Chwile zwątpienia...
-
Annabel Lee
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: ndz lut 19, 2012 11:39 pm
Chwile zwątpienia...
Witam Was serdecznie:) Wysłuchajcie mnie proszę:) Mam dwóch synków czterolatka i trzylatka i jestem w ciąży... Cieszę się i kocham to moje nienarodzone maleństwo, ale czuję się czasem taka zagubiona. Boję się jak to będzie wyglądalo, czy sobie poradzimy. Jednocześnie czuję się jakby wszystko dookoła toczylo się swoim rytmem a tylko ja jestem jakby gdzieś zawieszona. Mój mąż ma dobrą pracę, spełnia się zawodowo. Spotyka się z ciekawymi ludźmi. Czasem czuję się gorsza, bo ja tylko gotuję i sprzątam. Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Problem leży we mnie. Brakuje mi... sama nie wiem czego. Przytłacza mnie codzienność, monotonia. Doradźcie mi proszę, jak radzicie sobie z takimi stanami, kiedy wszystko wydaje się bez sensu?
Re: Chwile zwątpienia...
Po prostu nie realizujesz się jako matka i tyle. Moja ciotka miała 8 dzieci i jest uosobieniem szczęścia. Ale ona lubiła pracę przy domu, wychowywanie dzieci.
-
WeselneZaplecze
Re: Chwile zwątpienia...
A czy w tym wszystkim masz odrobinę czasu dla siebie i swoich potrzeb? Obawiam się, że nie...
Re: Chwile zwątpienia...
Witaj. też miałam takie stany jak szukałam pracy, siedziałam w domu z poczuciem że jestem gorsza od innych, ciągle się porównywałam z każdym i ja wypadałam gorzej. Ty masz dzieci więc nieco inna sytuacja, masz więcej zajęć i mniej czasu na myślenie. Ale widocznie i Ciebie dopadło negatywne myślenie... moim zdaniem powinnaś cieszyć się ciążą, dziećmi i póki co pomyśleć jakie masz pasje i zacząć robić w miarę możliwości co lubisz, żeby podnieść swoje poczucie wartości.... a potem kto wie może jakaś praca, nie wiem jaką masz sytuację. nie czuj się gorsza od męża, niech on spróbuje ogarnąć mieszkanie, dzieci, ciążę.... ja podziwiam kobiety co wychowują dzieci to dopiero wyzwanie... pozytywnych myśli życzę
i zdrówka
- sylwia1991
- Fajna Kobietka
- Posty: 193
- Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm
Re: Chwile zwątpienia...
Nie zgadzam się Baska 1971... Jak się nie spełnia jako matka. Jak możesz tak pisać...... :/ Jak naprawdę było u ciotki twojej to nigdy się nie dowiesz. A co do autorki tematu to Po prostu zajmujesz się tylko dziećmi nie ma czasu na siebie na swoje życie zawodowe i towarzyskie. Mąż się spełnia zawodowo spotyka się z ludźmi a ty masz być kurą domową w 100% Może czas zacząć pomyśleć chodź troszeczkę o sobie...!!!!!! Wiadomo ze dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci kochasz ALE SZCZĘŚLIWA MATKA TO SZCZĘŚLIWE DZIECI... dać dziecko do żłobka gdy się urodzi inne do przedszkola i zadbać o siebie....
Re: Chwile zwątpienia...
Ja ostatnio mam często takie chwile zwątpienia...
mam dwójkę dzieciaczków i właściwie cieszę się że mogę byc z nimi w domu. Ale druga strona medalu jest taka że jestem od rana do wieczora sama z dziecmi. Mąż cały dzień w pracy,prawie wszystkie moje znajome są jeszcze bezdzietne i są wiecznie zagonione:albo praca,albo randki,albo imprezy. A te co już mają dzieci są pochłonięte swoimi sprawami-albo też pracują. A ja czuję się odseparowana od świata. Mieszkam na dodatek na takiej pipidówce że do centrum miasta kawałek musze dojeżdżac,więc spontaniczne spotkania na kawe też są wielką rzadkością.... Mi brakuje czasem tej spontaniczności którą miałam zanim zostałam mamą. Brakuje mi towarzystwa innych dorosłych i pogawędek o sprawach niezwiązanych z dziecmi i domem...Dobrze że ktoś wynalazł internet i te oto forum
Jesteście moim kontaktem ze światem 
-
dzo
Re: Chwile zwątpienia...
a nie możecie wynająć jakiejś niańki albo oddać dzieci do żłobka ? poszłabyś do pracy, zaczęła żyć jak Twój mąż, miałabyś kontakt z ludźmiPani_F pisze:Ja ostatnio mam często takie chwile zwątpienia...mam dwójkę dzieciaczków i właściwie cieszę się że mogę byc z nimi w domu. Ale druga strona medalu jest taka że jestem od rana do wieczora sama z dziecmi. Mąż cały dzień w pracy,prawie wszystkie moje znajome są jeszcze bezdzietne i są wiecznie zagonione:albo praca,albo randki,albo imprezy. A te co już mają dzieci są pochłonięte swoimi sprawami-albo też pracują. A ja czuję się odseparowana od świata. Mieszkam na dodatek na takiej pipidówce że do centrum miasta kawałek musze dojeżdżac,więc spontaniczne spotkania na kawe też są wielką rzadkością.... Mi brakuje czasem tej spontaniczności którą miałam zanim zostałam mamą. Brakuje mi towarzystwa innych dorosłych i pogawędek o sprawach niezwiązanych z dziecmi i domem...Dobrze że ktoś wynalazł internet i te oto forum
Jesteście moim kontaktem ze światem
Re: Chwile zwątpienia...
-
dzo
Re: Chwile zwątpienia...
Pani_F pisze:No aaaaale do odważnych świat należy:):)
no pewnie !!
najważniejsze to mieć chęci
Re: Chwile zwątpienia...
Ciesz się że Twój mąż ma dobrą prace i się spełnia bo to odbija się na waszym małżeństwie i dzieciach. Sama wiesz najlepiej jak Twoje uczucia są zmienne w trakcie ciąży, ale proponuje najzwyczajniej usiąść z mężem i porozmawiać odnośnie tego że w wasz związek wkradła się rutyna i nie czujesz się z tym najlepiej. Zawsze możesz znaleźć hobby np gitara pianino wtedy masz jakieś urozmaicenie a przy okazji się rozwijasz 
-
Annabel Lee
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: ndz lut 19, 2012 11:39 pm
Re: Chwile zwątpienia...
Dziękuję Wam bardzo za to, co napisałyście. Praca w moim przypadku narazie nie wchodzi w grę. Jestem po polonistyce, znalezienie pracy w szkole też nie jest rzeczą łatwą, zwłaszcza jesli chciałoby się pracować w miarę blisko domu. Nie mogę sobie pozwolić na dojazd gdzieś dalej, bo mój mąż wraca wieczorem, ktoś musi zatem odebrać dzieci z przedszkola. Lubię swoje życie, czasami po prostu jest mi ciężko, ale psychicznie nie fizycznie. Rzeczywiście, brakuje mi po prostu chwili dla siebie, bo jak już mogę ją mieć, to jest późny wieczór, więc zwyczajnie mi się nie chce;) Ale wiem, że nie ja jedna jestem w takiej sytuacji. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie:)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
