urwała znajomość

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
żyrafa

urwała znajomość

Post autor: żyrafa »

Poznałam ją w pracy. To była dobrze rokująca znajomość. Świetnie nam się rozmawiało. Z dnia na dzień coraz lepiej. Wkrótce po zatrudnieniu zmieniła pracę - znalazła lepszą propozycję. Fakt ten nie zakończył jednak naszej znajomości. Utrzymywałyśmy kontakt telefoniczny. Pewnego dnia w końcu obie znalazłyśmy czas i umówiłyśmy się na "babski wieczór", swojego mężczyznę usunęłam na ten czas z domu. Nie chciałam, żeby przeszkadzał nam w babskich ploteczkach. Znajomość, mimo krótkiego czasu, naprawdę zapowiadała się rewelacyjnie. Bratnia dusza, wiele wspólnych tematów, dobry materiał na przyjaciółkę. Zaufałyśmy sobie bardzo szybko.
Tego wieczoru postanowiła zostać u mnie na noc. Do domu daleko, a samej wracać strach. Zaproponowałam jej łóżko w sypialni. Niee, bez podtekstów. Skoro mam wygodne łóżko, to dlaczego ma się gnieździć na niewygodnej kanapie? :)
To była dłuuuga noc, nie mogłyśmy się nagadać. Plotki, plotki i jeszcze raz plotki. Typowe babskie gadanie, o wszystkim i o niczym. Gdy zaczęło świtać i obie postanowiłyśmy chociaż trochę się zdrzemnąć. Wtedy... mnie pocałowała. Spędziłyśmy razem noc... a raczej poranek. Miałam wiele oporów, jednak pożądanie było silniejsze. W pewnym momencie zaczęły ją gryźć wyrzuty sumienia, że zdradziła swojego chłopaka. Odwróciła się ode mnie obiecując, że to nie przekreśli naszej dobrze zapowiadającej się znajomości, że dalej będziemy utrzymywać kontakt, bo ona świetnie się czuje w moim towarzystwie i szkoda jej stracić taką koleżankę.

Koło południa, gdy wstałyśmy uznała, że nie powie o tym zajściu swojemu partnerowi. Nie rozmawiałyśmy o tym zdarzeniu. Nie było sprawy. Doszłyśmy do siebie i odprowadziłam ją do domu. Wszystko było ok. Chciała zaprosić mnie do siebie na kawę, jednak odmówiłam, chciałam wrócić czym prędzej do domu i się odświeżyć po nieprzespanej nocy. Pożegnałyśmy się serdecznie i wróciłam.
Na drugi dzień, zgodnie z jej prośbą, napisałam smsa. Nie odpisała. Na trzeci dzień napisałam smsa, nie odpisała. Po tygodniu napisałam smsa, nie odpisała. Nie odbierała. Dzisiaj mija dwa miesiące.
Dzisiaj ma urodziny. Gryze się z tym, czy do niej napisać, czy też nie. Nie wiem co ona myśli. Czy celowo chciała mnie uwieźć i wykorzystać? Czy poniosły ją emocje i teraz nie może sobie poradzić z wyrzutami sumienia? Czy po prostu nie chce mnie znać? A może boi się po takim czasie sama do mnie odezwać?
Tłumaczenie, ze nie ma nic na koncie nic nie da.... Do tej pory gdy nie miała środków pisała z bramki sms. Poza tym który człowiek przy zdrowych zmysłach nie doładowuje konta po 2 miesiącach??
Boję się, że cały ten czas, gdy próbowała zdobyć sobie moje zaufanie to był zamierzony plan, by mnie wykorzystać.
Nie powiem, zaangażowałam się w znajomość. A po wspólnie spędzonej nocy, zaangażowałam się jeszcze bardziej. Zabolało mnie jej zachowanie.
Proszę o porady. Co sądzicie? Pisać do niej nadal? Starać się?
Zależy mi na znajomości z nią. Już niekoniecznie chodzi o związek, romans czy cokolwiek. Po prostu świetna z niej kolezanka, naprawdę mamy (miałyśmy) wiele wspólnego, nadawałyśmy na tych samych falach. Wzięłam z niej przykład i nie pisałam przez jakiś czas licząc na to, że ruszy ją mój brak odzewu, ale nic takiego się nie stało.
Przykro mi, że potraktowała mnie jak lalkę barbie - pobawiła się i już. Ja jej zaufałam, a ona okazała się podłą .... (dopowiedzcie sobie resztę). Zabawiła się moim kosztem...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: urwała znajomość

Post autor: Hadassa »

Wg mnie musisz niestety dac sobie spokój..
widocznie ona nie potrafi dać sobie razy z tym co się stało..
wolała się odciąć niż próbować..
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Snajper
Samiec
Posty: 789
Rejestracja: wt mar 04, 2014 8:53 am

Re: urwała znajomość

Post autor: Snajper »

Z tego co piszesz wynika, że ona jest również w związku z chłopakiem, oraz że miała wyrzuty sumienia że go zdradziła. Być może to co stało się pomiędzy wami potraktowała jako nieoczekiwaną, niezamierzoną przygodę - nowe zaskakujące przeżycie - ale nie ma ochoty rezygnować ze związku w którym już jest. Obawia się, aby jej chłopak nie domyślił się czegoś i stara się zniechęcić cię do kontaktów, nawet czysto towarzyskich.
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: urwała znajomość

Post autor: Madlen »

Może Ona po prostu poczuła coś więcej?? I wystraszyła się tego co się wydarzyło, tego, że może zakochać się w kobiecie..
Może wg Niej lepiej odseparować się na jakiś czas, wszystko przemyśleć i wtedy sama się do Ciebie po tym czasie się odezwie..
Póki co ja też radzę nie pisać, ani nie kontaktować się z Nią
żyrafa

Re: urwała znajomość

Post autor: żyrafa »

Napisałam wczoraj do niej smsa. Bezuczuciowe, beznamiętne "wszystkiego najlepszego z okazji urodzin". Już nie chodziło mi o treść samych życzeń, chodziło bardziej o sam fakt, że pamiętam, że żaden "przypominacz" na znanym portalu społecznościowym nie musiał mnie o tym informować (ona jakimś cudem uchowała się i nie założyła tam konta - nazwy podawać nie muszę, i tak każdy wie o czym mowa). Po prostu liczyłam na to, że czytając tego smsa przypomni sobie o mnie i o tym co mi obiecała. Zapewniała niejednokrotnie, że to wydarzenie nie wpłynie w żaden sposób na nasze relacje, bo świetnie się czujemy w swoim towarzystwie i szkoda by było to niszczyć, mimo krótkiego czasu znajomości. Zarówno ja jak i ona zgodnie twierdziłyśmy, że ta znajomosć może w przyszłości okazać się silną przyjaźnią. I pisząc tego smsa z życzeniami liczyłam na to, że gdy go odczyta chociaż przez moment będzie miała wyrzuty sumienia jak mnie potraktowała. Z okazji tych urodzin życzę jej, żeby ktoś kiedyś potraktował ją tak samo, żeby osoba z którą się zwiąże emocjonalnie potraktuje ją jak lalkę - zabawi się jedną noc i porzuci bez słowa wyjaśnienia. Życzę jej, by to później towarzyszące uczucie pustki nie opuszczało jej przez długie tygodnie.
Myślę, że taka lekcja czegoś by ją w życiu nauczyła.
Ale to wciąż nie zmienia faktu, że mnie troszkę zraniła.
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: urwała znajomość

Post autor: Madlen »

Teraz przemawia przez Ciebie żal i złość, ale nie powinnaś życzyć Jej tego co napisałaś, bez względu na to jak bardzo czujesz się skrzywdzona..
Pomyśl też o Niej.. Może przyznała się facetowi i ten kazał zerwać kontakt, różnie to bywa..
żyrafa

Re: urwała znajomość

Post autor: żyrafa »

Ja jestem w stanie wszystko zrozumieć, ale nie fakt, że facet mi rozkazuje. Jeśli mam ochotę się z kimś spotykać, to będę to robić, czy to się komuś podoba czy też. Nie zamierzałam jej zmuszać, żeby się rozstawała ze swoim partnerem. Nie zmuszałam jej do romansu czy bliższego kontaktu fizycznego. Wyszło jak wyszło, obie postanowiłyśmy zapomnieć o sprawie, więc skąd decyzja o urwaniu kontaktu? Nie wiem jakie są relacje między nią a nim, może rzeczywiście kazał jej to skończyć, zrozumiałabym, ale chyba zasługuję na wyjaśnienia.
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: urwała znajomość

Post autor: Madlen »

Jeśli miałaby definitywnie zakończyć znajomość i zależy Jej na partnerze, to wątpie, że ryzykowałaby kontaktować się z Tobą, żeby cokolwiek Ci wyjaśniać.. Zakładając że wyznała chłopakowi co zaszło.. Podejrzewam że znów wyrzuty dałyby o sobie znać i nie mogłaby pozwolić sobie na to, żeby kolejny raz zawieść zaufanie swojego mężczyzny..
żyrafa

Re: urwała znajomość

Post autor: żyrafa »

Przyjmijmy, że mu powiedziała o zajściu. Przyjmijmy, że jej na nim zależy (chociaż mi mówiła co innego, ale nie rozrdabniajmy się). Przyjmijmy, że liczy się z jego zdaniem i zrobiła to co jej kazał. Ale to cały czas nie zwalnia jej z wyjaśnień. Jeśli nie chciała się ze mną ponownie spotkać by wytłumaczyć o co chodzi, to mogła chociaż wysłać mi smsa o treści "z nami koniec", albo nie wiem... "spadaj mała". Cokolwiek. Przynajmniej wiedziałabym na czym stoję. Wiedziałabym co się stało i miałabym stuprocentową pewność, że już nigdy więcej jej nie zobacze, bo ona (albo on) tego nie chce.
Awatar użytkownika
Madlen
Kobietka Expert
Posty: 5766
Rejestracja: śr mar 13, 2013 10:56 pm

Re: urwała znajomość

Post autor: Madlen »

Wg mnie za bardzo to roztrząsasz.. nie powinnaś czuć się wykorzystana.. nie przeszkadzał Ci widocznie rozwój sytuacji tamtego dnia bo inaczej byś zareagowała, nie doszło by do tego, a przecież też skończyć by się mogło tak samo- że kontakt się urwie..
Jesteś bogatsza o nowe doświadczenie, potraktuj to jako przygodę i zajmij się facetem, bo to On powinien skupiać Twoją uwagę
żyrafa

Re: urwała znajomość

Post autor: żyrafa »

Mimo wszystko, czy doszło między nami do zbliżenia, czy by nie doszło, mogłaby powiedzieć co jest powodem jej milczenia. Dopiero wtedy przestanie mnie to dręczyć. W tej chwili nie wiem, czy to jest wina moja, czy ona się wystraszyła, że możemy obie się zaangażować bardziej, czy ja coś zrobiłam nie tak, czy jej chłopak coś powiedział. Chciałabym po prostu wiedzieć co się stało, że nagle zmieniła zdanie. Zaznaczam - po wspólnie spędzonej nocy nie zmuszałam jej do związku, romansu czy regularnego seksu. Nie naciskałam na nic, nie prosiłam, żeby zostawiła chłopaka czy coś. Nic, po prostu, po miłym wieczorze odprowadziłam ja do domu jak gdyby nigdy nic. Byłabym w stanie spotykać się z nią czysto towarzysko mimo iż zaangażowałam się bardziej niż planowałam. Jeśli naprawdę zależało jej na naszej znajomości tak mocno jak zapewniała niejednokrotnie, sądzę, że i ona dałaby radę. Jeśli sytuacja przerodziłaby się w coś bardziej poważnego, myślę, że gdyby była na tyle dojrzała to znalazłaby odwagę, żeby ze mną porozmawiać.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: urwała znajomość

Post autor: Hadassa »

Wiesz... niektózy faceci nie potrafią zrozumieć, na dobrą sprawę zdrady z kobietą...
Już by jakoś z facetem zrozumieli, bo mogą konkurować, ale z kobietą...
a może ona sama się wystraszyła.... może on zabronił...
może czuje się zagubiona, a on ją teraz wspierał i to poradził....
można gdybać... i niepotrzebnie sobie zaprzątać głowę..
wg mnie.. powinnaś wróćić do swojego normalnego życia i do tego nie wracać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
żyrafa

Re: urwała znajomość

Post autor: żyrafa »

Dzięki za wsparcie.
Wróciłam do życia, prowadzę taki sam tryb życia jak przed tym wydarzeniem, jednak cały czas mam to w głowie. Nie jest tak łatwo zapomnieć o kimś, kto znaczy dla nas więcej niż zwykły znajomy. Zależało (albo wciąż zależy) mi na Niej.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: urwała znajomość

Post autor: Hadassa »

wiem coś o tym... przed poznaniem mojego męża, poznałam faceta...
starszy ode mnie... super się dogadywaliśmy itp.
i też nagle urwał kontakt....
przestał się odzywać, odbierać....
i niestety mimo wielkiej pustki jaką wtedy czulam, trzeba było żyć dalej ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
żyrafa

Re: urwała znajomość

Post autor: żyrafa »

Ludzie to jednak są podli. Nie wszyscy... ale zdecydowana większość.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: urwała znajomość

Post autor: Hadassa »

podli... niekoniecznie... na pewno są egoistami..
i tu powiem, że każdy z nas jest egoistą , w większym lub mneijszym stopniu...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość