Czy kobiety są masochistkami?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Czy kobiety są masochistkami?

Post autor: BlackWolf »

Owszem kobiety bywają masochistkami.
Najprostrzym chyba przykładem są kobiety, które mają partnerów tyranów, którzy na każdym kroku okazują swoim kobietom brak szacunku. Gnębią, obdzierają z wartości, poniżają i biją a mimo to -te kobiety od mężczyzn nie odchodzą. Wybierają cierpienie psychiczne zarówno fizyczne.
Więc dla mnie jest to swego rodzaju masochizm.

Ogólnie mężczyzna powinien mieć w sobie choć trochę dominacji.
Być pewien czego chce, podejmować pewne decyzje, być tzw. silną podporą.
Nie mam na myśli tyraństwa i despoty, ale bycie prawdziwym facetem, który mocno stąpa po ziemi i mimo tego nie zapomina o szacunku. Taki kochający, lojalny przywódca, bo co to za mężczyzna, za którego trzeba myśleć i wiecznie go niańczyć? Lub taki, który wiecznie czegoś wymaga a traktuje z góry jak jakiegoś pomiota? Ten drugi jest raczej zwykłą mendą a pierwszy ''wiecznym chłopcem''.
Ale to nie jest żaden masochizm, gdy facet ma głowę na karku. Nie znaczy to również, że facet jest lepszy od kobiety. W związku powinno traktować się na równi. Nie ma podziału ''ja pan i władca'' itd. Kochamy się -to szanujemy się wzajemnie. Spełniamy swoje oczekiwania, dajemy szczęście sobie nawzajem a nie jednej osobie.
Życie to nie świat na bazie "50 twarzy Greya'', w którym facet znajduje sobie naiwną małolatę i ją podporządkuje pod siebie. Choć nawet i w książce Ana miała swoje oczekiwania - czyli normalnego związku poza byciem uległą.
To inna sprawa, gdyż wszystko głównie opierało się na upodobaniach seksualnych. Świat działa inaczej, zdrowe związki również.
To dawanie szczęścia drugiej osobie i dostawanie go. Nie opierające się na kwestii ''bo ja chcę, więc Ty musisz''.

To samo dotyczy spraw łóżkowych. Miło jest mieć faceta, który w tym łóżku zachowuje się jak facet a nie -za przeproszeniem jak dupa wołowa, która leży i czeka ''na obsługę'' lub sam nie wie co lubi i nawet nie zajmie się kobietą.
Dominacja w łóżku -ok, ale czy to w jakimś stopniu czyni nas masochistkami?
Pomijając zabawy bdsm, gdyż to już indywidualna sprawa kobiet i mężczyzn.
Kobiety także lubią dominować w tych sprawach a zamiana ról czyni partnerstwo bardziej smacznym.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość