forum kobiece, dla kobiet


Panel logowania

Login:

Hasło:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj siÄ™




Alkohol a zaufanie

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.

Re: Alkohol a zaufanie

Postprzez promenadaslonca » 23 sie 2011, o 16:39

Bardzo mądre podejście- zasada ograniczonego zaufania :D Teraz to już umiem, kiedyś nie. I ponoszę konsekwencje za swoją naiwność.
Avatar użytkownika
promenadaslonca
Miła Kobietka
 
Posty: 41
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 23:08

Reklama

Re: Alkohol a zaufanie

Postprzez Hakiruono » 24 sie 2011, o 14:44

Tak jestem romantyczką i mimo wszystko staram się obierać życie pozytywnie.
Avatar użytkownika
Hakiruono
Fajna Kobietka
 
Posty: 149
Dołączył(a): 11 sie 2011, o 12:58

Re: Alkohol a zaufanie

Postprzez promenadaslonca » 25 sie 2011, o 13:52

Ja romantyczką nie jestem. Ale na ogół ufam ludziom. Chce wierzyć, że są dobrzy. e nie mają złych intencji. I jedyna grupa, której nie ufam to alkoholicy. Im nie mogę wierzyć, bo za dużo wiem.
Avatar użytkownika
promenadaslonca
Miła Kobietka
 
Posty: 41
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 23:08

Re: Alkohol a zaufanie

Postprzez babsko » 29 sie 2011, o 09:49

Ja nie ufam ludziom w ksestii stałych związków. Teraz nawet sobie.
Avatar użytkownika
babsko
Miła Kobietka
 
Posty: 80
Dołączył(a): 19 lip 2009, o 16:11

Re: Alkohol a zaufanie

Postprzez promenadaslonca » 29 sie 2011, o 20:39

Babsko, co tu ufać... Jak się ma jakąś wiedzę na temat biologii związku to wiadomo, że będzie on ewoluował. I czasem nie da się stworzyć w nim bezpiecznych przystani, nie da się zaprzyjaźnić... Wtedy można pożegnać się z trwałością... Właśnie tak miałam. Mój mąż nie uważał za słuszne budowania czegoś wiec... Nie zbudował i jest eks mężem.
Avatar użytkownika
promenadaslonca
Miła Kobietka
 
Posty: 41
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 23:08

Re: Alkohol a zaufanie

Postprzez babsko » 1 wrz 2011, o 19:11

Mój mąż też już jest ex. Ale to ja mam rysę na psychice...
Avatar użytkownika
babsko
Miła Kobietka
 
Posty: 80
Dołączył(a): 19 lip 2009, o 16:11

Re: Alkohol a zaufanie

Postprzez promenadaslonca » 6 wrz 2011, o 12:42

Babsko... skoro wiesz o rysie, to już masz połowę drogi za sobą... Może warto powalczyć o drugą połowę?
Avatar użytkownika
promenadaslonca
Miła Kobietka
 
Posty: 41
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 23:08

Re: Alkohol a zaufanie

Postprzez Nera » 8 wrz 2011, o 22:20

Jestem w związku od 6lat i uwierz,że alkoholik zawsze pozostaje alkoholikiem(chociazby tzw.trzejźwym alkoholikiem).Po wielu prośbach,działaniach,a nawet wręcz przycisniecia do wyboru"albo ja i dzieci albo picie i sie rozstajemy" moj mąż pił dalej.Obecnie minął miesiąc jak wniosłam pozew o rozwód ...nic to nie zmieniło -teraz jak to on stwierdzil -odkąd sie rozstalismy nieustannie piję.Więc sami wyciągnijcie z tego wnioski czym jest alkoholizm.
bliska dla bliskich...z dystansem do wszystkich
Avatar użytkownika
Nera
PoczÄ…tkujÄ…ca
 
Posty: 3
Dołączył(a): 8 wrz 2011, o 22:08

Re: Alkohol a zaufanie

Postprzez babsko » 13 wrz 2011, o 00:23

promenadaslonca napisał(a):Babsko... skoro wiesz o rysie, to już masz połowę drogi za sobą... Może warto powalczyć o drugą połowę?

Promenada- w jakim sensie? Bo nie rozumiem... :O
Avatar użytkownika
babsko
Miła Kobietka
 
Posty: 80
Dołączył(a): 19 lip 2009, o 16:11

Re: Alkohol a zaufanie

Postprzez ona90 » 25 wrz 2011, o 14:38

jak to sie mowi,nadzieja matka glupich.. majac 18lat poznalam chlopaka na internecie. ja bylam w pl on w USA. rozmawialismy ze soba dzien w dzien na skype, telefonie, gg itd. wiadomo wychodzily jakies klotnie miedzy nami, ja nie mialam pojecia dlaczego potrafi ot tak z minuty na minute sie zmienic. jak przyjechal do mnie,zamieszkal ze mna, okazalo sie,ze ma problem z alkoholem, on nie widzial w tym problemu,mowil,ze piwo to dla niego oranzada, nie widzial tylko tego, ze jak wypil,strasznie sie mnie czepial. prosilam go zeby przestal, obiecywal,ze przestaje,ze to ostatnie piwo, w koncu, gdy zaczal sie moj koszmar po smierci dziadka,wyszedl z domu, nie bylo go pare godzin ,dzwonilam,mowil ze juz wraca do domu itd. przyszedl chyba po5godzinach, upity ze ledwo na nogach stal, powiedzial mi rowniez,ze wydal wszystkie nasze pieniadze na kasyno, myslac,ze cos wygra itd. smiech na sali. w tamtym momencie powiedzialam,ze wystarczy, ze nie mozna mu ufac, bo zawsze bedzie cos... od tamtej pory powiedzialam,ze osoby z problemem alkoholowym nie zasluguja na nasze zaufanie... nalog jest chyba silniejszy od nich...
ona90
Miła Kobietka
 
Posty: 39
Dołączył(a): 25 wrz 2011, o 12:23

Poprzednia strona

Powrót do Partnerstwo

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przeglÄ…da forum

Zidentyfikowani Forumowiczki: dzo, Google [Bot], Michał_Żywiec Zdrój