Coraz bliżej święta....
Coraz bliżej święta....
Coraz bliżej święta... i ....
no właśnie...
Czytając wypowiedzi na forum, widzę wiele zmian w zwyczajach, podejściu..
Jak u Was jest ze świętami ??
no właśnie...
Czytając wypowiedzi na forum, widzę wiele zmian w zwyczajach, podejściu..
Jak u Was jest ze świętami ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Coraz bliżej święta....
Mam bardzo religijną rodzinę, więc zawsze jest ta atmosfera świąteczna. Milusio, każdy każdemu skłąda życzenia, wszyscy się cieszą. W tym roku będę niesamowicie zadowolona, bo wreszcie pojadę na dłużej do domku:)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Coraz bliżej święta....
Tak jak już pisałam w innym temacie, dla mnie te święta się wypalają. Ta cała otoczka wokół nich jest tak nadmuchana, że aż nienaturalna. Poza tym ludzie w czasie ich trwania są zazwyczaj fałszywie mili dla siebie (mam na myśli osoby spoza najbliższego grona). Nie przeczę, że miło jest zjeść kolację w gronie najbliższych, jednak to już nie to samo, jak się do tego podchodziło będąc dzieckiem.
Re: Coraz bliżej święta....
Chciałam tylk dodać, że dochodzi do tego wspólne oglądanie Kevina no i ta stara reklama Coca Coli
ta obecna już nie jest taka świetna.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Coraz bliżej święta....
ja najchętniej bym wyjechała, nie lubię stać w garach. Gdyby nie dziecko odpuściłabym sobie pod jakimś pretekstem. Marzą mi sie samotne święta z książką i TV ... pod kocykiem.
Re: Coraz bliżej święta....
Nie obchodzę, nie obchodziłam... mój X też...
ale widzimy że to że już w listopadzie zaczyna się nagonka, czasem już w październiku, pokazuje tylko komercyjną stronę świąt...
z resztą chyba same świeta straciły na wartoci..
a dla wielu to już tylko okazja by się spotkać, pojeść i popić...
ale widzimy że to że już w listopadzie zaczyna się nagonka, czasem już w październiku, pokazuje tylko komercyjną stronę świąt...
z resztą chyba same świeta straciły na wartoci..
a dla wielu to już tylko okazja by się spotkać, pojeść i popić...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Coraz bliżej święta....
Ale to zależy tylko od ludzi, czy od 2 listopada dadzą się wciągnąć w nagonkę na Święta,
czy Święta to kolejna okazja do picia .....
Dla mnie Święta to czas dla Rodziny, zawsze tak było i będzie.
W tym roku niestety będziemy tylko my, nasza trójeczka .... Ale chcę by Maja miała prawdziwe święta, z prawdziwym barszczykiem z uszkami, pierogami, prezentami pod choinką.
By tak jak ja cieszyła się tym okresem ...
Niestety na to czy to będą białe święta nie mam niestety wpływu, ale cała otoczka w mieszkanku to już tylko moja zasługa.
czy Święta to kolejna okazja do picia .....
Dla mnie Święta to czas dla Rodziny, zawsze tak było i będzie.
W tym roku niestety będziemy tylko my, nasza trójeczka .... Ale chcę by Maja miała prawdziwe święta, z prawdziwym barszczykiem z uszkami, pierogami, prezentami pod choinką.
By tak jak ja cieszyła się tym okresem ...
Niestety na to czy to będą białe święta nie mam niestety wpływu, ale cała otoczka w mieszkanku to już tylko moja zasługa.
Re: Coraz bliżej święta....
A co w tej otoczce tak naprawdę jest najważniejsze? To aby święta były takie rodzinne, czy to, że będzie się robić wszystko, aby takie były? 
- malinka 61
- Kobietka Expert
- Posty: 4233
- Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm
Re: Coraz bliżej święta....
Najpiękniejsze święta
,każdego roku jak się zbliżają bardzo się cieszę , wszędzie taki cudowny nastrój , w domu choinka pięknie ubrana , śpiewanie pięknych kolęd , no a zwłaszcza spotkanie się przy stole wigilijnym , dzielenie się opłatkiem to też na człowieka jakoś pozytywnie wpływa .
U nas we Wigilię jest 12 potraw i wiele z nich to robi się tylko na ten wieczór . 
Przy podejmowaniu decyzji, nie zważaj na innych, kieruj się głosem serca i własnym instynktem...


Re: Coraz bliżej święta....
Nie irytuje Was ta cała nagonka która zaczyna sie już w październiku ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Coraz bliżej święta....
Fakt ze za szybko ta nagonka...Ale ja tam akurat lubie wystawy swiateczne i ta otoczke.Natomiast szalenstwa zakupowego to juz niebardzo.
Kiedys jakos inaczej przezywalam ten czas.Teraz juz chyba jestem za stara haha i juz tego tak nie czuje.
Kiedys jakos inaczej przezywalam ten czas.Teraz juz chyba jestem za stara haha i juz tego tak nie czuje.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Coraz bliżej święta....
Mój ulubiony czas na zakupy
Będąc w sklepie czuję się jak mała dziewczynka.
Ten czas przed świętami jak i same święta to magiczny czas. Szkoda tylko że w tym roku w pracy ...
Ten czas przed świętami jak i same święta to magiczny czas. Szkoda tylko że w tym roku w pracy ...
"Tylko czyste sumienie jest zwycięstwem"
Re: Coraz bliżej święta....
Nie lubię świąt. Pierwsze właśnie ze względu na to to, że teraz większą uwagę skupia się na całej tej nagonce niż na samej istocie i sensie tych świąt.. Każdy chce przed resztą rodziny wypaść w jak najlepszym świetle i każdy prześciga się w tym jak udekorować dom i wokół domu, żeby wzbudzić zazdrość u sąsiadów i nie tylko.
Druga sprawa to to, że muszę spędzać je w gronie osób, które nie do końca akceptuję i nie umiem, nie potrafię łamać się opłatkiem z kimś kto uważa mnie za śmiecia.. Jaki to ma sens??
Druga sprawa to to, że muszę spędzać je w gronie osób, które nie do końca akceptuję i nie umiem, nie potrafię łamać się opłatkiem z kimś kto uważa mnie za śmiecia.. Jaki to ma sens??
Re: Coraz bliżej święta....
Coraz bliżej święta a ja się dalej zastanawiam czy spędzić je w domu czy samotnie nad wodą.
Adrian

Re: Coraz bliżej święta....
Jeśli masz normalną rodzinę i się dogadujecie, żyjecie w dobrych stosunkach radziłabym spędzić je w domu. Pomyśl, że za jakiś czas, gdy Twoich rodziców już nie będzie, możesz żałować, że nie wykorzystałeś tego czasu tak jakbyś chciał..
Re: Coraz bliżej święta....
Madlen bardzo mądre.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Coraz bliżej święta....
A ja się nie do końca zgodzę z Madi 
raz że stosnki z rodziną, ale dwa.. chyba też to jakie kto ma podejście do świąt
wg mnie rodziną powinien się ciezyć każdego dnia.. a nie tylko w święta...
raz że stosnki z rodziną, ale dwa.. chyba też to jakie kto ma podejście do świąt
wg mnie rodziną powinien się ciezyć każdego dnia.. a nie tylko w święta...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Coraz bliżej święta....
No tak Kay, masz rację nie zaprzeczę, ale właśnie jak ktoś święta obchodzi w sposób tradycjonalny, myślę, że powinien spędzić je w domu właśnie z rodziną.
Oczywiście , że zgadzam się też, że powinien się nimi cieszyć w każdym momencie, ale wg mnie to właśnie ten czas kiedy wszyscy wspólnie zasiadają do stołu- zbliża. Ponadto wydaje mi się, że w święta każdy bardziej docenia to co ma. A w codzienności to różnie bywa.. czasem kłótnia, tamto, siato, ale w święta człowiek o tym zapomina i cieszy się z tych wspólnie spędzonych chwil . Ja tak przynajmniej myślę.. Bo jak jadę do swoich rodziców, to aż mnie na płacz zbiera bo wiem, że nie mogę mieć ich na co dzień a wtedy czuję się jak mała dziewczynka, taka szczęśliwa.
Oczywiście , że zgadzam się też, że powinien się nimi cieszyć w każdym momencie, ale wg mnie to właśnie ten czas kiedy wszyscy wspólnie zasiadają do stołu- zbliża. Ponadto wydaje mi się, że w święta każdy bardziej docenia to co ma. A w codzienności to różnie bywa.. czasem kłótnia, tamto, siato, ale w święta człowiek o tym zapomina i cieszy się z tych wspólnie spędzonych chwil . Ja tak przynajmniej myślę.. Bo jak jadę do swoich rodziców, to aż mnie na płacz zbiera bo wiem, że nie mogę mieć ich na co dzień a wtedy czuję się jak mała dziewczynka, taka szczęśliwa.
Re: Coraz bliżej święta....
no dokładnie.. a jeżeli masz mieć wigilię, z osobami któe na codzień Cię obgadują i uprzykrzają życie...
to się nie chce iść.. i jest to całkiem logiczne...
to się nie chce iść.. i jest to całkiem logiczne...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Coraz bliżej święta....
Dokładnie Kay, ale Ty też masz wiele racji.
jeśli chodzi o mnie to kiedy mieszkałam w domu to cieszyłam się ze świąt, zawsze wszystkie przygotowania robiliśmy wspólnie, każdy miał zajęcie i Tata nawet w kuchni surówkę na Wigilię przygotowywał. Po prostu czuć tą atmosferę i ciepło rodzinne, a tu nie dość, że sama wszystko muszę robić to Wigilia wygląda tak, że zjemy i każdy w swoją stronę, tzn. ja do naczyń, mój na tv, teściowa do stajni i tak to wygląda..
jeśli chodzi o mnie to kiedy mieszkałam w domu to cieszyłam się ze świąt, zawsze wszystkie przygotowania robiliśmy wspólnie, każdy miał zajęcie i Tata nawet w kuchni surówkę na Wigilię przygotowywał. Po prostu czuć tą atmosferę i ciepło rodzinne, a tu nie dość, że sama wszystko muszę robić to Wigilia wygląda tak, że zjemy i każdy w swoją stronę, tzn. ja do naczyń, mój na tv, teściowa do stajni i tak to wygląda..
Re: Coraz bliżej święta....
a u mnie nigdy się nie przywiązywało uwago do świąt..
rodzice nauczyli nas się cieszyć każdego dnia.. dla nas niedziela była świętem.. sniadanie...
ale to już długa historia i nie na forum
u X z resztą podobnie... od dawna został zrażony do świąt itp..
dla niego stała sie okazają do spotkania i najedzenia sie...
rodzice nauczyli nas się cieszyć każdego dnia.. dla nas niedziela była świętem.. sniadanie...
ale to już długa historia i nie na forum
u X z resztą podobnie... od dawna został zrażony do świąt itp..
dla niego stała sie okazają do spotkania i najedzenia sie...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- PoradnikKobiety
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 6
- Rejestracja: czw gru 19, 2013 2:56 pm
Re: Coraz bliżej święta....
Święta są specyficznym okresem, który powinniśmy spędzić w gronie najbliższych. Wymiana prezentami i wspólne przeżywanie radosnych chwil rzadko zdarza się w codzienności, gdzie wszyscy chodzą zabiegani i nigdy na nic nie mają czasu. W święta mamy możliwość trochę odetchnąć.
http://www.poradnik-kobiety.pl/
Re: Coraz bliżej święta....
Nic nie powinniśmy, ewentualnie możemy. Święta to nic innego jak tradycja i jeżeli ktoś nie chce w niej tkwić na siłę, to tego nie robi. Poza tym ten okres idealnie pokazuje, jak ludzie są podatni na manipulacje i że sami przed sobą grają. Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy - to czy ktoś w tym czasie jest miły dla kogoś, bo są święta, a po ich skończeniu wszystko wraca do wcześniejszej formy, czyli np. powrotu do byłej urazy, to już każdy wie sam dla siebie. 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
