szukam wsparcia rady
szukam wsparcia rady
WITAM
JESTM TU NOWA MAM 30LAT DWUJKIE DZIECI I MEZA JAK MOZNA GO TAK NAZWAC JESTESMY ZE SOBA JUZ 7LAT .CAŁE TO MAŁZENSTWO TO PORAZKA NIEWIEM CO ROBIC CZY TRWAC W TYM CZY DAC SOBIE SPOKOJ ODESZŁAM DO MEZA JAKIES 2LATA TEMU ALE PROSIŁ PRZEPRASZAŁ I WROCIŁAM PO 8MIESIACACH NIE BYCA Z NIM POWODEM ODEJSCIA BYŁY CIAGŁE IMPREZY PANIENKI NA BOKU I ZDRADY . WROCIŁAM DO NIEGO NA SWOJA ZGUBE MOJ MAZ MNIE NIE SZANUJE WCIAZ MNIE OBRAZA I NAPRAWDE MAM JUZ DOSC .JESTM W DOMU SZUKAM PRACY DZIECI CHODZA DO PRZEDSZKOLA . CZASEM MYSLE SOBIE ZE NIEDAM JUZ RADY ALE JAK PATRZE NA SWOJE CORECZKI ZNOW CHCE MI SIE ZYC WALCZYC O SWOJE TYLKO TA SIŁA TRWA KROTKO ZA KROTKO. CO JA MAM ROBIC???
JESTM TU NOWA MAM 30LAT DWUJKIE DZIECI I MEZA JAK MOZNA GO TAK NAZWAC JESTESMY ZE SOBA JUZ 7LAT .CAŁE TO MAŁZENSTWO TO PORAZKA NIEWIEM CO ROBIC CZY TRWAC W TYM CZY DAC SOBIE SPOKOJ ODESZŁAM DO MEZA JAKIES 2LATA TEMU ALE PROSIŁ PRZEPRASZAŁ I WROCIŁAM PO 8MIESIACACH NIE BYCA Z NIM POWODEM ODEJSCIA BYŁY CIAGŁE IMPREZY PANIENKI NA BOKU I ZDRADY . WROCIŁAM DO NIEGO NA SWOJA ZGUBE MOJ MAZ MNIE NIE SZANUJE WCIAZ MNIE OBRAZA I NAPRAWDE MAM JUZ DOSC .JESTM W DOMU SZUKAM PRACY DZIECI CHODZA DO PRZEDSZKOLA . CZASEM MYSLE SOBIE ZE NIEDAM JUZ RADY ALE JAK PATRZE NA SWOJE CORECZKI ZNOW CHCE MI SIE ZYC WALCZYC O SWOJE TYLKO TA SIŁA TRWA KROTKO ZA KROTKO. CO JA MAM ROBIC???
Re: szukam wsparcia rady
no witam 
Ja na twoim miejscu jak bym miała takiego meza co mnie ciągle obraza i nie interesuje się własnymi dziecmi to bym wywaliła odrazu za drzwi..
Nie jest Ciebie wart.... Ty sie starasz zeby dzieci miały co jesc, zeby do przedszkola chodziły a on co, ??
Ile on ma lat zeby narobić dzieci a tu na boku zdradzac Cie z innymi....
Moja rada ODEJDZ OD NIEGO !! jak twoje życie ma tak przy nim wygladac ;(
Pozdrawiam cie goraco ;*
Ja na twoim miejscu jak bym miała takiego meza co mnie ciągle obraza i nie interesuje się własnymi dziecmi to bym wywaliła odrazu za drzwi..
Nie jest Ciebie wart.... Ty sie starasz zeby dzieci miały co jesc, zeby do przedszkola chodziły a on co, ??
Ile on ma lat zeby narobić dzieci a tu na boku zdradzac Cie z innymi....
Moja rada ODEJDZ OD NIEGO !! jak twoje życie ma tak przy nim wygladac ;(
Pozdrawiam cie goraco ;*
-
smutny aniołek
- Fajna Kobietka
- Posty: 129
- Rejestracja: pn gru 19, 2011 8:09 pm
Re: szukam wsparcia rady
Odejdz! Nic dodać nic ując. Chcesz do końca zycia męczyć sie z takim zerem?? I potem patrzec jak cierpią twoje dzieci???
Moja siostra odeszła od męża z dwójką malutkich dzieci. Teraz się dopiero realizuje: Zaczela studia, zapisala sie na prawo jazdy.
Nie wahaj sie, powodzenia
Moja siostra odeszła od męża z dwójką malutkich dzieci. Teraz się dopiero realizuje: Zaczela studia, zapisala sie na prawo jazdy.
Nie wahaj sie, powodzenia
Re: szukam wsparcia rady
uciekaj od niego, toksyczne małżeństwo szkodzi Twoim dzieciom. Tym bardziej że to córki i ich wzorcem męża będzie taki facet. Nie patyczkuj się z nim. Jeżeli się boisz poproś znajomych o pomoc
-
WeselneZaplecze
Re: szukam wsparcia rady
Zrób coś wreszcie, bo ten związek zniszczy Cię do reszty. Skoro jesteś pewna, że to małżeństwo to fikcja to powinnaś się rozwieść i zacząć żyć od nowa!!!
-
Maniana
Re: szukam wsparcia rady
Po pierwsze przytul mocno córeczki i powiedz, że bardzo je kochasz.
Po drugie weź w dłoń kromkę suchego chleba.
Po trzecie wręcz kromkę swojemu mężowi.
Po czwarte z całej siły kopnij go w dupę i powiedz, że ta kromka jest po to aby po drodze nie zdechł z głodu.
Po drugie weź w dłoń kromkę suchego chleba.
Po trzecie wręcz kromkę swojemu mężowi.
Po czwarte z całej siły kopnij go w dupę i powiedz, że ta kromka jest po to aby po drodze nie zdechł z głodu.
-
WeselneZaplecze
Re: szukam wsparcia rady
Radykalne rozwiązanie, ale chyba właśnie tak należy zrobić...Maniana pisze:Po czwarte z całej siły kopnij go w dupę i powiedz, że ta kromka jest po to aby po drodze nie zdechł z głodu.
-
anonim
Re: szukam wsparcia rady
skoro Twój mąż jest taki okropny, to z pewnością Cię nie kocha. Ty do niego też zapewne (tak myślę) czujesz odrazę. Odejdź jak najszybciej, nie marnuj sobie życia! Teraz odgrywa się na Tobie, a co będzie jeśli przestanie szanować dzieci? Może do tej pory nie doszło nigdy do takich sytuacji, ale z takim facetem nigdy nie wiadomo, imprezki + alkohol... wiadomo jak to się może skończyć. Ratuj siebie i dzieci!
Re: szukam wsparcia rady
Uciekaj jak najszybciej, im dłużej z nim jesteś tym bardziej się pogrążasz... nie wierz w żadne obietnice poprawy, nic z tego... masz córki dla których warto walczyć o lepsze życie. na pewno dasz sobie radę! powodzenia !
- sylwia1991
- Fajna Kobietka
- Posty: 193
- Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm
Re: szukam wsparcia rady
Kobieto zrób coś ze swoim życiem. Dla dzieci dla siebie!!!!. Jak możesz w tym trwać...
Nie rozumiem takich kobiet
Nie rozumiem takich kobiet
-
no.nie.wiem
Re: szukam wsparcia rady
Typowy pusty chamski samiec.
Płakał żebyś do niego wróciła bo zapewne wygodnie mu z Tobą. Zachwiałaś jego światem w którym czuł się dobrze i spokojnie.
A teraz gdy wróciłaś, facet czuje się Panem, samcem Alfa. W jego mniemaniu jesteś samicą, która potrzebna jest do zaspokojenia jego podstawowych potrzeb.
Nie obawia się już niczego bo wie, że skoro wróciłaś raz to wrócisz kolejny. Bez względu na to co zrobi.
A niech się burak zdziwi!!! Daj mu popalić.
Dziś nie szanuje i obraża a jutro nie szanuje i bije????!!!!
Uciekaj Kobieto. Pomożesz sobie i swoim dziewczynkom
Powodzenia
Płakał żebyś do niego wróciła bo zapewne wygodnie mu z Tobą. Zachwiałaś jego światem w którym czuł się dobrze i spokojnie.
A teraz gdy wróciłaś, facet czuje się Panem, samcem Alfa. W jego mniemaniu jesteś samicą, która potrzebna jest do zaspokojenia jego podstawowych potrzeb.
Nie obawia się już niczego bo wie, że skoro wróciłaś raz to wrócisz kolejny. Bez względu na to co zrobi.
A niech się burak zdziwi!!! Daj mu popalić.
Dziś nie szanuje i obraża a jutro nie szanuje i bije????!!!!
Uciekaj Kobieto. Pomożesz sobie i swoim dziewczynkom
Powodzenia
Re: szukam wsparcia rady
,,,, Ja kiedys byłam w podobnej sytuacji.... ja sie rozwiodłam... bo by mnie to zniszczyło... nie warto marnowac czasu i swojego życia dla kogoś kto nie jest tego wart....
Re: szukam wsparcia rady
Wiem z doświadczenia że najlepiej jest zakończyc taki związek. Masz dwójkę dzieci,masz dla kogo życ i jesteś młodą kobietą jeszcze całe życie przed Tobą.
Ja też mam dwójkę dzieci w tym jedno z poprzedniego związku z którego postanowiłam uciec. Dla mojego byłego ważniejsi byli kumple,jego treningi i mecze a ja miałam byc grzeczną kurą domową. Jednak wszystko co robiłam było nie tak jak chciał, ciągle słyszałam że roztrwaniam JEGO pieniądze i non-stop powtarzał że jeśli Ja się nie zmienię to on wyjedzie za granice... I tak też w końcu zrobił. Wyjechał zostawiając mi 100zł z których miałam wyżyc z dzieckiem i opłacic mieszkanie...Wysyłał co miesiąc pare groszy i gdy dzwoniłam że nie starcza znowu słyszałam "to na co ty moje pieniądze wydajesz?". Później podczas coraz rzadszych rozmów telefonicznych ciągle opowiadał o swojej "koleżance". Gdzie to z nią był,jaka to wspaniała jest itd. Miałam dośc,postanowiłam to zakończyc. Też chciał żebym wróciła jednak tylko mi tak mówił. Przy naszych znajomych i przed moją rodzinę przedstawiał mnie jako niewdzięczną,puszczalską itp.
Owszem było ciężko zacząc od początku,ale nie poddałam się i dałam radę. I Ty też dasz!! Nie daj sobie wmówic że jesteś nic nie warta.
Dla mnie rozstanie było najlepszą decyzją jaką podjęła ponieważ odnalazłam moją prawdziwą miłośc i mam teraz rodzinę jakiej zawsze pragnęłam.
Na ciebie też czeka ktoś kto obdaruje cie taką miłością na jaką zasługujesz!!Nie marnuj więcej czasu i energii na tego drania. Raz już odeszłaś,drugi raz też dasz radę!!!!
Ja też mam dwójkę dzieci w tym jedno z poprzedniego związku z którego postanowiłam uciec. Dla mojego byłego ważniejsi byli kumple,jego treningi i mecze a ja miałam byc grzeczną kurą domową. Jednak wszystko co robiłam było nie tak jak chciał, ciągle słyszałam że roztrwaniam JEGO pieniądze i non-stop powtarzał że jeśli Ja się nie zmienię to on wyjedzie za granice... I tak też w końcu zrobił. Wyjechał zostawiając mi 100zł z których miałam wyżyc z dzieckiem i opłacic mieszkanie...Wysyłał co miesiąc pare groszy i gdy dzwoniłam że nie starcza znowu słyszałam "to na co ty moje pieniądze wydajesz?". Później podczas coraz rzadszych rozmów telefonicznych ciągle opowiadał o swojej "koleżance". Gdzie to z nią był,jaka to wspaniała jest itd. Miałam dośc,postanowiłam to zakończyc. Też chciał żebym wróciła jednak tylko mi tak mówił. Przy naszych znajomych i przed moją rodzinę przedstawiał mnie jako niewdzięczną,puszczalską itp.
Owszem było ciężko zacząc od początku,ale nie poddałam się i dałam radę. I Ty też dasz!! Nie daj sobie wmówic że jesteś nic nie warta.
Dla mnie rozstanie było najlepszą decyzją jaką podjęła ponieważ odnalazłam moją prawdziwą miłośc i mam teraz rodzinę jakiej zawsze pragnęłam.
Na ciebie też czeka ktoś kto obdaruje cie taką miłością na jaką zasługujesz!!Nie marnuj więcej czasu i energii na tego drania. Raz już odeszłaś,drugi raz też dasz radę!!!!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
