Co mam robić?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
mała_mi94
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: śr lip 31, 2013 1:41 pm

Co mam robić?

Post autor: mała_mi94 »

Dziewczyny, pomóżcie. Nie wiem zupełnie co mam robić i gdzie szukać pomocy, bo stoję pod ścianą i wszyscy na mnie cisną.

Ogółem to dałam mojemu chłopakowi drugą szansę jakiś rok temu i chyba jej zaczynam żałować. Najpierw było wszystko dobrze, ale z czasem był zazdrosny o takiego znajomego, z którym pisałam. Ciągle mi wypominał, że z nim piszę, ale już przestałam (w ogóle znam się z tym chłopakiem 5 lat, więc...), a jakieś 2 lata temu napisał do mnie kolega kuzyna, no i mój chłopak znów jest zazdrosny. Ciągle wypytuje się czy z nim nie piszę, a prawda jest taka, że on pisze do mnie tylko z tego powodu, że znam dobrze dziewczynę, w której się zakochał i nie pisze niczego, o co Damian (mój chłopak) mógłby być zazdrosny. Mój chłopak nie może sobie wbić tego do głowy i KAZAŁ mi napisać mu, żebym z grzeczności mu napisała, żeby do mnie nie pisał.

Tyle razy z nim zrywałam, ale za każdym razem wracałam, bo mówił mi "ciekawe co zrobisz, jak dostaniesz się na studia". Nie zrozumiałam tego jako groźba czy kara za to, że z nim zerwę, ale teraz te słowa biją jak dzwon w moich uszach. Kilka razy umawiałam się z przyjaciółką, która wyjechała na wakacje na 3 miesiące, co prawda przesadziłam trochę, bo jak potem się okazało umówiłam się z nią wtedy kiedy niby byłam umówiona z chłopakiem, ale wytłumaczenie, że widzimy się dzień w dzień praktycznie nie dało rady. Oczywiście spotkanie z przyjaciółką przełożyłam na "kiedy indziej".

Raz poszło też o koleżankę, która podobno mu napisała, że potrzebuję wolności. Tyle, że tej rozmowy on nie ma, bo usunął, a ta dziewczyna twierdzi, że nic takiego nie pisała. Zresztą jest taka głupiutka, że nie sądzę, by wiedziała, gdzie się usuwa wiadomości na FB. I tak straciłam jedną koleżankę na wsi. Potem doszły kolejne problemy z dwoma innymi koleżankami oczywiście wszystko było podsycane przez mojego chłopaka. Aż w koncu zakolegowałam się z chłopakami, którzy co prawda są starsi ode mnie o jakieś 5-6 lat, ale wiem, że nic mi nie zrobią, bo mam dobrego kolegę, który ze mną chodzi tam do nich, a ja jakoś nie piję zbyt dużo, by robić z nimi cokolwiek złego. Nieraz miałam okropny przypał przy rodzicach, bo dzwonił na domowy z pretensjami, że miałam być na skajpie, a ja mu wtedy mówiłam, że MOŻE BĘDĘ albo miał jakieś inne teksty, że nie wie, gdzie chodzę, a wiedział wszystko! Ciągle wchodzi na mojego facebooka albo zagląda w telefon, a jak raz zmieniłam hasło i chciał wejść, to miał takie pretensje do mnie, że coś kryję przed nim! Teraz... to faktycznie kryję przed nim każdą rozmowę, bo będzie się czepiał o wszystko. A jak ja (na żarty) usunęłam parę numerów dziewczyn, to o jednej był tekst "nieee! nie usuwaj! ona jest nietykalna!" - to była jego koleżanka z liceum, ale z tego co wiem, to coś kręcili ze sobą kiedyś. Kiedyś go kochałam, ale teraz sama nie wiem, czy jest sens być z nim dalej. Ta ciągła kontrola. Nie mam w ogóle znajomych tutaj na wsi, nie mam z kim wychodzić, bo muszę tylko siedzieć w domu i ciągle sprzątać. Mojemu chłopakowi się taka opcja podoba, ale mi nie, bo mam 19 lat i chcę jeszcze się wyszaleć, a nie robić za jakąś przyzwoitkę. Nie wiem jak odejsć od niego, bo niby jest ok, gdy jestem przy nim, ale wiem, że nie jest. Ciągle myślę o tym, jakby to było z kimś innym. Boję się jednocześnie, że stracę miłość życia i będę sama, nie wiem, może to przez to co on mi wmówił. Czasami wydaje mi się, że świetnie manipuluje mną, abym z nim była. Raz mu powiedziałam, że ciężko by mi było odejść od niego i nie mam pojęcia czy to wykorzystuje. Czuję się szczęśliwa, ale tylko wtedy, gdy nie wpycha nosa w moje prywatne sprawy. Nawet seksu już nie chce mi się z nim uprawiać, a jak przyjdzie co do czego, to albo mówię, że nie mam ochoty albo że mam okres albo się jakoś wymiguję od tego. Czasami mi przez głowę przechodzi myśl, że mnie gwałci psychicznie... Nie wiem, czy zrozumiecie o co mi chodzi. Nie daję mu wiele powodów, by był zazdrosny, ale są sprawy, o których mu nie mogę powiedzieć np. gdy chodzi o niego i co? Mam mu pokazywać, co pisałam o nim? Naprawdę? Co dziewczyny o tym sądzicie? Jak byście postąpiły w takiej sytuacji?


