Co Was irytuje w czasie seksu??
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Co Was irytuje w czasie seksu??
si mrrau
Re: Co Was irytuje w czasie seksu??
Mnie tam irytuje jak mam za daleko do szklanki wody w trakcie, czasem sie mozna zasapac 
-
eRozkosz_pl
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: śr wrz 18, 2013 1:30 pm
Re: Co Was irytuje w czasie seksu??
W trakcie to akurat można zapomnieć o pragnieniu i poddać się tylko i wyłącznie rozkoszy:) W zasadzie jeżeli partner jest dla nas stworzony to nie ma rzeczy która by nas w nim irytowała:)
Re: Co Was irytuje w czasie seksu??
Mnie zawsze irytuje pytanie po wszystkim "jak ci było?" "podobało ci sie?". Zupełnie jakby gość oczu nie miał i nie widział, co siedzieje w trakcie : D Czasami po pytaniu tego pokroju zastanawiam się też, czy to całe "udawanie orgazmów" nie stało się tak często stosowanym terminem, ze meżczyzna ma potrzebę dopytania, czy na pewno udawała. Ale przecież i tak bym się nie przyznała : O Tak czy siak mi to zawsze psuje atmosferę x/
Re: Co Was irytuje w czasie seksu??
Nie tylko Tobie Irivien, bo chyba sporo kobietek jest doslownie uczulonych na takie , skadinad
glupasne pytania facetow.
Wiesz wydaje mi sie , ze z mysleniem niektorych mezczyzn jest nie za dobrze, a szkoda bo
nastroj w seksie jest niesamowicie wazny i byle pierdółka moze nam go zwarzyc.
Osobiscie , nie znosze takich pytan , bo dzialaja na mnie odstraszajaco od faceta.
glupasne pytania facetow.
Wiesz wydaje mi sie , ze z mysleniem niektorych mezczyzn jest nie za dobrze, a szkoda bo
nastroj w seksie jest niesamowicie wazny i byle pierdółka moze nam go zwarzyc.
Osobiscie , nie znosze takich pytan , bo dzialaja na mnie odstraszajaco od faceta.
Re: Co Was irytuje w czasie seksu??
Astra masz rację ale powiem Ci też że jest druga strona medalu co do tego że faceci (w sensie mężowie lub chłopacy ) pytają o to bo po prostu może im się wydawać że są słabi w łóżku . Ja osobiście też nie znoszę takich pytań bo podczas stosunku wyraźnie widać jak mi jest (czy dobrze czy źle ) jeśli bym nie była zadowolona powiedziała bym o tym wprost mężowi i nie ukrywała bym tego , ale zawsze chodź troszkę staram się mu podnieść morale że jest fantastyczny podczas seksu itp...
Na szczęście mój mąż mnie zawsze zadowala i wiem że nigdy nie będzie podczas seksu przysłowiowej "kaszany" bo doskonale znamy swoje ciała i wiemy na wzajem co nam obydwojgu sprawia przyjemność i jak się na wzajem doprowadzić do orgazmu
grunt to szczera rozmowa na ten temat z partnerem i nie owijanie w bawełne bo im bardziej o tym nie romawiamy tym bardziej ciężko nam odczuć 100 % satysfakcji i przyjemności z seksu z partnerem
Tak że dziewczyny nie udawajcie orgazmów tylko jeśli jest wam źle to powiedzcie o tym partnerowi a wspólnie dojdziecie do porozumienia i poprawicie jakość życia sypialnianego jak i jakość doznań
Seks nie jest tematem tabu u Nas
...
Na szczęście mój mąż mnie zawsze zadowala i wiem że nigdy nie będzie podczas seksu przysłowiowej "kaszany" bo doskonale znamy swoje ciała i wiemy na wzajem co nam obydwojgu sprawia przyjemność i jak się na wzajem doprowadzić do orgazmu
Re: Co Was irytuje w czasie seksu??
Mysle tez , ze gdyby seks byl czestym tematem rozmow i wszystko to co sie z nim wiaze, to pewno
byloby duzo mniej roznych frustracji i nieodomowien miedzy dwojgiem kochankow.
Ale sadze jednak , ze generalnie ludzie uprawiaja seks ale unikaja wszelkich rozmow o swoich pragnieniach czy fantazjach seksualnych.
I to jest najgorsze w seksie , ze potem wychodza rozne niezadowolenia do ktorych by napewno nie doszlo gdybysmy seks poznali doslownie od podszewki szczerze ze soba rozmawiajac .
A tak zawsze cos tam bedzie nie tak i zawsze bedziemy nie do konca spelnieni i zadowoleni.
Namietnosc i ekstaza podniecenia to podstawa dobrego i ,,smakowitego,, w doznania seksu.
Niektorzy znawcy seksulanego ,,wyuzdania,, twierdza , ze dobry seks to narkotyk dla zmyslow ktory porywa nas nieokielznana wrecz namietnoscia dopiero wtedy gdy przenika rozkosza az do szpiku kosci.
A by do tego etapu dojsc trzeba sie po prostu seksualnie dogadac .
To z kolei nie jest wcale takie latwe, dlatego czesto jestesmy zirytowani, a nawet niezadowoleni , jak kto woli.
byloby duzo mniej roznych frustracji i nieodomowien miedzy dwojgiem kochankow.
Ale sadze jednak , ze generalnie ludzie uprawiaja seks ale unikaja wszelkich rozmow o swoich pragnieniach czy fantazjach seksualnych.
I to jest najgorsze w seksie , ze potem wychodza rozne niezadowolenia do ktorych by napewno nie doszlo gdybysmy seks poznali doslownie od podszewki szczerze ze soba rozmawiajac .
A tak zawsze cos tam bedzie nie tak i zawsze bedziemy nie do konca spelnieni i zadowoleni.
Namietnosc i ekstaza podniecenia to podstawa dobrego i ,,smakowitego,, w doznania seksu.
Niektorzy znawcy seksulanego ,,wyuzdania,, twierdza , ze dobry seks to narkotyk dla zmyslow ktory porywa nas nieokielznana wrecz namietnoscia dopiero wtedy gdy przenika rozkosza az do szpiku kosci.
A by do tego etapu dojsc trzeba sie po prostu seksualnie dogadac .
To z kolei nie jest wcale takie latwe, dlatego czesto jestesmy zirytowani, a nawet niezadowoleni , jak kto woli.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość