Jestem tutaj nowa i nigdy nie proszę o rady na tego typu stronach,ale naprawdę już nie wiem co robić! Mam 21 lat i studiuję pedagogikę. Ze swoim facetem (nazwijmy go De) jestem od trzech lat. Jakiś czas temu mi się oświadczył i ostatnio zaczął coraz częściej mówić o wspólnym mieszkaniu.. noi tu jest problem bo teraz zarabia 1800zł i mieszka z rodzicami (ma 26lat). Dokłada się do domu te 500zł i reszte pensji ma dla siebie a pod koniec miesiąca już mu nic nie zostaje,nie ma ani grosza. Mówiłam mu,że jak myśli o wspólnym mieszkaniu to niech postara sie zmienić pracę ( kolega mu proponował w firmie gdzie pracowałby 8h i miał 3000zł) to on mówi,że nie chce bo w obecnej firmie mu dobrze itd.. ja to rozumiem. Tylko kurcze.. zamieszkamy razem,będziemy mieć dziecko to nie da mu jeść bo powie że mu brakło? Nie ma żadnych wydatków i nie potrafi siebie utrzymać a co dopiero jak założymy rodzine.. mówił że w tej firmie mu dobrze i że może robić po 12h to będzie go stać..ale dziewczyny! Jaki to sens mieć rodzine kiedy Cię nie ma wogóle w domu i nie poświęcasz jej czasu? A kiedy mu kolega proponuje pracę po 8h i większe zarobki to nie chce. Powiedziałam mu,że po co mi facet bez ambicji to się zapytał jakie ja mam niby ambicje. A powiem wam dziewczyny ze naprawdę robię co mogę bo studiuję,pracuję. Szukam kursów w moim mieście na nianię,kurs bajkoterapii itp. Po to żeby mieć lepszą przyszłość. Oprócz studiów i pracy handluję autami żeby sobie coś dorobić. Mój tata ma komis,wprowadził mnie w ten świat i w pół roku mam odłożone na tyle że mogę urządzić wesele a mój facet ani grosza. Pewnie powiecie,że jestem materialistką i pieniądze tylko sie liczą itp.. więc wam odpowiem,że nie o to chodzi. Tylko kur*a no.. to ja sie powinnam czuć bezpiecznie przy facecie a nie on przy mnie. Nie chcę przy nim żyć od 1 do 1 i ujmować sobie z gęby żeby na jutro starczyło.. jest totalnie bez ambicji.. co robić?
Dodam jeszcze,że ciągle słyszę od niego teksty typu ,, w tym kraju to nie idzie sie dorobić" .. nie prawda! Ja jestem zdania,że jak się chce to naprawdę można znaleźć pomysł na siebie. Wychowałam się w rodzinie gdzie każdy starał sie pracować żeby mieć dobrą przyszłość i nie siedzieć w jednym miejscu i egzystować tylko wspinać się coraz wyżej. I porostu szlag mnie trafia jak mówi że w tym kraju się nie można niczego dorobić a nic nie robi żeby żyło mu sie lepiej.