Edit; Boję się też tego, że to jest jedyna osoba, która chciałaby dla mnie dobrze, która chciałaby, abym gdzieś zaszła. Ale kariera bez prawdziwej miłości...? chłopak ma 20 lat, a zachowuje się chwilami jak stary cap, za przeproszeniem.
Awatar użytkownika
Tellinee
Jestem tu nowa :)
Posty: 18
Rejestracja: sob lip 27, 2013 5:47 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: Tellinee »

I to wszystko. Milej lektury ! Pozdrawiam. :-)

Spam
Ostatnio zmieniony pt sie 02, 2013 8:29 pm przez 456, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: spam
Dante Lupus
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: Adix257 »

Wydaje mi si że jest wobec ciebie nie ufny skoro jest o ciebie taki zazdrosny. Być może został już tak przed tobą skrzywdzony, ale musisz mu to wytłumaczyć że męczy cię już ta jego zazdrość i że długo tak nie pociągniesz. Związek powinien opierać się na zaufaniu dla drugiej osoby a nie na zazdrości.
mała_mi94 pisze: Boję się też tego, że to jest jedyna osoba, która chciałaby dla mnie dobrze, która chciałaby, abym gdzieś zaszła.
A rodzice nie chcieli by żebyś daleko zaszła? Ale ja na pewno chciał bym dla ciebie jak najlepiej słoneczko :kiss2
Adrian
:P
mała_mi94
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: śr lip 31, 2013 1:41 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: mała_mi94 »

Ehh.. prawda jest taka, że rodzice się mną nie interesują. Czasami wręcz odnoszę wrażenie, że mają moje problemy gdzieś, a interesują się tylko wtedy, gdy zadzwoni chłopak na domowy. Niby miał już taką sytuację kiedyś, ale teraz jest teraz. Naprawdę staram się nie dawać mu powodów do zazdrości, ale coraz mniej mi na tym zależy, czy się obrazi czy nie. Skoro od pół roku jest to samo.
Maalaga
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: śr lip 31, 2013 6:37 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: Maalaga »

Jeśli on jest o Ciebie tak zazdrosny to znaczy, że nie ma do Ciebie zaufania, a prawdziwy związek powinien się opierać własnie na zaufaniu.
Pomyśl, Ty już teraz nie dajesz sobie z tym rady, a co dopiero potem. Teraz jeszcze masz wybór, albo zostajesz z nim i jesteś na pozór szczęśliwa i tracisz innych znajomych, albo rezygnujesz z niego, cieszysz się życiem, poznajesz nowych ludzi, wiele perspektyw przed Tobą. A co do kariery, to żeby coś osiągnąć trzeba na to ciężko zapracować, samemu niestety.
Jedynie możesz mieć osobę, która będzie Cię w tym wspierać. A Ty masz 19 lat, jesteś młoda, na pewno spotkasz jeszcze kogoś komu będzie zależało na Twoim szczęściu, a nie na własnej dumie .

Powodzenia Ci życzę :)
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: Adix257 »

Donia rodzice na pewno się tobą interesują tylko że jedni pokazują to bardziej a inni miej
Sadząc po tym co piszesz to na prawdę nie dajesz mu powodów do zazdrości. Najlepiej jak się do niego przytulisz i na spokojnie, bez nerwów razem porozmawiacie na ten temat. Jeśli nie to się zamęczysz tą ciągłą zazdrością i kontrolowaniem. Ja jak byłem w związku nie było takiej możliwości żebym oglądał jej sms i wiadomości na portalach mimo że miałem do tego dostęp.
Adrian
:P
mała_mi94
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: śr lip 31, 2013 1:41 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: mała_mi94 »

Bo mu nie daję. Zerwałam kontakt z takim chłopakiem, z którym znam się trochę lat, a jak mój chłopak powiedział koniec z tym gościem, to ja koniec. Teraz to samo. Staram się. Rozmawiałam już z nim setki razy, ale ileż można...?


Albo ciągle wymaga, żebym się zmieniła, abym wydoroślała. Jejku, mam 19 lat. Wybrałam już cel, który chcę osiągnąć, ale przecież on woli mnie wsadzić na koniec wakacji przed rokiem akademickim do pracy, żebym nie przesadzała z niczym. Potem już imprez nie będę mieć, bo idę na studia zaoczne, więc praca tak czy siak musi być na tygodniu. Oczywiście, jak się kiedyś spił i go prawie pobili, to nic się nie działo, ale ja jak wrócę cała i zdrowa o 2 do domu z zaufanymi znajomymi, to już jest be i fuj. Czego można wymagać od 19latki? Czas na zachowywanie się poważnie nadejdzie wtedy, kiedy zajdzie taka potrzeba. Na pewno nie na wakacjach, które trwają w tym roku dłużej.
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: Adix257 »

Donia to jest już chorobliwa zazdrość jeśli z tym nic nie zrobicie razem to długo nie pociągniecie na tym wózku
Adrian
:P
mała_mi94
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: śr lip 31, 2013 1:41 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: mała_mi94 »

Ja już nie dam rady w tym wózku jechać i chciałabym jakoś z niego wysiąść, ale nie umiem od niego odejść. Boję się, że faktycznie to ten jedyny, że nie dam sobie bez niego rady. A może mi się tak po prostu wydaje, bo mi to wmówił...?
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: Adix257 »

Doniu kochana.
Wydaje mi się że raczej on ci to wmówił albo sama sobie to wmówiłaś i uwierz mi że bez niego na pewno sobie dasz radę, a jeśli nie to z miłą chęcią cię wesprę i pocieszę :kiss2
Jeżeli nie umiecie się dogadać i razem nic z tym nie zrobicie to nie ma co pakować więcej uczuć w taki związek
Adrian
:P
Awatar użytkownika
Carina
Kobietka Expert
Posty: 2942
Rejestracja: pt cze 14, 2013 9:19 am

Re: Co mam robić?

Post autor: Carina »

Adix ma racje ;)
Wierz mi, ze bardzo duzo dziewczyn, kobiet tak mysli (ze sb nie poradzi, ze to ten jedyny...itd) A pozniej jak juz oderwa sie z tego toksycznego niby zwiazku, to zastanawiaja sie czemu tego wczesniej nie uczynily.
Jednak sama decyzja na pewno nie jest latwa.Ale 3mam kciuki ;)
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
mała_mi94
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: śr lip 31, 2013 1:41 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: mała_mi94 »

Widzicie... ciągle się waham z tym co mam zrobić. Nie wiem... może wolałabym przeczytać nie zrywaj z nim, bo przesadzasz, ale jesteście zupełnie obiektywni, więc zerwę z nim. Dziękuję za pomoc.
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: Adix257 »

Dominisia myślę że nas teraz nie zostawisz, boja jakoś tak bardzo Cię polubiłem mimo że znamy się od wczoraj :kiss2
Adrian
:P
mała_mi94
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: śr lip 31, 2013 1:41 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: mała_mi94 »

Mam nadzieję, że odnajdę siłę w sobie, ale dzisiaj czeka mnie ważna rozmowa i już wymiękam, ehh...
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: Adix257 »

Trzymam kciuki za ciebie Doniu żebyś znalazła siłę i nie wymiękła za bardzo :kiss2
Adrian
:P
mała_mi94
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: śr lip 31, 2013 1:41 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: mała_mi94 »

A widzicie... już wymiękłam. Dałam mu kolejną szansę, ale czy coś się może zmienić? Sama nie wiem... Czuję się okropnie :/
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: Jamelia »

A ja Ci powiem że Twój facet wcale sie tak zle nie zachowuje jak Ty to widzisz. Bo co takiego niby robi, jest zazdrosny bo mysli o tobie powaznie, o WAS mysli, chciałby żebyście tworzyli poważny związek a nie jak małolaci. No masz 19 lat to najwyższa pora wydoroslec,nie mówie że nie wolno ci na imprezy chodzić, ale może chodzcie razem? Na to żeby iść się pobawić nigdy nie jest nie zapóźno, ale od czasu do czasu. To że jest się młodym to tez nie oznacza że co weekend trzeba być na imprezie. A Ty piszesz że pijesz z kolegami. No Ty byś nie była zazdrosna jak by twój facet pił z towarzystwie koleżanek? Ja to widzę, tak: Twój chłopak jest bardziej dojrzały emocjonalnie, mysli przyszłościowo o Waszym związku.Ale niestety tak sie w życiu układa że ludzie dobierają się jakoś felernie, jak niejdno mysli poważnie to drugie by sie jeszcze pobawiło... no trudno, nie dorosłas jeszcze do powaznego związku, nie przyspieszysz tego. Ale dla mnie chłopak który się martwi o ciebie i pilnuje Cię bys na złą droge nie zeszła to skarb. Tylko żeby on nie miał w końcu dość, bo che byc z Tobą by stworzyc związek partnerski a nie żeby zachowywać się jak Twój rodzic i pilnowac Cię na każdym kroku. Tez spróbuj spojrzec na to obiektywnie, da się :)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
mała_mi94
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: śr lip 31, 2013 1:41 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: mała_mi94 »

Ale mnie zaczyna już to denerwować. Niby miało się coś zmienić, a ciągle wypytuje o tych chłopaków. A sam mówił, że nie jest zazdrosny o nich, bo naprawdę... nawet ich wygląd pozostawia wiele do życzenia. Zawsze się wychowywałam wśród chłopaków, bo nieraz dziewczyny mi zrobiły chamstwo w życiu, a z chłopakami był luz i mu o tym mówiłam, że od przedszkola chodziłam za rękę z chłopakiem, który jest moim sąsiadem i kuzynem jednocześnie. I przywykłam do tego. To, że piszę z chłopakami nie oznacza, że go zdradzam, bo nigdy nie dawałam tym chłopakom jakiegoś nawet dwuznacznego tekstu. Zawsze byłam fair wobec niego. On sam wariuje wśród towarzystwa dziewcząt. Ostatnio było jakieś tam ognisko z jego kolegami. Myślałam, że mnie zaprosi, ale nie zaprosił, chociaż mówił, że ta dziewczyna, o której pisałam wcześniej, którą nazwał nietykalną jest tam i coś tam do niego, a on zawsze jest takim samcem alfa, więc przecież nie może dać sobą pomiatać wśród kolegów.

Skarb czy nie skarb. Ja już nie mam sił, by to ciągnąć. Obawiam się, że potrzebowałam roku, by zrozumieć to, że nie pasujemy do siebie, że ani jedno, ani drugie nie pójdzie na kompromis. Mentalnie to chyba już dawno zerwałam tę pępowinę...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Co mam robić?

Post autor: Jamelia »

A nie, no to słuchaj jak juz podjełas decyzje to działaj, nie ma już co przeciągać. No skoro on sam od dziewczyn nie stroni to masz racje, nie oglądaj się na niego :)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość