Ciągła awantura o to samo.
Ciągła awantura o to samo.
Cześć dziewczyny. Mam problem. Problem z chłopakiem ale z mojej winy. Nie wiem co mam robić. Mamy taki układ, że pomieszkujemy u siebie. On u mnie częściej, ja u niego nie chcę za często przebywać, ponieważ ma dziwną rodzinę. On to rozumie i nie nalega, żebym do niego często jeździła. Widujemy się codziennie, zostaje u mnie na noc, a z rana jedzie ode mnie do pracy. Wiele razy proponowałam, żebyśmy zamieszkali razem, jednak on nie chce, ponieważ nie mamy stałych prac, a musiałby się dołożyć - wiadomo. A w mieszkaniu osobnym, jedynie jak znajdziemy prace na etat, nie na śmieciowe. Dalej. Mój problem polega na tym, że chyba się przyzwyczaiłam za bardzo, że on jest, że mogę się przytulić, że mogę porozmawiać, coś porobić itd. I gdy on tylko nie chce do mnie przyjechać, bo jest zmęczony albo chce pobyć po prostu w domu i mu się nie chce, robię mu awanturę. Wymyślam, że akurat miałam coś zaplanowane, że chciałam zrobić romantyczny wieczór. Boję się, że niedługo mój związek przez to się rozpadnie. Ale nie umiem inaczej. Nie wiem czy się od niego uzależniłam, ale gdy go nie ma po prostu chcę mi się płakać. Pomocy! 
Re: Ciągła awantura o to samo.
Przede wszystkim musisz go zrozumiec.Ma prawo byc zmeczony a nawet chciec miec troche czasu dla siebie.
Robiac mu takie awantury na pewno nie sprawiasz by bylo lepiej...
porozmawiaj z nim o tym, ze masz problem i najnormalniej sb z tym nie radzisz stad te awantury.
Moze znajdz sb zajecie, wykorzystaj ten czas dla sb...na dluzsza mete z takimi awanturami ktos w koncu peknie.
Robiac mu takie awantury na pewno nie sprawiasz by bylo lepiej...
porozmawiaj z nim o tym, ze masz problem i najnormalniej sb z tym nie radzisz stad te awantury.
Moze znajdz sb zajecie, wykorzystaj ten czas dla sb...na dluzsza mete z takimi awanturami ktos w koncu peknie.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Ciągła awantura o to samo.
Hej
Powiem Ci tak, rozumiem twoje zachowanie, ale nie jesteś w tym momencie fair w stosunku do swojego partnera. Wiadomo fajnie jest mieć się często, może i przyzwyczaiłaś się że on ciągle jest, ale nie możesz mu robić takich awantur, facet na pewno bardzo Cie Kocha ale ma tez prawo do odpoczynku, do swoich spraw, życie razem nie polega na spędzaniu każdej sekundy wspólnie, właśnie chodzi o to, żebyście chcieli ciągle do siebie wracać po wypełnieniu obowiązków - np. po pracy. W ten sposób zniechęcisz go do siebie i do tego związku, może potem zacząć celowo wymyślać jakieś sprawy, żeby ograniczyć kontakt z tobą. Jeśli naprawdę Kochasz tego faceta to daj mu też trochę luzu, związek to dwoje ludzi i musisz szanować to czego on chce, skoro on tyle robi dla Ciebie i się czasem poświęca, też musisz czasem odpuścić. Moja rada? Znajdź sobie jakieś hobby które możesz praktykować bez niego, może to być zwykłe szydełkowanie, a nóż zrobisz coś dla niego ładnego, będziesz myśleć o nim, ale jednocześnie będziesz zajęta pracą, w ten sposób wilk będzie syty a i owca cała;) Taka moja opinia:)
Pozdrawiam Cie i trzymam kciuki:)
Powiem Ci tak, rozumiem twoje zachowanie, ale nie jesteś w tym momencie fair w stosunku do swojego partnera. Wiadomo fajnie jest mieć się często, może i przyzwyczaiłaś się że on ciągle jest, ale nie możesz mu robić takich awantur, facet na pewno bardzo Cie Kocha ale ma tez prawo do odpoczynku, do swoich spraw, życie razem nie polega na spędzaniu każdej sekundy wspólnie, właśnie chodzi o to, żebyście chcieli ciągle do siebie wracać po wypełnieniu obowiązków - np. po pracy. W ten sposób zniechęcisz go do siebie i do tego związku, może potem zacząć celowo wymyślać jakieś sprawy, żeby ograniczyć kontakt z tobą. Jeśli naprawdę Kochasz tego faceta to daj mu też trochę luzu, związek to dwoje ludzi i musisz szanować to czego on chce, skoro on tyle robi dla Ciebie i się czasem poświęca, też musisz czasem odpuścić. Moja rada? Znajdź sobie jakieś hobby które możesz praktykować bez niego, może to być zwykłe szydełkowanie, a nóż zrobisz coś dla niego ładnego, będziesz myśleć o nim, ale jednocześnie będziesz zajęta pracą, w ten sposób wilk będzie syty a i owca cała;) Taka moja opinia:)
Pozdrawiam Cie i trzymam kciuki:)
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć"
Re: Ciągła awantura o to samo.
Skąd ja to zna, ja Ci nie pomogę, bo mam dokładnie taką sytuację, jakbym czytała o samej sobie, tylko jeden wyjątek - ja nie robie mu awantur...ale też tęsknię i mi smutno kiedy go nie ma...
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Ciągła awantura o to samo.
Spróbujcie dać sobie trochę luzu... planujcie jeden dzień w tygodniu bez siebie...
Ty zaplanuj sobie coś.. np jakieś domowe spa, wypad z koleżanka...
dajcie sobie trochę luzu w związku...
ja też kiedyś nie wyrabialam jak musiałam ukochanego zostawić na jedną noc samego...
ale teraz nawet lubię jak co jakiś czas go nie ma... mam czas dla siebie...
Ty zaplanuj sobie coś.. np jakieś domowe spa, wypad z koleżanka...
dajcie sobie trochę luzu w związku...
ja też kiedyś nie wyrabialam jak musiałam ukochanego zostawić na jedną noc samego...
ale teraz nawet lubię jak co jakiś czas go nie ma... mam czas dla siebie...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość