Zakochanie, temat tabu
Zakochanie, temat tabu
Dzień dobry. Znalazłam to forum z myslą że może mi ktoś tu pomoże bo czuję że wariuje
Jestem mężatką 17 lat, moje małżeństwo jest raczej udane. Są lepsze i gorsze dni ale jesteśmy zgodnym małżeństwem. Zanim jeszcze poznałam mojego męża daaawno temu, nie daleko mojego rodzinnego domu mieszkał chłopak. Niewiem jak się nazywał, był parę lat starszy. Nigdy się nie poznaliśmy jednak za każdym razem kiedy się widzieliśmy, kiedy nasze oczy się spotkały to było jak ja niewiem...jakieś dziwne prądy przeszywały mnie na wylot. On miał swoją paczkę, ja swoją..lata mijały ale zawsze przy spotkaniu było tak samo...potem on chyba wyjechał ja poznałam mojego męża i jakoś zapomniałam całkiem o pięknym sąsiedzie. Gdzieś 2 lata temu zmieniłam pracę i tak się złożyło że znajduje się ona budynek obok jego domu, po czasie zauważyłam jego też. Dowiedziałam się że był za granicą, ożenił się ale im nie wyszło i wrócił do rodzinnego domu. Powiem szczerze że kiedy go zobaczyłam myślałam że dostanę zawału serca, kolana mi zmiękły. Słabo mi było i wogóle...szok. chcąc nie chcąc widzę jak wraca z pracy, widzę co robi np na ogrodzie, przy aucie. Kiedy wracam do domu czasem się mijamy i znowu to samo. Czuję się jak wariatka bo niewiem o co chodzi a za stara jestem na takie zachowanie. On wie że jestem mężatką i wiem że nigdy miedzy nami nic się nie zmieni bo jesteśmy dorosłymi ludźmi. On nie ma FB ani żadnych innych rzeczy takich społecznościowych, jest raczej bardzo zamkniętym mężczyzna. Nie mamy zamiaru bliżej się chyba poznać, ale męczy mnie to uczucie strasznie. Na początku myślałam że to zauroczenie i nic z tym nie robiłam tylko czekałam aż w końcu przejdzie. Ale teraz już minęło 2 lata a uczucie ciągle jest, nie maleje a czasami wydaje mi się że jest nawet mocniejsze. Ciągle o nim myślę, wszędzie w każdym go widzę, dostaje już obłędu. Marzę o tym żeby się do niego przytulić....może jest tu jakaś dobra dusza która powie mi jak się tego pozbyć, albo że to minie kiedyś....bo czuję że zwariuje nie długo.
Re: Zakochanie, temat tabu
Hej!Ja takim sposobem weszlam w romans i tez w jakis sposob sie zakochalam.Teraz on powoli sie chyba wycofuje a ja sie mecze i cierpie.Probuj sie w to nie wpakowac bo nawet jak na poczatku jest fajnie, to pozniej bez bolu sie chyba nie skonczy.Ja chyba musze go zapytac czy on chce to zakonczyc bo inaczej nie dam rady tak dalej zyc w oczekiwaniu.Jestem zalamana.
Re: Zakochanie, temat tabu
przede wszystkim, wielki szacunek za to, że otworzyłaś się z takim problemem. wydaje mi się, że życie nieraz rzuca nam takie wyzwania, które są po prostu trudne do zrozumienia. jak czytam twoją historię, myślę sobie, że to może być jakaś niespełniona miłość z przeszłości, która wraca, kiedy jej się najmniej spodziewasz. wiadomo, uczucia są skomplikowane, ale trzeba pamiętać o tym, co jest najważniejsze - twoje małżeństwo i rodzina. może warto by było porozmawiać z kimś, kto mógłby ci pomóc uporządkować te myśli? psycholog, terapeuta albo nawet dobry przyjaciel. wiem, że to pewnie brzmi banalnie, ale czasami mówienie o tym, co nas gryzie, naprawdę pomaga. trzymaj się mocno i pamiętaj, że każdy ma jakieś swoje demony, z którymi musi się uporać. dużo siły i ciepłych myśli w twoją stronę.
-
babazwozu3
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 7
- Rejestracja: śr paź 25, 2023 10:29 am
Re: Zakochanie, temat tabu
Jesli sprawa nadal się nie rozwiązała to uważam, że najlepsza mimo wszystko jest szczerośc. Chyba na twoim miejscu spróbowałabym porozmawiać z drugą połowką i przedstawić jej sytuację. Chodzi przeciez o to żeby skończyć fascynację
Re: Zakochanie, temat tabu
babazwozu3 pisze:Jesli sprawa nadal się nie rozwiązała to uważam, że najlepsza mimo wszystko jest szczerośc. Chyba na twoim miejscu spróbowałabym porozmawiać z drugą połowką i przedstawić jej sytuację. Chodzi przeciez o to żeby skończyć fascynację
Uważam że lepiej nie mówić bo tylko to zrani męża, bez sensu a nie pomoże
Re: Zakochanie, temat tabu
Hej,
Pewnie to uczucie może być trudne do ogarnięcia. Warto byłoby porozmawiać z kimś o tym, może przyjaciela albo psycholog. Czasem rozmowa pomaga zrozumieć, co się dzieje. Pewnie tez fajnie, że dzielisz się tym na forum. Nie jesteś za stara na uczucia, to normalne, ale ważne, żeby umieć z tym żyć. Może warto skupić się na tym, co jest dobre w twoim małżeństwie i rozwijać to dalej. Pamiętaj, ze czasem potrzebujemy czasu, żeby ogarnąć emocje.
Pewnie to uczucie może być trudne do ogarnięcia. Warto byłoby porozmawiać z kimś o tym, może przyjaciela albo psycholog. Czasem rozmowa pomaga zrozumieć, co się dzieje. Pewnie tez fajnie, że dzielisz się tym na forum. Nie jesteś za stara na uczucia, to normalne, ale ważne, żeby umieć z tym żyć. Może warto skupić się na tym, co jest dobre w twoim małżeństwie i rozwijać to dalej. Pamiętaj, ze czasem potrzebujemy czasu, żeby ogarnąć emocje.
pozdrawiam Maria
Re: Zakochanie, temat tabu
Hej
od 5 miesięcy spotykam się z facetem i ostatnio zaczęło się między nami psuć... kiedy powiedziałam mu o swoich odczuciach jakie we mnie panują i widzę, że zaczął się wycofywać. Nie wiem co robić. Przed nim byłam w związku 10 lat,byliśmy już zaręczeni, ale mnie zostawił,poznał inną. Jak mam odebrać ten dystans który teraz panuję miedzy nami w tej nowej relacji? Czy on się przestraszył ? Czy po prostu ma mnie gdzieś i powinnam odpuścić,a może dać mu czas ?
od 5 miesięcy spotykam się z facetem i ostatnio zaczęło się między nami psuć... kiedy powiedziałam mu o swoich odczuciach jakie we mnie panują i widzę, że zaczął się wycofywać. Nie wiem co robić. Przed nim byłam w związku 10 lat,byliśmy już zaręczeni, ale mnie zostawił,poznał inną. Jak mam odebrać ten dystans który teraz panuję miedzy nami w tej nowej relacji? Czy on się przestraszył ? Czy po prostu ma mnie gdzieś i powinnam odpuścić,a może dać mu czas ?
Re: Zakochanie, temat tabu
Szczerze z nim porozmawiaj, 5 miesięcy to stosunkowo świeży związek. Niech się określi czy chce o niego walczyć czy odpuszcza. Po co tracić wzajemnie swój czas na domysły?wrazliwa pisze:Hej![]()
od 5 miesięcy spotykam się z facetem i ostatnio zaczęło się między nami psuć... kiedy powiedziałam mu o swoich odczuciach jakie we mnie panują i widzę, że zaczął się wycofywać. Nie wiem co robić. Przed nim byłam w związku 10 lat,byliśmy już zaręczeni, ale mnie zostawił,poznał inną. Jak mam odebrać ten dystans który teraz panuję miedzy nami w tej nowej relacji? Czy on się przestraszył ? Czy po prostu ma mnie gdzieś i powinnam odpuścić,a może dać mu czas ?
Re: Zakochanie, temat tabu
10 lat związku i się posypało, takie życie. Przemyśl co Mu powiedziałaś, może Go uraziłaś albo nawiązałaś do poprzedniego związku.wrazliwa pisze:Hej![]()
od 5 miesięcy spotykam się z facetem i ostatnio zaczęło się między nami psuć... kiedy powiedziałam mu o swoich odczuciach jakie we mnie panują i widzę, że zaczął się wycofywać. Nie wiem co robić. Przed nim byłam w związku 10 lat,byliśmy już zaręczeni, ale mnie zostawił,poznał inną. Jak mam odebrać ten dystans który teraz panuję miedzy nami w tej nowej relacji? Czy on się przestraszył ? Czy po prostu ma mnie gdzieś i powinnam odpuścić,a może dać mu czas ?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość