z tego co pamiętam ze ślubów w mojej rodzinie to ciasto weselne rozdaje się:
- rodzicom pana młodego
- szefowi w pracy
- znajomym z pracy
- najstarszym z rodziny
- znajomym
I o ile mnie pamięć nie myli to mojej siostrze mama kupowała ciasto. Ale było tego baaardzo dużo (siostra pracuje w dużej firmie, prawie 50 porcji do samej roboty brała:P). Ale czy to nie jest tak że rozdając to ciacho to czekamy od razu na jakiś prezent?
jak będę wychodziła za mąż to nie iwem czy będę już pracowała. Ale jednak chciałabym je dać moim "pracodawcom" czyli rodzicom uczniów którzy chodzą do mnie na korepetycje. Tylko kiedy mam im je dać? Bo planujemy ślub we wrześniu, raczej w pierwszej połowie. W związku z tym nie do końca mam pewność czy te dzieci będą chodziły od 1.09 do mnie na korepetycje. A tak głupio by było jechać z tym ciastem do ich rodziców