Wiesz co, ja w Barcelonie mieszkałam kilka lat, więc zwiedziłam chyba wszystko co najważniejsze

Ale mój narzeczony był tam pierwszy raz więc wymyśliłam mu na te "trzy" dni naprawdę intensywny plan zwiedzania, tak, że nocą padaliśmy jak zabici z odciskami na nogach
W pierwszy dzień dotarliśmy wieczorem, więc z lotniska jechaliśmy na Sants, tam zostawiliśmy bagaże i szliśmy pieszo przez Arenas aż do punktu widokowego na Montjuïc, stamtąd z powrotem na Sants po bagaże i do mieszkania mojej przyjaciółki w Hospitalet.
Drugiego dnia pobudka z samego rana i zaczęliśmy od Camp Nou, który mieliśmy 2min pieszo, później metrem do centrum i tam długaśny spacer od Verdaguer przez Passeig de Gràcia, Placa Catalunya, Ramblas aż do Portu i Maremagnum a stamtąd przez Barri Gòtic do Parc de la Ciutadella.
W trzeci dzień już wyjeżdżaliśmy, więc na lotnisko. Mega szybka wycieczka, żałuję, że nie dotarliśmy do Sagrady Familii i parc Guell ale zabrakło nam już czasu. Jeden dzień dłużej by się przydał...
Nie zapłaciliśmy wiele bo znaleźliśmy okazyjny lot, mieszkaliśmy u mojej koleżanki na moim byłym mieszkaniu za friko, jedliśmy w McDonaldzie
A Ty? Znasz Barcelonę?