Ja miałam dziewczynkę(prawie 3letnią) w żłobku która bardzo łobuzowała. Kiedyś usypiałam chłopczyka na rękach i poszłam go wsadzić do łóżka obok na sali, a ona została na innej sali z kolegą. Zawsze biła
dzieci bo cieszyło ją przepraszanie i czuła się doceniona,że ją chwalimy,że przeprosiła. Kiedy wróciłam z tej drugiej sali,podbiegła i mówi:
-udezyłam chłopcyka
-a dlaczego go udrzyłaś?
-nie wiem cocu
-kochanie powiedz cioci, ciocia nie będzie krzyczała tylko chce wiedzieć dlaczego tak zrobiłaś
-ale ja nie wiem!!
-kochanie, zdenerwował Cię czymś chłopczyk? Co się stało? powiedz cioci może Cie on najpier uderzył?
-nie cocu
-no to co się stało kochanie?
- ja nie wiem co ja juz mam gadac