Do zakochania jeden krok pomocy!!

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
smutna
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pn lis 09, 2015 12:55 pm

Do zakochania jeden krok pomocy!!

Post autor: smutna »

Witajcie potrzebuje waszej pomocy!!

Jestem 22 letnia kobieta a zarazem matka dwojki malych dzieci. Moj byly maz nie traktowal mnie dobrze czulam sie zle w zwiazku czasem bylo tak zle ze nie potrafilam sobie poradzic tylko plakalam i czekalam az wszystko samo ucichnie... nie wytrzymalam az wkoncu powiedzialam stop..Roztalam sie z nim... Brakowalo mi u swojego boku faceta,ktory bylby dla mnie wsparciem ktory by mnie kochal i szanowal..w moim zwiazku bylo tak zle ze chcialam miec kogos takiego przy kim poczula bym sie szczesliwa. Pewnego dnia zalozylam sobie konto na portalu randkowym Poznalam tam Pana P. Pan P ma 30 lat wychowuje 6 letnia corke. zaczelismy ze soba pisac dzien w dzien od rana do wieczora bardzo dobrze nam sie pisalo :roll: :) wkoncu umowilismy sie na spotkanie dzielilo nas 50 kilometrow. wiec spotkanie musialo trwac dlugo chcielismy sie poznac wiec umowilismy sie sobotniego wieczora(nie bylo innej mozliwosci poniewaz nie mialam wczesniej z kim dzieci zostawic ) na polowie drogi w Macdonaldzie przyjechal na pierwsze spotkanie z corka bo zarowno nie mial jej z kim zostawic... ustalilismy ze pojedziemy do niego bo bylo pozno a corka jego musiala isc spac....Nigdy w zyciu tak sie nie czulam stresowalam sie przed spotkaniem bardzo. pojechalismy do niego do mieszkania zaproponowal wino do picia siedzielismy i rozmawialismy ,ogladalismy Ty smialismy sie....Byl to cudownnie spedzony czas... Az w koncu wypilismy spora ilosc alkocholu zaczely sie namietne pocalunki a potem juz wiecie co...Z rana odwozl mnie pod sam dom musialam wracac do swoich dzieci. :) Myslalam ze te spotkanie bylo cudowne przynajmniej chyba tylko ja tak myslalam... Po powrocie do domu pisalismy sms wszystko wygladalo jak przed spotkaniem byl tak samo mily i uroczy nic sie nie zmienilo pisalismy o wszystkim.. Az otrzymalam sms. czy moze byc ze mna szczery...odpisalam ze tak. dostaje wiadomosc ze jestem piekna i wartosciowa kobieta ale raczej nic na dluzsza mete z tego nie bedzie.. napisalam mu co mam przez to rozumiec . po chwili odpisam mi ze Boi sie ze mna spotykac bo jestem cudowna kobieta i boi sie zakochac zeby potem mnie nie zranic...napisam mi tagze ze nie wyobraza sobie wychowywac w tych czasach 3 dzieci i nie widzi warunkow ani nie podola temu wyzwaniu...Napisal mi rowniez ze mozemy sie dalej spotykac na kawe czy na jakis wypad...Nie wiem co mam zrobic cholernie mi na tym facecie zalezy nigdy nie spotkalam takiego faceta na swojej drodze i wiem ze nie spotkam jest on facetem sympatycznym zabawnym kochajacym poprostu nic mu nie brakuje . i wiem ze cos sie kryje za tym ze on mi tak napisal . przeciez wiedzial zanim sie ze mna spotkal ze mam dwojke dzieci to po co by sie ze mna spotykal gdyby nie chcial aby jego parterka miala 2 dzieci?... Nie wiem czy spotkac sie z nim na kolejne spotkanie i czy walczyc o ten zwiazek.. sa jakies sposoby zeby uwiesc faceta??. Wiem tylko tyle ze jak nie sprobuje to sie nie dowiem ]:-) ]:-) . Boje sie Byc zraniona. Ja juz cierpie po tym co od niego uslyszalam wystarczy ze spojze na jego zdjecie a sie rozklejam,,,, Pomocy
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość