Utrata godnosci..:(
-
AnaStazJa
Re: Utrata godnosci..:(
Trzymam za ciebie kciuki
Dasz radę i wszystko się ułoży. Powodzenia ci życzę! 
Re: Utrata godnosci..:(
Nie chodzi o to, że nie zrobisz więcej tego z byle kim. Obiecaj sobie też, że więcej nie weźmiesz narkotyków ani nie upijesz się do zgona for fun.
Przestań tak robić, bo takie dziewczyny nisko upadają a Tobie niedaleko do nich. Żadnego normalnego chłopaka nie poznasz z takim podejściem do życia.
Chcesz włóczyć się po blokowiskach z chłopakami, którzy i tak prędzej czy później trafią do kryminału? Czy wolałabyś mieć kogoś, kto pokocha Cię szczerą miłością, mieć jakąś przyszłość?
Możesz teraz mieć gdzieś edukację, możesz nie myśleć o pracy ale kiedyś, gdy będziesz nieco starsza, zaczniesz żałować, że niczego w tym kierunku nie zrobiłaś, bo wolałaś prowadzić beztroskie życie.
Możesz myśleć, że Twoi "kumple" w jakimś stopniu Cię szanują ale do czasu, dopóki wszyscy nie znajdziecie się na dnie. Na szacunek od innych nie licz, bo na niego trzeba sobie zapracować i na pewno nie braniem narkotyków i chlaniem w towarzystwie.
Nikt nie zauważy tej fajnej dziewczyny, która ma jakieś pasje, ukryte marzenia dopóki sama nie weźmiesz się za siebie. Wiesz, źle to wygląda z perspektywy innych osób, gdzie dziewczyna urżnięta w trupa przesiaduje w naćpanym gronie chłopaków. I możesz faktycznie nie robić niczego więcej z nimi jednak etykietę ludzie Ci przylepią. Nie będą patrzeć czy sypiasz z jednym czy z całą resztą. Sama sobie wyrabiasz opinię.
Póki masz 19 lat, to weź się za siebie póki nie jest za późno.
Przestań tak robić, bo takie dziewczyny nisko upadają a Tobie niedaleko do nich. Żadnego normalnego chłopaka nie poznasz z takim podejściem do życia.
Chcesz włóczyć się po blokowiskach z chłopakami, którzy i tak prędzej czy później trafią do kryminału? Czy wolałabyś mieć kogoś, kto pokocha Cię szczerą miłością, mieć jakąś przyszłość?
Możesz teraz mieć gdzieś edukację, możesz nie myśleć o pracy ale kiedyś, gdy będziesz nieco starsza, zaczniesz żałować, że niczego w tym kierunku nie zrobiłaś, bo wolałaś prowadzić beztroskie życie.
Możesz myśleć, że Twoi "kumple" w jakimś stopniu Cię szanują ale do czasu, dopóki wszyscy nie znajdziecie się na dnie. Na szacunek od innych nie licz, bo na niego trzeba sobie zapracować i na pewno nie braniem narkotyków i chlaniem w towarzystwie.
Nikt nie zauważy tej fajnej dziewczyny, która ma jakieś pasje, ukryte marzenia dopóki sama nie weźmiesz się za siebie. Wiesz, źle to wygląda z perspektywy innych osób, gdzie dziewczyna urżnięta w trupa przesiaduje w naćpanym gronie chłopaków. I możesz faktycznie nie robić niczego więcej z nimi jednak etykietę ludzie Ci przylepią. Nie będą patrzeć czy sypiasz z jednym czy z całą resztą. Sama sobie wyrabiasz opinię.
Póki masz 19 lat, to weź się za siebie póki nie jest za późno.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
konto usuniete
Re: Utrata godnosci..:(
Nie potrafie sie z tego uwolnic poprostu lubie brac...duzo nie biore 2 razy w tygodniu...ja tylko nie chce zostac jakas prostytutka....zjebalam wszystko..z zadnym chlopakiem nie zostane sam na sam..moze kiedys jak bede silniejsza
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Utrata godnosci..:(
twoje zycie w twych rekach . Sama o nim decydujesz jakie bedzie . A swoje postanowienia wprowadzaj w zycie i trzymaj sie ich a uda ci sie osiagnac swoj cel i bedziesz szczesliwa . Powodzenia
Re: Utrata godnosci..:(
Dużo nie biorę, nie jest wytłumaczeniem.... ;/
Wybacz, ale za jakiś czas i tego Ci będzie mało..i będziesz więcej brać... i ta historia powtarza sie w koło i w koło...
Właśnie teraz, póki tego mało bierzesz, jest idealna okazja by to skończyć.....
Wybacz, ale za jakiś czas i tego Ci będzie mało..i będziesz więcej brać... i ta historia powtarza sie w koło i w koło...
Właśnie teraz, póki tego mało bierzesz, jest idealna okazja by to skończyć.....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Utrata godnosci..:(
tak bo jak sie uzaleznisz od tego swinstwa to potem nie dasz rady z tym skonczysz a zeby brac wiecej i wiecej to skonczysz na ulicy aby miec za co kupic
-
AnaStazJa
Re: Utrata godnosci..:(
Musisz przestać ćpać, bo samo to, że więcej się nie puścisz niczego nie rozwiązuje. Dziewczyno młoda jesteś, całe życie przed tobą, a ty już teraz chcesz je schrzanić i kopiesz sobie grób. Aż mi się smutno robi jak czytam to co piszesz...
Weź się w garść! Ja wiem, że jest ciężko, bo to jest już uzależnienie tylko ty jeszcze go nie dostrzegłaś. Jak ćpanie 2x w tygodniu to jest mało to ja jestem tygrysem szablozębnym...
Przysięgnij sobie samej, że więcej nie weźmiesz, zaciśnij zęby i idź przed siebie. Silna dziewczyna z ciebie więc dasz sobie radę. Ja w ciebie wierzę i chcę ci pomóc tak jak większość kobietek na forum, więc pójdź za naszą radą i zmień się na lepsze. My wiemy, że potrafisz, teraz tylko ty sama musisz w to uwierzyć!
Weź się w garść! Ja wiem, że jest ciężko, bo to jest już uzależnienie tylko ty jeszcze go nie dostrzegłaś. Jak ćpanie 2x w tygodniu to jest mało to ja jestem tygrysem szablozębnym...
Przysięgnij sobie samej, że więcej nie weźmiesz, zaciśnij zęby i idź przed siebie. Silna dziewczyna z ciebie więc dasz sobie radę. Ja w ciebie wierzę i chcę ci pomóc tak jak większość kobietek na forum, więc pójdź za naszą radą i zmień się na lepsze. My wiemy, że potrafisz, teraz tylko ty sama musisz w to uwierzyć!
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: Utrata godnosci..:(
Dziewczyny wziely Twoj problem na powaznie i poswiecily czas, zeby cos Ci doradzic, ale nikt nie zrobi tego za Ciebie. Co z Twoimi rodzicami? Bo mozliwe, ze o nich wspomnielas, ale nie ogarnelam tego.
Moze powinnas udac sie do jakiegos osrodka pomocy, bo sama raczej z tego nie wyjdziesz. Jak laczysz alko z dragami no to gratuluje, mozesz zostac od tego roslinka.
Co do tych chlopakow, to nie boisz sie zajsc w ciaze? Bardziej liczy sie dla Ciebie opinia ludzi wokol, niz fakt czy nie masz juz malucha w sobie, albo nie zarazili Cie czyms. Wez sie w garsc i zamiast siedziec przed monitorem znajdz adres jakiegos osrodka w swoim miescie i po swietach przejdz sie tam. Jestes mloda, wiec masz jeszcze szanse ogarnac swoje zycie.
Wiecej szacunku tez by sie przydalo, zebys nie popelniala az takich bledow.
Moze powinnas udac sie do jakiegos osrodka pomocy, bo sama raczej z tego nie wyjdziesz. Jak laczysz alko z dragami no to gratuluje, mozesz zostac od tego roslinka.
Co do tych chlopakow, to nie boisz sie zajsc w ciaze? Bardziej liczy sie dla Ciebie opinia ludzi wokol, niz fakt czy nie masz juz malucha w sobie, albo nie zarazili Cie czyms. Wez sie w garsc i zamiast siedziec przed monitorem znajdz adres jakiegos osrodka w swoim miescie i po swietach przejdz sie tam. Jestes mloda, wiec masz jeszcze szanse ogarnac swoje zycie.
Wiecej szacunku tez by sie przydalo, zebys nie popelniala az takich bledow.
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Re: Utrata godnosci..:(
Myślę, że szkoda tu więcej naszych słów. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy w jak niebezpiecznej jest sytuacji i jak szybko może zepsuć sobie życie. Dała nam do zrozumienia, że lubi tak jak jest i jedyne co ją martwi to nie to, że stoczy się na samo dno, tylko czy nie prześpi się z kolejną, pierwszą lepszą osobą.
Właśnie też mnie zastanawia to gdzie są w tym wszystkim rodzice, opiekunowie, ktokolwiek bliski. Czy nie widzą co się z nią dzieje? W każdym razie każda z nas miała dobre chęci jednak żadna nie weźmie ją za rękę i nie pokieruje jej życiem. Ona sama musi chcieć zmiany.
Właśnie też mnie zastanawia to gdzie są w tym wszystkim rodzice, opiekunowie, ktokolwiek bliski. Czy nie widzą co się z nią dzieje? W każdym razie każda z nas miała dobre chęci jednak żadna nie weźmie ją za rękę i nie pokieruje jej życiem. Ona sama musi chcieć zmiany.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Utrata godnosci..:(
Posłuchaj nie rób już tak więcej nie kieruj się emocjami bo stracisz w moment szacunek. To co zrobiłaś jest nie taktowne lecz głową do góry nie możesz im pokazać że się wstydzisz.daj sobie na wstrzymanie jeśli chodź trochę jest za tobą ten chłopak to sam się odezwie mówię ci narazie daj sobie z nimi spokój. Pamiętaj że przez takie właśnie zachowanie łatwo sobie zepsuć opinię i reputację a szacunku się nie odzyska
-
konto usuniete
Re: Utrata godnosci..:(
jest gorzej..
bede miala czas to chyba tu napisze nie chce pomocy chyba bo wcale sie nie zdziwie samych negatywow, ale musze to wyrzucic a rodzina chyba widzi ale co ma zrobic..
Re: Utrata godnosci..:(
Po to jest forum żeby wyrzucać to co nas gryzie i nie tylko, albo gdy nie ma się kogoś bliskiego, komu można by było się zwierzyć. Nikt Cię tu nie przekreśla, to tylko opinie o tym w jaki sposób kierujesz swoim życiem - a powinnaś wiedzieć, że postępujesz bardzo źle. Zacznij kierować życiem w dobrą stronę, tak aby Tobie było dobrze i żebyś nie musiała niczego żałować i czego się wstydzić.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość