Kochana Wiewiórko, bardzo Ci współczuję tego, że straciłaś rodziców, zapewne przedwcześnie. To musiało być potworne uczucie, świadomość, że spędzi się Święta samotnie, bo ukochany nie ruszył nawet palcem, by Ci ten czas umilić. Powiem wprost, bez kokieterii- Twój związek nie istnieje. Przykro mi to mówić, ale do związku trzeba czegoś więcej, niż słów. Wg mnie, jeśli nie znasz jego rodziny, nie spędzacie razem Świąt, to oficjalnie parą nie jesteście. Ukrywacie się i w ogóle wszystko jest wywrócone do góry nogami. Tego partnerstwem nazwać się nie da, bo argumenty, które mają go nakierować, zupełnie do niego nie trafiają. Powiem tak, nie masz na co czekać, sama widzisz, że sytuacja ani trochę się nie zmienia, ewentualnie na gorsze. Żadna z tych rozmów nic nie wskórała, nie osiągnęłaś więc zamierzonego celu... Śmiem nieśmiało spytać, co w takim razie jeszcze przy nim robisz? I dlaczego takie fajne kobietki, jak Ty tracą czas na nieodpowiednich ludzi? Apeluję o włączenie myślenia oraz chłodnej kalkulacji tego, co Ty dla niego zrobiłaś do tej pory, a co on uczynił, żeby było Wam jak najlepiej. Proponuję również o przyjrzeniu się temu koledze, który zaprosił Cię na Święta. Wydaje mi się, że byłby w stanie zaoferować Ci coś dużo fajniejszego, niż Twój obecny, tak zwany facet. W końcu zaopiekował się Tobą i był przy Tobie, kiedy tego potrzebowałaś. Wiem, że wtedy byłaś smutna, bo Twojego ukochanego nie było przy Tobie, ale był tamten kolega. Może to sygnał, że coś do Ciebie czuje?
Pozdrawiam.
Co z nim zrobić...
Re: Co z nim zrobić...
Lily ma rację.Jeżeli nie macie wspólnych spraw,nic razem nie robicie i on się praktycznie o Ciebie nie martwi to tak jakby tego związku nie było,jakby był platoniczny.On nie pokazuje że mu zależy na Tobie,nie okazuje Ci uczuć.Dlaczego tylko Ty masz coś wkładać w ten związek?Przecież związek tworzą dwie osoby i każda powinna się tak samo w niego zaangażować.Nie masz w nim oparcia i to jest smutne.Zastanów się nad tym związkiem bo przecież zasługujesz na na dużo więcej.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Re: Co z nim zrobić...
Pewnie wszystko jest w porządku i ze szczęścia zapomniała nas o tym poinformować.Pewnie się jeszcze kiedyś odezwie..Was też pozdrawiam. :rower
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 1 gość