Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Zdaje sobie, sprawę że ten temat mógł już być ale potrzebuje bardzo szybko porady kogoś kto nie jest zaangażowany emocjonalnie tak jak ja i myśli trzeźwo.
Sprawa wygląda tak że od początku kiedy poznałam mojego faceta wiedziałam, że ma synka nic nie ukrywała pytał się czy mi to nie przeszkadza więc powiedziałam, że nie. Byłam nim zauroczona zresztą myślałam, że to przelotnia miłość.W każdym razie wytłumaczył mi dlaczego nie jest z tą dziewczyną, Dodam, że mój facet jest z meksyku i cała sytuacja dzieje się w Usa. Tak więc on poznał tą dziewczynę mieli przelotny romans w Usa ale ona potem wróciła do meksyku. Okazało się że jest w ciąży więc mój facet postawił z nią być niestety sytuacja materialna zmusiła go do powrotu do usa ponieważ musiał jakoś utrzymać dziecko i dziewczynę. Ta obiecała poczekać na niego. Niby wszystko było ok wysyłał kasę na utrzymanie jej i dziecka wynajmował jej mieszkanie bo rodzice wyrzucili ją z domu miała wtedy 17 lat. Dziewczyna jednak po 3 latach go zdradziła on dowiedział się tego od swojego brata. Postanowił się z nią rozstać bo jest to mężczyzna , który nie toleruje zdrady tak przynajmniej mówi .Od czasu tego rozstania minęło sześć lat. Jego syn ma 9 lat. Mój facet nie widuje się z nim bo nie ma bardzo jak z powodu odległości i pracy. Niestety co innego mnie martwi. On wybudował dom budował go nawet gdy ta dziewczyna byłą z innym gościem i pozwolił jej tam zamieszkać z dzieckiem i co miesiąc wysyła kasę nie tylko na dziecko ale też na tą dziewczynę. Ta dziewczyna nie pracuje utrzymuje się z tego co mój facet jej daje. Ogólnie płaci za wszystko za prywatom szkolę dziecka, wysyła ubrania, zabawki i na prezenty dla matki dziecka. Ogólnie mimo, że źle mówi o tej dziewczynie traktuje ją dobrze bo jaki facet po rozstaniu daje kasę na prawie wszystko. Ja rozumiem, ze ma dziecko i kasę musi dawać, ale martwi mnie to że on ją praktycznie utrzymuje jak mąż żonę hmm Także w rozmowach kiedy gadamy on nazywa ją swoją rodziną:/ Trochę to smutne bo czuje ze nie ma miejsca dla mnie w jego życiu czuje się tak jakby druga. Niby zapewnia mnie że jestem dla niego ważna i mnie kochanie, chce mieć ze mną dziecko pobrać się , kocham go ale jak słucham jak traktuje byłą krew mnie zalewa. Dodam jeszcze że ta dziewczyna jak dowiedziała sie o mnie chciała żeby on do niej wrócił. Niby mówi że się nie zgodził i nigdy tego nie zrobi ale niestety strach jest. Także co będzie jak będziemy mieć dziecko. On teraz wydaje spore pieniądze na nią nie wyobrażam sobie jak będzie gdyby nam pojawiło się dziecko hmm Proszę o jakieś porady.
Sprawa wygląda tak że od początku kiedy poznałam mojego faceta wiedziałam, że ma synka nic nie ukrywała pytał się czy mi to nie przeszkadza więc powiedziałam, że nie. Byłam nim zauroczona zresztą myślałam, że to przelotnia miłość.W każdym razie wytłumaczył mi dlaczego nie jest z tą dziewczyną, Dodam, że mój facet jest z meksyku i cała sytuacja dzieje się w Usa. Tak więc on poznał tą dziewczynę mieli przelotny romans w Usa ale ona potem wróciła do meksyku. Okazało się że jest w ciąży więc mój facet postawił z nią być niestety sytuacja materialna zmusiła go do powrotu do usa ponieważ musiał jakoś utrzymać dziecko i dziewczynę. Ta obiecała poczekać na niego. Niby wszystko było ok wysyłał kasę na utrzymanie jej i dziecka wynajmował jej mieszkanie bo rodzice wyrzucili ją z domu miała wtedy 17 lat. Dziewczyna jednak po 3 latach go zdradziła on dowiedział się tego od swojego brata. Postanowił się z nią rozstać bo jest to mężczyzna , który nie toleruje zdrady tak przynajmniej mówi .Od czasu tego rozstania minęło sześć lat. Jego syn ma 9 lat. Mój facet nie widuje się z nim bo nie ma bardzo jak z powodu odległości i pracy. Niestety co innego mnie martwi. On wybudował dom budował go nawet gdy ta dziewczyna byłą z innym gościem i pozwolił jej tam zamieszkać z dzieckiem i co miesiąc wysyła kasę nie tylko na dziecko ale też na tą dziewczynę. Ta dziewczyna nie pracuje utrzymuje się z tego co mój facet jej daje. Ogólnie płaci za wszystko za prywatom szkolę dziecka, wysyła ubrania, zabawki i na prezenty dla matki dziecka. Ogólnie mimo, że źle mówi o tej dziewczynie traktuje ją dobrze bo jaki facet po rozstaniu daje kasę na prawie wszystko. Ja rozumiem, ze ma dziecko i kasę musi dawać, ale martwi mnie to że on ją praktycznie utrzymuje jak mąż żonę hmm Także w rozmowach kiedy gadamy on nazywa ją swoją rodziną:/ Trochę to smutne bo czuje ze nie ma miejsca dla mnie w jego życiu czuje się tak jakby druga. Niby zapewnia mnie że jestem dla niego ważna i mnie kochanie, chce mieć ze mną dziecko pobrać się , kocham go ale jak słucham jak traktuje byłą krew mnie zalewa. Dodam jeszcze że ta dziewczyna jak dowiedziała sie o mnie chciała żeby on do niej wrócił. Niby mówi że się nie zgodził i nigdy tego nie zrobi ale niestety strach jest. Także co będzie jak będziemy mieć dziecko. On teraz wydaje spore pieniądze na nią nie wyobrażam sobie jak będzie gdyby nam pojawiło się dziecko hmm Proszę o jakieś porady.
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Jedyne co to musisz to zaakceptować bo jeśli chce to będzie dawał kase i nic na to nie poradzisz, możesz mu mówić ale wątpię żeby Cie posłuchał, chce aby jego syn i matka jego syna mieli godziwe warunki do życia...nie bój się że Cie zostawi i wróci do tamtej bo watpię aby tak się stało jeżeli tamta go zdradziaqła on nie wybacza zdrady.
„Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz.”
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
ja bym na Twoim miejscu z nim porozmawiała...
bo ok ja rozumiem, że płaci na ich dziecko.. ale na nią ??
bo ok ja rozumiem, że płaci na ich dziecko.. ale na nią ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Rozmowa to przede wszystkim podstawa. Myślę, że powinnaś otwarcie powiedzieć mu o swoich obawach i tak naprawdę szczerze razem się zastanowić co i jak...
Szczęście to radość z nowego dnia,
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Próbowała z nim o tym porozmawiać, ale jest naprawdę ciężko. On mówi, że robi to dla dziecka rozumiem to ale czemu jego była stała się tak jakby jego utrzymankom. Co jeśli się pobierzemy? Części naszej kasy będzie szła na to żeby jej żyło się lepiej bo jest zbyt leniwa żeby pójść do pracy? Zaczyna mnie to naprawdę poważnie martwić zwłaszcza, że zaczęliśmy myśleć o własnym dziecku.
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Hmm, no to faktycznie dziwna sprawa, że utrzymuje swoja byłą...
Co innego wykładanie kasy na dziecko, to normalne ale taka kobieta sama powinna mieć za grosz rozumu i o swoje pieniądze na swoje wydatki martwić się sama....
A co Twój Partner na to, że nie podoba Ci się, że on tez utrzymuje ją? Dla niego to nie problem?
Co innego wykładanie kasy na dziecko, to normalne ale taka kobieta sama powinna mieć za grosz rozumu i o swoje pieniądze na swoje wydatki martwić się sama....
A co Twój Partner na to, że nie podoba Ci się, że on tez utrzymuje ją? Dla niego to nie problem?
Szczęście to radość z nowego dnia,
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Jak zaczęliśmy o tym gadać to po prostu powiedział, że robi to dla syna, że wie że ona jest leniwa, ale nic na to nie może poradzić i musi jej pomagać bo chcę by syn żył w dobrych warunkach a jakby posyła tylko pół kasy żyli by skromnie, a on chce żeby synowi było jak najlepiej.
-
paula
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
prawda jest taka że wielu facetów po rozstaniu z dziewczyną, utrzymuje z nią bardzo dobry kontakt. Mój niestety też do niedawna pisał ze swoją ex ale po moich naprawdę bardzo wielu prośbach - przestał, choć uważał że to temat zamknięty i traktuje ją jako swoją koleżankę.
Jeśli chodzi o Twojego faceta, to tak naprawdę NIGDY nie oderwiesz się od jego byłej. Oni mają dziecko i na pewno będą się spotykać, rozmawiać ze sobą, będą może prędzej czy później spędzać razem święta. Jeżeli jesteś naprawdę na tyle odważna i jesteś w stanie znieść taką sytuację, to nie widzę problemu by angażować się w związek z nim. Jednak jeśli jesteś taka jak ja (nie potrafisz znieść że on o tą swoją byłą dba - bo w jakiś sposób przecież to robi) to lepiej zostańcie na takich relacjach, na jakich jesteś aktualnie.
Choć z drugiej strony, jeśli wzięlibyście ślub i mieli dziecko, to już wiesz jak będzie się zachowywał w stosunku do waszego dziecka. Wydaje mi się że w tym wypadku też by trochę zmienił stosunek do swojej byłej i ich syna bo zawsze takie maleństwo jest najważniejsze. Oczywiście o starszym synu by nie zapomniał, ale możliwe że nie płaciłby na utrzymanie matki jego synka.
Jak rozumie, syn ma 9 lat, a ona go urodziła w wieku 17 lat tak? Czyli jest to już dorosła kobieta. Powinnaś również uświadomić swojego lubego, że osoba 26-letnia jest w stanie w pełni zadbać o swoją rodzinę i potrafi iść do pracy a on powinien płacić tylko na syna. Bo dopóki jej płaci - to ona nie podejmie pracy.
Jeśli chodzi o Twojego faceta, to tak naprawdę NIGDY nie oderwiesz się od jego byłej. Oni mają dziecko i na pewno będą się spotykać, rozmawiać ze sobą, będą może prędzej czy później spędzać razem święta. Jeżeli jesteś naprawdę na tyle odważna i jesteś w stanie znieść taką sytuację, to nie widzę problemu by angażować się w związek z nim. Jednak jeśli jesteś taka jak ja (nie potrafisz znieść że on o tą swoją byłą dba - bo w jakiś sposób przecież to robi) to lepiej zostańcie na takich relacjach, na jakich jesteś aktualnie.
Choć z drugiej strony, jeśli wzięlibyście ślub i mieli dziecko, to już wiesz jak będzie się zachowywał w stosunku do waszego dziecka. Wydaje mi się że w tym wypadku też by trochę zmienił stosunek do swojej byłej i ich syna bo zawsze takie maleństwo jest najważniejsze. Oczywiście o starszym synu by nie zapomniał, ale możliwe że nie płaciłby na utrzymanie matki jego synka.
Jak rozumie, syn ma 9 lat, a ona go urodziła w wieku 17 lat tak? Czyli jest to już dorosła kobieta. Powinnaś również uświadomić swojego lubego, że osoba 26-letnia jest w stanie w pełni zadbać o swoją rodzinę i potrafi iść do pracy a on powinien płacić tylko na syna. Bo dopóki jej płaci - to ona nie podejmie pracy.
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Ciężka sprawa. rozumiem Twoje obawy. ale nie dajmy się zwariować, facet ma swoje zasady. W jakimś stopniu zapewne czuje się odpowiedzialny za nią, jako matkę swojego syna.Co wcale nie musi oznaczać że coś do niej czuje w dalszym ciągu, poczekaj na rozwój wydarzeń. Bo tak na prawdę chyba nie wiele możesz zrobić by to zmienić. Chyba że odejdziesz a wtedy on przemyśli sprawę... Niestety to taki ryzyk fizyk.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
powinnas z nim porozmawiać , wyjasnic mu co cie niepokoi
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Tak czytam i jak dla mnie to poki co wstrzymajcie sie z dzieckiem...Boz faktycznie w takiej sytuacji nie bd latwo. Poki jest sam to w porzadku niech utrzymuje ale gdybyscie sie zareczyli i planowali slub to sorrki ...tak sie nie da.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
-
promyk82se
- Miła Kobietka
- Posty: 39
- Rejestracja: czw paź 10, 2013 8:36 pm
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Nie widuje dziecka ale pracuje na swoją byłą i syna?dla mnie coś tu nie gra.Mówisz ze jej nie wybaczył?Ja bym się nad tym zastanowiła.Pozwolić by mój facet finansował była...no cóż,w polsce nie ma takich zwyczajów.Mój były mąż jakoś nie martwi się jak mi się wiedzie.Miło że jest takim troskliwym tatusiem ale przypuszczam że jeśli dojdzie do wspólnych finansów między wami to szlag cię trafi.Czy ty nie umiesz mu sie postawić?zobrazować jakie to chore?
-
kamilgolak
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 2
- Rejestracja: wt lis 05, 2013 5:57 pm
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
No właśnie ja mogę napisać w imieniu swoim i swojej dziewczyny. Jej rodzice mają już dla niej kandydata, ona jest z nim. Jednak spotyka się ze mną i same wiecie. Mnie mówi że po prostu z nim nic i tylko czeka aż chłopak się zniechęci. Mnie taki układ też nie pasuje, ale nie chce, aby wybierała mnie czy rodziców. Nikt nie chce chyba stawiać ukochanej w takiej sytuacji. Pomóżcie.
Ostatnio furorę robią kosmetyki naturalne. Koniec z podróbkami - tylko natura.
Re: Boje się z nim związać na poważnie. Pomóżcie
Dziewczyno - nie ma wolnych facetów? Przecież dobrze wiesz, że aby zdobyć dziewczynę, facet będzie kłamał jak nakręcony,skąd wiesz,że mówi prawdę? Właśnie może tak być i z Tobą,że Ciebie zostawi a będzie się rozglądał za inną.Skoro zostawił młodą dziewczynę z dzieckiem w tej chwili,to gościu nie jest nic wart.Zastanów się i nie dawaj się omamiać pięknym słówkom.Dobrze,że chociaż się zaczęłaś nad tym zastanawiać - to już jest postęp.edunia22 pisze:Zdaje sobie, sprawę że ten temat mógł już być ale potrzebuje bardzo szybko porady kogoś kto nie jest zaangażowany emocjonalnie tak jak ja i myśli trzeźwo.
Sprawa wygląda tak że od początku kiedy poznałam mojego faceta wiedziałam, że ma synka nic nie ukrywała pytał się czy mi to nie przeszkadza więc powiedziałam, że nie. Byłam nim zauroczona zresztą myślałam, że to przelotnia miłość.W każdym razie wytłumaczył mi dlaczego nie jest z tą dziewczyną, Dodam, że mój facet jest z meksyku i cała sytuacja dzieje się w Usa. Tak więc on poznał tą dziewczynę mieli przelotny romans w Usa ale ona potem wróciła do meksyku. Okazało się że jest w ciąży więc mój facet postawił z nią być niestety sytuacja materialna zmusiła go do powrotu do usa ponieważ musiał jakoś utrzymać dziecko i dziewczynę. Ta obiecała poczekać na niego. Niby wszystko było ok wysyłał kasę na utrzymanie jej i dziecka wynajmował jej mieszkanie bo rodzice wyrzucili ją z domu miała wtedy 17 lat. Dziewczyna jednak po 3 latach go zdradziła on dowiedział się tego od swojego brata. Postanowił się z nią rozstać bo jest to mężczyzna , który nie toleruje zdrady tak przynajmniej mówi .Od czasu tego rozstania minęło sześć lat. Jego syn ma 9 lat. Mój facet nie widuje się z nim bo nie ma bardzo jak z powodu odległości i pracy. Niestety co innego mnie martwi. On wybudował dom budował go nawet gdy ta dziewczyna byłą z innym gościem i pozwolił jej tam zamieszkać z dzieckiem i co miesiąc wysyła kasę nie tylko na dziecko ale też na tą dziewczynę. Ta dziewczyna nie pracuje utrzymuje się z tego co mój facet jej daje. Ogólnie płaci za wszystko za prywatom szkolę dziecka, wysyła ubrania, zabawki i na prezenty dla matki dziecka. Ogólnie mimo, że źle mówi o tej dziewczynie traktuje ją dobrze bo jaki facet po rozstaniu daje kasę na prawie wszystko. Ja rozumiem, ze ma dziecko i kasę musi dawać, ale martwi mnie to że on ją praktycznie utrzymuje jak mąż żonę hmm Także w rozmowach kiedy gadamy on nazywa ją swoją rodziną:/ Trochę to smutne bo czuje ze nie ma miejsca dla mnie w jego życiu czuje się tak jakby druga. Niby zapewnia mnie że jestem dla niego ważna i mnie kochanie, chce mieć ze mną dziecko pobrać się , kocham go ale jak słucham jak traktuje byłą krew mnie zalewa. Dodam jeszcze że ta dziewczyna jak dowiedziała sie o mnie chciała żeby on do niej wrócił. Niby mówi że się nie zgodził i nigdy tego nie zrobi ale niestety strach jest. Także co będzie jak będziemy mieć dziecko. On teraz wydaje spore pieniądze na nią nie wyobrażam sobie jak będzie gdyby nam pojawiło się dziecko hmm Proszę o jakieś porady.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość