wycofalam sie w ostatniej chwili.
wycofalam sie w ostatniej chwili.
Witam! ostatnio zdarzyło mi sie całowac sie z sasiadem (mieszkamy w jednym akademiku) i potem on chciał cos wiecej, ale nie mogłam, bo mialam okres. ale wczoraj juz okresu nie miałam i po imprezie wyladowalismy u niego w pokoju, wszystko szlo gładko rozebralismy sie, calowalismy sie, zrobił mi minetke, ale jak nałozył gumke i próbował we mnie wejść, to powiedzialam mu, że nie moge uprawiać z nim seksu, bo nie chce tego robic z kims z kim mnie nic nie łaczy-to na prawde tylko sasiad, ale bardzo przystojny
. nie przyznałam mu sie, że jestem dziewica, głownie o to chodziło tak na prawde... Powiedział, ze spoko, ze nie ma problemu, bardzo nie nalegał,chyba jeszcze raz spróbował. potem sie juz tylko troche całowalismy i poszlismy spac. rano ubralam sie i poszłam do siebie a potem spotkałam go na korytazu ale to z daleka tylko "siema-siema" (wydawalo mi sie, ze ciut oschłe) i on poszedł do kuchni a ja konczyłam z kolezanka papierosa w drugim koncu korytaza. Myslicie, że mógł sie obrazic, ze jednoznacznie narobiłam mu nadziei, a potem sie wycofałam i na dodatek (fakt, mój bład) byłam chyba troche zbyt bierna...?
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
Moim zdaniem facet pochul sie jak idiota. Dalas sobie robic minetke, i nie przeszkadzalo ci,ze nic cie z nim nie laczy a potem nagle sie obudzilas? Facet pewnie wlasnie to sobie pomyslal
Nie dziw sie,ze bedzie cie unikal.
Nie dziw sie,ze bedzie cie unikal.
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
kurcze, niedobrze... ale w sumie od poczatku nie chcialam z nim wracac z klubu, "bo sasiad, bo to bez sensu, bo sie potem bede glupio czuc", mowilam mu to, ale on przekonywal... dobra, troche sie usprawiedliwiam, ale po prostu chcialabym, zebysmy przynajmniej normalnie rozmawiali, jak sie gdzies spotkamy (bo az tak bliskim sasiadem nie jest:)).. w sumie jak by byl bardzo obrazony, to by sie dupa odwrocil jak spalismy, albo kazal spadac do siebie, ale az sie zdziwilam, bo mnie przytulił i tak zasnelismy. ale to tez moze tak byc, ze koles ma jakas klase wg mnie, z dziesiatej strony jest wychowany w innej kulturze (jest z meksyku, ale ma matkę z polski). niby zawsze tak bylo, ze na korytazu tylko siema i kazdy szedl w swoja strone a rozmawialismy jak cos gotowalismy.. ja juz sama nie wiem, cz mi sie wydawało to "siema" oschłe ..;]
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
Kolesiowi jest po prostu głupio. Wiadomo, że to Twój wybór i masz prawo powiedzieć "nie", ale nie dziw się, że chłopak poczuł się zbity z tropu 
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
z takie strony na to nie patrzyłam, juz predzej myslałam, ze jest na mnie wkurzony, ze mu "nie dałam".. ale myslicie, ze jak teraz sie wszyscy rozjedziemy na wakacje, to potem bedzie ok?
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
Najprawdopodobniej tak 
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
w sumie to juz jest chyba ok, widziałam go ostatnio, juz z daleka pomachał, powiedział siema, czyli jest tak jak było wczesniej
)
-
pomcia
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
Na pewno nie pochwalił się kumplom. Skoro się odzywa to może spróbuj ogadać temat by jednak tę znajomość utrzymać.
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
teraz juz niestety za pozno, bo prawdopodobnie zobaczymy sie dopiero w pazdzierniku(nie uda<lo mi sie go spotkac przed moim wyjazdem do domu), ale mam nadzieje, ze do tego czasu wszystkie emocje opadna i po wakacjach znowu bedziemy normalnymi sasiadami
)
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
Ehhh akademik, studia to były czasy..... zazdroszczę takich problemów
a poważnie to na pewno poczuł się głupio może jakaś złość, nie martw się emocje miną 
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
hahahaha, pewnie, przeciez są gorsze problemy niz obrazony facet
a swoja droga stwierdziłam, że zaczełam realizować stereotyp życia w akademiku :p. Wszystko ok, dopóki plotek nie ma
)
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
życie jest jedno i nie ma się co plotkami przejmować, ja się wyszalałam na maxa i teraz mam co wspominać
oj gdyby się dało cofnąć czas.... 
-
nina19
Re: wycofalam sie w ostatniej chwili.
Trochę dziwnie się zachowaliście.
Jesteś dziewicą i pozwoliłaś zrobić sobie minetkę, przez obcego faceta?
Ja nigdy bym na to nie pozwoliła, ale całe szczęście, że nie doszło do czegoś poważniejszego, bo prawdopodobnie byś tego żałowała.
I nie dziw mu się, że jest obrażony.
On Ci sprawia przyjemność, Ty się na to zgadzasz i na koniec go odrzucasz. Więc po co Ci to było?
Jesteś dziewicą i pozwoliłaś zrobić sobie minetkę, przez obcego faceta?
Ja nigdy bym na to nie pozwoliła, ale całe szczęście, że nie doszło do czegoś poważniejszego, bo prawdopodobnie byś tego żałowała.
I nie dziw mu się, że jest obrażony.
On Ci sprawia przyjemność, Ty się na to zgadzasz i na koniec go odrzucasz. Więc po co Ci to było?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość