Halinko, tak mocno dmuchasz że nawet do mnie słoneczko doszło
Rano wyprałam prześcieradła, powiesiłam na lince i ledwo doszłam do domu to wracałam po pranie bo zaczęło padać.
Rozwiesiłam w domu a po jakimś czasie słoneczko wyszło, znów powiesiłam na lince i już mam suche
Halinko, u nas sami swoi, tylko dzieci z rodzinami i jest 16 osób... Zamówiłam tort marczello i ja zrobię 3-bita a tak to będzie grill.
Niech przyjadą już na obiad, zjedzą, wypiją kawę i do domu. Teściowa mówi żadnego alkoholu bo im tylko potem odbija i są żale, kłótnie. A teściowa w niedzielę jedzie na jakiś tam zjazd Kaszubów czy coś w tym stylu więc jupiiii będzie niedziela w spokoju
Zresztą dziś też o 11 pojechali i nie prędzej jak za godzinę wrócą, jutro z tego co mówili też jadą do Gdyni a ja mam spokój w domu
Teściowa jeszcze przed wyjazdem ugotowała żurek więc obiad mam też z głowy
Tamirko, no nie przesadzaj, Ty i Willy? Nie masz aż takiej nadwagi, nie przesadzaj....
Kurcze, ja nie umiem pływać.... wiem, mieszkać nad morzem i nie umieć pływać to coś dziwnego ale ja zawsze się bałam wody...

