Czy zaryzykowa
-
ona z dylematem
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: pt sty 03, 2014 12:32 am
Czy zaryzykowa
Hej opowiem wam moją historię i proszę o rade.
Mam dopiero 26 lat a już jestem 4lata po rozwodzie/Mam synka co ma 5latek. Wcześnie wyszłam z mąż i to jeszcze bardzo zle. Od początku byłam bita itp. po rozwodzie był mąż wyjechał za granice wogole nie interesuje sie dzieckiem i może i dobrze. od tamtej pory nie potrafię zaufać facetom.
Przed wakacjami przypadkowo poznałam pewnego pana. Bardzo miły kulturalny. Poznałam go u koleżanki przyniósł jej jakieś papiery. Akurat wychodziłam padał deszcz ona powiedziała mu żeby mnie odwiózł bo jedzie w tą samą stronę co ja. Zgodził się pojechałam z synkiem z nim. Potem przypadkowo spotkałam go w galerii zaprosił na kawe poszłam pogadaliśmy chwile. Wymieniliśmy się nr. Powiedziałam koleżance że go spotkałam opowiedziała mi o nim że to jej wujek i jest wdowcem. Pewnego razu zadzwonił spotkaliśmy sie na kawe. I tak jakoś potem było kino kawa spacery zaczęliśmy się częściej spotykać. Traktowałam to jako przyjacielskie spotkania bardziej dla tego żeby gdzieś wyjść. Ale od pewnego czasu zaczęłam na niego inaczej patrzeć zaczęliśmy się przytulać czasem pocałować. W sylwestra przespałam się z nim. A on zapytał że nie chce mnie wystraszyć ale chciałby związać się bliżej ze mną. Wszystko mi się w nim podoba tylko że ma 57lat. Co mam zrobić? Jakieś rady?
Mam dopiero 26 lat a już jestem 4lata po rozwodzie/Mam synka co ma 5latek. Wcześnie wyszłam z mąż i to jeszcze bardzo zle. Od początku byłam bita itp. po rozwodzie był mąż wyjechał za granice wogole nie interesuje sie dzieckiem i może i dobrze. od tamtej pory nie potrafię zaufać facetom.
Przed wakacjami przypadkowo poznałam pewnego pana. Bardzo miły kulturalny. Poznałam go u koleżanki przyniósł jej jakieś papiery. Akurat wychodziłam padał deszcz ona powiedziała mu żeby mnie odwiózł bo jedzie w tą samą stronę co ja. Zgodził się pojechałam z synkiem z nim. Potem przypadkowo spotkałam go w galerii zaprosił na kawe poszłam pogadaliśmy chwile. Wymieniliśmy się nr. Powiedziałam koleżance że go spotkałam opowiedziała mi o nim że to jej wujek i jest wdowcem. Pewnego razu zadzwonił spotkaliśmy sie na kawe. I tak jakoś potem było kino kawa spacery zaczęliśmy się częściej spotykać. Traktowałam to jako przyjacielskie spotkania bardziej dla tego żeby gdzieś wyjść. Ale od pewnego czasu zaczęłam na niego inaczej patrzeć zaczęliśmy się przytulać czasem pocałować. W sylwestra przespałam się z nim. A on zapytał że nie chce mnie wystraszyć ale chciałby związać się bliżej ze mną. Wszystko mi się w nim podoba tylko że ma 57lat. Co mam zrobić? Jakieś rady?
Re: Czy zaryzykowa
a jak Cię traktuje ??
Jaki ma stosunek do Twojego dziecka ??
No i co Twoja przyjaciółka o nim mówi ??
Może jednak warto zaryzkować... Wiek to nie wszystko...
Jaki ma stosunek do Twojego dziecka ??
No i co Twoja przyjaciółka o nim mówi ??
Może jednak warto zaryzkować... Wiek to nie wszystko...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
Joanna28142
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 25
- Rejestracja: wt lis 15, 2011 10:59 pm
Re: Czy zaryzykowa
Jeśli jest z nim wszystko ok, podoba Ci się i nie przeszkadza Ci, że ma 57lat to dlaczego nie?? Zaryzykować!;)
Re: Czy zaryzykowa
Nie zaryzykujesz to się nie dowiesz ale jak już czujesz że nic z tego nie będzie to nie rób nadziei tak jak pisałas wdowcem jest nie łam już mu serca.
Kochać to nie trzymać za rękę, lecz puścić ją by druga osoba nauczyła się chodzić w miłości.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Czy zaryzykowa
wiek nie jest najważniejszy , najważniejsze jest to abys ty czyła się szczesluwa i bezpieczna przy nim . a i to aby twój syn był dobrze traktowany aby tez mu zalezało na nim
-
ona z dylematem
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: pt sty 03, 2014 12:32 am
Re: Czy zaryzykowa
Kayira
Traktuje mnie bardzo dobrze nikt nigdy mnie tak nie traktował, dziecko też, wydaje mi się, że się dogadują, on nie ma dzieci bo żona nie mogła mieć.
Przyjaciółka wypowiada się o nim w samych superlatywach mówi że jest facetem prawie idealnym bo idealnych nie ma:)
Jego fizyczność też mnie nie odrzuca
Traktuje mnie bardzo dobrze nikt nigdy mnie tak nie traktował, dziecko też, wydaje mi się, że się dogadują, on nie ma dzieci bo żona nie mogła mieć.
Przyjaciółka wypowiada się o nim w samych superlatywach mówi że jest facetem prawie idealnym bo idealnych nie ma:)
Jego fizyczność też mnie nie odrzuca
-
Merry
Re: Czy zaryzykowa
Sama nie wiem, taka duża różnica wieku zawsze ma wpływ na związek. Nie wiem co ci doradzić bo to trudna sytuacja, jednak ja nie wchodziłabym w związek z tyle starszym mężczyzną.
Re: Czy zaryzykowa
hmm Ona zrobisz co uważasz za słuszne ale moge Ci powiedzieć jak to jest u koleżanki mojej koleżanki
Mam nadzieje że każdy zrozumiał 
Otóż u nich też jest duża różnica wieku też napewno coś koło 30 lat i powiem Ci że ta dziewczyna z biegiem czasu zaczęła żałować że się z nim związała. A dlaczego a bo był już po prostu stary nie chciał nigdzie wychodzić na nic nie miał siły, z dziećmi też nie miał siły się bawić. A i z czasem w łóżku też nie dawał rady. Ona sama później nawet stwierdziła że się trochę wstydzi z nim wychodzić bo różne dziwne myśli mu czasem przychodziły do głowy.
Wcale nie twierdze że z tym Twoim będzie tak samo. Ja ze swojego punktu widzenia nie wiązałbym się z kobietą która mogłaby być moją mamą.
Ale każdy jest inny i nikt za Ciebie nie będzie podejmował decyzji. Jesteś młodą kobietą i prędzej czy później znajdziesz tego odpowiedniego.
Otóż u nich też jest duża różnica wieku też napewno coś koło 30 lat i powiem Ci że ta dziewczyna z biegiem czasu zaczęła żałować że się z nim związała. A dlaczego a bo był już po prostu stary nie chciał nigdzie wychodzić na nic nie miał siły, z dziećmi też nie miał siły się bawić. A i z czasem w łóżku też nie dawał rady. Ona sama później nawet stwierdziła że się trochę wstydzi z nim wychodzić bo różne dziwne myśli mu czasem przychodziły do głowy.
Wcale nie twierdze że z tym Twoim będzie tak samo. Ja ze swojego punktu widzenia nie wiązałbym się z kobietą która mogłaby być moją mamą.
Ale każdy jest inny i nikt za Ciebie nie będzie podejmował decyzji. Jesteś młodą kobietą i prędzej czy później znajdziesz tego odpowiedniego.
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: Czy zaryzykowa
A co Ci podpowiada intuicja? Przeciez nie musicie od razu razem mieszkać czy brać ślubu.. Pospotykajcie się i zobaczycie co z tego wyniknie 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość