Do tej pory jakoś nie wypadały mi rażąco, ale teraz od jakiegoś miesiąca, może dwóch to coś strasznego. Próbowałam już wielu rzeczy, zabiegów domowych, obecnie mam pół serii Rardicala: szampon, serum i mgiełkę do włosów i nie widzę jakiejś choćby najmniejszej poprawy. A tu sezon zimowy się zbliża, co równa się z kolejnym wzmocnionym wypadaniem- ja tak zazwyczaj mam...
Macie może jakieś swoje sprawdzone pomysły, środki? Bo ja już nie wiem co mam robić, a że moje włosy są megacienkie to niedługo mi nic na tej głowie nie zostanie