Radze Ci szczerze, na spokojnie porozmawiać o tym czego oczekujecie od siebie. Powiedz jakich zmian od niego oczekujesz, co Cię drażni, niech Twój chłopak też jasno powie Ci cp by chciał żeby się zminiło.. Dojdzcie razem do jakiegoś kompromisu, bo chyba jest o co walczyć? Bo jeśli zależy Ci na Waszym związku, rozmowa o tym co Was drażni jest ważna.. Powiedzcie sobie wzajemnie co Was denerwuje, czego od siebie wzajemnie oczekujecie, a napewno wspólne starania przyniosą efekty.
O związek trzeba dbać, to jest normalne że kłótnie były, są i będą, tylko oprócz tego trzeba jeszcze zawsze dać coś od siebie, bo nikt nie jest idealny.. Nieraz warto coś zmienić, żeby było lepiej, bo przeważnie wszystko zaczyna się od drobnostek, a to przecież można zwalczyć:) Życze szczęścia:)
Błahe kłótnie powodem rozstania :(
- ZamyślonAna.
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 19
- Rejestracja: pt sty 31, 2014 12:47 am
Re: Błahe kłótnie powodem rozstania :(
"Każda chwila to SzAnsa
żeby wszystko zmienić" - dbaj o swoje szczeście:)
żeby wszystko zmienić" - dbaj o swoje szczeście:)
- Serduszko28
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 25
- Rejestracja: pn mar 24, 2014 3:43 pm
Re: Błahe kłótnie powodem rozstania :(
a moze wy nie potraficie juz ze soba normalnie rozmawiac? Moim zdaniem jezeli chcecie walczyc o ten zwiazek i wciaz sie kochacie to idzcie do jakies poradni psychologicznej i srobujcie tam rozwiazac problem.
Bo w mojej głowie zamieć, czarne chmury, zawierucha, deszcz do spółki z gradem. Jakieś obce znów głosy podpowiadają mi bzdury. Tak trudno mi [...] być z Tobą razem..."
-
oOosylwiaoOo
Re: Błahe kłótnie powodem rozstania :(
Najlepiej to porozmawiajcie sobie tak szczerze bez emocji
one są zbędne. Nie ważne kto jest winny, może warto podać sobie rękę i wybaczyć to, a po pewnym czasie okaże się czy jesteście nadal w sobie zakochani.
Kłótnie zawsze się zdarzają i to normalne... ale takie wytykanie sobie win nawzajem jest bez sensu. Spróbujcie może żyć tak jak zawsze, pokażcie sobie, że kochacie się nawzajem i wszystko powinno wrócić do normy:) Powodzenia
Kłótnie zawsze się zdarzają i to normalne... ale takie wytykanie sobie win nawzajem jest bez sensu. Spróbujcie może żyć tak jak zawsze, pokażcie sobie, że kochacie się nawzajem i wszystko powinno wrócić do normy:) Powodzenia
-
niezapominajka6
- Miła Kobietka
- Posty: 45
- Rejestracja: śr lip 17, 2013 8:37 pm
Re: Błahe kłótnie powodem rozstania :(
Rozmawialiśmy, powiedzieliśmy kto czego oczekuje, on chce abym nie odmawiała mu pomocy przy samochodzie, kiedy tego potrzebuje lub w ogóle jakiejkolwiek ( nie znoszę sterczeć godzinę przy aucie i mu coś tam trzymać itp., bo to okropnie nudne, połowę czasu muszę po prostu stać i czekać, a niekiedy marznąć), zgodziłam się, bo przyznaję nie jest fair z mojej strony, bo faktycznie on mi w kuchni pomaga często, choć tego również nie znosi.
On też obiecał ze swojej strony poprawę, zobaczymy jak to będzie...chcę o nas walczyć, uważam jednak, że mój facet za bardzo emocjonuje się byle pierdołą i stąd tyle kłótni. Szkoda tylko, że nie da mu się tego przetłumaczyć, na spokojnie jest ciężko mu to zrozumieć, a co dopiero jak się czymś zdenerwuje. Będzie ciężko, najbardziej wykańcza mnie i dołuje to jego obrażalstwo, czuję wtedy, że nie zniosę żyć w ciągłym napięciu i kontrolowaniu siebie, zeby przypadkiem go czymś nie urazić, a wierzcie mi o to u nas b. łatwo.
Ale postanowiłam, że będę się starała wyeliminować swoje jakieś uwagi niepotrzebne w jego stronę i w ogóle być tak dobra jak tylko potrafię. Chce zrobić wszystko co mogę, by on był ze mną szczęśliwy, jeśli się nie uda, będę wiedziała, że zrobiłam wszystko co mogłam.
Dziękuję wam kochane za wsparcie
On też obiecał ze swojej strony poprawę, zobaczymy jak to będzie...chcę o nas walczyć, uważam jednak, że mój facet za bardzo emocjonuje się byle pierdołą i stąd tyle kłótni. Szkoda tylko, że nie da mu się tego przetłumaczyć, na spokojnie jest ciężko mu to zrozumieć, a co dopiero jak się czymś zdenerwuje. Będzie ciężko, najbardziej wykańcza mnie i dołuje to jego obrażalstwo, czuję wtedy, że nie zniosę żyć w ciągłym napięciu i kontrolowaniu siebie, zeby przypadkiem go czymś nie urazić, a wierzcie mi o to u nas b. łatwo.
Ale postanowiłam, że będę się starała wyeliminować swoje jakieś uwagi niepotrzebne w jego stronę i w ogóle być tak dobra jak tylko potrafię. Chce zrobić wszystko co mogę, by on był ze mną szczęśliwy, jeśli się nie uda, będę wiedziała, że zrobiłam wszystko co mogłam.
Dziękuję wam kochane za wsparcie
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość