Nie patrząc na nic rzuciłam telefon na fotel stojący naprzeciwko łóżka i pobiegłam prosto do łazienki, ogarnianie nie zajęło mi dużo czasu prawie kończyłam robić makijaż jak zadzwonił dzwonek w drzwiach wiedziałam że to Monika otworzyłam i malowanie dokończyłam już na dole w salonie. Chwilę potem już byłam gotowa i wyszłyśmy do centrum gdzie zrobiłyśmy ostre zakupy, chipsy, wino nawet coś na słodko i napój gazowany, po powrocie Monika poszła do siebie po piżamę a ja zaniosłam zakupy do domu włączyłam muzykę w salonie, niespełna pół godziny później Monika była już u mnie z powrotem. Postanowiłyśmy zrobić coś na obiad długo nie mogłyśmy się zdecydować na co mamy ochotę ale w końcu postanowiłyśmy wspólnie że przyrządzimy naleśniki, po zjedzeniu i sprzątnięciu włączyłyśmy film jakąś komedie romantyczną otworzyłyśmy chipsy i zasiadłyśmy wygodnie na ziemie obłożone puchowymi poduszkami. W połowie filmu zaczęłyśmy gadać i żartować śmiałyśmy się z byle czego, tak naprawdę to same z siebie znałyśmy się już tak długo że wiedziałyśmy o sobie wszystko. Obie nie wiedziałyśmy o czym jest film bo prawie nie zwracałyśmy na niego uwagi pod koniec zaczęłyśmy obkładać się poduszkami dla zabawy wokół było dużo pierzu miałam go wszędzie wiedziałam że na drugi dzień będzie dużo sprzątania ale liczyło się to że w tym momencie jest naprawdę super. Około 19 otworzyłyśmy wino i usiadłyśmy przy kominku wtedy zaczęłyśmy gadać poważnie o życiu, o ty co będzie dalej za rok matura potem może studia i w końcu każda z nas pójdzie w swoim kierunku zaczniemy układać sobie życie osobno i chociaż zawsze będziemy najlepszymi przyjaciółkami kiedyś przyjdą zupełnie inne obowiązki dom dzieci rodzina, trochę posmutniałyśmy ale obiecałyśmy sobie że nasza przyjaźń nie przeminie i będziemy dzwonić i pisać do siebie chodź by nie wiem co, patrząc tak na siebie wzniosłyśmy kieliszki ku sobie stukając się delikatnie górnymi końcami i za to właśnie wypiłyśmy. Do tego wszystkiego w radiu akurat szła jakaś wolniejsza nuta dlatego ta chwila była taka dająca nam do myślenia dalszego życia, około 22.00 nasza libacja dobiegła końca bo butelka była pusta a my nie pijące totalnie pijane postanowiłyśmy iść spać około 20 min zajęło nam wchodzenie do góry jedna z drugiej się śmiała dlatego tak ciężko było się dostać na szczyt schodów, gdy w końcu się udało ułożone wygodnie bez słowa zasnęłyśmy. Rano następnego dnia obudził mnie potworny kac susza w ustach i ból głowy, od razu zeszłam do kuchni po dwie szklanki i napój to co tam zobaczyłam totalnie nie przeraziło zapomniałam o zostawionym przez nas wczorajszym bałaganie ale zaczęłam się śmiać bo wiedziałam że to i tak będzie trzeba sprzątnąć przed powrotem rodziców, jak wróciłam Monika już nie spała siedziała na łóżku czekając na napój który niosłam,
zaraz po ostudzeniu pragnienia zasnęłyśmy ponownie. Około 13.00 obudził nas dzwonek sms komórki Moniki postanowiłyśmy już wstać zjadłyśmy śniadanie i zabrałyśmy się za sprzątanie dobrze się przy tym bawiąc załączyłyśmy muzykę i tańczyłyśmy jak by była powtórka z wczorajszej rozrywki. Około 15.00 było już po wszystkim Monika zebrała się do domu a ja weszłam do wanny gorąca woda i piana z płynu do kąpieli coś cudownego aż nie chciało mi się wychodzić, zrobiłam to może po półtorej godzinie z wielką niechęcią ale woda już zaczynała być zimna i kąpiel przestała być przyjemna. Zaraz przed 18.00 zadzwoniła Monika z pytaniem czy idziemy na spacer do parku zgodziłam się założyłam dres i niespełna kwadrans później byłam już pod wypożyczalnią gdzie już czekała moja koleżanka od razu kierowałyśmy się do parku, po wejściu w alejkę na pierwszej ławce siedzieli oni Michał z Szymonem chwile po tym jak usiadłyśmy obok dołączył jeszcze Jarek. Po godzinie dobrej zabawy śmiania się i żartów Michał dostał sms od Anki z pytaniem gdzie jest bo ona już przyjechała i ma ochotę się z nim zobaczyć. Odpisał że siedzi w parku ale doradziłam mu żeby nie pisał z kim jeśli chce mieć większą motywacje do zerwania wiedziałam że jak wpadnie do parku i nas tam zobaczy wpadnie w szał. Nie minęła chwila jak pojawiła się na parkowej Alejce ale nie była sama jak zwykle towarzyszyła jej Karina, podeszły do ławki i na wstępie zmierzyła Monikę.
- cześć skarbie- po tych słowach pochyliła się nad Michałem by go pocałować - hej słuchaj,– wstał zamiast odwzajemnić jej czułość mówił dalej - będziemy musieli porozmawiać bardzo poważnie na temat naszego związku. - dobrze skarbie ale nie tak przy ludziach potem pogadamy na osobności – uśmiechnęła się i dodała po chwili – a gdzie Seba? - nie wiem – oburzył się Michał i z wrażenia usiadł z powrotem na swoim miejscu. - napisz do niego że siedzimy w parku żeby przyszedł - po co ? – wtrącił się Szymon - jak to po co bo Karina tu jest specjalnie dla niego
Karina nie powiedziała ani słowa tylko lekko się zarumieniła po 10 min nachalnego namawiania Michała na napisanie sms on w końcu uległ miał już dość, widać było że wcale nie ma ochoty tego robić ale zanim zdążył wysłać z prawej strony z za choinek wyłonił się Sebastian ku zdziwieniu Anki trzymał za rękę dziewczynę. Nikt wcześniej jej nie widział a była naprawdę ładna długie nogi szpilki seksownie ubrana rozpuszczone czarne włosy do pasa ideał każdego faceta, ale nie do zdobycia dla żadnego to dziewczyna kochająca i czuła, jej zasad była jedna jak kochać to żyć dla tej kochanej przez siebie osoby.
- Cześć wam – odezwał się Sebastian gdy oboje doszli do naszej ławki - cześć – odpowiedzieliśmy wszyscy razem oprócz Anki i Kariny - przedstawiam wam moją dziewczynę Anitę – po tych słowach popatrzył na nią z uśmiechem
Podeszłam do niej wyciągając dłoń przedstawiłam siebie i całą resztę nawet Karina i Ankę
- nie wiem czy spamiętam wasze imiona – powiedziała po przywitaniu każdego z osobna
Anka przez cały czas na nią patrzyła z pogardą ale dziewczyna nie zwracała na nią uwagi. Po kilku minutach Karina poprosiła Ankę na bok pogadały może z pięć minut i gdy już wróciły Anka zapytała.
- Długo jesteście już razem ? - prawie miesiąc - powiedział chwytając Anitę za rękę - jak się poznaliście ? – zapytała Karina - Sebastian przyszedł do baru w którym pracuje na piwo z jakimś kumplem, siedział przy stoliku i cały czas na mnie zerkał – mówiąc to zamyśliła się lekko z uśmiechem i dodała po chwili – w końcu podszedł i zapytał jak mam na imię chwile pogadaliśmy i wymieniliśmy się nr. - niedługo potem zostaliśmy parą – dokończył Sebastian całując ją w policzek. - Sorry że to powiem ale jakoś mi nie pasujecie do Siebie – powiedziała Anka z lekkim uśmiechem - dlaczego tak myślisz ? – dopytywała Anita – jeszcze się krótko znamy żeby ocenić czy to związek na całe życie ale jak na razie jest nam razem bardzo dobrze.
Anka już miała się odezwać ale Michał wstał z ławki wkurzony i powiedział
- Anka zrywam z tobą
Zszokowani patrzyliśmy na dalszy rozwój sytuacji jak zachowa się Anka
- jak to? Czemu? – zapytała z lekkim przerażeniem - Bo już od jakiegoś czasu nie umiem się z Tobą dogadać, masz fochy o byle co, ciągle mnie krytykujesz poprawiasz i nie liczysz się z moim zdaniem, potrafisz tylko obrażać zamiast patrzeć na siebie wytykasz błędy innym. - Ja tylko mówię to co myślę – mówiła próbując się jakoś bronić - więc pozostaje ci już to mówić Karinie bo z nami koniec – zrobił kilka kroków w stronę wyjścia z parku obrócił się i dodał – zapraszam na piwo kto chce niech idzie a reszcie mówię do widzenia musze się napić.
Jarek i Szymon od razu wstali z ławki wzięli Sebastiana i Anitę i ruszyli za nim, my nie wiedziałyśmy czy iść czy może jednak zostać, ale jednak zostałyśmy Anka i Karina patrzyły jak oni odchodzą w końcu popatrzyła na nas z wyrzutem i poszła na drugą ławkę a Karina za nią. Posiedziałyśmy jeszcze chwile ale postanowiłyśmy iść do domu, gdy już miałyśmy wstawać podeszła do nas Anka
- To wszystko twoja wina – krzyczała do Moniki – jak byś nie zaczepiała Michała nic by się takiego nie wydarzyło !!
Chciała jeszcze coś dodać ale wstałam i stanęłam pomiędzy nimi mówiąc.
- możesz mieć pretensje tylko do siebie do nikogo innego.
Zabrałam Monikę pod rękę i zaczęłyśmy iść w stronę wyjścia z parku, po kilku krokach Monika odwróciła się i dodała
- trzeba było lepiej pilnować swojego chłopaka – uśmiechnęła się i poszłyśmy nie czekając na reakcje Anki
Gdy tylko doszłyśmy do domu moja przyjaciółka stwierdziła że zabierze tylko swoje rzeczy i pójdzie do siebie bo trzeba jeszcze odrobić jakieś lekcje i pouczyć na sprawdzian z matematyki. Wieczorem przyjechali rodzice, akurat kładłam się spać oni też byli zmęczeni po podróży wiec też od razu poszli do sypialni bo rano czekała ich praca. W poniedziałek rano poinformowałam delikatnie Samantę że chłopak który przywiózł mnie na osiemnastkę chce ją poznać, nie miała nic przeciwko. Po skończonych zajęciach spotkałyśmy się w szatni żeby razem wyjść ze szkoły, matek już na nas czekał. Przywitał mnie uśmiechem przedstawiłam mu Samantę, uścisnęli sobie dłonie a Marek był wpatrzony w nią jak w obrazek. Niestety nie miałam czasu tak z nimi stać zaproponował im więc żeby poznali się lepiej przy kawie w restauracji uśmiechnęłam się do nich pożegnałam ich i poszłam kilka metrów dalej gdzie czekała na mnie Monika. Razem patrzyłyśmy jak wsiadają do jego samochodu, było mi trochę żal że to nie ja ale trudno pomyślałam może kiedyś i ja znajdę kogoś kto będzie za mną szalał tak jak ja za nim. Przez kolejne dni było spokojnie podciągnęłam się w nauce z Monikom widziałam się prawie codziennie po szkole, z Anką w ogóle nie gadałam przez cały czas próbowała wrócić do Michała ale on był stanowczy poza tym kręcił do Moniki.
