śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Już dość głośno o tej sprawie.
Macie jakies zdanie, jakies odczucia ??
Mi się nasuwa pytanie co musi się stać by zapomnieć o własnym dziecku ?
Poza tym, gdzie byli inni ludzi, bo jakoś mi się nie wydaj by nikt przez cały dzień nie widział dziecka w aucie.
Macie jakies zdanie, jakies odczucia ??
Mi się nasuwa pytanie co musi się stać by zapomnieć o własnym dziecku ?
Poza tym, gdzie byli inni ludzi, bo jakoś mi się nie wydaj by nikt przez cały dzień nie widział dziecka w aucie.
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Czytałam że auto stało od fabryką, pewnie pod kopalnią, i że tam ruch jest tylko w godzinach zmianowych.
Jakby to był parking przy markecie, to ktoś by pewnie przechodził i zauważył ...
Ja nie rozumiem tylko jak można zapomnieć, że ma się dziecko w aucie, przecież jak się wysiada z auta i zamyka drzwi to widać kątem oka tak ?
Nie rozumiem i nie zrozumiem ...
Zapomnieć można kurde telefonu, portfela, ale nie dziecko.
Nie wierzę, że takie rzeczy się dzieją
Jakby to był parking przy markecie, to ktoś by pewnie przechodził i zauważył ...
Ja nie rozumiem tylko jak można zapomnieć, że ma się dziecko w aucie, przecież jak się wysiada z auta i zamyka drzwi to widać kątem oka tak ?
Nie rozumiem i nie zrozumiem ...
Zapomnieć można kurde telefonu, portfela, ale nie dziecko.
Nie wierzę, że takie rzeczy się dzieją
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Również nie mogę zrozumieć jak można zapomnieć o dziecku..
Nawet jeśli śpi i jest cicho to chyba w lusterku widać i od czasu do czasu -nawet patrząc co jedzie za mną- widzi przecież..
Nie wiem co powiedzieć.. Straszna tragedia..
Nawet jeśli śpi i jest cicho to chyba w lusterku widać i od czasu do czasu -nawet patrząc co jedzie za mną- widzi przecież..
Nie wiem co powiedzieć.. Straszna tragedia..
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Od razu mówie że nie bronie tego gościa 
Mi się wydaje że to jest też po części wina naszego zabiegania. Gdy dążymy do zapewnienia bytu naszej rodzinie. Cały czas w biegu nie mamy czasu nanic. Jak sama Carinka zauważyła po obejrzeniu filmu że bardzo mało czasu poświęcamy ludzią w naszym otoczeniu. I dopiero gdy na chwile przystopujemy to dopiero wtedy zauważamy jak zycie i udzie przelatują nam przez palce.
Co do tego że nikt nie zauważył dziecka w aucie pod fabryką to mogę w to uwieżyć. U mnie w fabryce pracuje coś koło 2 tyś ludzi i jakbym przyjechał na parking z maluchem w środku to też nikt by go nie zauważył bo zwyczajnie nikt tam nie chodzi.
Drugi aspekt może być taki że zaraz go w pracy zagonili do roboty i w wirze tego wszystkiego zapomniał o dziecku.
Ale macie racje ja sobie tego ie wyobrażam jak można właśne dziecko zostawić w aucie. Tego chyba nie da się pojąć.
Z tego co mi kolega powiedział to facet już zgłupiał i zabrali go do szpitala psychiatrycznego. Ale nie wiem na ile to est prawdą.
Może jakimś rozwiązaniem było by utworzenie przedszkoli na terenie dużych zakładów. Tam rodzice mogliby zaostawiać swoich milusińskich.
Tragedia jest wielka ale to i tak nie nauczy ludzi zostawiać swoje dzieci w autach tak samo jak i zostawiają w nich swoje zwierzęta. Ale o tym się już nie mówi
Mi się wydaje że to jest też po części wina naszego zabiegania. Gdy dążymy do zapewnienia bytu naszej rodzinie. Cały czas w biegu nie mamy czasu nanic. Jak sama Carinka zauważyła po obejrzeniu filmu że bardzo mało czasu poświęcamy ludzią w naszym otoczeniu. I dopiero gdy na chwile przystopujemy to dopiero wtedy zauważamy jak zycie i udzie przelatują nam przez palce.
Co do tego że nikt nie zauważył dziecka w aucie pod fabryką to mogę w to uwieżyć. U mnie w fabryce pracuje coś koło 2 tyś ludzi i jakbym przyjechał na parking z maluchem w środku to też nikt by go nie zauważył bo zwyczajnie nikt tam nie chodzi.
Drugi aspekt może być taki że zaraz go w pracy zagonili do roboty i w wirze tego wszystkiego zapomniał o dziecku.
Ale macie racje ja sobie tego ie wyobrażam jak można właśne dziecko zostawić w aucie. Tego chyba nie da się pojąć.
Z tego co mi kolega powiedział to facet już zgłupiał i zabrali go do szpitala psychiatrycznego. Ale nie wiem na ile to est prawdą.
Może jakimś rozwiązaniem było by utworzenie przedszkoli na terenie dużych zakładów. Tam rodzice mogliby zaostawiać swoich milusińskich.
Tragedia jest wielka ale to i tak nie nauczy ludzi zostawiać swoje dzieci w autach tak samo jak i zostawiają w nich swoje zwierzęta. Ale o tym się już nie mówi
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Kris - ale takie przedszkola były i świetnie sobie dawały radę, niestety przyszedł niż i zwyczajnie takie przedszkola zamykano.
A o zwierzętach tez się mówi, przynajmniej ja słyszę. Czy w radio, czy widzę w internecie ... czy w tv.
Oczywiście, że nie nauczy, już wczoraj policja uwolniła z samochodu zamlniętego kolejnych dwóch chłopców.
A o zwierzętach tez się mówi, przynajmniej ja słyszę. Czy w radio, czy widzę w internecie ... czy w tv.
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Mówi sie i o zwierzętach... Nawet jest podawane by dzwonić jak coś...
Ale przecież miał chyba przerwę jakąś albo coś...
No nie wierze, że nawet żona się nie spytała czy odwiózł dziecko
Ale przecież miał chyba przerwę jakąś albo coś...
No nie wierze, że nawet żona się nie spytała czy odwiózł dziecko
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Tak wspomną coś od czasu do czasu o zamkniętym zwierzaku ale tylko wtedy kiedy ktoś to zgłosi i nagłośni tą sprawę. A ile juz było wywiezionych zwierząt po cichaczu bo właściciel się nie przyznał ?????
Had można teraz gdybać czy miął przerwe czy nie. Czy miął telefon przy sobie czy nie. I co takiego robił że zapomniał o dziecku.
Prawda jest taka że dziecka nie powinno się nigdy zostawiać samego w samochodzie
Had można teraz gdybać czy miął przerwe czy nie. Czy miął telefon przy sobie czy nie. I co takiego robił że zapomniał o dziecku.
Prawda jest taka że dziecka nie powinno się nigdy zostawiać samego w samochodzie
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Nie wiem jak to komentować....
Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby wioząc dziecko zapomnieć o nim czy wysiadając z samochodu nie zauważyć dziecka w samochodzie?
Dla mnie to niepojęte...
a znowu się czyta, że koleś poszedł sobie na zakupy - niby na chwilę - dwóch synów zostawił w samochodzie... a ok. godz go nie było... Gdzie ci ludzie mają głowy?
Swoją drogą zwierząt też nie powinno się zostawiać - ono też cierpi. A widziałam niedawno - kobieta na spacerku była z pieskiem i miała takie poidełko dla psów - wielkość butelki mniejszej mineralnej - z rynienką, z której pies się mógł napić...więc można, jak się chce
Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby wioząc dziecko zapomnieć o nim czy wysiadając z samochodu nie zauważyć dziecka w samochodzie?
Dla mnie to niepojęte...
a znowu się czyta, że koleś poszedł sobie na zakupy - niby na chwilę - dwóch synów zostawił w samochodzie... a ok. godz go nie było... Gdzie ci ludzie mają głowy?
Swoją drogą zwierząt też nie powinno się zostawiać - ono też cierpi. A widziałam niedawno - kobieta na spacerku była z pieskiem i miała takie poidełko dla psów - wielkość butelki mniejszej mineralnej - z rynienką, z której pies się mógł napić...więc można, jak się chce
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Jak dla mnie to dziecka się ogólnie samego nie zostawia, tak.
Ooo inaczej w domu,jak jest większe, ale to i tak człowiek się martwi i myśli czy wszystko ok.
No jak my ostatnio szliśmy z Baronem, to normalna wodę kupiliśmy, laliśmy na rękę i on z ręki pił
Ooo inaczej w domu,jak jest większe, ale to i tak człowiek się martwi i myśli czy wszystko ok.
No jak my ostatnio szliśmy z Baronem, to normalna wodę kupiliśmy, laliśmy na rękę i on z ręki pił
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
A ja nawet jestem w stanie zrozumiec.jak nie wozil co dziennie...poza tym zycie w ciaglym biegu, dziecko moglo zasnac.Do tego pewnie zmeczenie...Wyszedl zamknal pilotem ...zajal sie praca...
Taki glupi blad,nierozmyslnosc a taka tragedia.
Mysle, ze to dla niego najwiekszy koszmar jaki przezyl.Poza tym kim jestem by go oceniac za to co sie stalo.Jednak w moich oczach tu zawiodlo wiele zeczy ale i tak to inna sytuacja~ gdy tak jak wczoraj rodzice zostawili 3 i 4latka swiadomie w aucie.Bo to miala byc chwila a trwalo 40min.Dobrze ze ktos zareagowal...
Ale nie wyobrazam sb tego ojca gdy nieswiadomy tego otworzyl auto...
wspolczuje.Poniewaz to z nim bd do ostatnich dni...
Taki glupi blad,nierozmyslnosc a taka tragedia.
Mysle, ze to dla niego najwiekszy koszmar jaki przezyl.Poza tym kim jestem by go oceniac za to co sie stalo.Jednak w moich oczach tu zawiodlo wiele zeczy ale i tak to inna sytuacja~ gdy tak jak wczoraj rodzice zostawili 3 i 4latka swiadomie w aucie.Bo to miala byc chwila a trwalo 40min.Dobrze ze ktos zareagowal...
Ale nie wyobrazam sb tego ojca gdy nieswiadomy tego otworzyl auto...
wspolczuje.Poniewaz to z nim bd do ostatnich dni...
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Dla niego to na pewno trauma, i pytanie czy się z tym pogodzi.
i czy bedą razem, bo jeszcze czy ona mu wybaczy.
i czy bedą razem, bo jeszcze czy ona mu wybaczy.
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Poki co jest w szpitalu psychiatrycznym i jak znam zycie to ich zwiazek sie rozpadnie.Bo on sam sb tego nie wybaczy...
a od dnia wypadku sie nie odezwal slowem...
chyba, ze maja drugie dziecko.To moze ich w jakims stopniu polaczyc...
a od dnia wypadku sie nie odezwal slowem...
chyba, ze maja drugie dziecko.To moze ich w jakims stopniu polaczyc...
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: śmierć 3 letniego dziecka zamkniętego w samochodzie
Wie ktos coś jak się dalej toczą losy tej rodziny?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość