dystans na początku związku - dzikuska
-
forummaniaczka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: wt sty 20, 2015 1:10 am
dystans na początku związku - dzikuska
Nigdy nie myślałam że kiedyś będę mieć problem wymagający Waszej porady. Możecie uznać go za błahy problem ale dla mnie każda porada będzie cenna.
w skrócie... poznałam faceta który jest osobą bardzo spokojną wręcz momentami nieśmiała. W pierwszej kolejności połączyła nas znajomość na stopie kolega koleżanka. Wspolnie chodzimy na te same zajecia i tak sie poznalismy. Teraz jednak zaczęliśmy wychodzić z kolezenstwa. Jesteśmy po 3 randce a znamy się już troszkę. Problem w tym ze te randki są mało randkowe. Wychodzimy, miło spędzamy czas po czym cześć cześć i każdy w swoją drogę. Nie ma przypadkowego dotyku, chodzenia za rękę, pocałunku w policzek na pożegnanie.
On się krepuje, nie wykazuje inicjatywy. Ja jestem bardzo plochliwa i nieśmiała i tez nie a odwagi np chwycić go za rękę czy ucalowac na pożegnanie. Jestem dzikuska która tworzy dystans gdy spotyka kogoś na kim jej zależy.
Jak w tym wszystkim zmienić jego i siebie? Jak z trwającego tyle czasu kolezenstwa przejść na inny poziom?
w skrócie... poznałam faceta który jest osobą bardzo spokojną wręcz momentami nieśmiała. W pierwszej kolejności połączyła nas znajomość na stopie kolega koleżanka. Wspolnie chodzimy na te same zajecia i tak sie poznalismy. Teraz jednak zaczęliśmy wychodzić z kolezenstwa. Jesteśmy po 3 randce a znamy się już troszkę. Problem w tym ze te randki są mało randkowe. Wychodzimy, miło spędzamy czas po czym cześć cześć i każdy w swoją drogę. Nie ma przypadkowego dotyku, chodzenia za rękę, pocałunku w policzek na pożegnanie.
On się krepuje, nie wykazuje inicjatywy. Ja jestem bardzo plochliwa i nieśmiała i tez nie a odwagi np chwycić go za rękę czy ucalowac na pożegnanie. Jestem dzikuska która tworzy dystans gdy spotyka kogoś na kim jej zależy.
Jak w tym wszystkim zmienić jego i siebie? Jak z trwającego tyle czasu kolezenstwa przejść na inny poziom?
-
forummaniaczka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: wt sty 20, 2015 1:10 am
Re: dystans na początku związku - dzikuska
Nikt nie odpowie, doradzi?
Re: dystans na początku związku - dzikuska
Potrzebujecie jeszcze czasu, i rozmów które zbliżają.
Warto czekać
Warto czekać
Re: dystans na początku związku - dzikuska
Nie ma łatwo, gdy spotyka się dwójka nieśmiałych osób. Jedno z Was musi się przełamać i zobić krok do przodu. Jak? Nie umiem doradzić, bo raczej nie miałam takich kłopotów, gdyż wszystko przychodziło natrualnie.
Zacznijcie od całusów w policzek na przywitanie/pożegnanie.
Zacznijcie od całusów w policzek na przywitanie/pożegnanie.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: dystans na początku związku - dzikuska
u mnie na początku było ustalanie etapów na jakich jesteśmy. I to było bardzo oficjalne.
Np.etap może spróbujemy czegoś więcej niż tylko przyjaźń, etap zależy mi na tobie, etap szaleje za tobą itp
Podobały mi się nazwy tych etapów, bywało czasem że w ciągu jednego dnia przechodziliśmy ze 3 takie etapy. Trochę to było zwariowane, ale teraz wspominamy to z nutką hmmm z przyjemnością
Np.etap może spróbujemy czegoś więcej niż tylko przyjaźń, etap zależy mi na tobie, etap szaleje za tobą itp
Podobały mi się nazwy tych etapów, bywało czasem że w ciągu jednego dnia przechodziliśmy ze 3 takie etapy. Trochę to było zwariowane, ale teraz wspominamy to z nutką hmmm z przyjemnością
Re: dystans na początku związku - dzikuska
eh jak ja się ciesze że jestem fajtłapą i potrafie sie potknąć przez co facet musi mnie przytrzymać i juz dotyk gotowy 
może jakoś właśnie przypadkiem, nie wiem w autobusie się zapomnij przytrzymać czy coś ?
może jakoś właśnie przypadkiem, nie wiem w autobusie się zapomnij przytrzymać czy coś ?
Re: dystans na początku związku - dzikuska
Według mnie powinniście poważnie porozmawiać na ten temat, jak przyjaciel z przyjacielem, jeśli oboje jesteście bardzo nieśmiali, to może za pośrednictwem komunikatora internetowego, SMS-ów itp. Nie śpieszyć. Docenić to, że powoli zbliżacie się do siebie, ale też zrobić chociaż jeden krok do przodu.
jak walczyć o związek w tarapatach
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość