Teściowa
- mandarynka88
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 8
- Rejestracja: śr mar 14, 2012 2:55 pm
Teściowa
Piszę, żeby wyrzucić złoość z siebie bo mnie zaraz rozniesie.
Dzisiajsza sytuacja o godz 6 dudzi nas dzwoniacy tel mojego Męża .Teściowa.
Rozmowa wyglądała następujaco :
Tesciowa-Co robisz?
(Ciekawe co można robić gdy mąż ma wolne a ja wstaję o 7 do pracy)
Mąż Nic.
Teściowa-Mam jechać z Twoim bratem (kawaler mieszkający z nimi)dzisiaj na zakupy ale jak by mu coś wypadło to Pojechał byś Ty.
Mąż-No jasne
Teściowa-To jak coś to będę dzwoniła.
Nie minęły dwie minuty znowu dzwoni teściowa, żeby Mąż przyjechał już natychmiast.
Mamy dwa samochody ale akurat Męża jest w naprawie.
Mój Mąż nadal nie widzi problemu-stwierdził , że weźmiemy Mamusię i zawiezie mnie do pracy a później pojadą na te zakupy. Ja chora, z gorączką , mówić ledwo mogę bo tak boli gardło muszę latać jak z torpedą w du***e żeby się jako tako zebrać bo Mamusia czeka. Gdy jesteśmy na miejscu okazuje się , ze teściowa pokłuciła się z drugim synem i ten stwierdził, że z nią nie pojedzie i żeby mój Mąż wziął ich samochód i pojechał z nią , później wrócił do ich domu i brat go odwiezie do nas a ja żebym jechała swoim do pracy. Byłam w firmie godzinę przed czasem!
Najchetniej rozszarpałabym i Męża i Teściową!
Dzisiajsza sytuacja o godz 6 dudzi nas dzwoniacy tel mojego Męża .Teściowa.
Rozmowa wyglądała następujaco :
Tesciowa-Co robisz?
(Ciekawe co można robić gdy mąż ma wolne a ja wstaję o 7 do pracy)
Mąż Nic.
Teściowa-Mam jechać z Twoim bratem (kawaler mieszkający z nimi)dzisiaj na zakupy ale jak by mu coś wypadło to Pojechał byś Ty.
Mąż-No jasne
Teściowa-To jak coś to będę dzwoniła.
Nie minęły dwie minuty znowu dzwoni teściowa, żeby Mąż przyjechał już natychmiast.
Mamy dwa samochody ale akurat Męża jest w naprawie.
Mój Mąż nadal nie widzi problemu-stwierdził , że weźmiemy Mamusię i zawiezie mnie do pracy a później pojadą na te zakupy. Ja chora, z gorączką , mówić ledwo mogę bo tak boli gardło muszę latać jak z torpedą w du***e żeby się jako tako zebrać bo Mamusia czeka. Gdy jesteśmy na miejscu okazuje się , ze teściowa pokłuciła się z drugim synem i ten stwierdził, że z nią nie pojedzie i żeby mój Mąż wziął ich samochód i pojechał z nią , później wrócił do ich domu i brat go odwiezie do nas a ja żebym jechała swoim do pracy. Byłam w firmie godzinę przed czasem!
Najchetniej rozszarpałabym i Męża i Teściową!
-
mambeczka
Re: Teściowa
Faceci to dzieci, to trzeba przyznać. A mieć pojebaną teściową to najgorsze co może nas spotkać (nas kobiety)! Coś o tym wiem i często załamuje ręce.
-
flowerpower
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 4
- Rejestracja: sob cze 23, 2012 10:32 pm
Re: Teściowa
Mężczyźni mimo stereotypów i dowcipów na temat teściowych dużo częściej lepiej się z nimi dogadują niż kobiety. Sama jestem w takiej sytuacji. Najchętniej nigdy w życiu nie oglądałabym tej kobiety na oczy! Czasem nie mogę uwierzyć, że jest ona matką mojego partnera... bo w przeciwieństwie - on jest bardzo dobrym człowiekiem.
Najlepsze rozwiązanie w takich sytuacjach to wyprowadzić się możliwie najdalej od "kochanej mamusi".
Najlepsze rozwiązanie w takich sytuacjach to wyprowadzić się możliwie najdalej od "kochanej mamusi".
Re: Teściowa
..Ja na szczescie nie mam tego problemu.mam naprawde wporzadku tesciowa:)
..ale wydaje mi sie ze powinnas pogadac z mezem na ten temat i postawic mu jakis warunek -albo sie ogarnie i zacznie cie traktowac normalnie albo koniec.- jego mamusia sobie poradzi bez niego.on tez powinien pogadac z mama ze ma juz swoja rodzine i swoje zycie i nie bedzie na kazde jej zawolanie a jezeli tak ma byc to nie widze dla was przyszlosci...
..ale wydaje mi sie ze powinnas pogadac z mezem na ten temat i postawic mu jakis warunek -albo sie ogarnie i zacznie cie traktowac normalnie albo koniec.- jego mamusia sobie poradzi bez niego.on tez powinien pogadac z mama ze ma juz swoja rodzine i swoje zycie i nie bedzie na kazde jej zawolanie a jezeli tak ma byc to nie widze dla was przyszlosci...
Re: Teściowa
Moi teściowie nie żyją już parę ładnych lat.Nawet ich nie znałam.Za to w spadku dostałam szwagierkę-starą pannę.Mieszka z nami(mamy dom)Zapewniam Was że jest równie straszna jak teściowa
Na początku też wtrącała się co i kiedy ma zrobić mój mąż.Nie dałam się,darłam z nią koty...Najgorsze było to że mąż był rozdarty między nami obiema.Swoje morze łez wylałam,nie powiem .Były kłótnie z tego powodu między nami.Na szczęście w porę zrozumiał pewne sprawy.No i ona też już zrozumiała ze nie może się wtrącać i układać nam planu dnia.Chociaż czasami jeszcze jej coś wyskoczy ale moje piorunujące spojrzenie mówi chyba wszystko heheh bo zaraz milknie

"Z kobietą nie ma żartów-w miłości czy w gniewie,
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
co myśli-nikt nie zgadnie,co robi-nikt nie wie.."
Re: Teściowa
Weź głęboki oddech i policz do 10 bo się wykończysz a szkoda Twojego zdrowia. Jak ochłoniesz, to porozmawiaj z mężem, żeby na raz następny najpierw uzgodnił z Tobą, a potem odpowiedział mamusi
. Powodzenia
całodobowa opieka nad starszymi kraków
Re: Teściowa
Haha odwieczny problem małżeństw:P Cóż, nic nie poradzisz
Najlepiej zamieszkać w bezpiecznej odległości i tyle :p
motorcentrum.pl
Re: Teściowa
Ja na szczęście mam fajną teściową
Czasem się trochę podroczymy ze soba, ale to bardzo miła osóbka, więc chyba mi się poszczęsciło. Oczywiście ona doskonale wie, że włos mi się jeży na głowie, jak mi zagląda do szuflad ze ściereczkami pytając "od niechcenia" czy mi się przypadkiem żelazko nie zepsuło ;] (tak, nie mam w zwyczaju prasować ściereczek do naczyń, jestem podłą i wynaturzoną istotą
)
Poradnik domowy online
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

