Co zrobic?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
nikosia20
Miła Kobietka
Posty: 38
Rejestracja: czw gru 20, 2012 11:32 am

Co zrobic?

Post autor: nikosia20 »

Witam Kobietki, jestem tutaj nowa. Nazywam sie Nikola. Czytalam Wasze wypowiedzi i rozumiem, ze mam do czynienia z bardzo madrymi kobietami, ktore nie obrazaja nikogo tylko probuja pomoc. Wiec prosze, pomozcie mi i w moim przypadku..
Jestem z moim partnerem od 2 lat. Mamy 20 i 21 lat. Zaczne od tego, ze jak sie poznawalismy to spotykal sie ze mna i jeszcze z jedna dziewczyna (musial wybrac). Wiem, naiwna bylam. Po pol roku znajomosci zaniemoglam na imprezie, niestety, i zle sie czulam i polozylam sie spac, jak wstalam to zobaczylam jak jakas panienka lezy mu na kolanach. Obiecal mi ze nie zdradzil mnie nigdy - uwierzylam. Potem sie jako tako staral. Od paru miesiecy uwazam ze mnie nie szanuje. Uwaza ze jestem glupia, ze co powiem to zle, co zrobie to i tak wszystko zepsuje. Adrian uwaza siebie za najlepszego.Wysmiewa sie ze mnie, przezywa od glupkow. Nie komplementuje mnie. Raz dostalam od niego kwiaty - na urodziny. On nie pracuje i nie ma zamiaru pracowac, o planach wspolnego mieszkania kategorycznie mowi NIE. Mieszkamy tak naprawde razem (raz u niego w domu siedzimy, raz u mnie). Dlatego wlasnie widze opcje naszego mieszkania. Gdy chce go przytulic to mnie odpycha, mowi ze znudzilo mu sie przytulanie, ze nie jest takim przytulaskiem i musze sie do tego przyzwyczaic. Calowac tez sie nie chce, bo mowi ze nie czuje takiej potrzeby. W lozku tez nam sie nie uklada za dobrze. Dodam, ze wiem, ze na pewno mnie nie zdradza. Jego pasja sa gry komputerowe. Potrafi siedziec i grac calymi dniami a ja siedze i patrze w sufit. A jesli prosze go o spedzenie czasu ze mna to mowi "przeciez jestesmy razem". Brakuje mi czasami tej bitwy na poduszki, pogranie w karty czy po prostu polezec i sie poprzytulac. W tym zwiazku czuje sie jakbysmy byli zapracowanym malzenstwem o stazu 50 lat. Tylko ze i tacy potrafia znalezc dla siebie troche czulosci. Nie czuje sie kochana, ani ladna. Wiem ze moja samoocena wynosi 0. Jesli mowie mu, ze chce zerwac to mowi ze to wszystko moja wina, bo go nie kocham. Czuje cos do niego, ale to juz nie to, co kiedys. Ciesze sie jak on jedzie do siebie do domu a ja zostaje sama. Wtedy ciesze sie chwila, bez klotni, gadania. Po prostu czuje sie soba. Moge mowic co chce, a nie uwazac na slowa, zeby tylko nie zrozumial czegos po swojemu. Dodam, ze jego tata lubi wypic i nie raz po alkoholu powiedzial mi przykre slowa, ale Adrian nie potrafil nic powiedziec. Jego wytlumaczeniem bylo ze to po alkoholu a on ojca szanuje. Widocznie mnie nie szanuje jak daje mnie obrazac.Na dodatek jest tacisynkiem. Co jego tata powie, jest najwazniejsze. Nie liczy sie to co ja czuje i mysle, wazne co Tatuś powie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze wiem, ze ten zwiazek sie wypalil. Ale nie potrafie z nim zerwac. Boje sie ze sobie nikogo nie znajde juz. Ze jestem taka zla, tak mi wmowil to juz po prostu. Nie dam sobie rady bez niego. Ale wiem, ze bez niego bylabym szczesliwsza. Boje sie ze kazdy inny chlopak bedzie taki sam jak on, a nawet gorszy. A potem bede zalowac, bo "moze z nim nie bylo az tak zle" Zapewnia mnie ze mnie kocha i bedzie robil wszystko zeby mnie nie stracic, moze to jest powodem? Nie chce go zranic, nie chce zeby zostal sam, chce dla niego mimo wszystko jak najlepiej. Ale i tak wiem, ze robie mu najwieksza krzywde wlasnie bedac z nim.
Prosze o opinie, co uwazacie o takim zwiazku. Zadawajcie pytania, odpowiem na kazde.
Przepraszam za chaos, pisze to co mi w sercu gra. Dziekuje za przeczytanie i odpowiedzi. Pozdrawiam, Nikola.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Co zrobic?

Post autor: elzbieta45 »

dziewczyno czytajac twoje wyznanie , zaraz bym go zostawiła , nie jest to chłopak dla Ciebie . A nie mow tak ze nie jestes ładna czy zła . Kazda osoba na swiecie ma wartosci , musisz cenic siebie przedewszystkim siebie . Bo inni cenic cie nie beda jak nie zaczniesz sama sie cenic . Wiesz ten chłopak to len i wałkon i nie bedzie wstanie utrzymac rodziny i raczej bedzie zył tylko na Twoj koszt . A posluguje sie dobrym atutem ponizaniem Ciebie i tym ze Ciebie nie dowartosciowuje . Chłopak nie powinien tak sie xzachowywac w stosunku do swej dziewczyny . Wiec zastanow sie czy chcesz takiego własnie zycia i tak wlasnie zyc . Zostaw go i nie mniej zadnych skrupołow ani poczucia winy . A zapewniam cie ze znajdziesz trafisz na wartosciowa osobe ktora cie doceni i pokocha taka jaka jestes . nie pozwol sobie zniszczyc zycia przez wyzuty . ODEJDZ
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Co zrobic?

Post autor: Adix257 »

Nikola moim zdaniem powinnaś sobie wziąć kartkę i długopis, podzielić kartkę na dwie równe połowy i zrobić rachunek za i przeciw. Wtedy sama ocenisz czy warto inwestować w tą miłość czy sobie odpuścić, bo ciężko cokolwiek ci doradzić dlatego że was nie znam.
To że nie pracuje pracuje to wcale nie oznacza że nie chce pracować (chyba że ci o tym powiedział)ja też zacząłem pracować dopiero gdy miałem skończone 20 lat (no prawie 21), i jak bym nie miał zapewnionej pracy po szkole to prawdopodobnie też bym jeszcze nie pracował.
Że nie chce się całować i przytulać może nie dorósł do tego albo się wstydzi, ja to bym się mógł przytulać w dwie podusie godzinami :D


Pozdrawiam cie ciepło Adrian (nie ten twój).
Adrian
:P
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Co zrobic?

Post autor: elzbieta45 »

Wiesz Arku tak z praca na rynku jest tak jak jest to prawda ze o nia trudno . Ale nikosia zaznaczyła ze nie pracuje ale tez nie ma zamiaru pracowac . I to zdanie mowi samo przez sie ze jest darmozjadem a tak jak traktuje swoja dziewczyne to jeszcze gorzej bedzie traktowal swoja zone . A to niema nic z dorosnienciem bo z tego by wychodziło ze niektorzy nigdy nie dorastaja do powaznych decyzjii
nikosia20
Miła Kobietka
Posty: 38
Rejestracja: czw gru 20, 2012 11:32 am

Re: Co zrobic?

Post autor: nikosia20 »

Są święta. Już prawie miesiąc jestem oschła dla niego. Dzień przed wigilią napisałam mu sms'a , że to koniec. Dziecinne prawda? Tydzień temu powiedziałam mu to prosto w oczy, zaczął płakać, mówić, że kocha, że mu zależy i uległam. Przez sms'a jestem po prostu odważniejsza co do moich decyzji, wiem, że nie ulegnę. ALE! Umówiliśmy się, że jedno święto spędzamy u mnie, drugie u niego. I postanowił wciąż przyjść. Napisałam mu grzecznie, że są święta i nadal go zapraszam, ale niech nie liczy na to, że wrócimy do siebie. Wydaje mi się, że nic sobie z tego nie zrobił, bo dzwoni, śmieje się jakby wszystko było dobrze. I podejrzewam, że dzisiaj będzie się tak zachowywał, że znowu uwierze, że może być dobrze. A wcale tego nie chcę. Ciężko mi z tą całą sytuacją, bo są jednak święta. Dni życzliwości i miłości, a ja robię mu takie coś. Ale jak mam być lepszą osobą, jak nawet w sms'ie 3 dni temu napisał mi, że gra w komputer i nie ma zamiaru teraz pisać ze mną, że musi ode mnie odpocząć, dlatego jest sam w domu. Nie wiem czy to ja przesadzam z tą całą sytuacją, czy faktycznie to w nim jest problem. A zastanawia mnie to, bo On mówi ciągle, że to ja przesadzam, za szybko się denerwuję, że wszystko moja wina. I na koniec jeszcze "dziękuję za prezent na gwiazdkę".. Te słowa mnie zabolały, bo nie chciałam tego, ale musiałam po prostu napisać mu, że to koniec. :(
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Co zrobic?

Post autor: elzbieta45 »

nie jestes zła osoba . Ale sama musisz tez zadbac o swoje szczescie . a to ze chcesz byc grzeczna i zapraszasz go i rozmawiasz to jest normalne Ale powinnas byc stanowcza i wiedziec czego chcesz . Tak jak juz nieraz tu na forum byl podany przyklad rozliczenia sie za i przeciw w iec wes kartke i napisz co jest za i co jest przeciw a wtedy wyciagnij wniosek z jakm mezczyzna chcesz zyc czy to wymazony partner dla ciebie czy dobry ojciec dla waszych dzieci
nikosia20
Miła Kobietka
Posty: 38
Rejestracja: czw gru 20, 2012 11:32 am

Re: Co zrobic?

Post autor: nikosia20 »

Nie muszę robić za i przeciw. Wiem jakiego mężczyznę szukam. On po prostu nie potrafi dać mi tego czego potrzebuję w związku. Nie mogę mu do końca ufać, nie przytula mnie, nie całuje, brak komplementów - ważne to dla każdej kobiety. Często unosi głos na mnie, słowa typu "zamknij się" , "boże jaka ty jesteś tępa". Nie szukam takiego chłopaka. Szukam takiego, co da mi tą miłość, przy którym będę czuła się piękna i kochana, i przede wszystkim bezpieczna. Tylko boję się dzisiejszego dnia, że nie powiem mu, że z nami koniec, bo mnie omota znowu. Jak temu zaradzić?
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Co zrobic?

Post autor: elzbieta45 »

no to tylko rozstanie a nie tkwienie czy uleganie litosci faceta . Szukaj własnie takiego ktory docenia cie i badz nieugeta
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Co zrobic?

Post autor: Adix257 »

Witam Szanowne Panie.

Nikolu z tego co zdążyłem wywnioskować z twoich postów, to jesteś bardzo uczuciową i o miękkim serduszku kobietą. Niestety ten twój kolega też to zauważył i zaczął to wykorzystywać i wzbudzać w tobie poczucie winy.
Jeśli postanowiłaś z nim dać sobie spokój to musisz stać się dla niego twarda jak skała i uważać żeby nie dać się ukruszyć. Jeżeli postawiłaś na swoim to się tego trzymaj :angrywife

Pozdrawiam.
Adrian
:P
nikosia20
Miła Kobietka
Posty: 38
Rejestracja: czw gru 20, 2012 11:32 am

Re: Co zrobic?

Post autor: nikosia20 »

Zabijcie mnie, albo zróbcie co chcecie. Wróciłam do Niego.. Obiecywał, że się zmieni, a jak nie da rady się poprawić to sam odejdzie. Jak na razie jest wszystko dobrze, stara się i w ogóle, ale podejrzewam, że za tydzień już wszystko wróci do normy. I znowu będę przechodzić przez to samo. Masz rację, jestem uczuciową o miękkim sercu dziewczyną, i właśnie to udowodniłam :(
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Co zrobic?

Post autor: elzbieta45 »

powodzenia . twoje zycie w twych rekach . Sama o nim decydujesz i wiesz co jest dobre dla Ciebie . wiec najwazniejsze abys ty była zadowolona i szcesliwa . Powodzenia
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Co zrobic?

Post autor: Adix257 »

Ciesze się bardzo że się pogodziliście, i mam nadzieję że twój Adrian wytrwa w tym postanowieniu poprawy ;)
Adrian
:P
nikosia20
Miła Kobietka
Posty: 38
Rejestracja: czw gru 20, 2012 11:32 am

Re: Co zrobic?

Post autor: nikosia20 »

Witam, to znowu ja. Tak jak mówiłam, zmienił się na chwilkę. Dalej nie okazuje mi uczuć, uważa się za Pana Panów. Obiecał, że przyjedzie do mnie i wyszło, że widzimy się za 4 dni, bo jego tatuś wykorzystuje sytuacje , żeby do mnie nie przyjechał ( jedna rzecz dziennie : posprzątać 1, pomóc zrobić coś w kuchni 2, itd. ) W ogóle to ostatnio zaczął się dziwnie zachowywać, co chwilę czepia się moich rodziców (a jego są idealni), u każdego widzi złe strony, nawet ostatnio jakiś chłopak, no nie grzeszący urodą, przechodził koło nas to od razu jakieś głupkowate komentarze , że jak on wygląda itd. Przecież nawet go nie zna i nie musi znać, to po co gada?! I co chwilę mówi o seksie. Wszędzie widzi seks. Nie chodzi o nas, chodzi o wszystkich. Oglądamy film : "o! zobacz, zaraz zaczną się bzykać" "no daleeej, posuwaj ją" w zyciu normalnym : "ciekawe czy on juz ja bzyknal" "a podobno Kamil juz obracal 3 panny" . I tak ciągle :/ co za dzieciak. Zreszta, co mnie to obchodzi?! Powinien lepiej zajac sie mna a nie ocenianiem zycia innych.. Po za tym, zawsze miał jakieś głupkowate teksty przy wszystkich,ale teraz to przesadza i to konkretnie. Swojemu kuzynowi przy mnie mówi to czego nie lubie a co lubię w łóżku, jak mówię, że ma się zamknąć to się śmieje i mowi "oj wiesz ze zartuje", ostatnio nawet zaczal mnie łapać za tylek i biust przy jego bracie 15 letnim.. Zawsze seks był naszą chwilą, tylko naszą, namiętną itd. A teraz? Czuje jakbym kochala sie z nim przy wszystkich, skoro i tak chodzi i gada takie pierdoly..
Ostatnio odnowiłam wirtualna znajomosc z kolega. Kiedys poznalismy sie na czacie i rozmawialismy, bylismy dobrymi przyjaciolmi. I jak rozmawiam z tym kolega to mowi ze to jest chory zwiazek, ze on nigdy by tak nie robil. I czasami faktycznie zastanawiam sie czy nie kopnac mojego chlopaka w dupę i być po prostu sama. Tylko szczerze, jestem za bardzo przyzwyczajona do niego, żeby z nim zerwać. A nawet nie wiem czy go jeszcze kocham. Bo ostatnio nawet flirtowałam z tym kolegą. Tylko, że to taki flircik internetowy, bo mieszkamy na drugich koncach Polski.. I powiem Wam, ze przy tej znajomosci czuje sie szczesliwsza nawet, bo moge z nim porozmawiac o wszystkim, posmiac sie i daje mi do zrozumienia ze jestem wartosciowa kobieta, ktorej tez naleza sie komplementy! :-)
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Co zrobic?

Post autor: elzbieta45 »

Widze to co czytam ze on nie ma szacunku do innych , wiec i tego szacunku miec nie bedzie nigdy do ciebie . Zastanow sie czy chcesz z taka osoba dzielic swoje zycie . Bo przyszłosci z taka osoba nie ma . Zastanow sie . Sa chłopcy wartosciowi i warto poszukac sobie kogos kto umie szanowac .
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Co zrobic?

Post autor: 456 »

Współczuję Ci takiego chłopaka. Dałaś mu szansę i się nie sprawdził. Zero szacunku, czułości i tylko sama myśl o "bzykanku"? Nie wytrzymałabym z kimś takim. Myślę, że stać Cię na kogoś lepszego, kto Cię doceni i będzie traktować z uczuciem a nie jak zabawkę. Zadaj sobie pytanie czy chcesz mieć z nim takie życie, bo z tego co czytałam to nie liczyłabym na zmiany.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
nikosia20
Miła Kobietka
Posty: 38
Rejestracja: czw gru 20, 2012 11:32 am

Re: Co zrobic?

Post autor: nikosia20 »

Dodam jeszcze, że coraz więcej gra w komputer. Mogę dać rękę uciąć, że mnie nie zdradza - wiem, bo wiem! Zauważyłam również, że nie mamy o czym rozmawiać, nudzę się z nim. On zawsze mówi, że wszystko jest ok, ale ja się wypalam. On gra w gry a ja czytam gazetę. On leży/śpi a ja oglądam telewizję. Nie robimy nic wspólnie, nie gramy w żadne gry, nigdzie nie wychodzimy, nie mamy żadnych znajomych tak naprawdę (każda moja kolezanka sie ode mnie odwrocila przez niego.. ), nie rozmawiamy o niczym. Tak naprawde nie mamy czasu rozmawiac, bo on jak gra to nie istnieje nic innego. A jak konczy grac to idziemy spac i tez nie rozmawiamy. A jak mowie co mi w nim nie pasuje to mowi ze przesadzam, wtedy zapewnia ze mnie kocha. Wydaje mi sie ze przez to wszystko nie potrafie juz mu ufac, ciagle jestem zazdrosna, jak jest gdzies beze mnie wydaje mi sie ze sa tam jakies dziewczyny. Chodzi mi o sytuacje, w ktorej mnie zostawil co pisalam na poczatku, potem ciagle mowil o swoich bylych, do dzis mowi np. "a jak fajnie bylo jak bylismy z kumplami tam i byla X z Y ".. Wspomina jak fajnie bylo wtedy, a teraz jak sie nudzi. Zastanawiam sie tez, ze seks z nim nie jest najwspanialszy, chyba dlatego ze mu nie ufam, nie wierze, nie skupiam sie na nim, nie daje mi to satysfakcji. Stalam sie bardzo wybuchowa, wszystko mnie denerwuje. Wydaje mi sie ze bylam szczesliwsza jak go nie bylo jeszcze. Moglabym z nim byc, znosic to wszystko, ale te wszystkie figle z innymi dziewczynami, wspominanie o nich, itd mnie chyba zabija w tym zwiazku. Co prawda nie spotkal sie z zadna dziewczyna od roku chyba, nie pisze z zadna tez, ale wspomina. A to boli. I najgorsze jest to ze nie potrafie zakonczyc tego zwiazku. Musialby chyba cos zrobic zeby tak bylo. Za bardzo boje sie samotnosci. Wydaje mi sie ze jakbym sie zaczela z kims spotykac to moglabym go kopnac, ale tak jak mam zostac sama to straszne. W ogole jesli nawet nie mam przyjaciolki zadnej ktora moglaby mnie wspierac..
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Co zrobic?

Post autor: elzbieta45 »

wogole jakt=ktokolwiek wspomina o swych byłych przy obecnej partnerce to szacunku mu brak . wiec zastanowiłabym sie nad rozstaniem niech wraca do tych bylych jak mu tak dobrze jest z nimi
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Co zrobic?

Post autor: 456 »

Nie rozumiem bycia z kimś na siłę a szczególnie nie rozumiem bycia z kimś żeby zapchać samotność. Kurczę, dziewczyno sama się wykańczasz psychicznie z tym chłopakiem. A to całe wspominanie o swoich eks, o seksie z nimi? Co to w ogóle ma być? Ten chłopak nie ma rozumu? Zatłukłabym takiego od razu. :angrywife
Jesteś masochistką. Weź się w garść, rzuć drania i zacznij układać sobie życie na nowo. W takim przypadku samotność nie zaboli, odpoczniesz, dojdziesz do siebie i na pewno znajdziesz tysiąc razy lepszego faceta przy którym poczujesz się potrzebna, kochana i szczęśliwa. Jest tyle wartościowych facetów na świecie a Ty wolisz się męczyć z kimś takim? Zadbaj o siebie (w sensie psychicznym), oderwij się od niego a po jakimś czasie poczujesz ulgę, że kopnęłaś takiego dupka.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość