doradzcie
doradzcie
Witam oto moj kolejny watek na naszym babskim forum, moj konfkilt z rodzina mojego nie widzi konca , nie wiem co robic bo w domu tesciowej zyje 3 rodziny i tesciowa, wiecznie jej nic nie pasuje , wczoraj niechcaco wygadalam sie do dziewczyny brata mojego meza " ze tylko my wykladamy pieniadze na ten dom" a ona to powtorzyla do tesciowej i wielki foch, moje zdanie na te sytuacje brak zdania normalnie brak slow az nie wiem co wam napisac dziewczyny co czuje , doradzcie bo ja juz sil nie mam aby walczyc
Re: doradzcie
Takie nisnaski i wieczne przepychanki w rodzinach to normalka, ale bardzo wkurzajaca i
stresujaca.
Rozumiem cie co czujesz.
Tesciowe generalnie sa naprawde bardzo trudne i jedzowate to tez jest stare jak swiat zachowanie.
Powiem Ci, ze rzadko kiedy mozna sie tak naprawde porozumiec bez podtekstow z tesciowa.
Ale mysle, ze wszystko tak naprawde zalezy od charakteru takiej osoby.
Widocznie Twoja tesciowa jest typem zrzedy i upierdliwej marudy, a przy tym gderajacej jakby pozjadala rozumy calego swiata.
Znasz ja przeciez dobrze, wiec moze sprobuj ja jakos oblaskawic i do niej dotrzec.
A moze szczerze z nia porozmawiaj ale tak w cztery oczy?
Moze w takiej babskiej rozmowie cos sobie wyjasnicie , bo inaczej to zawsze bedziesz miala
pod gorke z jej fochami i humorami.
Sprobuj , najwyzej bedziesz sie dalej zastanawiala co i jak.
Bo tak na dluzsza mete to nie za bardzo mozna pod jednym dachem sie kotlowac i fochowac.
A moze Twoj maz Ci jakos pomoze w naprawianiu tych nieciekawych relacji z tesciowa?
stresujaca.
Rozumiem cie co czujesz.
Tesciowe generalnie sa naprawde bardzo trudne i jedzowate to tez jest stare jak swiat zachowanie.
Powiem Ci, ze rzadko kiedy mozna sie tak naprawde porozumiec bez podtekstow z tesciowa.
Ale mysle, ze wszystko tak naprawde zalezy od charakteru takiej osoby.
Widocznie Twoja tesciowa jest typem zrzedy i upierdliwej marudy, a przy tym gderajacej jakby pozjadala rozumy calego swiata.
Znasz ja przeciez dobrze, wiec moze sprobuj ja jakos oblaskawic i do niej dotrzec.
A moze szczerze z nia porozmawiaj ale tak w cztery oczy?
Moze w takiej babskiej rozmowie cos sobie wyjasnicie , bo inaczej to zawsze bedziesz miala
pod gorke z jej fochami i humorami.
Sprobuj , najwyzej bedziesz sie dalej zastanawiala co i jak.
Bo tak na dluzsza mete to nie za bardzo mozna pod jednym dachem sie kotlowac i fochowac.
A moze Twoj maz Ci jakos pomoze w naprawianiu tych nieciekawych relacji z tesciowa?
Re: doradzcie
na te kobiete nie ma juz nikt wplywu, nie ma mowy o rozmowie w cztery oczy iz juz tego probowalam, bylo miesiac dobrze ale juz powrocila sytuacja od nowa, od poczatku mnie nie lubiala i nie chcala abym sie wiazala z jej synem
-
MłodaŻona20
- Miła Kobietka
- Posty: 28
- Rejestracja: wt mar 18, 2014 1:44 pm
Re: doradzcie
No to może porozmawiaj z mężem żeby jej powiedział że on sobie takiego zachowanie w stosunku do Ciebie nie życzy.
Mój tak powiedział troszkę w nerwach ale poskutkowało
I radzę Tobie nie gadaj z nikim z domu teściowej o sytuacji w domu bo może się wydawać że nie rozmawiaj i nie obgadują ale może być na odwrót, ja też się tak nadziałam.
A jęsli nie zechce Twój mąż pogadać z matką to powiedz że chcesz się wyprowadzić bo dłużej tak nie wyciągniesz.
Pozdrowienia
Mój tak powiedział troszkę w nerwach ale poskutkowało
I radzę Tobie nie gadaj z nikim z domu teściowej o sytuacji w domu bo może się wydawać że nie rozmawiaj i nie obgadują ale może być na odwrót, ja też się tak nadziałam.
A jęsli nie zechce Twój mąż pogadać z matką to powiedz że chcesz się wyprowadzić bo dłużej tak nie wyciągniesz.
Pozdrowienia
Re: doradzcie
Rozmowa choćby nie wiem jak była szczera nic nie pomoże, albo jak Autorka wspomniała tylko na chwilę..
Mam podobną sytuację, teściowa jędza na maxa.. może po prostu zamiast siedzieć z podkulonym ogonem w przypływie emocji po prostu wykrzycz co Ci nie pasuje i co o niej myślisz.. Może się odzywać nie będzie ale Tobie ulży przynajmniej
A jak Twój Mąż zapatruje się na tę całą sytuację??
I dlaczego tylko Wy dajecie na wszystko skoro tyle osób mieszka w tym domu??
Możesz mi rozjaśnić tę sytuację??
Mam podobną sytuację, teściowa jędza na maxa.. może po prostu zamiast siedzieć z podkulonym ogonem w przypływie emocji po prostu wykrzycz co Ci nie pasuje i co o niej myślisz.. Może się odzywać nie będzie ale Tobie ulży przynajmniej
A jak Twój Mąż zapatruje się na tę całą sytuację??
I dlaczego tylko Wy dajecie na wszystko skoro tyle osób mieszka w tym domu??
Możesz mi rozjaśnić tę sytuację??
Re: doradzcie
Madlen juz wyjasniam sytuacje, mieszka nas duzo w tym domu a moj maz kaze mi dawac kase tesciowej bo siostra mojego zrobila sb osobne wejscie do domu a szwagier ma w dupie wszystko tak szczerzac mowiac, kocham meza ale ile mozna wytrzymac, a zwaszcza ze moj maz w irlandii a ja tu sama z synkiem
Re: doradzcie
Kobietki pomagalam tej babie we wszytskim to zle bo nie umiem tak jak ona i zle to robie itd np. robilysmy przed swietami golabki obie a ona do mnie jak ty te golabki zawijasz , zostaw sama zrobie i jak kurwa jej dogodzic?! a moj maz sie nie odezwie bo on mocny w gebie tylko przy mnie a jak trzeba sie odezwac to cipa nie obrazajac go, tyle razy ja odzywalam sie za niego a potem obraza, tyle razy sie przejechal na matce i reszcie rodzinie a on dalej swoje , szkoda slow , w kolko macieju
Re: doradzcie
Doskonale Cię rozumiem..
Ale dlaczego dajesz pieniądze teściowej?? To są pieniądze które Wy dajecie na rachunki czy jak??
Myśle, że na samym wstępie powinnaś stanowczo powiedzieć Mężowi że dalsza taka sytuacja może odbić się na Waszym małżeństwie oraz wytłumaczyć Mu jak powinno to wszystko funkcjonować.. Dlaczego Wy macie komuś "sponsorować" skoro Wasza trójka to całkiem oddzielna rodzina i powinniście patrzeć na siebie.. Nie mówię, żeby nie dokładać się do rachunków, ale np. w kwestiach żywieniowych całkowicie bym się oddzieliła.. Nie wiem jak tutaj sprawa wygląda..
A jak to jest z tym domem?? Jest na kogoś przepisany czy to dom teściowej??
Ale dlaczego dajesz pieniądze teściowej?? To są pieniądze które Wy dajecie na rachunki czy jak??
Myśle, że na samym wstępie powinnaś stanowczo powiedzieć Mężowi że dalsza taka sytuacja może odbić się na Waszym małżeństwie oraz wytłumaczyć Mu jak powinno to wszystko funkcjonować.. Dlaczego Wy macie komuś "sponsorować" skoro Wasza trójka to całkiem oddzielna rodzina i powinniście patrzeć na siebie.. Nie mówię, żeby nie dokładać się do rachunków, ale np. w kwestiach żywieniowych całkowicie bym się oddzieliła.. Nie wiem jak tutaj sprawa wygląda..
A jak to jest z tym domem?? Jest na kogoś przepisany czy to dom teściowej??
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość