Ja nie piłam. Ale jestem uprzedzona do takiego "piwa". Jednak jestem dużym smakoszem piwka, a takie to jest bardziej sokiem niż piwem Chociaż ostatnio sporo jest ich na rynku...
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Tinuviel pisze:Ja nie piłam. Ale jestem uprzedzona do takiego "piwa". Jednak jestem dużym smakoszem piwka, a takie to jest bardziej sokiem niż piwem Chociaż ostatnio sporo jest ich na rynku...
no to dla ciebie Wareczka zwykła. Ja osobiście nie przepadam za smakiem i aromatem piwa. A to zawsze jakaś propozycja w towarzystwie, w dodatku cytrynowa (lubię cytryny).
Tinuviel pisze:Ja nie piłam. Ale jestem uprzedzona do takiego "piwa". Jednak jestem dużym smakoszem piwka, a takie to jest bardziej sokiem niż piwem Chociaż ostatnio sporo jest ich na rynku...
no to dla ciebie Wareczka zwykła. Ja osobiście nie przepadam za smakiem i aromatem piwa. A to zawsze jakaś propozycja w towarzystwie, w dodatku cytrynowa (lubię cytryny).
Otóż to Wiadomo - każdy ma swój ulubiony smak. Dla mnie normalna Warka też niezbyt, ale polecam piwko z Browaru Konstancin - są też lekkie piwka, i mają nieprzeciętny smak (ale nie ma o smaku owoców)...
A takie cytrynowe właśnie bardzo urozmaicają smak i nie czuć tak tego piwa. Właśnie bardziej jak soczek smakuje. Ostatnio miałam okazję smakować nowego Lecha cytrynowego. Co prawda nie dla mnie, ale na pewno to jest rozwiązanie dla osób, które za piwem nie przepadają. Albo nie chcą się za szybko upić
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Piłam i mam w lodówce.. jest mega, uwielbiam taki smak. połączenie lemoniady z piwem naprawdę fajna rzecz. a Radler mega schłodzony idealny na upały. dziś miałam wrażenie że a plaży co druga osoba miała Radlera
Piłam piłam i przyznam się że takie upały jak teraz to właśnie najlepszy jest Radler, schłodzony doskonale orzeźwia a przy tym super smakuje wiec można pić do wszystkiego U mnie nowa dostawa już się chłodzi na wieczornego grilla
mycha25 pisze:Nie jest złe ale szału nie ma jak dla mnie.No i to w sumie bardziej lemoniada niż piwo z tymi swoimi znikomymi procentami
poziom procentowy pozwala na wypicie spokojnie podczas grilla czy wypadu nad wodę. po takim piwie i czasie spędzonym na świeżym powietrzu mój mąz spokojnie wraca do domu
Niezłe to piwko, ale ja wolę tradycyjne. Z owocowych lubię belgijskie piwo o nazwie Kriek o smaku wiśniowym. Nie jest słodzone, nawet kwaskowe bo z prawdziwym sokiem. U nas dostępne ale trochę drogie. Mimo to polecam.
Czas tracony z rozkoszą nie jest czasem zmarnowanym.
Niezłe to piwko, ale ja wolę tradycyjne. Z owocowych lubię belgijskie piwo o nazwie Kriek o smaku wiśniowym. Nie jest słodzone, nawet kwaskowe bo z prawdziwym sokiem. U nas dostępne ale trochę drogie. Mimo to polecam.
Takiego jeszcze nie piłam W takim razie się rozejrzę w moim sklepie!
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Ale to jest właśnie cała idea Radlera, że nie jest to takie typowo goryczkowe piwo.. dla mnie bardzo fajny smak i fajnie że jest już u nas w sklepach do kupienia.
MI też bardzo smakuje. Porównałam je z tym nowym lechem "lemoniadowym" nie pamiętam jak się nazywa i powiem, że warka w tym wydaniu chyba nawet bardziej mi smakuje
MamaAnia pisze:Ja też zdecydowanie wolę radlera od Warki Przelewaliście go do szklanki kiedyś? Jest naturalnie mętny i widać że jest zrobiony z prawdziwej lemoniady
Ale to właśnie Warka jest Radler .
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
MamaAnia pisze:Ja też zdecydowanie wolę radlera od Warki Przelewaliście go do szklanki kiedyś? Jest naturalnie mętny i widać że jest zrobiony z prawdziwej lemoniady
Ale to właśnie Warka jest Radler .
Może chodziło o różnicę pomiędzy normalną Warką, a Warką Radler
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
MamaAnia pisze:Ja też zdecydowanie wolę radlera od Warki Przelewaliście go do szklanki kiedyś? Jest naturalnie mętny i widać że jest zrobiony z prawdziwej lemoniady
Ale to właśnie Warka jest Radler .
Może chodziło o różnicę pomiędzy normalną Warką, a Warką Radler
Fakt,całkiem możliwe
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Dla mnie Radler ma zdecydowanie bardziej wyrazisty smak, czuć w nim tę lemoniadę. Będąc na wakacjach nad morzem trafiłam też na importowane piwo z czech Starowar Lime, tego samego typu piwo, ale jednak nasza Warka nie ma równych.
Będzie będzie Radler w chłodne wieczory też dobrze smakuje Robimy ogień w kominku, bierzemy Radlera i wspominamy lato i wakacje i tak do wiosny a potem od nowa