Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Lily of the Valley

Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Lily of the Valley »

Pytanie, jak w temacie.
Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?
Czego nauczyły Was poprzednie związki?
Masjaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 529
Rejestracja: ndz lut 19, 2012 2:03 pm

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Masjaa »

A czy Ciebie czegoś nauczyły ? mnie, że nie warto się za bardzo zatracać w związku, trzeba myśleć też o sobie i nie żyć życiem partnera.... no i że facet to świnia ;)
Lily of the Valley

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Lily of the Valley »

Że nie można dawać się ponosić nadmiernie emocjom ani angażować :) do samego końca.
mycha25
Gadatliwa Kobietka
Posty: 728
Rejestracja: pt mar 16, 2012 4:21 am

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: mycha25 »

Myślę że każdy związek czegoś nas uczy na przyszłość.Mnie nauczyły że nie warto się poświęcać bez umiaru i zapominać o szacunku do samej siebie ani kochać za bardzo kogoś kto na to nie zasługuje
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
No Spinster

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: No Spinster »

Oj, ja to zawsze ciężko nad sobą pracuję, wszystkie błędy analizuję, robię wnioski .... I w nowym związku robię nowe błędy :-) Mądra kobieta nigdy nie powtórzy błędów swoich przyjacółek. Mądra kobieta zawsze wymyśli własne :-)
smutny aniołek
Fajna Kobietka
Posty: 129
Rejestracja: pn gru 19, 2011 8:09 pm

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: smutny aniołek »

Mnie byle związki nauczyly tego, żeby pozostać sobą, niestety tez tego, że nie moznanikomu do końca ufać... Warto też mieć fragment życia poza związkiem, takiego wlasnego, żeby potem, gdy nasze drogi się rozejdą mieć coś do czego można wrócić...
Lily of the Valley

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Lily of the Valley »

mycha25 pisze:Myślę że każdy związek czegoś nas uczy na przyszłość.Mnie nauczyły że nie warto się poświęcać bez umiaru i zapominać o szacunku do samej siebie ani kochać za bardzo kogoś kto na to nie zasługuje
Mam to samo. Rozumiem kochać kogoś, ale przy tym nie zatracając godności. Typu, że jak facet już nie chce kobiety, to ona nie łazi za nim, nie prosi się go, nie wysyła smsów miłosnych, nie dzwoni, gdzie jest, nie wypytuje znajomych, nie zwraca się do nich z prośbą o pomoc. Nie płacze bezustannie po nocach, nie zwala winy na siebie, o. :P
Masjaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 529
Rejestracja: ndz lut 19, 2012 2:03 pm

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Masjaa »

To widzę, że wszystkie podobnie uważamy że nie ma się co zatracać w miłości...;) trzeba się szanować :)
dzo

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: dzo »

były związek mnie niczego nie nauczył ponieważ takiego nie mam :)

ale obecny też uczy :)
Nala

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Nala »

Mój były związek, który niedawno się zakończył nauczył mnie wielu rzeczy. To wspólne półtora roku to była niesamowita szkoła życia podczas której nauczyłam się więcej niż w trakcie wszystkich swoich związków razem wziętych. Przede wszystkim dowiedziałam się czego chcę i czego nie chcę. Jakie wady jakie jestem w stanie zaakceptować, jakie są nie do zniesienia. Ale najważniejszą kwestią jest to, że facet nie może być całym moim światem. Może być cudownym dodatkiem do mojego cudownego świata. Nauczyłam się, że nie warto w pełni poświęcać się dla mężczyzny i nie można zatracić się w tej miłości. Trzeba być sobą i żyć zgodnie z tym jakim się jest, bez względu na to czego oczekuje od Ciebie facet.

I wiecie co? Z dnia na dzień uczę się czegoś nowego. Dochodzę do wielu wniosków. Buduje swój świat. Świat dla siebie, świat w którym ewentualnie ktoś będzie mógł się kiedyś pojawić. Ktoś, kto pokocha mój prawdziwy świat :)
Lily of the Valley

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Lily of the Valley »

dzo, o to bardzo fajnie, ze Twoj obecny jest dla Ciebie pierwszy. zgadzam sie, ze zwiazek obecny tez moze nauczyc wielu rzeczy, przede wszystkim sztuki kompromisu oraz cierpliwosci.

Nala ladnie to opisalas. to prawda, nie mozna sie w milosci zatracac i poswiecac absolutnie wszystkiego dla faceta. powinno sie szanowac jego uczucia, ale swoja godnosc uwazac za najwazniejsza rzecz na ziemi.
Awatar użytkownika
Ines_Ines
Miła Kobietka
Posty: 76
Rejestracja: ndz lut 10, 2013 7:01 pm

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Ines_Ines »

Każdy związek czegoś uczy i wychodzi się z niego mądrzejszym, bogatszym w doświadczenia, żeby nasz następny związek był lepszy. I tak w kółko aż do skutku.
Bloguję:
http://szczyptapieprzu.blogspot.com/
Marta23
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: pt lut 15, 2013 12:19 am

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Marta23 »

No pewnie. Przede wszystkim nie można się poddawać i obwiniać. Trzeba żyć dalej i szukać tego jedynego
dooriss2
Miła Kobietka
Posty: 41
Rejestracja: sob lut 16, 2013 12:12 pm

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: dooriss2 »

Po pierwsze nie poniżać się, po drugie nie pisać, dzwonić jako pierwsza. Jeśli się spóźnia to Ty też się spóźniaj. Pamiętać o sobie samej a nie żyć tylko problemami drugiej osoby.
Awatar użytkownika
Ines_Ines
Miła Kobietka
Posty: 76
Rejestracja: ndz lut 10, 2013 7:01 pm

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Ines_Ines »

dooriss2 pisze:Po pierwsze nie poniżać się, po drugie nie pisać, dzwonić jako pierwsza. Jeśli się spóźnia to Ty też się spóźniaj.
Jak masz jakąś sprawę to też czekasz aż on zadzwoni? To troszkę dziecinne... I jakieś spóźnianie się na złość. Przecież to dziecinada.
dooriss2 pisze:Pamiętać o sobie samej a nie żyć tylko problemami drugiej osoby.
A z tym się zgadzam.
Bloguję:
http://szczyptapieprzu.blogspot.com/
Awatar użytkownika
pannaczarna
Miła Kobietka
Posty: 28
Rejestracja: pt maja 03, 2013 11:04 pm

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: pannaczarna »

Mój ostatni związek który trwał prawie 4 lata nauczył mnie wielu bardzo istotnych rzeczy.
1.Wiem że nie można facetowi bezgranicznie zufać. ( zostawił mnie dla mojej znajomej z którą i tak obecnie nie jest)
2.Faceta trzeba sobie podszkolić, nauczyć szacunku i wyrozumiałości. Ja tego nie zrobiłam i potem tego gorzko pożałowałam.
3.Nauczyłam się też dystansu. Byłam zbyt zaangażowana w ten związek - był to mój priorytet, a dla niego nie.
4.Wiem że czasem trzeba powiedzieć stanowcze NIE.
5. Lepsza kłótnia niż pójście na rękę drugiej osobie.
6. FACET TO ŚWINIA !!

:witch
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Hadassa »

Widzę że miałaś burzliwe związki ;)

hmm.. czego mnie nauczyły, przede wszystkim dystansu, i myślenia o sobie ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: 456 »

Niczego mnie nauczył, chyba tylko samych wad dorobił.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Adidasowa »

Nauczyl mnie, aby zbyt szybko się nie przywiązywać do ludzi;-)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Jamelia »

Adidasowa pisze:Nauczyl mnie, aby zbyt szybko się nie przywiązywać do ludzi;-)
Z tym wlasnie mam najwiekszy problem, jak z kims byc to na całego.nie potrafie inaczej...
dlatego musze miec twarda d..ę ;)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Adidasowa »

Wiadomo, jak się ma miękkie serce to pupę twardą trzeba mieć;-) Mi już tak zycie dało popalić, że masakra. Ale wiele się nauczyłam, w końcu człowiek uczy się na własnych błędach i całe życie. Chociaż wiem, że to nie koniec problemów, bo zawsze jakieś będą;-)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Hadassa »

nauczyły mnie jeszcze panować nad zazdrością....
ponieważ rozwaliła jeden z moich związków...

a obecny... nauczył mnie rozmowy... ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Carina
Kobietka Expert
Posty: 2942
Rejestracja: pt cze 14, 2013 9:19 am

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Carina »

Zdecydowanie tego, ze nigdy nie mozna ufac bezgranicznie.

A obecna tego ze warto dac szanse nawet jak ma sie zle doswiadczenia.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Awatar użytkownika
Paula_s22
Miła Kobietka
Posty: 73
Rejestracja: pt maja 17, 2013 8:53 am

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: Paula_s22 »

Tak starsi faceci wiedza czego chca i maja taki bajer ze potrafia tak w glowie zakrecic ze kobieta nie mysli normalnie
Awatar użytkownika
aii
Gadatliwa Kobietka
Posty: 511
Rejestracja: ndz paź 06, 2013 3:13 am

Re: Czy byłe związki czegoś Was nauczyły?

Post autor: aii »

Mnie moje wcześniejsze związki nauczyły tego, że nie można na siłę ratować czegoś i to własnym kosztem i samopoczuciem. Z czasem i tak to wszystko zaczyna się w ludziach kumulować i zaczynają się wyrzuty, bo poświęciło się coś/siebie. Dodatkowo tego, że chorobliwą zazdrość należy leczyć. Człowiek z tą przypadłością nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Mało tego, nie tylko on, ale i partner tej osoby. Tego, że rozmowa, to podstawa. Mało istotne jest już to, czy jest ona przeprowadzona ze stoickim spokojem czy rzucaniem mięcha - wszystko należy z siebie wywalać, aby oczyszczać atmosferę. Natomiast obecny związek, który nadal trwa, już od kilku ładnych lat, nauczył mnie tego, że kompromis to jedna z najistotniejszych i głównych podstaw całego związku.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość