Mam typowy dylemat po pierwszej randce, czyli zrzera mnie ciekawość czy facet się jeszcze odezwie.
Pznałam go klubie przy barze. Właściwie to stał za barem, bo barman był zmęczony a on (jak się później okazało) jest tam DJem. W klubie prawie nie było ludzi, środek tygodnia godzina 23. Przyszłam sama, byłam umówiona z koleżanką, ale coś jej wypadło więc postanowiłam mimo wszystko wypić drinka sama skoro już tam byłam. Facet od razu do mnie zagadał, był miły więc zaczęliśmy rozmawiać. Poznałam też dwóch jego kolegów. Wypiłam 3 drinki, z czego ostatni oczywiście na koszt firmy. Sporo zadawał pytań o mnie, a kiedy ja zadałam jakieś jemu zaproponował, żeby mówić to jutro przy drinku, kolacji, obiedzie, kawie, czy czymkolwiek na co miałabym ochotę. Odmówiłam, więc zaproponował zakład, stawką miała być wspólna kawa. Przegrałam. Na kawie byliśmy wczoraj. Było całkiem miło, chociaż nie jestem pewna, czy jemu podobało się tak samo jak mi. Byłam troche zmieszana.. dawno nie byłam na randce. W każdym razie była obiecana kawa, spacer na ruinach zamku, flirt. Po ok. 2 godzinach zaproponował, że mnie odwiezie. Jakieś pół godziny po spotkaniu dostałam SMSa Dziękuję za kawe i spacerek.
Muszę dodać, że facet jest praktycznie chodzącym ideałem: przystojny, dobrze ubrany, inteligentny, wykształcony, szarmancki, miły, umie komplementować... wszytko w czym można się zakochać
I moje pytanie jest takie:
1. Czy myślicie, że jest szansa, że jeszcze zadzwoni?
2. Mówiłam mu, że w weekend ma wpaść do mnie koleżanka i idziemy na imprezę. Czy wypada iść do klubu, w którym pracuje, żeby zaaranżować spotkanie, rozmowę..?:)
3. Może to ja powinnam wyjść z inicjatywą kolejnego spotkania? W czasie spaceru wynikło kilka propozycji od niego, że moglibyśmy się jeszcze zobaczyć np. kiedy zapytał czy umiem gotować i odpowiedziałam twierdząco, zaproponował, że powinniśmy w takim razie zjeść wspólną kolacje lub obiad, a ja tylko odpowiedziałam, że może kiedyś. Warto to teraz nadrobić i go zaprosić? Mam wrażenie, że bym się narzucała. A jak wy myślicie? Podpowiedzcie coś, proszę.
Pozdrawiam