Wyrzucenie frustracji - rozmowa z kimś obcym. Co wy na to?
-
Martyna Kro
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: ndz lut 02, 2014 7:54 pm
Wyrzucenie frustracji - rozmowa z kimś obcym. Co wy na to?
Witam was serdecznie,
piszę tutaj, bo w sumie nie wiem gdzie się zwrócić z tą kwestią.
Otóż mój syn, który doskonale rozumie kobiety, potrafi słuchać i jest bardzo komunikatywny stwierdził, że otworzy firmę, w której będzie się zajmował właśnie tym - rozmową z kobietami, które nie mają komu się wyżalić, przelać frustracji albo najzwyczajniej w świecie nie mają z kim porozmawiać. Takie godzinne spotkanie przy kawie czy herbacie, podczas której kobieta była by w centrum zainteresowania.
Cena za godzinę 'wyrzucania frustracji' wynosiłaby 30 pln.
I tu pytanie do was - czy uważacie, że to ma sens? czy poszłybyście na takie spotkanie? czy cena jest adekfatna do usługi?
Ja osobiście chętnie, raz w tygodniu, chodziłabym do kogoś, kto potrafi słuchać spokojnie, a nie gada tylko o samochodach, a na hasło 'nie mam natroju' wychodzi z pokoju. No i to nie jest psycholog ani psychoterapeuta, więc nie ma obawy, że ktoś powie, że jesteśmy nienormalne;)
Czekam na wasze opinie i komentarze.
Pozdrawiam
Martyna
piszę tutaj, bo w sumie nie wiem gdzie się zwrócić z tą kwestią.
Otóż mój syn, który doskonale rozumie kobiety, potrafi słuchać i jest bardzo komunikatywny stwierdził, że otworzy firmę, w której będzie się zajmował właśnie tym - rozmową z kobietami, które nie mają komu się wyżalić, przelać frustracji albo najzwyczajniej w świecie nie mają z kim porozmawiać. Takie godzinne spotkanie przy kawie czy herbacie, podczas której kobieta była by w centrum zainteresowania.
Cena za godzinę 'wyrzucania frustracji' wynosiłaby 30 pln.
I tu pytanie do was - czy uważacie, że to ma sens? czy poszłybyście na takie spotkanie? czy cena jest adekfatna do usługi?
Ja osobiście chętnie, raz w tygodniu, chodziłabym do kogoś, kto potrafi słuchać spokojnie, a nie gada tylko o samochodach, a na hasło 'nie mam natroju' wychodzi z pokoju. No i to nie jest psycholog ani psychoterapeuta, więc nie ma obawy, że ktoś powie, że jesteśmy nienormalne;)
Czekam na wasze opinie i komentarze.
Pozdrawiam
Martyna
Re: Wyrzucenie frustracji - rozmowa z kimś obcym. Co wy na t
Hmmmm.
Jeśli mam być szczera to ja bym do takiego kogoś nie poszła. A dlaczego?
Dlatego że jeśli miałabym się wyżalić komuś obcemu to mogę to za darmo zrobić np na takim forum gdzie jestem anonimowa a może ktoś się znajdzie z podobnym problemem bo sobie takowe forum znajdę. I mogę rozmawiać nie godzinę, dwie ale cale dnie za darmo.
Po drugie raczej wątpię aby Pani syn doskonale rozumial kobiety bo kobiet zrozumieć się nie da i każda jest inna.
Po trzecie skoro to nie będzie żaden psycholog, psychoanalityk to co z tajemnicą lekarską? Ona go nie będzie obowiązywała? i kobiety na słowo mają ufać że następnej nie powie co usłyszał od poprzedniej?
Po czwarte kobiety od takich zwierzeń to przeważnie mają przyjaciółkę.
A po piąte raczej wątpię aby kobiety szły sobie porozmawiać przy kawce z obcym facetem i jeszcze mu za to płaciły.... nie powiem z czym to mi się kojarzy...
Takie jest moje zdanie, może inne dziewczyny wypowiedzą się inaczej.. Ale ja bym nie szła wygadać się do obcego faceta i jeszcze mu za to płacić.
Jeśli mam być szczera to ja bym do takiego kogoś nie poszła. A dlaczego?
Dlatego że jeśli miałabym się wyżalić komuś obcemu to mogę to za darmo zrobić np na takim forum gdzie jestem anonimowa a może ktoś się znajdzie z podobnym problemem bo sobie takowe forum znajdę. I mogę rozmawiać nie godzinę, dwie ale cale dnie za darmo.
Po drugie raczej wątpię aby Pani syn doskonale rozumial kobiety bo kobiet zrozumieć się nie da i każda jest inna.
Po trzecie skoro to nie będzie żaden psycholog, psychoanalityk to co z tajemnicą lekarską? Ona go nie będzie obowiązywała? i kobiety na słowo mają ufać że następnej nie powie co usłyszał od poprzedniej?
Po czwarte kobiety od takich zwierzeń to przeważnie mają przyjaciółkę.
A po piąte raczej wątpię aby kobiety szły sobie porozmawiać przy kawce z obcym facetem i jeszcze mu za to płaciły.... nie powiem z czym to mi się kojarzy...
Takie jest moje zdanie, może inne dziewczyny wypowiedzą się inaczej.. Ale ja bym nie szła wygadać się do obcego faceta i jeszcze mu za to płacić.
Re: Wyrzucenie frustracji - rozmowa z kimś obcym. Co wy na t
Z tego co wiem, w Anglii jest babka, która założyła firmę.
Polega na przytulaniu... Przychodzi do niej facet się wygadać, przytulić i tyle..
kasuje za to, i podobno firma ma wzięcie....
Co do pomysłu Twojego syna... nie wiem czy chwyci to w Polsce...
gdzie jednak wiele kobiet jeszcze żyje stereotypami...
a czy ja bym skorzystała.. nie mam potrzeby...
mam męża, siostrę, mamę, przyjaciół.. jest i forum....
Polega na przytulaniu... Przychodzi do niej facet się wygadać, przytulić i tyle..
kasuje za to, i podobno firma ma wzięcie....
Co do pomysłu Twojego syna... nie wiem czy chwyci to w Polsce...
gdzie jednak wiele kobiet jeszcze żyje stereotypami...
a czy ja bym skorzystała.. nie mam potrzeby...
mam męża, siostrę, mamę, przyjaciół.. jest i forum....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Wyrzucenie frustracji - rozmowa z kimś obcym. Co wy na t
Niestety ja za kasę nie poszłabym sie wygadać, mogę się wygadać znajmonym, siostrze i to za darmo... Wydaje mi się, ze to nie przejdzie...
-
paula93
Re: Wyrzucenie frustracji - rozmowa z kimś obcym. Co wy na t
ja też bym nie poszła za kase.. mam przyjaciół, faceta no i forum, bo tutaj najbardziej się otwieram. bo jestem osoba której ciężko jest się żalić mówiąc, łatwiej mi to przychodzi pisząc o problemie.. ale czy przejdzie? tego nie mam pojęcia..
Re: Wyrzucenie frustracji - rozmowa z kimś obcym. Co wy na t
Nie musi przecież od razu firmy zakładać, niech da najpierw ogloszenia , zobaczy czy będzie odzew i potem zdecyduje. mi się pomysł podoba, tylko ja akurat oczekiwałabym konkretnych rad. Bo tak iśc pogadać i nic z tego nie wynieść... Myślę że powinien się troche do tego przygotować, poczytać trochę o kobietach, związkach itp
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Wyrzucenie frustracji - rozmowa z kimś obcym. Co wy na t
w polsce może to byc porazka polacy są skapi i szkoda im kasy tak jak Celagula napisała wola wejść w neta i napisac anonimowo.ale zawsze warto próbować a nóż się uda
Re: Wyrzucenie frustracji - rozmowa z kimś obcym. Co wy na t
No ja również bym się nie zdecydowała na tego rodzaju usługę. Mamy przyjaciół, rodziny którym możemy się wyżalić za darmo i usłyszeć dobre rady. A nie iść do obcych ludzi.
Ale wiadomo znajdą się pewnie osoby, które rodzin nie mają, czują się samotne i coś takiego by im pomogło. Tylko niestety świat jest już tak skomputeryzowany, że ludzie wolą wylać swoje żale na necie, jak to dziewczyny napisały wyżej. Lepiej wejść na pierwsze lepsze forum, opisać sytuacje i czekać na odpowiedzi. Także powodzenia:)
Ale wiadomo znajdą się pewnie osoby, które rodzin nie mają, czują się samotne i coś takiego by im pomogło. Tylko niestety świat jest już tak skomputeryzowany, że ludzie wolą wylać swoje żale na necie, jak to dziewczyny napisały wyżej. Lepiej wejść na pierwsze lepsze forum, opisać sytuacje i czekać na odpowiedzi. Także powodzenia:)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość