Brak seksu

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
nikosia20
Miła Kobietka
Posty: 38
Rejestracja: czw gru 20, 2012 11:32 am

Brak seksu

Post autor: nikosia20 »

Hej, mam problem! Kiedyś miałam rozterki miłosne z chłopakiem ale wszystko wróciło do porządku, teraz od niego widzę, że się sypie związek. Za nami prawie 5 lat, oboje pracujemy, mieszkamy razem lecz widujemy się dopiero po 18. Przychodzi do domu, kąpiel, zajmuje się swoimi sprawami, ja też. Przychodzi wieczór, idziemy do łóżka. Rozbieram się, on się nie patrzy, odwraca głowe (udaje że śpi). Seks? Raz na miesiąc? Mówię mu chodź, chodź, chodź. A on "nie chce mi się, głowa mnie boli, zmęczony jestem, nie mam ochoty, oglądam telewizje". Zawsze wymówka! Jestem dziewczyną, która lubi seks, łagodny, ostry, każdy! A on? Kiedyś był spełnieniem marzeń, a teraz? Nie wiem co się stało. Nie przytyłam, nie rodziłam, staram się być atrakcyjna, kokietować go, nic nie działa. Ja kiedyś nie wytrzymam z nim! Rozmawiałam z nim na te tematy sto razy, zawsze mówi, że mi się wydaje, że zmyślam, że mam mu dać spokój bo on idzie spać. Chcę się przytulić to nie, chce dać buzi to nie. Przytuli mnie jedynie kiedy idzie spać. Choć to już też rzadko. Mówiłam, że skoro mnie nie kocha, to po co ze mną jest? Mówi, że kocha i koniec tematu. Staram się jak mogę, ale to wszystko nie ma sensu. Ostatnio mu nawet powiedziałam, że jestem nieszczęśliwa to mi powiedział "powinnaś się cieszyć, że ze mną jesteś, bo jak gdzieś idziemy to się laski patrzą i ci zazdroszczą". Żałuję, że kiedy mogłam od niego nie odeszłam :cry: Bo chciałam ratować to co pozostało, a teraz... Wiem, nic straconego, zawsze mogę go rzucić, ale dla mnie mimo wszystko to nie jest przedmiot, który można od tak wyrzucić w kąt i zapomnieć..
karina12321
Jestem tu nowa :)
Posty: 17
Rejestracja: śr lis 05, 2014 1:15 pm

Re: Brak seksu

Post autor: karina12321 »

obawiam się niestety, że może kogos miec, chociaz chcialabym wierzyc zę to wtylko zmęczenie..
nikosia20
Miła Kobietka
Posty: 38
Rejestracja: czw gru 20, 2012 11:32 am

Re: Brak seksu

Post autor: nikosia20 »

Nie ma nikogo, jestem na 100% pewna. Nie wychodzi nigdzie beze mnie, mamy wspólnych znajomych, także nie chodzi sam do barów, albo gdzieś. Większość dnia spędza w pracy, a pracuje z samymi facetami - taka praca. Nie ma mowy o innej kobiecie.
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Brak seksu

Post autor: Jamelia »

Więc skoro w grę nie wchodzi inna kobieta to może nie ma temperamentu tak wysokiego jak Ty.
Na początku wiadomo jak jest, nie ważne czy ma sie zawyzone libido czy zanizone zazwyczaj, to na początku jakos się chętniej kochamy, przytulamy.
z czasem ta potrzeba słabnie i jest zupełnie naturalna.
Ale w Twoim przypadku, gdzie tak na prawdę wynika totalne unikanie wszelakiego kontaktu fizycznego to coś chyba jest nie w porządku.
Może ma problemy w pracy?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Brak seksu

Post autor: Astra »

Seks to bardzo wazny element wspolnego zycia w zwiazku.
Jesli cos kuleje i jest to wlasnie seks ,to nalezy poszukac waznej przyczyny takiego spadku zainteresowania seksem.
Czekanie i usprawiedliwianie braku ochoty na seks np zmeczeniem czy nawalem obowiazku jest bardzo czesto
stosowana zaslona dymna dla aktualnego partnera.
Nawet deklaracja milosci i uczuc moze byc proba samouspokojenia .
Dlatego nie warto czekac w nieskonczonosc na to , ze powroci ,,kiedys,, seksowna passa tylko nalezy szczerze porozmawiac z partnerem np przygotowujac romantyczna kolacje we dwoje .
Rozluzniony partner byc moze otworzy sie na zwierzenia .
Ale nigdy nie warto prowokowac takich rozmow juz bedac w lozku , bo partner zawsze powie , ze jest np padniety i pogadamy jutro itd.
Nie daj sie splawic i wyczuj odpowiedni moment na taka luzna pogawedke na interesujacy Cie temat.
Brak seksu to naprawde powazny problem ktory potrafi rozwalic najlepszy zwiazek i spowodowac, ze wygasna nasze uczucia.
Przemysl i zastanow sie, czy warto brnac w taki uklad bez seksu? :diabel
kwiatLotosu129
Jestem tu nowa :)
Posty: 2
Rejestracja: pt gru 05, 2014 1:20 pm

Re: Brak seksu

Post autor: kwiatLotosu129 »

Mam ten sam problem.. Jesteśmy razem od 3 lat i na początku naszego związku (przez około rok) nie mieliśmy czasu na inne rzeczy, bo ciągle byliśmy w łóżku.... i ten seks to naprawde było spełnienie marzeń. Ale potem odkąd zamieszkaliśmy razem coraz rzadziej chodziliśmy do łóżka, aż po 3 latach raz na miesiąc to jest dla nas często. Na innych płaszczyznach związku jest między nami dobrze, lubimy się przytulać, ale to nigdy nie prowadzi do seksu. Myślę, że on mnie nie pociąga już w ogóle, ja go również. Nie wiem jak wybrnąć z tej sytuacji, kiedy naprawdę poza tą ważną rzeczą wszystko inne jest dobrze..
Nic ci nie doradzę, ale chętnie też posłucham o tym samym problemie...
Fermaglio
Jestem tu nowa :)
Posty: 19
Rejestracja: pt lis 28, 2014 11:33 pm

Re: Brak seksu

Post autor: Fermaglio »

Ja tak mam z chłopakiem. Z tym że to ja unikam seksu, szukam wymówek. I przykro mi to stwierdzić, ale obawiam się, że mimo teggo że bedziesz sie bardzo starać, może z tego nic nie wyjśc. Spróbujcie gdzieś wyjechać na weekend, w jakieś romantyczne miejsce. użo o tym czytałam, bo też mimo tego że bardzo chciałam jakoś ratować ten związek, nie umiałam się przemóc. Wiele seksuologów twierdzi, że wyjazd to dobry pomysł. Może to jest jakis ratunek ? Bo mimo że seks nie jest, a przynajmniej nie powinien być najważniejszy w związku, jest ważny, bo przybliża ludzi do siebie. Dużo wytrwałości Ci życzę, mam nadzieję że wam sie uda... ;)
Trzeba być trochę podobnym by się rozumieć, nieco różnym by się kochać...
Wiedzma
Jestem tu nowa :)
Posty: 12
Rejestracja: sob paź 04, 2014 4:17 am

Re: Brak seksu

Post autor: Wiedzma »

nikosia20 pisze:Hej, mam problem! Kiedyś miałam rozterki miłosne z chłopakiem ale wszystko wróciło do porządku, teraz od niego widzę, że się sypie związek. Za nami prawie 5 lat, oboje pracujemy, mieszkamy razem lecz widujemy się dopiero po 18. Przychodzi do domu, kąpiel, zajmuje się swoimi sprawami, ja też. Przychodzi wieczór, idziemy do łóżka. Rozbieram się, on się nie patrzy, odwraca głowe (udaje że śpi). Seks? Raz na miesiąc? Mówię mu chodź, chodź, chodź. A on "nie chce mi się, głowa mnie boli, zmęczony jestem, nie mam ochoty, oglądam telewizje". Zawsze wymówka! Jestem dziewczyną, która lubi seks, łagodny, ostry, każdy! A on? Kiedyś był spełnieniem marzeń, a teraz? Nie wiem co się stało. Nie przytyłam, nie rodziłam, staram się być atrakcyjna, kokietować go, nic nie działa. Ja kiedyś nie wytrzymam z nim! Rozmawiałam z nim na te tematy sto razy, zawsze mówi, że mi się wydaje, że zmyślam, że mam mu dać spokój bo on idzie spać. Chcę się przytulić to nie, chce dać buzi to nie. Przytuli mnie jedynie kiedy idzie spać. Choć to już też rzadko. Mówiłam, że skoro mnie nie kocha, to po co ze mną jest? Mówi, że kocha i koniec tematu. Staram się jak mogę, ale to wszystko nie ma sensu. Ostatnio mu nawet powiedziałam, że jestem nieszczęśliwa to mi powiedział "powinnaś się cieszyć, że ze mną jesteś, bo jak gdzieś idziemy to się laski patrzą i ci zazdroszczą". Żałuję, że kiedy mogłam od niego nie odeszłam :cry: Bo chciałam ratować to co pozostało, a teraz... Wiem, nic straconego, zawsze mogę go rzucić, ale dla mnie mimo wszystko to nie jest przedmiot, który można od tak wyrzucić w kąt i zapomnieć..
Coz, nic na sile.
Osobiscie nie wyobrazam sobie zycia bez seksu, no jakas paranoja!!! I to we wlasnym lozku, gdzie powinno byc najbardziej "interesujaco".
Kiedy mowie swojemu mezowi, ze cos (cokolwiek) jest nie tak, zaraz mam przed oczami "wielka twarda pale" i co tylko sobie "w lozku" zazycze.
To jest milosc.
Brak seksu uwazam za brak milosci, a wiec strate czasu.
I jest to po prostu oczywiste.
Wiec, dziewczyno, odpusc.
Znajdz sobie nowszy model i ciesz sie zyciem :)

.
Fermaglio
Jestem tu nowa :)
Posty: 19
Rejestracja: pt lis 28, 2014 11:33 pm

Re: Brak seksu

Post autor: Fermaglio »

Wiedzma pisze:
nikosia20 pisze: Brak seksu uwazam za brak milosci, a wiec strate czasu.
.
Czyli wychodzi na to że seks to miłość ?
Trzeba być trochę podobnym by się rozumieć, nieco różnym by się kochać...
Rey
Fajna Kobietka
Posty: 101
Rejestracja: śr lis 13, 2013 11:54 pm

Re: Brak seksu

Post autor: Rey »

Seks z miłością jest nierozłączny.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 0 gości