witam;-)
Re: witam;-)
Białek pisze:Czesc wszystkim;-)mam na imie Marta, skonczylam 27 lat, mam lepsze i gorsze momenty w zyciu za soba, aktualnie znow zaczal sie ten gorszy, czy pomozecie?;-)
Witaj! Miło Cię gościć, mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej niż wątek "Przywitaj się"
Pomóc na miarę możliwości na pewno, tylko powiedz "Znów zaczął się ten gorszy" - ten gorszy, może opowiedz coś więcej?
Pozdrawiam serdecznie i (skoro już praktycznie po świętach) mokrego poniedziałku!
Cały mój świat potrzebuje psychologa.
-
Białek
Re: witam;-)
Mam nadzieje,ze na dluzej, nie zamierzam poprzestac na kolumnie jestem tu nowa:-)zawsze walczylam ze zbyt pulchnymi ksztaltami, do tamtego roku kiedy to w maju rzucil mnie facet hmm ten jedyny facet, papieros jeden za drugim, morze kawy i wylanych lez, efekt waga 56... wszyscy byli pod wrazeniem, w sumie ja tez cieszylam sie,ze jest mi lzej po prostu lepiej....przyszla jesien i zeczelo sie nadrabianie wg mnie komulsywne jedzenie, aktywnie spedzalam i spedzam czas, ciagla mysl o tym,ze musze schudnac wpedza mnie w depresje... gdzies w tej calej gonitwie zgubilam siebie,a co gorsza swoj charakter i ambicje...
Re: witam;-)
Witaj na forum Białek.
Również mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej.
To sutne co napisałaś. Pozwolę sobie wypowiedzieć również w imieniu koleżanek, że chciałybyśmy poznać Twoją historię.
W dziale powitań robimy co jakiś czas porządki i tematy zostają usuwane a miło byłoby gdybyś została częścią tego forum. Proponuję założyć nowy wątkek w dziale, który byłby dla Ciebie odpowiedni.
Również mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej.
To sutne co napisałaś. Pozwolę sobie wypowiedzieć również w imieniu koleżanek, że chciałybyśmy poznać Twoją historię.
W dziale powitań robimy co jakiś czas porządki i tematy zostają usuwane a miło byłoby gdybyś została częścią tego forum. Proponuję założyć nowy wątkek w dziale, który byłby dla Ciebie odpowiedni.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
Białek
Re: witam;-)
W sumie kazdy watek jest mi bliski;-)tak jak wy ja tez chce odzyskac checi do zycia, gubic kg,ale nie chce meczyc sie na diecie, bo to dziala na chwile;-)dzieki dziewczyny, jestem z Wami;-)
Re: witam;-)
Najpierw musisz dojść w sobie do tego, co Cię tak blokuje i nie pozwala pójść dalej.
Jeśli chcesz, zawsze możemy pogadać prywatnie
Jeśli chcesz, zawsze możemy pogadać prywatnie
Cały mój świat potrzebuje psychologa.
-
Białek
Re: witam;-)
Co mnie ogranicza... to takie bledne kolo, najwiekszym moim wrogiem sa slodycze i to one mnie blokuja, doluja i niszcza moja figure, jaki jest efekt?jem ich coraz wiecej. Po rozstaniu stalam sie straszna jedza w stosunku do facetow, mimo jakiegos zainteresowania kazdego odrzucam, bo czuje sie gruba, niedowartosciowana.... jakas rada Kundzia?;-)
Re: witam;-)
Faktycznie, zajadanie smutków, stresów i wszystkich negatywnych emocji jest cholernie popularne. Prawdę mówiąc, chyba największy problem tkwi właśnie w zajadaniu problemów. Cholernie trudno jest się z tego wydostać ale wierz mi na słowo, WARTO i oczywiście, że się da. Cztery lata temu ważyłam sporo ponad 100 kilogramów i zjadałam wszystko co słodkie, przekąski itp. Teraz? Ważę 70 kilogramów (niestety jestem wysoka i przy niższej wadze miałam okropne problemy, z anemią i awitaminozą w tle).Białek pisze:Co mnie ogranicza... to takie bledne kolo, najwiekszym moim wrogiem sa slodycze i to one mnie blokuja, doluja i niszcza moja figure, jaki jest efekt?jem ich coraz wiecej.
Sposób? Dieta? Nie byłam na diecie, zmieniłam tylko swoje przyzwyczajenia żywieniowe. Z kilkunastu posiłków (wliczam w to podjadanie) ograniczyłam do pięciu posiłków dziennie.
1. Śniadanie ok. 7 rano - jadałam przeważnie dwa kawałki ciemnego chleba, lub ciemną bułkę z twarogiem (oczywiście co kto lubi).
2. Drugie śniadanie ok. 10 rano - owoc.
3. Obiad/lub trzeci posiłek ok. 13 - jeśli obiad to przerzuciłam się na ryż, warzywa na parze, delikatne mięso oraz makarony/jeśli posiłek, zawsze można zjeść sobie przykładowo bułkę z kefirem lub jogurtem albo jakąś sałatkę.
4. Obiad/lub czwarty posiłek ok. 16 - jak wyżej, zależy od pory obiadowej w domu.
5. Kolacja najpóźniej o 19 - coś lekkiego, świeżego. Stawiam na wszystkie warzywa, twarogi itp.
Słodkiego nie jadam, poza tym mam uczulenie na kakao czyli czekolada fee! A posiłki, gdy nie ma mnie w domu zabieram ze sobą w pudełeczku i zjadam gdzieś, gdzie danego dnia jestem. Sosy do sałatek robię sama bo kupne są jak roztopiony plastik.
Stań przed lustrem, spójrz sobie prosto w oczy i powtórz sobie kilkakrotnie, że to co od dziś zaczynasz robić ze sobą, robisz dla siebie. Uwierz w siebie, w swój wygląd oraz w swoje możliwości. Stań na wadze, zapisz w kalendarzu ile ważysz dziś i zapisuj wagę co dwa tygodnie. Tylko więcej niż co dwa tygodnie się nie waż, bo od razu Kraków zbudowano!Białek pisze:Po rozstaniu stalam sie straszna jedza w stosunku do facetow, mimo jakiegos zainteresowania kazdego odrzucam, bo czuje sie gruba, niedowartosciowana.... jakas rada Kundzia?;-)
A ja polecam, osobiście tak zrobiłam i w tym roku również zrobię, najpierw pójdź do fryzjera i uznaj to w sobie jako pierwszy szczebel do pokonania własnej słabości. Zmotywuj siebie, to strasznie trudne ale wykonalne.
Cały mój świat potrzebuje psychologa.
-
Białek
Re: witam;-)
Kundzia jestes mega! Ja to wszystko wiem,ale tak ciezko porzucic te slodkosci, kiedy mieszka sie z rodzicami, a w szafce jest ich cala masa, czekolady,ciastka,cukierki tyle razy byly chowane i niestety... dlugo czasu zajelo Ci pozbycie sie tylu kg?moje gratulacje!;-)
Re: witam;-)
Łatwo nigdy nie było, patrzenie jak ktoś je też było cholernym problemem. Mimo to wszystko wystarczy sobie pstryknąć palcami i oprzytomnieć: "Cholera, nie! Nie myśl o tym, bo to robi z Ciebie to czego się tak brzydzisz.". Nawet gdybyś miała powtórzyć to sobie tysiąc razy dziennie, powtarzaj do bólu. Ja również nie mieszkam sama i wszystkiego jest pod dostatkiem ale zdecydowanie częściej wybieram zdrową przekąskę niżeli czekoladę czy inną smaczną słodkość.
Gdyby mężczyzna sprawiał, że czujesz się nieszczęśliwa i nie możesz na siebie patrzeć byłabyś z nim? Jeśli nie to dlaczego, słodycze, które sprawiają, że tak się czujesz mają dalej rządzić twoimi zmysłami?

Gdyby mężczyzna sprawiał, że czujesz się nieszczęśliwa i nie możesz na siebie patrzeć byłabyś z nim? Jeśli nie to dlaczego, słodycze, które sprawiają, że tak się czujesz mają dalej rządzić twoimi zmysłami?
Cały mój świat potrzebuje psychologa.
-
Białek
Re: witam;-)
Pewnie,ze bym go zostawila!po co mi ktos z kim jest mi zle?to wydaje sie takie proste, ale nie umiem sie powstrzymac... zrzucam to na chora tarczyce,ale prawde doskonale znam, swoj wyglad zawdzieczam nieregularnym posilkom i slodyczom
Re: witam;-)
Białek, jeżeli sama się nie zmobilizujesz, zbędne kg od tak nie wyparują, niestety.
Najprostszą drogą jest uleganie zachciankom i narzekanie, że waży się znacznie więcej niż by się chciało, gdy nie robi się w tym kierunku nic.
Wszystko zależy jak siebie postrzegasz bezwzględu na to ile ważysz.
Zamiast skupiać się na swoich niedoskonałościach, skup się na swoich walorach, bo na pewno je masz. I na tym co możesz udoskonalić w sobie, poprawić.
Ciało mamy jakie mamy, na szczęście od nas zależy w grubej mierze jak będzie ono wyglądać. Każda kobieta jest piękna, nieważne ile waży, więc zauważ to piękno u siebie.
Nie podoba Ci się coś w sobie -popraw to. Źle czujesz się ze swoją wagą -zmień to. Potrafisz.
Nie mów sobie ''nie mogę, nie dam rady, nie chce mi się, od jutra'' itd. bo dasz radę zmienić tryb życia i nawyki. Wystarczą chęci i działania. Wytycz sobie jakiś cel, ile chciałabyś schudnąć i tego zacznij się trzymać.
Dobrze wiesz, że to co jest Twoją słabością wcale nastroju nie poprawia.
Wystarczy trochę samozaparcia, silnej woli... A po jakimś czasie przestanie Cię ciągnąć do słodyczy.
A faceci... Cóż... Czasami należy im się troszeczkę ''pocierpieć''.
Najprostszą drogą jest uleganie zachciankom i narzekanie, że waży się znacznie więcej niż by się chciało, gdy nie robi się w tym kierunku nic.
Wszystko zależy jak siebie postrzegasz bezwzględu na to ile ważysz.
Zamiast skupiać się na swoich niedoskonałościach, skup się na swoich walorach, bo na pewno je masz. I na tym co możesz udoskonalić w sobie, poprawić.
Ciało mamy jakie mamy, na szczęście od nas zależy w grubej mierze jak będzie ono wyglądać. Każda kobieta jest piękna, nieważne ile waży, więc zauważ to piękno u siebie.
Nie podoba Ci się coś w sobie -popraw to. Źle czujesz się ze swoją wagą -zmień to. Potrafisz.
Nie mów sobie ''nie mogę, nie dam rady, nie chce mi się, od jutra'' itd. bo dasz radę zmienić tryb życia i nawyki. Wystarczą chęci i działania. Wytycz sobie jakiś cel, ile chciałabyś schudnąć i tego zacznij się trzymać.
Dobrze wiesz, że to co jest Twoją słabością wcale nastroju nie poprawia.
Wystarczy trochę samozaparcia, silnej woli... A po jakimś czasie przestanie Cię ciągnąć do słodyczy.
A faceci... Cóż... Czasami należy im się troszeczkę ''pocierpieć''.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
-
Białek
Re: witam;-)
Dziewczyny macie racje!ciagle narzekam, marudze, ze nie wychodzi,ale to tylko dlatego,ze wciaz popelniam ten sam blad!jestem silna,a majac was pewnie sie uda;-)
-
Białek
Re: witam;-)
Moze znacie jakis dzienniczek posilkow?cos co bedzie liczylo dziennie spozycie kalorii?szukalam w necie,ale nic nie moge sciagnac;-)
Re: witam;-)
"Musisz uwierzyć w siebie, bo jak ty w siebie nie uwierzysz, to kto?"
Moje motto, chyba najbardziej pomagające mi codziennie rano zmotywować się do pracy! Uśmiech na ustach, cycki do przodu, plecy wyprostowane! Piękno jest w Tobie w środku, tylko musisz je odnaleźć. Dlatego w pełni zgadzam się z moją przedmówczynią.


Moje motto, chyba najbardziej pomagające mi codziennie rano zmotywować się do pracy! Uśmiech na ustach, cycki do przodu, plecy wyprostowane! Piękno jest w Tobie w środku, tylko musisz je odnaleźć. Dlatego w pełni zgadzam się z moją przedmówczynią.
Dzienniczek kochana, hmm... Może nie do końca dzienniczek ale jeśli chcesz mogę podać Ci, prywatnie na GG czy gdziekolwiek będziesz chciała plan posiłków jaki posiadam. Dietetyka to prawdę mówiąc kierunek na który idę na studia, a chwilowo kursy i spotkania na których mowa o wszystkich sprawach z tym związanych to dla mnie największa uciecha na weekend.Białek pisze:Moze znacie jakis dzienniczek posilkow?cos co bedzie liczylo dziennie spozycie kalorii?szukalam w necie,ale nic nie moge sciagnac;-)
Cały mój świat potrzebuje psychologa.
-
Białek
Re: witam;-)
Moze fb albo mail?z gg nie korzystam;-)nigdy nie bylam pewna siebie,zawsze czulam sie gorsza,pewnie to przez te Kg;-) dobry kierunek wybralas;-)
Re: witam;-)
Szkoda, że nie korzystasz ale no trudno. Dla mnie po prostu to wygodniejsze niżeli Facebook, jak kto lubi.Białek pisze:Moze fb albo mail?z gg nie korzystam;-)
Między Facebookiem, a mailem - mi to naprawdę bez różnicy więc:
Facebook: [do paska z adresem strony dopisz sobie po slashu] kinga.florczak.3
Mail: [email protected]
Czekam na twój odzew, na miarę swoich możliwości postaram się pomóc!
Jak chciałabyś coś dłuższego napisać, to może lepiej mail. A jeśli wolisz luźniejsze rozmowy to śmiało możesz na Facebooku napisać do mnie.
Cały mój świat potrzebuje psychologa.
Re: witam;-)
witaj na forum 
Dziewczny już chyba wszystko napisały..
ja od siebie mogę tylko powiedzieć, ze wystarczy kontrolować to co się je, bez liczenia kalorii, i ćwiczyć
Dziewczny już chyba wszystko napisały..
ja od siebie mogę tylko powiedzieć, ze wystarczy kontrolować to co się je, bez liczenia kalorii, i ćwiczyć
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość