Wegetarianizm i weganizm

Masz problemy ze zdrowiem? Jak dbasz o swoje zdrowie? Wszystko na temat chorób, leczenia, profilaktyki oraz opinie na temat służby zdrowia piszemy tutaj.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
MlecznaCzekolada
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm

Wegetarianizm i weganizm

Post autor: MlecznaCzekolada »

Mozliwe, ze cos takiego juz zaistnialo kiedys na forum, ale zastanawiam sie jakie sa Wasze opinie na ten temat? Ja osobiscie nie jem miesa od 4 lat i jestem bardzo zadowolona z tego stanu rzeczy, bo czuje sie po prostu dobrze. Irytuje mnie jednak, kiedy ludzie na sile chca przekonac mnie, iz robie sobie tym stylem zycia krzywde. Ja nie zakazuje im jedzenia miesa, do tego robie sobie badania co 6 miesiecy i wszystkie zawsze daja idealne wyniki.

Podzielcie sie swoimi spostrzezeniami i doswiadczeniami, bedzie mi bardzo milo ;)
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Wegetarianizm

Post autor: Hadassa »

Sama nie jestem wegetarianką, choc miałam taki okres w życiu że ograniczałam się tylko do mięsa drobiowego i to już niby jakaś tam odmiana była...

Ale nie o tym ;) mam dwóch kumpli... jeden już nie jest wegetarianinem ;) po 15 latach zaczął znów jeść mięso.. stwierdził że jednak dużo traci, i powoli zaczął wprowadzać mięso w swoją diete...
Drugi kumpel z pracy, cały czas je, ale to dlatego że ojciec ma zakład mięsy i stwierdził, że nie będzie tego jadł...

Ogólnie... mi osobiście nie przeszkadza, choć czasem bywa kłopotliwe...
pojechaliśmy kiedyś na imprezę firmową i lipa, bo wybierał jedzenie...
Jak kumpele robiły imprezę, to też szukanie jakiegoś jedzenia bez mięsa....
Ale z drugiej strony to też jakies wyzwanie, dzięki kumplowi po raz pierwszy robiłyśmy rybę z grilla ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
MlecznaCzekolada
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: MlecznaCzekolada »

Znam ten problem imprez, szczegolnie grilla ;d Bylam ciekawa jak kobiety podchodza do tego tematu, bo wiele z nich uwaza wegetarianizm za sposob na schudniecie i potem tworza sie jakies glupie teorie, ze nie jesz miesa - odchudzasz sie itd. ;d

;)
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Awatar użytkownika
CynamonkaZrodzynkiem
Extra Kobietka
Posty: 270
Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: CynamonkaZrodzynkiem »

Ja nie jadłam mięsa 7 miesięcy i czułam się dobrze ale potem wróciłam do jedzenia go. Myślę, że to kwestia smaku. A czy jesz produkty pochodzenia zwierzęcego tj. jajka, mleko itp.?
Amantium irae amoris integratio.
Awatar użytkownika
MlecznaCzekolada
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: MlecznaCzekolada »

Nie jem jajek, bo po prostu ich nie lubie, ale jogurty, maslo, mleko jak najbardziej jem. Nie popieram weganizmu, bardzo latwo jest sie przy nim wykonczyc. Wole wegetarianizm, bo daje wlasnie wiecej mozliwosci robienia roznych posilkow i nie tracenia wszystkiego, co na codzien potrzebujemy ;d
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Wegetarianizm

Post autor: Hadassa »

W sumie wszystko się rozchodzi, by dieta była zbilansowana i biało było jakoś dostarczone.
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
pisanka
Miła Kobietka
Posty: 29
Rejestracja: czw mar 21, 2013 3:24 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: pisanka »

Byłam wegetarianką przez 1,5 roku kilka lat temu. Niestety byłam młoda i głupia i nabawiłam się wielu niedoborów, więc musiałam wrócić do jedzenia mięsa. Teraz już wiem jak powinna wyglądać zbilansowana dieta wege i zastanawiam się czy ponownie nie odstawić mięsa, zwłaszcza, że mam insulinooporność i problemy z wątrobą, a dieta wege raczej dobrze by zadziałała w tych dolegliwościach :) może zacznę po wielkanocy ;)
http://www.insulinoopornosc.blogspot.com
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: Adix257 »

Tak mięso powinno wchodzić w skład jakiejkolwiek diety bo mięso dostarcza nam witamin potrzebnych do życia z grupy B która jest niezbędna człowiekowi
Adrian
:P
AnaStazJa

Re: Wegetarianizm

Post autor: AnaStazJa »

Ja od lat jestem semiwegetarianką i daję radę spokojnie. Przejście na całkowity wegetarianizm czy weganizm nie wchodzi w grę. Ładnych niedoborów można się nabawić jeśli nie umie się odpowiednio zbilansować diety.
Awatar użytkownika
MlecznaCzekolada
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: MlecznaCzekolada »

Jedzac mieso tez mozna nabawic sie niedoborow. Na dodatek zauwazylam, ze ciezko jest w srodku zatloczonego miasta kupic dobre, nienaszpikowane chemia mieso, w ogole jedzenie. W marketach wszystko az sie blyszczy od sztucznych srodkow a tzw. "zywnosc eko" jest droga, szczegolnie jak mamy zywic tym rodzine.

Moze i mieso ma niezbedne witaminy, ale najczesciej niejedzenie go prowadzi do niedoboru pierwiastkow. Glownie zelaza. Ja jem duzo kasz, fasoli i pelnoziarnistego pieczywa, wiec witaminy B chociazby jest tam sporo ;d
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
AnaStazJa

Re: Wegetarianizm

Post autor: AnaStazJa »

W środku zatłoczonego miasta to może i trudno, ale ja mieszkam na wsi więc o nienaszpikowane chemią mięso wcale nie jest ciężko. Takie kurki czy kaczki można spokojnie hodwać nawet na małej działce :)
Ankara 25
Miła Kobietka
Posty: 97
Rejestracja: czw sty 03, 2013 2:41 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: Ankara 25 »

czesc wam ja jestem tego zdania ze kazdy ma prawo zyc jak chce nie krzywdzac przy tym innych ludzi.Jedzenieczy tez nie jedzenie miesa to indywidualna decyza kazdego z nas.Takie jest moje zdanie.Ja osobiscie sobie tego nie wyobrazam bo nigdy wegetarianka nie bylam, lubie od czasu do czasu zjesc mieso na obiad i nie widze u siebie potrzeby zmieniania tego.Jesli jednak ktos tak woli to jego sprawa.co do imprez czy spotkna to fakt ciezko przygotowac jedzenie dla wegetarianina.ale ja zawsze mam np salateczke warzywna czy krokiety a to chyba jedza wegetarianie:):)takze z glodu by nie umarli:):):)
Awatar użytkownika
MlecznaCzekolada
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: MlecznaCzekolada »

Ankara 25 pisze:czesc wam ja jestem tego zdania ze kazdy ma prawo zyc jak chce nie krzywdzac przy tym innych ludzi.Jedzenieczy tez nie jedzenie miesa to indywidualna decyza kazdego z nas.Takie jest moje zdanie.Ja osobiscie sobie tego nie wyobrazam bo nigdy wegetarianka nie bylam, lubie od czasu do czasu zjesc mieso na obiad i nie widze u siebie potrzeby zmieniania tego.Jesli jednak ktos tak woli to jego sprawa.co do imprez czy spotkna to fakt ciezko przygotowac jedzenie dla wegetarianina.ale ja zawsze mam np salateczke warzywna czy krokiety a to chyba jedza wegetarianie:):)takze z glodu by nie umarli:):):)

Zdrowe podejscie. ;)
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Dead Sea Premier
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: wt mar 26, 2013 5:24 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: Dead Sea Premier »

Moja najbliższa przyjaciółka jest "wegetarianką". Je produkty pochodzenia zwierzęcego, masło, czasami jajka i ryby, trudno więc mówić o pełnym wegetarianizmie. Ja zdecydowanie lubię mięso, aczkolwiek nie każdy rodzaj zjem. Nigdy nie było to dla mnie w jakikolwiek sposób kłopotliwe. Pizza na pół, dla niej warzywna, dla mnie z mięsem. Na moich urodzinach zawsze mogła liczyć na wegetariańskie dania.
magdaj
Jestem tu nowa :)
Posty: 17
Rejestracja: wt paź 11, 2011 2:08 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: magdaj »

Czyli jest wegetarianką, ale nie weganką.
VanityStuff
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr mar 27, 2013 5:43 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: VanityStuff »

nie jestem wegetarianką, bo ciężko mi wytrzymać bez mięsa. Coraz częściej jednak zastępuje je warzywami. Niestety w dzisiejszych czasach wszystkie zwierzęta są faszerowane, sztucznie hodowane, dostają sterydy an rozrost mięśni, aby dawały więcej mięsa, ryby hodowane są w brudnych stawach. A my to wszystko wrzucamy w siebie. Ciężko jest wyeliminować wszystkie produkty odzwierzęce, ale należy pamiętać, że mają one na pewno gorszy wpływ na nasze zdrowie niż "roślinki". Podziwiam wegetarian za wytrwałość :)
http://vanitystuffdiy.blogspot.com/ Zrób to z niczego :)
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Wegetarianizm

Post autor: Hadassa »

VanityStuff a myślisz, ze z warzywami jest lepiej ?? że nie są pryskane i nawożone róznymi chemikaliami ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
VanityStuff
Jestem tu nowa :)
Posty: 9
Rejestracja: śr mar 27, 2013 5:43 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: VanityStuff »

Kayira te co kupujesz w markecie są zapewne tak samo zanieczyszczone i nafaszerowane :/ na szczęście moi rodzice mają działkę daleko od miasta i zagospodarowań, dlatego jak tylko zaczyna się sezon na uprawy w Polsce mogę sobie pozwolić na uprawy z własnego ogródka - nie pryskane i nie modyfikowane! :) i wierz mi jak zrobisz sok z marchewki działkowej i takiej zakupionej gdzieś w sklepie to się przekonasz o czym mówię już po samym smaku :)
http://vanitystuffdiy.blogspot.com/ Zrób to z niczego :)
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Wegetarianizm

Post autor: Hadassa »

Wiem jak smakują warzywa z własnej działki ;) ale nie dodałaś tego w swoim poście ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
MlecznaCzekolada
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: MlecznaCzekolada »

Z zalozenia wegetarianie nie jedza w ogole miesa, ale jajka, mleko itp. jak najbardziej. Weganie jedza to, co "spadlo z drzewa". Odrzucaja wiec jogurty itd. To odnosnie uwagi jednej osoby tam wyzej.

Ja sie zastanawiam jak osoby jedzace mieso zareagowaly na informacje o tym, ze w sklepach normalnie sprzedawano padline? Bo ostatnio odkryto taki precedens i jak mi moze to byc obojetne, no to ludzie wokol mnie jedza takie rzeczy i obawiam sie, czy zwyczajnie ktos sie nie rozchoruje od tego. ;/
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
pannaM
Miła Kobietka
Posty: 31
Rejestracja: sob mar 30, 2013 8:05 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: pannaM »

Sympatyzuję z wegetarianami, smakują mi potrawy i uważam, że to dobre urozmaicenie diety. Ale całkiem z mięsa nie zrezygnuję. Natomiast co mnie martwi? Przykre jest to, że teraz nie mamy szacunku do niczego. Produkuje się mięso w ilościach nie do przejedzenia, ile tego się marnuje? Jak traktuje się zwierzęta? Uważam, że mięso powinno być dobrem wyższym, powinniśmy mieć szacunek dla zwierzęcia które straciło życie by napełnić nasze żołądki. Nie widzę problemu by przygotować sałatkę czy przegryzki z soczewicy dla wegetarian.
Awatar użytkownika
MlecznaCzekolada
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: MlecznaCzekolada »

pannaM pisze:Natomiast co mnie martwi? Przykre jest to, że teraz nie mamy szacunku do niczego. Produkuje się mięso w ilościach nie do przejedzenia, ile tego się marnuje? Jak traktuje się zwierzęta? Uważam, że mięso powinno być dobrem wyższym, powinniśmy mieć szacunek dla zwierzęcia które straciło życie by napełnić nasze żołądki.
Zgadzam sie, ale w Polsce praktycznie nie ma praw zwierzat, wiec malo kogo w ogole interesuje, jak zabija sie zwierzeta rolne itd.
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Awatar użytkownika
pannaczarna
Miła Kobietka
Posty: 28
Rejestracja: pt maja 03, 2013 11:04 pm

Re: Wegetarianizm

Post autor: pannaczarna »

nie jem mięsa już od 8 lat. Wyniki z krwi mam zawsze dobre.
Jem ryby, jajka itd.
czuję się dobrze będąc wege i nie kusi mnie żeby skąsać mięso - nigdy też zbytnio za mięsem nie przepadałam ;)
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Wegetarianizm i weganizm

Post autor: BlackWolf »

MlecznaCzekolada pisze:Znam ten problem imprez, szczegolnie grilla ;d Bylam ciekawa jak kobiety podchodza do tego tematu, bo wiele z nich uwaza wegetarianizm za sposob na schudniecie i potem tworza sie jakies glupie teorie, ze nie jesz miesa - odchudzasz sie itd. ;d

;)
Staram się nie jeść mięsa nie dlatego żeby się odchudzać.
Nie jem go ze względu etycznych i własnych poglądów.
Od czasu do czasu, ale to naprawdę bardzo rzadko - zjem coś z piersi kury i rybę.
Nie zjem udka, skrzydełka a tym bardziej świni czy krowy, owcy itp.
Dla mnie są to zwierzęta, które mogłabym mieć i które mogłby skraść mi serce w takim samym stopniu jak psy.
Z resztą w Guildford jeździłam do stada byków. Wbrew pozorom (ich wielkie cielska) są bardzo wrażliwe na dotyk. Ich wzrok, potęga, siła i bijące od nich ciepło -coś niesamowitego.
Jednym z wielu moich marzeń jest posiadanie kiedyś byka, więc jakim cudem mogłabym zjeść krowę?
Owszem uwielbiam zapach mięsa, kiełbas, szynek... Tęsknię za smakiem żeberek z krupniku (z dzieciństwa smak), ale teraz nie zjem mięsa, bo mam odruch wymiotny.
Czasami nawet rybę ciężko zjeść lub tego nieszczęsnego fileta z kury.
Po prostu blokada i nie pomoże wtedy nic.
Gotuję dania mięsne, ponieważ Y jest mięsożercą i nie wyobraża sobie dania bez mięsa.
Z tym problemu także nie mam... Aczkolwiek jak mam zrobić coś z całej kury, to wołam Y.

Drażni mnie natomiast wtrącanie się do tego co jem od osób trzecich.
Zakładanie z góry, że nie jedzenie mięsa jest czymś nienormalnym a człowiek -weganin lub wegetarianin jest wypaczony, irytuje mnie najbardziej.
Nie zaglądam ludziom po garach, nie mówię im co mają jeść a czego nie i tego samego wymagam od innych -nie wpieprzaj się w to co jem.
Kiedyś był okres, w którym można by było uznać, że narzucałam ludziom swoje poglądy -udostępniałam im szokującą prawdę o mięsie. Aczkolwiek nie było to na zasadzie "jecie mięso, jesteście źli". Bardziej kierowane złością przez to, że ktoś wpierniczał się w moje wybory i uważał je za temat do drwin czy za zło totalne.
No, bo "jak można nie jeść mięsa?"
Przecież "jesteśmy" mięsożerni (guzik prawda) a jedzenie mięsa jest zdrowe (hah, kolejna wpojona od dziecka bzdura).
A na moje pytanie: Jak możesz jeść parówki czy nuggetsy? -reagowano śmiechem.

Stwierdziłam, że nie tędy droga. Do ludzi i tak nie dotrze żaden powód do nie jedzenia mięsa jeżeli sami nie zechcą go poznać. Dla nich słowo "wege" to jak dla Rydzyka słowo "Szatan".
Więc przestałam im otwierać oczy -nie tylko na cierpienie zwierząt, ale większość ludzi ma gdzieś to, co jedzą.
Przestałam im podawać powody dlaczego nie chcę jeść mięsa.
Nie interesuje ich jak powstają ich ulubione, syfskie parówki z kurcząt czy nuggetsy z MC'Donalda, o których wspomniałam. Lub burgery (nigdy nie jest to mięso 100% pochodzenia od krowy, świni czy owcy, ponieważ przechodzi proces mielonki a nigdy nie wiesz co do maszyny wpadnie). I jest to udowodnione przez sanepidy, które tak czy siak nie interesują się tym. Od czasu do czasu wybuchnie afera... Aby była sensacja. Reszta spraw jest bagatelizowana i tuszowana. Sanepid ma z tego korzyści.
Mało jest żetelnych osób pracujących w Sanepidach.
Poza tym burgery i inne mielonki to nic innego jak odpadki. To samo dotyczy kiełbas...
Całe kurczaki sprzedawane w supermarketach są pompowane zanim trafią w opakowanie, aby ludzie patrząc na nie, widzieli kawał mięcha. Kawał wielkiej kury. Niestety prawda jest zupełnie inna.
Im ładniej wyglądające mięsko tym gorszy syf...
Zysk po prostu, żadne dbanie o ludzi.
W dodatku ci, dla których bycie wege to zło - ciągną swoje dzieci do McD lub KFC i każą im jeść zmielone żywcem kurczęta -to są ich pyszne nuggetsy i parówki. Mmmm... jakie to dla nich pyszności.Mniam mniam...
W życiu bym dziecku tego nie dała.
Robię nuggetsy z piersi kury -wiem co jem...
To mnie właśnie drażni -tępienie za bycie wege, za zdrowe odżywanie (pomijając już poglądy) a sami żrą syf. Syf, ponieważ jak inaczej nazwać mielonkę z (żywych!) kurcząt lub na wpół martwej (całej) świni, która przechodzi kilkanaście procesów zanim stanie się papką, która nie zgrzytnie między zębami?
Na samą myśl odechciewa się... Więc podziękuję za mięso i niech każdy je co chce.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Awatar użytkownika
Fenek86
Samiec
Posty: 230
Rejestracja: czw lut 09, 2017 7:54 pm

Re: Wegetarianizm i weganizm

Post autor: Fenek86 »

Mógłbym stwierdzić, że to co napisałaś jest obrzydliwe ale przyznam Ci rację.
Jest sporo produktów mięsnych, których sam unikam. Nie jem parówek właśnie z tych samych powodów co ty.
Unikam drobiowych gotowców. Medaliony itp.
Zwłaszcza odrzuca mnie napis "z kurcząt". Więc cię rozumiem.
Sam robię sobie mięcho albo moja Lady.
Ona mnie tak nauczyła czytać z czego co jest.
Nie wygrała z moim zamiłowaniem do mięcha więc pokazała mi na co powinienem zwracać uwagę przed zakupem.
Mało tego jak myśmy się spyknęli to była zagorzałą weganką. Od dziecka nie spróbowała mięsa. Nic pochodzenia zwierzęcego nie miało prawa być w jej lodówce.
Rygor. :D
Gdy się tego dowiedziałem uszanowałem to choć nie było przyjemnie patrzeć na jej wzrok gdy robiłem obiad dla siebie. Potem gotowaliśmy wspólnie, chyba oswoiła się z widokiem mięsa. A dopiero od nie tak dawna jest w stanie ugotować danie z mięsem. I wychodzi jej to przepysznie mimo, że nigdy tego nie kosztuje. :D
Do sedna: Nie zjem ci mięsa mieszanego odkąd wiem, że to odpadki.
Kupuję jajka oznaczone zerem a w sumie to raz w miesiącu kupuję 30 wiejskich jaj od zaufanego hodowcy. Te kury sobie biegają, nikt ich nie faszeruje chemią, nie kopie, nie bije. Znoszą jajka z pomarańczowym żółtkiem a sam ich smak przypomina mi babciną jajecznicę.
Nie piję mleka. Dodaję je tylko do kawy jak mam ochotę albo jak znajomi kawiarze wpadną. Mleko potrafi stać w lodówce aż skiśnie. :D
Rzadko go piję i to akurat też zasługa mojej Lady...
Nie zjem jagnięciny. Ostatnio teściowie zrobili ją na obiad.Pech chciał, że moja kobita oglądała dokumentalny o rzeźniach i zakładach mleczarskich przy mnie. No nie muszę wam przedstawiać tego co miałem przed oczami gapiąc się w talerz z jagnięciną.
Ale karkówki, żeberka, mielone, schaby, polędwiczki itd. jem ze smakiem. Uwielbiam i nic tego nie zmieni.
Jest mi przykro, że dzieje się na świecie jak się dzieje. Że jest tyle okrucieństwa wobec zwierząt a na farmach pracują skur...ny. Szkoda mi tych zwierząt ale co ja mogę? Mam jeździć do każdej rzeźni i zakładów i nap...ać typów? Wykradać świnie, kury, krowy? I gdzie je potem trzymać? Musi być jakiś łańcuch pokarmowy, bo w przeciwnym wypadku na świecie żyły by same krowy i świnie. Jestem jeden przeciwko miliardom ludzi. Co tak naprawdę zmienię jeśli przestanę jeść mięso czy ser?
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości