Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
TakaJedna
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: czw mar 01, 2012 12:36 pm

Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: TakaJedna »

Witam,
Mam typowy dylemat po pierwszej randce, czyli zrzera mnie ciekawość czy facet się jeszcze odezwie.
Pznałam go klubie przy barze. Właściwie to stał za barem, bo barman był zmęczony a on (jak się później okazało) jest tam DJem. W klubie prawie nie było ludzi, środek tygodnia godzina 23. Przyszłam sama, byłam umówiona z koleżanką, ale coś jej wypadło więc postanowiłam mimo wszystko wypić drinka sama skoro już tam byłam. Facet od razu do mnie zagadał, był miły więc zaczęliśmy rozmawiać. Poznałam też dwóch jego kolegów. Wypiłam 3 drinki, z czego ostatni oczywiście na koszt firmy. Sporo zadawał pytań o mnie, a kiedy ja zadałam jakieś jemu zaproponował, żeby mówić to jutro przy drinku, kolacji, obiedzie, kawie, czy czymkolwiek na co miałabym ochotę. Odmówiłam, więc zaproponował zakład, stawką miała być wspólna kawa. Przegrałam. Na kawie byliśmy wczoraj. Było całkiem miło, chociaż nie jestem pewna, czy jemu podobało się tak samo jak mi. Byłam troche zmieszana.. dawno nie byłam na randce. W każdym razie była obiecana kawa, spacer na ruinach zamku, flirt. Po ok. 2 godzinach zaproponował, że mnie odwiezie. Jakieś pół godziny po spotkaniu dostałam SMSa Dziękuję za kawe i spacerek.
Muszę dodać, że facet jest praktycznie chodzącym ideałem: przystojny, dobrze ubrany, inteligentny, wykształcony, szarmancki, miły, umie komplementować... wszytko w czym można się zakochać :P
I moje pytanie jest takie:
1. Czy myślicie, że jest szansa, że jeszcze zadzwoni?
2. Mówiłam mu, że w weekend ma wpaść do mnie koleżanka i idziemy na imprezę. Czy wypada iść do klubu, w którym pracuje, żeby zaaranżować spotkanie, rozmowę..?:)
3. Może to ja powinnam wyjść z inicjatywą kolejnego spotkania? W czasie spaceru wynikło kilka propozycji od niego, że moglibyśmy się jeszcze zobaczyć np. kiedy zapytał czy umiem gotować i odpowiedziałam twierdząco, zaproponował, że powinniśmy w takim razie zjeść wspólną kolacje lub obiad, a ja tylko odpowiedziałam, że może kiedyś. Warto to teraz nadrobić i go zaprosić? Mam wrażenie, że bym się narzucała. A jak wy myślicie? Podpowiedzcie coś, proszę.
Pozdrawiam
WeselneZaplecze

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: WeselneZaplecze »

Według mnie teraz to Ty powinnaś zadziałać ;) Facet już udowodnił, że wpadłaś mu w oko. Może warto żebyś teraz to Ty napisała do niego smsa?
TakaJedna
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: czw mar 01, 2012 12:36 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: TakaJedna »

Może i warto, ale jeśli tak to powinnam trochę odczekać więc może lepiej po prostu, jak zobaczy mnie u siebie w klubie. Myślę, że będzie dla niego jasne dlaczego wybrałam to miejsce. Nigdy wcześniej tam nie chodziłam. Z resztą wiele się wyjaśni w ten sposób, bo jeśli np. nie podejdzie pogadać to wiadomo, że nic z tego, ale może też włączyć dla mnie dedykacje. A jeśli miałabym pójść za radą WeselneZaplecze i napisać esa to kiedy? Widzieliśmy się wczoraj...:)
WeselneZaplecze

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: WeselneZaplecze »

Dziś odczekaj i o ile sam się do Ciebie nie odezwie to napisz mu jutro po południo wiadomość. Przecież taki sms do niczego nie zobowiązuje.
Awatar użytkownika
sylwia1991
Fajna Kobietka
Posty: 193
Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: sylwia1991 »

Moje zdanie jest takie. Wyluzuj trochę :) Odczekaj 2 dni i jeśli się nie odezwie to napisz wyjdź z inicjatywa skoro było dożo propozycji od niego. A jeśli się odezwie napisz ze myślałaś żeby napisać do niego ale cie uprzedził, żeby się miło chłopakowi zrobiło :) Ale pamiętaj Bądź tajemnicza i słodka :woman:
POWODZENIA
TakaJedna
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: czw mar 01, 2012 12:36 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: TakaJedna »

zadzwoniłam do niego dziś pod pretekstem, żeby zrobił mi rezerwację jakiegoś stolika u siebie w klubie na sobotę :P
powiedział, że jedyne miejsce jakie może mi zorganizować to przy DJce :) (czyli koło siebie)
ale nie był szczególnie rozmowny ani nic
chyba się nie wygłupiłam? co Wy myślicie?
Awatar użytkownika
sylwia1991
Fajna Kobietka
Posty: 193
Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: sylwia1991 »

Fajny pretekst. Mysle ze sie nie wyglupilas. Zadzwonilas wiec teraz jego ruch. Pamietaj ze jesli pracuje w klubie to tam jest mnustwo panienek za ktorymi napewno sie oglada. I panienek ktore beda go zarywac. Zadaj sobie pytanie czy chcesz go ciagle pilnowac.
TakaJedna
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: czw mar 01, 2012 12:36 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: TakaJedna »

To, że tam poznaje dużo lasek to pewne.. w końcu sama poznałam go w klubie.. ale mówi, że lata największego szaleństwa ma już za sobą i że ta praca już go męczy, więc może jest jakaś nadzieja.. :D
dziś może się okaże coś więcej.. zobaczę jak się będzie zachowywał w stosunku do mnie innych lasek i czy jeszcze będzie chciał się spotkać :)
Awatar użytkownika
sylwia1991
Fajna Kobietka
Posty: 193
Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: sylwia1991 »

Obserwuj go duzo. Jego zachowanie jakie ma teksty do lasek ale tez jak sie zachowuje jak nie ma ciebie obok tylko zeby nie zaowazyl ze go obserwujesz.
Napisz jak bylo.... :)
TakaJedna
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: czw mar 01, 2012 12:36 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: TakaJedna »

Wczoraj zachowywał się na prawdę fajnie. Chociaż myślałam, że więcej czasu znajdzie na to żeby podejść pogadać.
Ja miałam przyjść do klubu tylko z przyjaciółką, ale ona zaprosiła jeszcze 3 swoich kumpli z roku i najpierw poszilśmy na godzinkę do innego klubu. Z nim byłam umówiona, że będę tak między 22 a 23.00, więc jak chwilkę po 23 szłam ze znajomymi do jego klubu dostałam od niego SMSa czy będę. Jak weszłam od razu zauważyłam wolny stolik obok DJki więc wzięłam 2 drinki i z kumpelą poszłyśmy tam usiąść, a chłopaki zostali chwile przy barze, bo kogoś znajomego spotkali. Pomachałam tylko do niego jak szłam do stolika. Podszedł sie przywitać jak tylko usiadłyśmy. Dał mi buziaka, powiedział, że ślicznie wyglądam i że się martwił, że nie przyjdę jednak. Powiedziałam, że wzięłam dla niego drinka.. był bardzo zadowolony, że o nim pomyślałam, ale podziękował i odmówił bo był samochodem. No i wrócił do pracy, a do nas przysiedli się chłopaki. Wypiliśmy wszyscy po drinku i poszlismy tańczyć. Wiem, że mi się przyglądał i widziałam, że rozamwia o mnie z kumplem. Nie podszedł jednak ani razu więcej dopóki byłam z chłopakami. Jak oni na chwilkę wyszli to tylko potrzedł zapytać jak mi się podoba muzyka i czy chcę coś do picia. Po za tym nie wyszedł ani razu z DJki. Przywitał się z kilkoma kumplami, ale z laską nawet jedną. Później moi poszli na chwilę do Mc-a coś zjeść, więc sama do niego podeszłam.. zapytałam czy mogę poprzeszkadzać, bo nie chcę sama siedzieć przy stoliku. Pogadaliśmy sobie z pół godziny, później zatańczyłam jeszcze z kupelą ze 2 piosenki, pożegnałam sie i poszliśmy.
TakaJedna
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: czw mar 01, 2012 12:36 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: TakaJedna »

Myślicie, że takie zachowanie dobrze wróży? Mam nadziję, że się odezwie..chyba pora na jego krok :)
Awatar użytkownika
sylwia1991
Fajna Kobietka
Posty: 193
Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: sylwia1991 »

No w sumie to on tam pracuje wiec nie ma zabardzo czasu. ale podszedl pogadal musisz teraz tylko czekac na rozwiniecie sytuacji.. :)
Awatar użytkownika
glamour1105
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: wt mar 06, 2012 11:31 am

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: glamour1105 »

Nie zmarnuj tego, ale bądź ostrożna, pamiętaj, faceci wiedzą jak podejść, nie daj mu się od razu poznać po całości. Bądź taką małą tajemnicą, na którą zawsze będzie miał ochotę :)
TakaJedna
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: czw mar 01, 2012 12:36 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: TakaJedna »

no i znowu czekam w niepewności co dalej.. jak ja tego niecierpię :P
w niedzielę troszkę SMSowaliśmy :) no i napisał, że dobrze mu się ze mną rozmawia i że ma nadzieję, że jeszcze się spotkamy... oczywiście odpowiedziałam, że chętnie się spotkam :)
no ale od tamtej pory się nie odzywa:(
Martwię się, że zmienił zdanie:( a może po prostu nie chce być nachalny... ?Jak myslicie?
Awatar użytkownika
sylwia1991
Fajna Kobietka
Posty: 193
Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: sylwia1991 »

Jeśli zmienił zdanie widać mu tak nie zależało i facet nie jest wart twojej uwagi. Napisałaś ze chętnie się spotkasz wiec powinien napisać. Możesz napisać za dzień dwa co słychać jeśli się oczywiście nie odezwie. Ale ty spotkania nie proponuj. Nie bądź nachalna..
TakaJedna
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: czw mar 01, 2012 12:36 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: TakaJedna »

Głupia, głupia głupia... wszystko zepsułam..;/
W poniedziałek miałam wypadek, facet potrącił mnie samochodem... na szczęście skończyło się tylko skręceniem kolana.. no ale wiadomo.. nerwy, stres itd. no i we wtorek, jak już się lepiej czułam stwierdziłam, że muszę to odreagować. Chciałam wyjść ze znajomymi na jakieś piwko, drinka czy coś. No ale problem w tym, że od rozstania z moim byłym, z którym byłam 4 lata nasi wspólni znajomi się na mnie chyba obrazili, bo ewidentnie mnie unikają a moi znajomi z roku.. no cóż ciężko mi się z nimi zaprzyjaźnić teraz, bo do tej pory zawsze ich olewałam, bo mój facet był chorobliwie zazdrosny i nie pozwalał mi się z nikim spotykać..a 2 najlepsze przyjaciółki mieszkają w innym mieście, także zostałam sama... więc pod wpływem emocji, nerwów i tego wszystkiego zadzwoniłam do niego.. głupia;/
nieby wydawał się nawet mile zaskoczony moim telefonem i propozycją wyjścia, ale powiedział, że kumpel przyleciał z Anglii no i wiadomo.. :drinkwine
No i teraz pluję sobie w brodę, jak mogłam być taka głupia, dać się ponieść słabości i zadzwonić pierwsza.. grrrr:/
ciekawe, co teraz sobie o mnie myśli...:/
W każdym razie.. jak na moje to już wszystko zchrzaniłam.. pewnie ma mnie teraz za desperatkę:/
Co wy myślicie? No i co zrobić jeśli jednak zadzwoni ? (co wydaje mi się mało prawdopodobne)
TakaJedna
Jestem tu nowa :)
Posty: 14
Rejestracja: czw mar 01, 2012 12:36 pm

Re: Zadzwoni.. nie zadzwoni..

Post autor: TakaJedna »

Pomimo moich głupot jednak się jeszcze spotkaliśmy :)))
W czwartek wieczorkiem wpadł do mnie na "kawę", posiedzieliśmy, pogadalismy, powygłupialiśmy.. jak ze starym dobrym kumplem dosłownie.Bardzo dobrze nam się gadało ze sobą. Później poszliśmy na kolację i wróciliśmy spowrotem do mnie.. siedzieliśmy tak do północy. Po powrocie było już jednak inaczej, przytulił się do mnie i był nawet czuły (ale się nie całowaliśmy bo do kolacji był sos czosnkowy.. hehhehe).
Pisaliśmy jeszcze na drugi dzień rano:)
To fajny facet, poukładany. Nie jestem tylko pewna czego dokładnie się po mnie spodziewa.
Aktualnie problem polega na tym, że bardzo słabo się znamy i mamy mało czasu na to, żeby się poznać, bo on niedługo wyjeżdża. Będzie jeździł tirem po Europie. W pierwszą trasę jedzie za jakieś 2 tygodnie.. po piewrsze to jest mało czasu żeby relacje między nami się wyjaśniły, a po drugie ja nie wiem, czy bym umiała mu zaufać, bo bardzo słabo go znam. I tak się zastanawiam, czy nie będzie jak ten marynarz, że co port inna dziwczyna :P
Pewna jestem jedynie tego, że widziałabym swojego faceta jakoś raz na tydzień lub dwa. On się bardzo cieszy z tej pracy i już się nie może doczekać wyjazdu, ale powidział że chciałby mieć kogoś kto by na niego czekał.. :) (tylko że tak to powidział, że nie wiem czy miał mnie na myśli czy nie... eeehhh:()
no i widzicie.. pokompliklowało się bardzo..
Co robić? Ja bym bardzo chciała, żeby sprawa między nami była jasna przed wyjazdem.. nic więcej na razie nie oczekuje.. Czy to tak wiele.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość