Czy można naprawdę tyle zmienić??
Czy można naprawdę tyle zmienić??
Hej dziewczyny, piszę bo juz nie wiem kogo mam słuchac i stwierdziłam że zapytam się kogoś kto nie jest uprzedzony do osoby o której chcę opowiedzieć
Więc od pewnego czasu pisze do mnie kolega, znamy się już bardzo długo i muszę otwarcie powiedzieć że ma bardzo urozmaiconą przeszłość za sobą. Mianowicie bardzo dużo romansował, spotykał sie z dziewczynami, żadnej nie odpuszczał,wiązał sie dosłownie na chwilę a w miedzyczasie i tak pisał i umawiał się z innymi wiem bo od zawsze mieliśmy dobry kontakt i dobrze nam sie ze sobą rozmawiało wiec lubliśmy spotykać sie na pogawędki... Od pewnego czasu cos się w nim zmieniło w stosunku do mnie. Ja byłam w bardzo długim związku i nigdy on nie przekraczał żadnych granic wobec mnie.Powiedział mi że chce się ustatkować, znaleść tą drugą połówkę i chce żebym to ja nią została. Piszemy ze sobą bardzo dużo ostatnim czasem, rozmawiamy przez telefon, spotykamy i chce żebym z nim była, twierdzi że sie zakochał
Ja sama na początku w to nie wierzyłam i śmiałam sie z tego ale zaczynam o tym coraz częściej myśleć. Kiedy rozawiam z koleżankami to twierdzą ze to zly pomysł bo każdy wie jaki on był kiedyś i że napewno się nie zmieni i pewnie znowu znalazł sobie nowa ofiare w mojej postaci
jestem pogubiona. Czy wy sądzicie że ktoś z typem mega podrywacza, bajeranta i wgl mógłby tak nagle się zmienić?? 
Re: Czy można naprawdę tyle zmienić??
Powszechnie panuje przekonanie i twierdzenie, ze ludzie sie tak naprawde nigdy nie zmieniaja.
Ale wg mnie wszystko jest w czlowieku zmienne pod warunkiem , ze sam do tego konsekwentnie i swiadomie
dazy.
Chce tez Ci zwrocic uwage na to, ze istnieje spora grupa ludzi ktorzy absolutnie tak maja ,,ustawiona,, psychike iz nie wiem coby robili i tak nie zmienia swojej osobowosci i inklinacji do okreslonych zachowan.
Tak tez moze byc w przypadku Twojego przyjaciela ,ktory sam totalny metlik w glowie i w psychice i zupelny balagan z ktorym nijak jak widac nie moze sobie dac rady.
Ale z drugiej strony patrzac na to mozna tez powiedziec, ze nawet prowadzac hulaszczy tryb zycia w pewnym momencie taki ktos jak Twoj przyjaciel tez moze odczuwac ,,chec,, do calkowitych zmian swojego dotychczasowego trybu zycia jak i pogladow w tej kwestii.
To nawet czesty obrazek .
Ale jak to w zyciu bywa , zę za bardzo nie chcemy wierzyc w takie zmiany , bo dotychczasowe obeserwacje i fakty uswiadamiaja nam najczesciej , ze ktos taki napewno sie nie zmieni.
A jednak czasami warto ryzykowac , bo czasami milosc choc bardzo bolesna potrafi nas zaskakiwac i to w wyjatkowo niewyobrazalnie ,,perfidny,, sposob.
Jesli nie dasz sobie szansy by sie o Jego intencjach milosnych przekonac to nigdy sie nie dowiesz tak naprawde czy czegos w zyciu nie stracilas.
Natomiast poleganie na opiniach innych , szczegolnie kolezanek czy przyjaciolek w roli doradcow i krytykow jest wg mnie Zawsze i Wciaz bardzo ryzykowne.
Na Twoim miejscu we wlasnym sercu bym zdecydowala czy chce zaryzykowac dla uczucia.
Zawsze mozesz sie wycofac , ale przynajmniej zdobedziesz kolejne zyciowe doswiadczenie , choc czasami moze ono bolec , ale to tylko Ty o tym zadecydujesz.
Zycze Ci dobrych i madrych decyzji .
Ale wg mnie wszystko jest w czlowieku zmienne pod warunkiem , ze sam do tego konsekwentnie i swiadomie
dazy.
Chce tez Ci zwrocic uwage na to, ze istnieje spora grupa ludzi ktorzy absolutnie tak maja ,,ustawiona,, psychike iz nie wiem coby robili i tak nie zmienia swojej osobowosci i inklinacji do okreslonych zachowan.
Tak tez moze byc w przypadku Twojego przyjaciela ,ktory sam totalny metlik w glowie i w psychice i zupelny balagan z ktorym nijak jak widac nie moze sobie dac rady.
Ale z drugiej strony patrzac na to mozna tez powiedziec, ze nawet prowadzac hulaszczy tryb zycia w pewnym momencie taki ktos jak Twoj przyjaciel tez moze odczuwac ,,chec,, do calkowitych zmian swojego dotychczasowego trybu zycia jak i pogladow w tej kwestii.
To nawet czesty obrazek .
Ale jak to w zyciu bywa , zę za bardzo nie chcemy wierzyc w takie zmiany , bo dotychczasowe obeserwacje i fakty uswiadamiaja nam najczesciej , ze ktos taki napewno sie nie zmieni.
A jednak czasami warto ryzykowac , bo czasami milosc choc bardzo bolesna potrafi nas zaskakiwac i to w wyjatkowo niewyobrazalnie ,,perfidny,, sposob.
Jesli nie dasz sobie szansy by sie o Jego intencjach milosnych przekonac to nigdy sie nie dowiesz tak naprawde czy czegos w zyciu nie stracilas.
Natomiast poleganie na opiniach innych , szczegolnie kolezanek czy przyjaciolek w roli doradcow i krytykow jest wg mnie Zawsze i Wciaz bardzo ryzykowne.
Na Twoim miejscu we wlasnym sercu bym zdecydowala czy chce zaryzykowac dla uczucia.
Zawsze mozesz sie wycofac , ale przynajmniej zdobedziesz kolejne zyciowe doswiadczenie , choc czasami moze ono bolec , ale to tylko Ty o tym zadecydujesz.
Zycze Ci dobrych i madrych decyzji .
Re: Czy można naprawdę tyle zmienić??
Tak wlasnie mam zamiar zrobic, sprobuje bo nic nie trace boje sie tylko ze strace Jego jako naprawde dobrego przyjaciela. Moze mi sie upiecze i nie bede tylko kolejna zdobycza
Mysle ze tez moze inaczej na mnie patrzy przecie mi o wszystkich romansach mowil ngdy nie mam z tym problemu zeby sie otworzyc tylko sposob w jaki "je" traktowal zawsze mnie smieszyl i dziwilam sie ze mimo iz one moga wiedziec jaki on jest i tak sie z nim spotykaja a teraz przyszedl czas na mnie!
zobaczymy co z tego bedzie. Dziekuje za dobre slowo 
Re: Czy można naprawdę tyle zmienić??
Mysle, ze Jestes ,,odwazna,, zyciowo kobietka , a co najwazniejsze niezalezna od narzucanego
przez innych sposobu myslenia.
Przekonaj sie o wszystkim sama i tylko sama , robiac to ze swoja swiadomoscia, a nie cudzymi podszeptami.
przez innych sposobu myslenia.
Przekonaj sie o wszystkim sama i tylko sama , robiac to ze swoja swiadomoscia, a nie cudzymi podszeptami.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość