Wściekła, rzuć mięsem...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Porozmawiajcie na spokojnie i zobaczycie 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
kur... kur.... kur....
od wczoraj mnie trzyma...
moja księgowa juz przechodzi samą siebie...
skoro i tak robię za nią większość rzeczy...
skoro i tak do wszystkiego jej jestem potrzebna..
to po co nam księgowa, skoro i tak ja i program wszystko zrobi za nią..
a ja spokojnie przejmę jej etat....
jeszcze zobaczę ile kasy mi dadzą za bilans...
jeżeli tyle samo co w zezłym roku, to pieprznę to w cholerę i niech sobie radzą...
od wczoraj mnie trzyma...
moja księgowa juz przechodzi samą siebie...
skoro i tak robię za nią większość rzeczy...
skoro i tak do wszystkiego jej jestem potrzebna..
to po co nam księgowa, skoro i tak ja i program wszystko zrobi za nią..
a ja spokojnie przejmę jej etat....
jeszcze zobaczę ile kasy mi dadzą za bilans...
jeżeli tyle samo co w zezłym roku, to pieprznę to w cholerę i niech sobie radzą...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
aj az tak zle placa? przeciez to odpowiedzialne zajecie i tak tez powinno byc traktowane w wynagrodzeniu.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
to miało być dodatkowe zajęcie..
wprowadzanie dokumentów...
a się przeistoczyło w pomoc księgowej, czy po prostu księgowa ;/
tylko że za stawkę dorywczą

wprowadzanie dokumentów...
a się przeistoczyło w pomoc księgowej, czy po prostu księgowa ;/
tylko że za stawkę dorywczą
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
To niezle :/
Maja tym sposobem pracownika prawie za free.
Zamiast docenic to jeszcze zdolowac potrafia.
Maja tym sposobem pracownika prawie za free.
Zamiast docenic to jeszcze zdolowac potrafia.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Dlatego poczekam i zobaczę ile mi za ten bilans kasy dadzą....
i będę decyzję podejmować...
bo to miało być dorywczo, a nie...
i będę decyzję podejmować...
bo to miało być dorywczo, a nie...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Pewnie.Jak dadza jakas konkretna kaske, porownywalna do wykonywanej pracy to mozna dalej dzialac.A tak to bez przesady.W koncu masz rodzine i czas masz z kim spedzac.A nie odwalac za kogos job.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
tym bardziej że pracy dorywczej, stałam się zwykłym prawie pracownikiem....
i nagle ja musze być przy wszystkich sprawozdaniach itp...
bo ona nie potrafi sama kwoty z wydruku dodać i wpisać w odpowiednią rubrykę
i nagle ja musze być przy wszystkich sprawozdaniach itp...
bo ona nie potrafi sama kwoty z wydruku dodać i wpisać w odpowiednią rubrykę
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- Nieuczesana
- Miła Kobietka
- Posty: 36
- Rejestracja: sob kwie 19, 2014 6:25 pm
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Ale bydlę!
Wkurzam się,kiedy słyszę o takim traktowaniu kobiety przez mężczyznę.Bałabym się odezwać do takiego,bo nie wiadomo co zrobi...
Podziwiam Cię Hadassa,ja bym się chyba poryczała.Nie rzucę mięsem,bo nawet nie znam konkretnych zwrotów.Kiedyś mnie namówili,żebym powiedziała coś brzydkiego.Powiedziałam "K...wa",a koledzy się śmiali! Powiedzieli,że nie było w tym emocji,bla bla,bla i że mam ładne usta,jak mówię coś brzydkiego.
Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.......,mało nie pękłam ze złości!
Wkurzam się,kiedy słyszę o takim traktowaniu kobiety przez mężczyznę.Bałabym się odezwać do takiego,bo nie wiadomo co zrobi...
Podziwiam Cię Hadassa,ja bym się chyba poryczała.Nie rzucę mięsem,bo nawet nie znam konkretnych zwrotów.Kiedyś mnie namówili,żebym powiedziała coś brzydkiego.Powiedziałam "K...wa",a koledzy się śmiali! Powiedzieli,że nie było w tym emocji,bla bla,bla i że mam ładne usta,jak mówię coś brzydkiego.
Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.......,mało nie pękłam ze złości!
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Nieuczesana, ale o jakim traktowaniu mówisz ?? mozesz zacytować post ??
nie za bardzo czaję o którą sytuację chodziło...
nie za bardzo czaję o którą sytuację chodziło...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
kiedy wracam po nockach z pracy i od godziny 10 pod oknem słyszę krzyki dzieci z przedszkola które znajduje się pod spodem to chce mnie trafić szlak
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
-
nildesperandum7
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: sob lip 12, 2014 7:44 pm
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Czesc jestem ,,nowa,, . jak przeczytalam te haslo ,,wsciekla rzuc miesem...,, to pojawil mi sie od kilku dni nie pojawiajacy usmiech
bo tym mieseym rzucalla bym przez 24 godziny non stop. Nie wiem czy wpasjuje sie moim tematem w ten temat, bo dopiero poznaje forum. Mam od pewnego czsu kryzys zycia jak mozna to tak nazwac. Na wszystko reaguje placzem,z mezem wogole masakra codziennie klotnie, dzieci od 2 lat mhhhhhh nie ma:-( i w dodatku od tygodnia choruje na polpasca. Gorzej byc juz nie moze. Mieso same z ust leci....
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
i od tego jest ten temat..
a ja sobie musze rzucić mężem na niekompetencję ludzi, na ich oszustwa i jeszcze granie niewinnego...
Facet od podłóg usiłował wcisnąć że 75 % roboty jest zrobione i on nie widzi nic złego..
przecież może poprawić, i pewnie znów schrzanić....
a ja sobie musze rzucić mężem na niekompetencję ludzi, na ich oszustwa i jeszcze granie niewinnego...
Facet od podłóg usiłował wcisnąć że 75 % roboty jest zrobione i on nie widzi nic złego..
przecież może poprawić, i pewnie znów schrzanić....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Czy to babsko wszędzie musi wepchać swoje łapy?? Normalnie jestem wściekła !!
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Gusia ,to mi zalatuje wsciekloscia na tesciowa.
Czyzbym sie mylila?
A ja dzisiaj poklocilam sie z moja przyjaciolka , bo w lepetynie sie jej przewraca i zaczyna swirowac i to
na calego.
Bylo diabelsko ostra i cieta wymiana zdan.
A niech ja kon kopnie, moze cos z tego kopniaka kobitka zrozumie, bo mnie juz rece opadaja na te durnowate fanaberie.
Czyzbym sie mylila?
A ja dzisiaj poklocilam sie z moja przyjaciolka , bo w lepetynie sie jej przewraca i zaczyna swirowac i to
na calego.
Bylo diabelsko ostra i cieta wymiana zdan.
A niech ja kon kopnie, moze cos z tego kopniaka kobitka zrozumie, bo mnie juz rece opadaja na te durnowate fanaberie.
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
A mnie od rana facet denerwuje! 
-
G****
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
No żesz ku.... Cholerny kaszel... Ile jeszcze będzie mnie męczył 
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Ja mam katar. O jesieni! Widać, że wróciłąś..
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
kur... mać...
Miała wpaść niezła kasa za zajęcia na Uniwersytecie Ekonomicznym i lipa...
Bo moja firma wystawiła fakturę dla UE, potem dopiero podpisujemy dodatkową umowę z moją firmą.
Po wszystkich podatkach, składkach itp...
Z 1000 zostanie niecałe 600 zł...
Miała wpaść niezła kasa za zajęcia na Uniwersytecie Ekonomicznym i lipa...
Bo moja firma wystawiła fakturę dla UE, potem dopiero podpisujemy dodatkową umowę z moją firmą.
Po wszystkich podatkach, składkach itp...
Z 1000 zostanie niecałe 600 zł...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Kur... Znowu nie mogłam zasnąć i przez to czuję się jak zombie.
Had to niedobrze. Wcale nie dziwię się, że się wściekasz...
Zdzieracze... Ech...
Had to niedobrze. Wcale nie dziwię się, że się wściekasz...
Zdzieracze... Ech...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Black współczuję, ale ja dziś też coś miałam problemy ze snem...
Ja wiem że to zawsze coś..
ale człowiek się nastawiał na większą kasę...
Ja wiem że to zawsze coś..
ale człowiek się nastawiał na większą kasę...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Pociągnę temat snu. Dziś spałam z małym, bo trochę mu się zaniemogło, toteż przewidziałam jego częste przebudzanie się z płaczem, a żebym się nie musiała zrywać, to wolałam mieć go pod ręką. W takim razie mój stary miał wyrko do swojej dyspozycji. No i rano jeszcze mi bezczelnie mówił, że wyspał się za wszystkie czasy sam w wielkim łóżku. Ale Bozia go pokarała za te bluźnierstwa (
), bo gdy tylko dojechał do pracy napisał mi, że się czuje połamany, jakby go przeziębienie brało 
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
kur,.. szukam jednej konkretnej spódnicy, zależy mi tylko na niej...
a dziś babka dzwoni, ze jej nie ma i inny kolor może... kur....
a dziś babka dzwoni, ze jej nie ma i inny kolor może... kur....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Bleech... Wkurwia mnie ta cisza jednak.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Wściekła, rzuć mięsem...
Mnie wczoraj kumpel wkurzył.. 15,45 a on że nie wróci do firmy... bo korki...
musiałam wracać pociągiem który był dopiero o 16,50...
W jego samochodzie moje rzeczy i farby, więc lipa z farbowania
jeszcze się okazało, że awaria więc u mnie nie było wody do dziś rana....
Wszystko siępowaliło, gościu od łazienki więc nie przyszedł, korki przełożone....
Dziś też, prawie nie skończyłam makijażu, korki jak cholera....
musiałam wracać pociągiem który był dopiero o 16,50...
W jego samochodzie moje rzeczy i farby, więc lipa z farbowania
jeszcze się okazało, że awaria więc u mnie nie było wody do dziś rana....
Wszystko siępowaliło, gościu od łazienki więc nie przyszedł, korki przełożone....
Dziś też, prawie nie skończyłam makijażu, korki jak cholera....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość