Chciałam zapytać jak wyglądają wasze stosunki z sąsiadami? Czy to są dla was zupełnie obcy ludzie, czy chadzacie do sąsiadek na herbatkę i ciasto? Czy gdy wprowadzacie się do nowego miejsca przejmujecie inicjatywę i pukacie do drzwi? Moje przemyślenia wzięły się stąd, że głupio nie znać osób, z którymi (np. w przypadku wieżowca) mieszkacie drzwi w drzwi. Mogą zdarzyć się takie sytuacje, w których np. musicie wyjechać a nie ma kto zadbać o wasze kwiatki czy papużki
Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Może mój temat jest dziwny no ale...
Chciałam zapytać jak wyglądają wasze stosunki z sąsiadami? Czy to są dla was zupełnie obcy ludzie, czy chadzacie do sąsiadek na herbatkę i ciasto? Czy gdy wprowadzacie się do nowego miejsca przejmujecie inicjatywę i pukacie do drzwi? Moje przemyślenia wzięły się stąd, że głupio nie znać osób, z którymi (np. w przypadku wieżowca) mieszkacie drzwi w drzwi. Mogą zdarzyć się takie sytuacje, w których np. musicie wyjechać a nie ma kto zadbać o wasze kwiatki czy papużki
i miło by było mieć taka osobę, której można zaufać i jest blisko. Stąd moje pytania. 
Chciałam zapytać jak wyglądają wasze stosunki z sąsiadami? Czy to są dla was zupełnie obcy ludzie, czy chadzacie do sąsiadek na herbatkę i ciasto? Czy gdy wprowadzacie się do nowego miejsca przejmujecie inicjatywę i pukacie do drzwi? Moje przemyślenia wzięły się stąd, że głupio nie znać osób, z którymi (np. w przypadku wieżowca) mieszkacie drzwi w drzwi. Mogą zdarzyć się takie sytuacje, w których np. musicie wyjechać a nie ma kto zadbać o wasze kwiatki czy papużki
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Nie nie znam i raczej nie chcę znać. U mnie w bloku ludzie zmieniają się każdego roku i ja już nie nadążam kto jest gościem a kto odwiedzającym.
Staram się nikomu nie włazić w drogę i zasadniczo proszę o to samo innych. Jest tylko dzień dobry na klatce schodowej lub w windzie i to wszystko.
Staram się nikomu nie włazić w drogę i zasadniczo proszę o to samo innych. Jest tylko dzień dobry na klatce schodowej lub w windzie i to wszystko.
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
A sąsiedzi? Nagabują czy też dają spokój? 
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Nie nie nagabują. Ogólnie jest podział taki:
-Ci którzy mówią dzień dobry i uwagi na temat pogody (mili)
-mruki co nawet pierdol się nie powiedzą.
Ogólnie nikt specjalnie nie zawiera znajomości sąsiedzkich.
-Ci którzy mówią dzień dobry i uwagi na temat pogody (mili)
-mruki co nawet pierdol się nie powiedzą.
Ogólnie nikt specjalnie nie zawiera znajomości sąsiedzkich.
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Na mojej uliczce ostatnio wprowadziły się 4 nowe rodziny, wiec z nimi kontaktu żadnego nie mam. Z jedną sąsiadka czasem się jakieś słowo zamieni, a tak to dzień dobry i tyle.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- Fas_Olka24
- Fajna Kobietka
- Posty: 234
- Rejestracja: ndz sie 10, 2014 4:07 pm
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Ja mam dobre stosunki z sąsiadami aczkolwiek nikt sobie w dupę nie wchodzi. Żadne herbatki i ploteczki. Cześc cześc czy tam dzień dobry i tyle.
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Wiem, że to nie jest polska tradycja itd., ale zastanawiałam się nad tym, czy jak wprowadzę się w nowe miejsce (właśnie w wieżowcu) to czy nie wybrać się do sąsiadów na przeciwko przedstawić się i może podzielić np domowej roboty dżemem?
widziałam tych państwa nie raz i zawsze chciałam zagadać ale jakoś nie było o czym. co myślicie?
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Jeśli Ci sie spodobali i czujesz że chcialabyś nawiązac z nimi kontakt, to czemu nie 
W końcu człowiek prez całe życie poznaje nowych ludzi, warto czasem samemu wyciagnąc ręke do innych
W końcu człowiek prez całe życie poznaje nowych ludzi, warto czasem samemu wyciagnąc ręke do innych
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Wg mnie warto miec dobre relacje z sasiadami, noe wiadomo kiedy nam sie przydadza
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
To tez jest dobry powód Had. Czasem bardziej można liczyć na obcych i sąsiadów właśnie niż na wlasną rodzinę a w życiu nigdy nie wiadomo co sie może wydarzyć i do kogo będzie sie trzeba zwrócić...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Właśnie też o tym pomyślałam. Tylko trochę zwątpiłam jak zobaczyłam wasze odpowiedzi na początku
nie chciałabym żeby ktoś odebrał to właśnie jako włażenie w tyłek, bo tego typu osobą nie jestem 
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Jak mieszkalismy w bloku, to babcia drzwi obok np nam drzemiki i warzywa z dzialki dawala
my jej w zakupach pomagalismy czy smieci wyrzucic
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
no i o to właśnie mi chodziło
podoba mi się taki sąsiedzki układ
dzięki za odpowiedzi. jeśli chcecie możecie zamknąć temat 
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Ja mam samych wojskowych sąsiadów, tez mialam starsza sasiadke i jej pomagalismy jak tylko moglam a ona sie odwdzieczala w zamian czekoladkami lub cokolwiek innego .No ale niestety ze wzgledu na wiek córka ja zabrała do siebie
bardzo mi smutno bez niej ...zawsze wystawała ze mna na balkonie i rozmawiala...koniecznie musze ja odwiedzic

POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Elfia, nie ma sensu zamykać, bo ogólnie fajny temat 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Jestem osoba bardzo kontaktowa i towarzyska wiec zyje w przyjazni z moimi sasiadami.
A poza tym mam piesia i sasiedzi rowniez , wiec nasze kontakty sa naprawde ozywione.
Nie widze nic zlego w przyjazniach z sasiadami , chociaz czasami potrafia byc wscibscy do
granic mozliwosci.
Ale wiekszosc z nich jest naprawde super.
A poza tym mam piesia i sasiedzi rowniez , wiec nasze kontakty sa naprawde ozywione.
Nie widze nic zlego w przyjazniach z sasiadami , chociaz czasami potrafia byc wscibscy do
granic mozliwosci.
Ale wiekszosc z nich jest naprawde super.
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Hadassa cieszę się, że przypadł do gustu. 
Ja obecnie mieszkam na wsi już od 13 lat
Sąsiadów znam od dziecka ale jakoś nigdy nie miałam z nimi kontaktu, raczej rodzice coś tam z nimi pogawędzili. Mam wrażenie, że jestem dla nich nadal 9-letnią nieśmiałą dziewczynką mówiącą cicho "dzień dobry"
a jak już się przeprowadzę w nowe miejsce to mam zamiar właśnie złapać kontakt z sąsiadami
A co do psów to faktycznie zbliżają właścicieli
czasami nawet zaczepiam na ulicy ludzi i pytam o rasę jak mi wpadnie w oko jakiś psiak 
Ja obecnie mieszkam na wsi już od 13 lat
A co do psów to faktycznie zbliżają właścicieli
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Mieszkam w niedużym miasteczku i fakt z sąsiadami nie raz się pogada..
ale w mieście było podobnie.
Ale fakt często trzeba samemu wyjśc do nich
ale w mieście było podobnie.
Ale fakt często trzeba samemu wyjśc do nich
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
To zalezy od sąsiadów. W miejscu zamieszkania mojej mamy znaliśmy się z sąsiadami, szczególnie z tymi naprzeciw bo mieli córki w tym samym wieku i się razem wychowałyśmy. Poznawanie sąsiadów wyszło wtedy właśnie przez znajomości dzieci. Jako studentka nie znałam sąsiadów z bloku w którym mieszkałam. Natomiast później zamieszkałam w miejscu gdzie sąsiedzi się znali od zawsze (w jednym korytarzu 6 mieszkań) i robili wspólnie imprezki na korytarzu (ostatki, sylwester), to był dla mnie lekki szok ale bardzo sympatycznie było 
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Pewnie, że tak. Fajni sąsiedzi to podstawa 
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
W moim przypadku stosunki z sąsiadami są, że tak powiem umiarkowane.. Mamy naprzeciw trochę starszą parę. Kobietka ok. 30, facet 30+. Wygląda to tak, że za każdym razem jak się spotkam spojrzeniem z ów Panią, to aż normalnie jak by piorun w blachę zagrzmocił.. Wydaje mi się, że jest zazdrosna, bo z kolei z jej partnerem dogaduję się wyśmienicie. Nie ma nic na rzeczy oczywiście, a do tego mój TŻ często z nim wychodzi na miasto i generalnie się tam trzymają. Nie jest mi zbyt przyjemnie przeprowadzać takie wiece, krótkie, napięte, przymusowe rozmowy z sąsiadką, gdy przy niej stoi jej partner, z którym mogę się pośmiać i poważnie pogadać też.. generalnie spięcia atmosfery są nieprzyjemne i męczące.
Może mam z nią o tym porozmawiać? Ale jak? Ostatnio jak próbowałam coś tam narzucić (TŻ mnie namówił) to prawie dostałam w twarz za te "herbatki z miodem".. Ale ja przecież nic

Może mam z nią o tym porozmawiać? Ale jak? Ostatnio jak próbowałam coś tam narzucić (TŻ mnie namówił) to prawie dostałam w twarz za te "herbatki z miodem".. Ale ja przecież nic
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Jak widac , to dobrosasiedzkie relacje moga zepsuc nawet zwykle podejrzenia.
Niby nic , a jednak?
Niby nic , a jednak?
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
I to bardzo skutecznie
. W sumie to z czasem się uspokaja, ale wydaje mi się, że nadejdzie taki moment.. jedna sytuacja.. i wszystko wróci do pełni sił 
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
U mnie to znów jest tak, że tu gdzie teraz mieszkam mam dobre relacje i zawsze gdy czegoś potrzebuję czy po prostu mam chęć iść w odwiedziny, zawsze mogę na nich liczyć i oczywiście w drugą stronę.
W domu rodzinnym sąsiedzi żyli jeden naprzeciw drugiemu i po prostu z tej ich zawziętości nie szczególnie mi zależało na utrzymaniu dobrych relacji..
Natomiast znów, gdy jestem w Warszawie to znamy tylko jednego sąsiada i Jego rodzinę bo jak ro Red stwierdził, reszta to "mruki co nawet pierdol się nie powiedzą"..
Ot- zależy na kogo się trafi
W domu rodzinnym sąsiedzi żyli jeden naprzeciw drugiemu i po prostu z tej ich zawziętości nie szczególnie mi zależało na utrzymaniu dobrych relacji..
Natomiast znów, gdy jestem w Warszawie to znamy tylko jednego sąsiada i Jego rodzinę bo jak ro Red stwierdził, reszta to "mruki co nawet pierdol się nie powiedzą"..
Ot- zależy na kogo się trafi
Re: Sąsiedzi? Zwracacie na nich uwagę?
Ja mam bardzo w porządku sąsiadów, nawet czasami się spotykamy na winko, itd.
Mielismy szczęscie, ze na nich trafiliśmy, bo nie ma zadnych hałsów, krzyków, czy innych problemów.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość