To sa jego rodzice .
Niejedna z nas tu luksusu tez nie miała i niesiedzi na rodzicach jAK NA WSCIEKŁYCH PSACH . a moze ty własnie zazdrosna jestes tak bardzo o tych rodzicow , ze nie pracuja a maja . Maja prawo zyc tak jak chca i Ty nie masz prawa ich krytykowac , pouczac . Bo jeszcze troche musisz dorosnac i dojzec .
Wyborow ma wiele tylko sam musi chciec je rozwiazac .
Moze chcialas abysmy my go wzieły na utrzymanie skoro taki skrzywdzony nieporadny . Bo szuka darmowego wiktu i opierunku .
Brak mi słow na Ciebie zycie Ciebie mało jednak nauczyło , a szkola przed toba
Zadnas z nas uzalac sie nad toba i twoim nazeczonym niebedzie . Bo to racja chce zyc wygodnie i tyl .
wiesz szacunek do rodzicow powinien miec i im cos sie od niego tez nalezy za to , ze dali mu zycie , wychowali . A co ty myslisz , ze synalka na rekach mieli nosic i kapac go w kawiorze . To sa jego rodzice .
Niejedna z nas tu luksusu tez nie miała i niesiedzi na rodzicach jAK NA WSCIEKŁYCH PSACH . a moze ty własnie zazdrosna jestes tak bardzo o tych rodzicow , ze nie pracuja a maja . Maja prawo zyc tak jak chca i Ty nie masz prawa ich krytykowac , pouczac . Bo jeszcze troche musisz dorosnac i dojzec .
Wyborow ma wiele tylko sam musi chciec je rozwiazac .
Moze chcialas abysmy my go wzieły na utrzymanie skoro taki skrzywdzony nieporadny . Bo szuka darmowego wiktu i opierunku .
Brak mi słow na Ciebie zycie Ciebie mało jednak nauczyło , a szkola przed toba
-
AnaStazJa
Re: finanse i rodzice
Dziewczyno naprułaś nam wszystkim nerwów! Przemówię do ciebie twoim językiem, bo innym widać nie dotrze... Po pierwsze w du*ę sobie wsadź te swoje bajeczki. W jednym temacie wyzywasz swojego partnera od pi*d i deb*li i piszesz, że mieszkacie razem, a w tym że chłopak siedzi u rodziców i nie ma opcji by mieszkać z tobą bo sama siedzisz u mamusi (dla innych kobietek link do tematu żeby wiedziały o co chodzi: babskiesprawy.pl/czuje-sie-jak-facet-t8049.html" class="postlink" rel="dofollow">http://www.babskiesprawy.pl/czuje-sie-j ... t8049.html )
Jak tak teraz patrzę to ślicznie posty zedytowałaś żeby nie było, że za grosz kultury nie masz... Nienawidzę kiedy ktoś próbuje zrobić ze mnie idotkę!
Wdawanie się z tobą w dyskusję nie ma sensu, bo sama i tak wiesz lepiej a każdy temat jest jedynie pretekstem do wyzwisk. Idź dziewczyno trollować gdzie indziej...
Jak tak teraz patrzę to ślicznie posty zedytowałaś żeby nie było, że za grosz kultury nie masz... Nienawidzę kiedy ktoś próbuje zrobić ze mnie idotkę!
Wdawanie się z tobą w dyskusję nie ma sensu, bo sama i tak wiesz lepiej a każdy temat jest jedynie pretekstem do wyzwisk. Idź dziewczyno trollować gdzie indziej...
-
G****
Re: finanse i rodzice
Wlasnie mialam pisać to samo co Anastazja. Żal mi Cie dziewczyno bo juz sama sie gubisz w tych swoich historyjkach. Tu pisze ze taki biedny, musi rodzicom płacić, a tam ze taka pizda życiowa, ze razem mieszkają i musi sama wszystko załatwiać, sama płaci rachunki. Wcale bym sie nie zdziwiła gdyby ten chłopak w ogóle nie istniał. Masakra... Sama jesteś płytka, popierniczona histeryczka która chce skupić na sobie uwagę...
Re: finanse i rodzice
Macie racje dziewczyny przeczytalam wszystkie kometarze i jestem waszego zdania. Widac ze kolezance brak kultury dobrego zachowania broni swojego chlopaka i chce bysmy myslaly tak jak ona ale niestety ja uwazam ze twoj chlopak jest nie samodzielny bo jezeli by byl to by siw wyprowadzil od rodzicow jezeli sa tacy zli, brak slow.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: finanse i rodzice
ewelinko nia sie nie przejmujmy , zasiała metlik i mysli , ze jej sie udało a tu zonk
Re: finanse i rodzice
Panno "inteligentna" skoro potrafisz tak wszystko pięknie załatwiać to dlaczego nie załatwisz swojemu facetowi kawalerki? Wynajem kawalerki jest od 500-1000+zł. Na każdym ZAD**IU. 
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: finanse i rodzice
Szczerze mowiac, to jestem troche przerazona. Wszyscy starali sie pomoc poswiecajac swoj prywatny czas a dziewczyna jeszcze zaczela kazdego obrazac. Nie na miejscu, troche szacunku przede wszystkim. :/
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
-
kluskanaparze
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 6
- Rejestracja: sob kwie 06, 2013 6:07 pm
Re: finanse i rodzice
Kochana! Czasem trochę zdrowego egoizmu nie zaszkodzi. Musicie przede wszystkim myśleć o sobie. W takim przypadku, gdy zdrowy facet, nie pracuje, bo mu się nie chce, nie można pomagać, ponieważ daje się automatyczne przyzwolenie aby postępował tak dalej.. Tym bardziej, że sama wspominać, że niewiele mu pomagali...
Re: finanse i rodzice
Macie racje dziewczyny nie warto sie przejmować taka osoba 
Re: finanse i rodzice
Jestem w szoku 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość