Stoję trochę pod ścianą, bo sama nie wiem co do niego czuję. Jest mężczyzną, który zasługuje na to, żeby go kochać, jednak przeraża mnie jego przeszłość. Od poczatku niczego nie ukrywał. Kilka lat temu był okropnym człowiekiem. Narkotyki, bójki, kradzieże, rozróby, zdrady, nawet wyrok. Nie wiem jak mam się zachowac w tej sytuacji, bo mam dopiero 20 lat, nie byłam w związku od 3 lat. Wiem, że mnie by nie tknął, nie zrobiłby mi najmniejszej krzywdy. Widzę, że mnie kocha, nie da się tego udawać, ale mam opory. Co z tym zrobić? Boję się, że pewnego dnia przeszłość wróci, boję się że rodzina i całe moje otoczenie go nie zaakceptuje. Jestem tego pewna. To nie jest wymarzony facet dla córeczki. No i najważniejsze-jak na razie go nie kocham. Coś mnie do niego ciągnie, ale nie wiem co. Jest między nami jakaś chemia, powiedziałabym nawet że pożądanie. On traktuje mnie jak swój skarb, wiem że byłby w stanie zrobić dla mnie wszystko. Mimo, że ze sobą oficjalnie nie jesteśmy, on jest strasznie zazdrosny. Wiem, że coś dla mnie znaczy, bo przecież nie spędzałabym z nim tyle czasu. A może to tylko samotność w obcym kraju i chęć poczucia się dowartościowaną? Mam nadzieję, że ktoś kto patrzy na to z boku, będzie w stanie mi jakoś pomóc
Facet z przeszłością
-
Karolina20lat
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: wt paź 22, 2013 12:18 pm
Facet z przeszłością
Dziewczyny, mam pewien problem. Od pół roku mieszkam w Holandii, poznałam tu Polaka. Jest ode mnie starszy o 13 lat. To dużo. Dla mojej rodziny zdecydowanie za dużo. Na początku był tylko flirt przez internet, bo przyznam szczerze że wizualnie wcale mnie nie pociągał. Później spotkaliśmy się kilka razy i teraz widujemy się prawie codziennie. Wiem, że mnie kocha, bo wciąż to powtarza i po prostu widzę to w jego oczach. 
Stoję trochę pod ścianą, bo sama nie wiem co do niego czuję. Jest mężczyzną, który zasługuje na to, żeby go kochać, jednak przeraża mnie jego przeszłość. Od poczatku niczego nie ukrywał. Kilka lat temu był okropnym człowiekiem. Narkotyki, bójki, kradzieże, rozróby, zdrady, nawet wyrok. Nie wiem jak mam się zachowac w tej sytuacji, bo mam dopiero 20 lat, nie byłam w związku od 3 lat. Wiem, że mnie by nie tknął, nie zrobiłby mi najmniejszej krzywdy. Widzę, że mnie kocha, nie da się tego udawać, ale mam opory. Co z tym zrobić? Boję się, że pewnego dnia przeszłość wróci, boję się że rodzina i całe moje otoczenie go nie zaakceptuje. Jestem tego pewna. To nie jest wymarzony facet dla córeczki. No i najważniejsze-jak na razie go nie kocham. Coś mnie do niego ciągnie, ale nie wiem co. Jest między nami jakaś chemia, powiedziałabym nawet że pożądanie. On traktuje mnie jak swój skarb, wiem że byłby w stanie zrobić dla mnie wszystko. Mimo, że ze sobą oficjalnie nie jesteśmy, on jest strasznie zazdrosny. Wiem, że coś dla mnie znaczy, bo przecież nie spędzałabym z nim tyle czasu. A może to tylko samotność w obcym kraju i chęć poczucia się dowartościowaną? Mam nadzieję, że ktoś kto patrzy na to z boku, będzie w stanie mi jakoś pomóc
Nie mogę go dłużej zwodzić, bo mówię jedno, a robię drugie...
Stoję trochę pod ścianą, bo sama nie wiem co do niego czuję. Jest mężczyzną, który zasługuje na to, żeby go kochać, jednak przeraża mnie jego przeszłość. Od poczatku niczego nie ukrywał. Kilka lat temu był okropnym człowiekiem. Narkotyki, bójki, kradzieże, rozróby, zdrady, nawet wyrok. Nie wiem jak mam się zachowac w tej sytuacji, bo mam dopiero 20 lat, nie byłam w związku od 3 lat. Wiem, że mnie by nie tknął, nie zrobiłby mi najmniejszej krzywdy. Widzę, że mnie kocha, nie da się tego udawać, ale mam opory. Co z tym zrobić? Boję się, że pewnego dnia przeszłość wróci, boję się że rodzina i całe moje otoczenie go nie zaakceptuje. Jestem tego pewna. To nie jest wymarzony facet dla córeczki. No i najważniejsze-jak na razie go nie kocham. Coś mnie do niego ciągnie, ale nie wiem co. Jest między nami jakaś chemia, powiedziałabym nawet że pożądanie. On traktuje mnie jak swój skarb, wiem że byłby w stanie zrobić dla mnie wszystko. Mimo, że ze sobą oficjalnie nie jesteśmy, on jest strasznie zazdrosny. Wiem, że coś dla mnie znaczy, bo przecież nie spędzałabym z nim tyle czasu. A może to tylko samotność w obcym kraju i chęć poczucia się dowartościowaną? Mam nadzieję, że ktoś kto patrzy na to z boku, będzie w stanie mi jakoś pomóc
Re: Facet z przeszłością
Przeszłość niestety się ciągnie za człowiekiem, i nie wiemy czy wróci czy nie...
Tu na pewno jest ryzyko, lecz równie dobrze człowiek może zmienic się nie dopoznania...
Powinnaś sobie odpowiedzieć czy chcesz z nim być...
czy łączy Was coś wiecej niż pożądanie...
może się jednak okazać, że lepiej zakończć znajomosć...
kobiecie na pewno schlebia, gdy ktoś ją ceni, docenia....
tylko, że... czy to dobra podstawa dla związku ??
Tu na pewno jest ryzyko, lecz równie dobrze człowiek może zmienic się nie dopoznania...
Powinnaś sobie odpowiedzieć czy chcesz z nim być...
czy łączy Was coś wiecej niż pożądanie...
może się jednak okazać, że lepiej zakończć znajomosć...
kobiecie na pewno schlebia, gdy ktoś ją ceni, docenia....
tylko, że... czy to dobra podstawa dla związku ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Facet z przeszłością
Wiesz nam tak naprawde ciezko cos tak konkretnie doradzic.Ty go masz na miejscu i widzisz jaki jest.
jednak zastanowilo mnie jedno a mianowicie ta zazdrosc. czyzbys widziala ze graniczy z zachowaniem podpadajacym, ze boisz sie ze ta jego przeszlosc wroci? bo jednak ryzyko jest zawsze.
a wiek,hmm czasami z wieksza roznica pary sie dogaduja i stanowia bardzo udane zwiazki.;}
jednak zastanowilo mnie jedno a mianowicie ta zazdrosc. czyzbys widziala ze graniczy z zachowaniem podpadajacym, ze boisz sie ze ta jego przeszlosc wroci? bo jednak ryzyko jest zawsze.
a wiek,hmm czasami z wieksza roznica pary sie dogaduja i stanowia bardzo udane zwiazki.;}
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
-
Karolina20lat
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: wt paź 22, 2013 12:18 pm
Re: Facet z przeszłością
Tak, wiem, trudno jest to ocenić. Jeśli chodzi o tę zazdrość... Oficjalnie ze sobą nie jesteśmy, dlatego kiedy tylko mówię mu, że umówiłam się z kolegą, czy z jakimś znajomym, to on się denerwuje. Nawet kiedy na ten temat żartuję, to mnie prosi, żebym nie robiła sobie z tego żartów, bo jego strasznie ten temat dotyka. I tak jak powiedziałam - jestem pewna, że nic by mi nie zrobił, ale jeśli mowa o innych ludziach, to może być niebezpieczny. Po prostu nie tak wyobrażałam sobie faceta, z którym będę.
Zastanawia mnie też fakt, czy on pozwoliłby mi sie od siebie uwolnić, czy dałby mi spokój, gdybym tego chciała. Kilka razy prosiłam go, abyśmy zrobili sobie przerwę w spotykaniu się, ale nie wytrzymywał.
Kocha mnie, podobno się zmienił, ale ja cały czas mam wątpliwości.
Dzięki dziewczyny za Wasze opinie :*
Zastanawia mnie też fakt, czy on pozwoliłby mi sie od siebie uwolnić, czy dałby mi spokój, gdybym tego chciała. Kilka razy prosiłam go, abyśmy zrobili sobie przerwę w spotykaniu się, ale nie wytrzymywał.
Kocha mnie, podobno się zmienił, ale ja cały czas mam wątpliwości.
Dzięki dziewczyny za Wasze opinie :*
Re: Facet z przeszłością
Mam propozycję: przeczytaj to, co sama napisałaś (bez fragmentu o różnicy wieku, bo to akurat najmniej istotne). Jeśli nie zobaczyłaś całkowicie omotanej przez potencjalnego przemocowca desperatki to przeczytaj swoją wypowiedź na głos. Nad czym się zastanawiasz? Czy chcesz mieć spaprany kawałek życia na własną prośbę? Ty go zmienisz???? Niemożliwe, aby dorosła kobieta była aż tak naiwna! Człowiek gra na Twoich uczuciach wmawiając miłość, bo żadna inna dziewczyna go nie zechce. Dlaczego dziewczyny zadają się z takimi facetami? Przecież Ty masz dopiero 20 lat, czyli masz mnóóóóóóóóstwo czasu na znalezienie normalnego mężczyzny.
Od dzieciństwa interesuje się modą, dlatego założyłam sklep http://portfelowo.pl, który oferuje portfele, teczki, torebki i galanterię skórzaną. Zapraszam, na pewno będziesz zadowolona z zakupów
- chochlik70
- Super Gaduła
- Posty: 1465
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:29 pm
Re: Facet z przeszłością
Ciężko radzić,ale napisałaś coś takiego ja go na razie nie kocham,więc co tu gdybać o co walczyć????
Jak dla mnie odpuść,daj sobie czas,poznaj innych i zobaczysz a jemu powiedz szczerze jak czujesz,jak jest.
Jak dla mnie odpuść,daj sobie czas,poznaj innych i zobaczysz a jemu powiedz szczerze jak czujesz,jak jest.
Sarkazm mym ojcem,ironia mą matką.Z mym charakterem nie ma tak gładko
Re: Facet z przeszłością
Jeszcze z nim nie jestes a juz sie zastanawiasz czy pozwolilby Ci odejsc...
Ani z Toba ani bez Ciebie
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Na moj bol nie ma lekarstwa..
Z Toba bo mnie zabijasz
Bez Ciebie bo umieram..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość