smutna
smutna
Witam. Chciałam się podzielić moja historia! Jestem w związku małżeńskim od ponad 9 lat mam 3 córeczki i chyba tak naprawdę tylko te córki mnie trzymają w tym małżeństwie. Ja z mężem się coraz bardziej oddalamy od siebie ostatnio nawet nie potrafimy normalnie rozmawiać ze soba ! Co się nie odezwę to maz odrazu na mnie warczy wszystko co ja powiem to mu nie pasuje i zaraz robi się nerwowo i czasami dochodzi do klutni. Złości się o byle co nawet nie mając żadnych podstaw. Chciałabym żeby moje małżeństwo było normalne i moje dzieci miały normalny dom! Ja pochodze z domu gdzie było dużo alkoholu( ja jest nie pijaca). Mój maz tez trochę pije może nie a tak dużo ale mnie to zlosci ! Moze we mnie jest problem juz sama nie wiem)-: co mam zrobić !? Ciężko mi z ty mam tez wrażenie ze maz rozmawia o naszych problemach z innymi a zemna nie chce:-(
Re: smutna
Spróbuj sama wyjść z jakąś inicjatywą , zaskocz go miłą kolacją, zapytaj co powie na wspólny wypad we dwoje chociażby do kina, coś co was kiedyś zbliżalo do siebie. Jest szansa że sam się przed Tobą otworzy i powie co jest nie tak. Wina napewno też nie stoi tylko po jego stronie, oboje odpuściliście i oboje musiscie to odbudować przynajmniej spróbować sie zbliżyć do siebie. jeśli te opcje odpadają zapytaj go pewnego wieczoru co tak naprawdę się stało miedzy wami i razem poszukajcie rozwiązania bez kłótni.
Re: smutna
nie możesz tylko ty tego chcieć, on też musi chcieć aby między wami było tak jak dawniej albo i lepiej......bo sama tego nie udźwigniesz także rozmawiaj ale spokojnie i wspólnie szukajcie kompromisu, rozwiązań
Re: smutna
Dzięki dziewczyny na pewno sprobuje. Pozdrawiam
Re: smutna
i jak tam ? jakieś zmiany widzisz ? udała się rozmowa ?
-
aktualnie-sara
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: czw mar 05, 2015 12:56 pm
Re: smutna
Może powinnaś spróbować z nim porozmawiać. Tak od serca. Powiedzieć, co Cię boli, szczerze pogadać o Waszych relacjach. Bez krzyku i łez. Warto spróbować, czasami faceci nie zdają sobie sprawy z tego, że robiąc coś (albo czegoś nie robiąc) ranią.
Powodzenia
Powodzenia
Re: smutna
Warto dać sobie chwilę czasu do namysłu. Może uda się Wam zażegnać spór, szczególnie ze względu na córeczki.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość